Dodaj do ulubionych

PAŹDZIERNIK 2003 :)))))))))

20.10.03, 15:46
Jestem mamą 2 tygodniowej córeczki Klaudiismile Urodziła się 6.10.2003r o godź
23-55 w poniedziałek.Jest zodiakalną Wagą.Dużo spi,prawie cały czas.Muszę ją
wybudzać do karmienia.A jak czują się wasze maluszki? Karmicie piersią?
Czego unikacie w diecie?

Pozdrawiam
matusia z Klaudią
Obserwuj wątek
    • hanka03 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 24.10.03, 11:11
      Moja corcia tez urodzila sie 06.10, nad ranem, w Warszawie. Karmie ja piersia,
      ok. 7-8 razy w ciagu dnia i dwa razy w nocy. Ma dosc zmienne nastroje -
      niekiedy przesypia wiekszosc dnia, innym razem spi tylko na spacerze. Nocki,
      po wieczornej kapieli, ktora bardzo lubi (i krzyku podczas ubierania)
      przesypia grzecznie, budzi Ja tylko mokra pielucha albo glod. Zasypia ok. 22 i
      spi do 7-8 rano.
      Do tej pory jem to wszystko, co mi wolno - czyli daruje sobie rosliny
      straczkowe, kapuste, grzyby, mleko - tylko 1 filizanka do sniadania, zadnych
      owocow pestkowych, unikam czekolady.
      Od czasu do czasu pojawiaja sie na buzi Malej drobne krosteczki - ale to
      pewnie tradzik niemowlecy. Za tydzien mamy pierwsza kontrolna wizyte u
      pediatry w przychodni.

      Mnni natomiast doskwiera zmeczenie i... tesknota za praca, ludzmi, ruchem.
      Jestem z Mala caly dzien w domu, maz wraca wieczorem, jemy obiad, kapiemy Mala
      i potem przez godzine je i zasypia przy piersi. I tak codziennie smile

      A Ty i Twoj maluch, jak sie macie?
      Pozdrawiam,
      Hanka
      • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 24.10.03, 16:28
        Cześć Hanka!
        Ciesze się,że napisałaś.Ja moją córkę karmię mniej więcej co 3 godziny,zdarza
        się,że i co 2.Malutka jest raczej śpiochem,zauważyłam,że jak coś ją w brzuszku
        kręci,wtedy zaczyna się wiercic i niecierpliwić,ale na szczęście to nie kolka.
        W nocy budzi się około 2,3 razy.W ogóle jest grzeczna,mało płacze,jak już to
        jest to wołanie.
        Wczoraj i dzisiaj rozpoczęłam werandowanie Klaudii.Małej się chyba podobało,bo
        spała cały ten czas.Jutro chcę zabrac ją na pierwszy,prawdziwy spacer.Mam
        wątpliwości ile powinien trwać.No zobaczymy,może około 40 minut?
        Ja uważam na swoją dietę,raz dziennie zjem jogurt,piję kawę inkę z dodatkiem
        mleka,unikam kapusty,cebuli,czekolady(choć ją uwielbiam).Mam tylko problem z
        dobraniem menu dla całej rodzinki.Mam też synka 3 letniego,więc muszę patrzeć
        co ugotować,żeby i jemu smakowało.Ostatnio brakuje mi pomysłów.Nie wiem co
        robić,żeby wszystkim dogodzić.

        Ja też chwilami czuję się bardzo zmęczona,ale każdy uśmieszek na buźce Klaudii
        jest cenniejszy,niz moje niewyspanie.Powoli przyzwyczajam się do takiego rytmu
        dnia.
        Klaudia nie za bardzo lubi się kąpać,ale za to później jak śpi........
        Staram się,aby mała nie zasypiała przy piersi.Jak widze,że już się
        najadła,kładę małą na ramieniu,ażeby odbiła.Za chwilę wkładam ją do łóżeczka.

        Pozdrawiam i czekam na inne mamy,które chcą się podzielić radościami i smutkami
        dnia codziennegosmile

        matusia z Klaudią
        • dwoda Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 24.10.03, 17:15
          Witajcie mamusie.Widzę , że jak na razie nasze grono składa się z dziewczynek
          urodzonych 6.10.Pozdrawiam Cię matusiu i Klaudię i Ciebie Haniu ,tylko nie wiem
          jak ma na imię Twoja córcia, może mi umknęło.Moja Zuzanka urodziła się w
          tatusiowe imieniny o godz.1.15 ( wie dziewczyna jak pozyskać sobie mężczyzn,
          choć myślę , że i bez tego tata byłby wniebowzięty , po czterech synach).Ważyła
          3050 i miała 53 cm.Jest grzecznym dzieciątkiem , co nie jest bez znaczenia przy
          mojej licznej gromadce.Co do diety to niczego sobie nie odmawiam może dlatego ,
          że nigdy nie przeżyłam problemu kolki u moich dzieciaków.Myślę , że są dzieci
          szczególnie na dietę mamy wrażliwe ale i są takie , przy których nie trzeba na
          nią szczególnie uważać.(oczywiście nie mówię o kapuście , roślinach
          strączkowych, choć na przykład pierogi z grzybami już jadłam i nie zaszkodziły)
          Na pierwszym spacerku byłyśmy w 10 dniu życia Zuzi(ok.godziny) a teraz nasze
          spacery przy sprzyjającej pogodzie trwają do dwóch ( przy powolnym tempie
          chodzenia mojego 21 miesięcznego Jasia krótszy spacer jest niemożliwy ale i tak
          podziwiam go za wytrwałość).Co do nocnego spanka to Zuzia budzi się podobnie
          jak Klaudia 2-3 razy , ale je i śpi dalej .Z piersiami nie mam problemów ale
          przecież jeszcze 9 miesięcy temu karmiłam Jasia. Na razie kończę bo Zuzi daje o
          sobie znać .Dorota
          • asiulek7 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 24.10.03, 17:48
            Witajcie!
            Moja Paulinka przyszła na swiat 17.10. o godz. 23.05 - 4200 g i 54 cm
            Jest grzeczna, w nocy budzi się 1-2 razy, je, a potem słodko śpi.
            Na razie jem gotowane mięsko, ryż, ziemniaczki, gotowaną marchewkę i surową
            też, pozwalam sobie na drozdzóweczkę... w sumie unikam mocnych przypraw i tego,
            co wcześniej wymieniałyście... Czy można pić sok jabłkowy?
            • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 25.10.03, 09:37
              Witajcie nowe mamusie asiulek i dwodasmile
              Jeśli chodzi o sok jabłkowy,wzoraj pozwoliłam sobie na szklankę.Myślę,że można
              go pić.Też lubię gotowaną marchewkę na gęsto z masełkiem.Często jadam rosół.
              Dziewczyny pijecie kawę? Ja mam w domku bezkofeinową.

              Jak narazie same dziewczynki,może dołączą do nas również chłopcy?

              Dwoda podziwiam Cię,masz kilkoro dzieciaczków,ja przy dwójce czasem siły nie
              mam.Mój Mateusz ma trzy lata,jest troszkę rozpieszczony.Na szczęście moja
              Klaudia dużo śpi,wtedy mogę zrobić w domu co nieco.Wasze dzieci też dużo śpią?
              Moja Klaudia prawie nie płaczesmileJest śpiochem!

              papa pozdrowienia
    • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 27.10.03, 23:18
      Witam smile
      Dolaczam do Waszej gromadki. Moja corcia urodzila sie 21.10 o godz. 12:05. SPi
      prawie caly czas, w dzien i w nocy. Nawet na karmienie nie moge jej dobudzic,
      czekam az sama sie rozbudzi i zawola. Dzisiaj kapalismy mala w krochmalu, bo
      skorka zaczela jej schodzic z brzuszka i miala takie czerwone plamki na calym
      ciele. Zobaczymy jak bedzie wygladala jutro.
      Ile wasze dzieci siedza przy piersi? JA sie zastanawiam czy moja corcia za
      krotko nie ssie, od 10 minut do 25 w porywach smile
      Karmie piersia, i wlasnie zmagam sie z nawalem pokarmu. Kiedy mija? smile
      A ja unikam pomidorow, ponoc po nich dzieci maja kolke albo jakies uczulenia.
      Wole nie ryzykowac.

      POzdrowionka dla Was i dzieciaczkow

      Justyna z Malgosia
      • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 10:20
        Witaj jusyna79smile
        Jeśli chodzi o karmienie to moja mała Klaudia nie siedzi cały czas przy cycusiu.
        Około 10 minut ssie,a później sama puszcza i najczęściej zasypia.Zawsze po
        karmieniu kładę sobie małą na ramieniu,ażeby odbiła.Ostatnio zauważyłam ,że
        częściej czuwa.Ja miałąm nawł pokarmu przez tydzień,teraz już się to
        ustabilizowało.Jedna pierś jest częściej ssana od drugiej,muszę to wyrównać.
        Klaudia wczoraj skończyła 3 tygodnie i poraz pierwszy była na spacerze.A Wy
        dziewczyny byłyście już na pierwszym spacerku,ile jesteście na dworze?

        Pozdrawiam wszystkie mamusiesmile

        matusia z Klaudią
        • aha12 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 13:31
          Cześć. Dołączam się do grupy. Mój synek urodził się 16.10. o 15.50 z wagą 4390.
          Jest narazie ani spokojny ani płaczliwy, właściwie ma chwile i takie i takie.
          Mam nadzieję że się nie pogorszy. Mój pierwszy syn dał nam do wiwatu oj
          bardzo!!! Właśnie się obudził więc lecę go nakarmić. A na spacerku już byliśmy.
          Pozdrawiam wszystkie mamy. Aga.
          • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 15:17
            Witamy w grupie aha12smile
            Nareszcie pojawił się w naszym wątku chłopiec-jak narazie jest rodzynkiemsmile
            Spory syneksmile
            Przed chwilą mąż wraz z moim 3 letnim synkiem poszli na spacerek z
            Klaudią.Lepiej późno niż wcale.Ciekawe czy małą nie będzie płakać,bo
            wyjeżdżając z domu nie spała.Jak sobie przypomni o cycusiu to może płakać.
            Mam pytanie czy kąpiecie swoje dzieciaczki codziennie,czy co drugi dzień?

            Całuski
            • syla33 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 16:42
              Witam
              no to i my sie dolaczamy, ja urodzilam 14 pazdziernika corke Basie, ktora
              wazyla 2940g i 53cm dluga. W porownianiu z jej starszym bratem jest kochanym
              dzieckiem, malo placze, sporo spi i tez je. Wczoraj wieczorem jak przyssala sie
              do piersi to nie moglam jej wyciagnac, trwalo to godzine. Czas jedzenia wynosi
              okolo 15 minut. Dzisiaj skonczyla dwa tygodnie i pierwszy raz wyszlysmy na 15
              minutowy spacer. W nocy je tylko raz (okolo 3) a potem okolo 7. Powoli odczuwam
              zmeczenie i nie wyspanie a na dodatek juz drugi dzien boli mnie glowa. A co do
              kapieli to robimy to tak co dwa dni, mamy jeszcze nieodpadniety pepek.
              Caluski
              • asiulek7 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 17:04
                Witajcie,
                nas czeka pierwszy spacer pod koniec tygodnia, akurat Paulinka skończy 2
                tygodnie.
                Na pupie mojego Maleństwa pojawiła się pokrzywka. Dziewczyny poradźcie, jak z
                tym walczyć? Używamy Pampersów... moze zmienić pieluchy, może stosować
                zamiennie z tetrą. Proszę, proszę, pomóżcie.
                A.
                • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 20:20
                  Hej!

                  Też chciałam się do Was dołączyć. Co prawda moje maleństwo nie urodziło się w październiku jednak na październik miała termin.
                  Matyldzia przyszła na świat 28.09 (dzisiaj mija miesiąc jak jest już z nami) 3 tygodnie za wcześnie. Była malutka (52 cm i 2950 g), chociaż jak na wcześniaczka to całkiem spora kobietka smile

                  W tej chwili kruszynka waży 4050 g i jest długa na 58 cm. Ssie tylko 10 do 15 minutek, a później rozgląda się wokoło. Martwiłam się ponieważ strasznie jej się ulewa, jednak pani doktor mnie uspokoiła, ważąc Matusię i stwierdzając, iż dobrze przybiera na wadze więc prawdopodobnie za dużo zjada. Zaleciła noszenie małej w pozycji pionowej przez pół godzinki po jedzeniu, więc nosimy, jednak moje ręce powoli zaczynają się buntować smile

                  Co do diety to na początku starałam się jeść to co zalecane, jednak moja morfologia spadała w dół w niebezpiecznym tępie i zaczynałam tracić pokarm, w tej chwili zaczynam jeść normalnie (czyli tak jak zawsze jadłam). Matusia dobrze znosi moją nową dietę - na szczęście smile Co do soków jabłkowych to można pić na 100% to był jedyny napój który pozwolono mi pić w szpitalu (można jeszcze sok z czarnej pożeczki i aronii jednak te trzeba najpierw rozcieńczyć)

                  Na spacerki chodzimy prawie od początku - Matusia miała tydzień jak wyszła na pierwszy spacerek 15 minutowy smile a kąpiemy małą co drugi dzień. Co do pokarmu to najpierw miałam przez tydzień za mało, później przez tydzień nawał, kolejny tydzień był normalny, a ostatnio znowu go brakowało i goniłam ziółkami mlekopędnymi. W tej chwili uż znowu wróciło wszystko do normy.

                  Kończę już się rozpisywać - pewnie trochę Was znudziłam smile
                  Pozdrawiam październikowe maleństwa.
                  Mam nadzieję, że pozwolicie nam z Wami zostać.

                  Marta i Matylda
                • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.10.03, 20:31
                  Asiulek,
                  jeżeli używasz chusteczek do pupy to najpierw spróbuj odstawić je i przemywać pupkę wodą i wacikami. Jeżeli używasz wody to odstaw Pampersy i przejdź na inne pieluchy lub samą tetrę na kilka dni. Może to być uczulenie na pieluszki (moja Matusia ma uczulenie na pieluszki Libero i produkty firmy Johnson?s baby), żeby złagodzić podrażnienia polecam Sudocream lub Bepanthen, ten drugi jest też doskonały na piersi. Mam nadzieję, że choć trochę się przydadzą te rady

                  Marta i Matylda
    • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 29.10.03, 08:00
      Witajcie kolejne mamusie syla33 i bmartasmile
      Fajnie,że jest nas coraz więcej.Bmarta Twoją córeczkę nazywasz tak jak mój nick
      hihi.Ja też urodziłam malutką kruszynkę 3 tygodnie przed czasem,ważyła 2500 i
      mierzyła 49 cm.Tak więc jest mniejsza od Twojej córeczki.Bardzo się ciesze,że
      jest nas coraz więcej i nie robi żadnej różnicy fakt,że urodziłaś pod koniec
      wrześniasmile
      Syla 33 może pokrzywka o której piszesz jest spowodowana występującym w
      pieluszkach aloesem? Czasami niektóre dzieci właśnie aloes uczula.
      Spróbuj tetrę,narazie zrezygnuj z Pampersów,może przejdź na Huggies?
      Ja stosuję maść Linomag.Może brzydko pachnie i jest tłusta,ale moim zdaniem
      jest naprawdę dobra.Jak mój synek był malutki,zawsze używałam tej maści i nigdy
      nie miał ani jednego odparzenia,czy wypryska.Natomiast po kąpieli używam oliwki
      Niwea z kiełkami pszenicy.
      Ja też miałąm nawał pokarmu w 3 dobie,lekką temperaturę 37,5,a teraz z kolei
      mam inny problem.Od pewnego czasu moja lewa pierś jest ciągle przepełniona
      mlekiem.Często ją podawaam ,aby mala ją opróżniała,a w konsekwencji ta druga
      pierś jest duzo mniejsza i jest miękka.Nie wiem co robić,żeby nie stracić
      pokarmu z prawej piersi.A niestety mała nie chce opróżniać dwóch,bo najada się
      z jednej.UFF ......ale namieszałam,nie wiem,czy mnie ktoś zrozumie?

      Pozdrawiam serdecznie
      matusia z Klaudią(ma już 3 tygodnie)smile
      • asiulek7 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 29.10.03, 13:57
        Witajcie, dziękuję za rady. Teraz przemywam pupę przy każdej zmianie pieluszki
        letnią przegotowaną wodą, potem puder Nivea (roztarty najpierw na dłoniach,
        żeby nie tworzyły się grudki na ciałku), w ciągu dnia staram się zakładać
        tetrową pieluszkę. A zamierzamy kupić jakies inne pieluszki tak na próbę... i
        sprawdzić...
        Dziś odpadł Paulince kikut od pępka... dziewczyny, czym przemywać tę rankę...w
        szpitalu mówili, ze nadal spirytusem...
        Pozdrawiam.
        Asia
    • dwoda Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 29.10.03, 15:30
      Witam! Wczoraj byłam z Zuzia na pierwszej wizycie u pediatry.Malutka po trzech
      tygodniach przybyła z 2900 wagi wypisowej do 3800.Pediatra zachwycona , nie
      ukrywam , że ja tez.Zuzanka dostała witaminy , po 2 krople dziennie
      A+D3.Obserwujemy ją po wskazaniach szpitalnych w kierunku dysplazji , choć
      lekarka stwierdziła , że wręcz przeciwnie nóżki odwodzą się jej aż za bardzo ,
      co oczywiście tez nie jest dobrze .Może rzeczywiście dziewczynki są bardziej
      podatne na dysplazję , z chłopakami nie miałam tego problemu .Ale cóż dziecko
      dziecku nierówne.Martwi mnie co innego , Zuzia ma od urodzenia na karku
      znamię ,lekarka stwierdziła wczoraj ,że to naczyniak i do roku powinien się
      wchłonąć.Jeśli nie trzeba będzie konsultować z chirurgiem .Czy spotkałyście się
      kiedyś z takim problemem.Jest to płaska czerwona plamka wielkości 10 groszy z
      lekkim ogonkiem (jak za kometą).Co do kąpieli , to kąpię Zuzię
      codziennie .Często jej się ulewa i trochę nie wyobrażam sobie mimo
      każdorazowego umycia buzi i przebrania jej po takim incydencie , nie umyć ją
      wieczorem ( nie wspomnę o narządach płciowych)Choć rzeczywiście niekiedy padam
      na nos i nie mam na to ochoty ( dobrze , że mój 12 latek bierze ze sobą do
      kąpieli najmłodszego Jasia)Na wszelkie wypryski skórne zaradziliśmy kremem
      Oilatum i po kąpieli smaruję nim całą Zuzię.Gdy się skończy ze względu na jego
      wysoką cenę przerzucimy sie na oliwę z oliwek.Zuzka będzie juz starsza i może
      jej skóra nie będzie tak wymagająca.Do wanienki natomiast dolewam odrobinę
      Balneum Hermal( z braku czasu nie mogę pozwolić sobie na każdorazowe
      przygotowywanie krochmalu). Pozdrawiam Was wszystkie .Dorota
      • jokky Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 01.11.03, 22:46
        cześć, wreszcie Was znalazłam i chciałabym dołączyć. Urodziłam 10.10 o godz.
        15:45 w szpitalu Narutowicza w Krakowei synka -Kamila - waga 3250, dł.54 cm.
        Wczoraj skończył 3 tygodnie. Jest strasznym żarłoczkiem i cały czas by jadł.
        |Karmię go piersią, ale ze względu na jego spust czasem tak bolą mnie piersi,
        że dokarmiam go butelką. na szczęście nie często - dotąd zdarzyło mi się to 5
        razy, więc średnią mam niezłą. Oprócz bólu nie mam problemu z piersiami -
        ominął mnie nawał i zastój. Pokarm cały czas mam, tylko te spękane brodawki...
        Kąpiemy się codziennie, Kamil to uwielbia, dopóki jest w wannie. Jak go
        wyjmuje zaczyna się krzyk. Niestety od wczoraj mamy problem z pupą - nie wiem
        co zrobić, to straszne tak patrzeć na zaczerwienioną skórę mojego maleństwa.
        Na razie stosuję bephanten, mam nadzieję że pomoże.
        Całuski dla wszystkich mam i dzieciaczków
        • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 02.11.03, 11:11
          Witaj Jokky smileFajnie,że do nas dołączasz,czym nas więcej tym lepiej.
          Smaruj brodawki swoim pokarmem i często wietrz piersi,podobno to najlepsze
          sposoby,aby brodawki doszły do siebie.
          A ja muszę sie pochwalić.Moja córeczka wczoraj i dzisiaj z rana obdrzyła mnie
          uśmieszkiem.Nie jestem do końca pewna,czy jest to świadomy uśmiech,ale chyba
          tak,bo patrzyła mi się najpierw w oczy,a później się uśmiechnęła hihihi......
          Jestem szczęśliwasmile)))
          Dziewczyny jak ubieracie teraz swoje dzieciaczki,kiedy temperatura sięga
          powyżej 10 stopni? Ja już zgłupiałam jak ubierać Klaudię.Kombinezon raczej
          odpada,mam taki grubszy sweterek,chyba w to małą dzisiaj ubiorę?

          Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusiesmile

          matusia z Klaudią ur 6.10.2003r
        • gonia_1 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 02.11.03, 13:04
          jokky napisała:

          Niestety od wczoraj mamy problem z pupą - nie wiem
          > co zrobić, to straszne tak patrzeć na zaczerwienioną skórę mojego maleństwa.
          > Na razie stosuję bephanten, mam nadzieję że pomoże.

          Jeśli nie pomoże spróbuj zastosować Sudocrem - ja wklepuję codziennie po
          kąpieli odrobinę w pupinę i nie ma sladu podrażnienia.
          Powodzenia
          Gonia
        • asiulek7 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 03.11.03, 11:15
          jokky napisała:

          Niestety od wczoraj mamy problem z pupą - nie wiem
          > co zrobić, to straszne tak patrzeć na zaczerwienioną skórę mojego maleństwa.
          > Na razie stosuję bephanten, mam nadzieję że pomoże.
          > Całuski dla wszystkich mam i dzieciaczków

          Mojej córeczce pomogło przemywanie pupy przegotowaną wodą przy każdej zmianie
          pieluszki, osuszanie, a potem delikatne pudrowanie Nivea Baby.
          A na popękane brodawki polecam maść PureLan (Medela). Nie trzeba go jej zmywać
          przed karmieniem. Mnie pomogła ta maść, zagoiły się brodawki.
      • luwoz Re: do DWODY 07.11.03, 16:24
        naczyniaczki są nieszkodliwe. Musisz obserwować czy nie rośnie, uważać w czasie
        ubierania, nie drapać, unikać urazów, niczym nie smarować. Powinien zniknąć bez
        leczenia do ok.roku, najpierw pośrodku pojawi się biała kropeczka- naczyniak
        będzie wyglądał jak tarcza strzelnicza i zacznie się wchłaniać. Takie zmiany
        rzadko wymagają interwencji chirurga, tylko gdy są w miejscach szczególnie
        narażonych na np. otarcia.
        A przy okazji, Dominika urodziła się 10 października o 23:15, ważyła 2320,
        długa 51 cm. Je tylko z piersi i niestety lubi sobie czasem pokrzyczeć na
        rodziców. Oprócz tego, to moje, obecnie, 3000 gramm absolutnego szczęścia. LU
    • gonia_1 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 02.11.03, 12:56
      Witajcie,
      dzisaj właśnie o 7.30 skończyliśmy szczęsliwie pierwszy miesiąc wspólnego
      życia ze Stasiem (2.10.2003, 3540g, 55 cm w szpitalu na Madalińskiego w
      Warszawie). Pradopodobnie z tej okazji domagał się cycucha w nocy co godzinę -
      dokładny ten nasz ssak-cyckarz, że aż strach. Mamusia w związku z powyższym
      sama nie wie co w te dwie wolne godziny zrobić - czytać, pisać, spać, gotować?
      Mały terrorysta śpi smacznie w wozku na balkonie (niestety pogoda pokrzyżowała
      nasze spacerowe plany - a spacerujemy dzielnie do 3 godzin co dzień) i zbiera
      siły na kolejne jedzonko. Widać zresztą efekty, na rączkach i nóżkach
      dorobiliśmy sie całkiem pokaźnych wałeczków, w waga od wyjścia ze szpitala
      skoczyła o ponad kilogram. Na razie nie męczą nas kolki(może ich unikniemy),
      jedynie bączki, z którymi walczymy czasem z większymi a czasem mniejszymi
      efektami. A jak Wasze doświadczenia bączkowe? Może odezwą się także inni męscy
      dyskutanci?
      Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i ich okruszki.
      Gonia i Staś
      • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 03.11.03, 19:31
        Witam smile

        Jesli chodzi o baczkowanie to moja Gosia ostatnio strasznie sie spina, napina,
        steka, zeby zrobic kupke lub baczka puscic, az mi szkoda na nia patrzec,
        wyglada jakby sie strasznie meczyla sad I to tylko w dzien, w nocy spi nawet
        sie nie ruszy. No chyba, ze do cyca smile
        Poza tym dobrze wszystko. W dzien potrafi jesc co godzine i czasem nie mam
        czasu nawet sama co zjesc, bo nim cos zaczne to mala juz wola..

        Czas by zaczac werandowanie. Jutro Gosia konczy dwa tygodnie. NO i spacerki.
        Juz sie nie moge doczekac. Sama chetnie wyszlabym na powietrze.

        Ale corcia i tak jest grzeczniutka, nic nie placze, w nocy spi po 3-4 godziny
        jednorazowo, wiec sie wysypiam smile

        A jak tam Wasze dzieciaczki??

        Pozdrowionka
        Justyna i Malgosia (21.10.2003)
    • gonia_1 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 02.11.03, 13:00
      Do Jokky,
      dodam tylko zdanie na temat zaczerwienionej pupy - bardzo skuteczny w walce z
      takimi historiami jest Sudocrem. Ja wklepuję Małemu raz dziennie po kąpieli w
      pupinę i nie ma sladu podrażnienia. Spróbuj.
      Gonia
    • aga_paduch Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 02.11.03, 19:14
      Witam wszystkie mamy,

      Jestem mamą 9 dniowego Błażejka. Urodził się 24.10.2003 o godz. 23.20 w
      szpitalu św. Zofii w Warszawie. Ważył 4230 i mierzył 60 cm.
      Jest małym żarłoczkiem, wścieka się i rzuca się na pierś. Trochę mi pogryzł
      brodawki. W nocy budzi się 2 razy na jedzonko. Staram się go karmić co 3
      godzinki, czasami wychodzi częściej. Przy cycu spędza czas ok. 30 min.

      Pozdrawiam,
      Aga
      • jokky Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 03.11.03, 12:44
        Dziewczyny, dzięki za rady. Sudocrem został szczęśliwie zakupiony, od dzisiaj
        zaczynamy smarowanie. Oby pomogło !
        Co do ubierania maleństwa na spacerki - dostałam od mamy pajacyk zrobiony z
        dość ciepłego polaru. Wkładam go Kamilkowi na to w czym jest w domu i
        dodatkowo przykrywam kocykiem. Takie okrycie chyba mu wystarcza, w każdym
        razie kark ma ciepły, nawet rączki też.
        Pozdrawiam wszystkich,
      • margo.p Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 01.02.04, 12:45
        Cześć
        Moja Ala też urodziła się 24.10.2003 o 12.15. Ważyła 3470 i 54 cm. Teraz ma już
        3 m-ce i 1 tydz.. Kiedt tydzień temu byłyśmy na szczepieniu to ważyła 6100, a
        jak tam twój maluszek. Jutro jednak znowu idę do lekarza mała ma gorączkę, a
        raczej stan podgorączkowy 37,3. Tyle tylko, że mój sarszy syn już przedszkolak
        ma ospę. Ciekawe czy mała się zarazi.
        Gosia i Ala.
    • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 04.11.03, 16:56
      Cześć wszystkim mamusiomsmile
      Dzisiaj byłam zważyc Klaudię.Przez miesiąc bez dwóch dni przytyła 710 gram.
      Teraz waży 3210,waga urodzeniowa 2500. A jak przybierają wasze maluszki?
      Wiem,ze od pół kilo do kg to jest norma.
      Za dwa tygodnie pierwsze szczepienie w przychodni,znów ją tam zważę i zmierzę.

      Pozdrawiam

      matusia+ Klaudia ur 6.10.2003 r
      • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 05.11.03, 10:14
        Hej matusia i wszystkie mamusie smile

        Moja Matusia w ciągu pierwszego miesiąca przytyła 1100 g, teraz ma miesiąc i tydzień i waży kolejne pół kilo więcej - 4550 g, i oczywiście w tej chwili sobie ssie smile))

        Wczoraj byłyśmy na rehabilitacji i okazało się, że wszystko jest w porządku, mała dobrze się rozwija, bioderka dobrze się odwodzą, a asymetria ułożeniowa przechodzi. Mała ma często leżeć na brzuszku i wykonywać jeszcze kilka ćwiczeń, a za miesiąc ja mam zadzwonić do rehabilitanta i umówić się na wizytę. Martwią mnie tylko oczka Matuśki, prawe jej strasznie ucieka i pani okulistka powiedziała, że może to być spowodowane dodatnimi mianami toksoplazmozy. Niestety nie mogła dokładnie zbadać małej wzroku i musimy jechać do Centrum Zdrowia Dziecka z nowymi badaniami toksoplazmozy (mam nadzieję tylko, że ta pani doktor się myliła).

        Pozdrawiam

        Marta i Matylda (28.09.03)
    • gonia_1 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 05.11.03, 12:14
      Witam,
      nas czeka wizyta kontrolna u ortopedy za tydzień, oczywiście ja troche
      panikuję, czy wszystko jest w porządku, ale niestety taki mam charakterek, że
      się "lubię" denerwować na zaspas. Czy coś was niepokoiło wcześniej, jeśli
      chodzi o nóżki?
      Ponieważ nasz maluch przechodził po urodzeniu trochę dłużej żółtaczkę dosyć
      szybko spadała mu waga (ciąglespał po lampach, nie budził się na jedzenie),
      ważymy go co tydzień w ramach spaceru (przychodnia jest na trasie).
      Szcześliwie rośnie jak na drożdżach - przy wypisywaniu ze szpitala ważył 3390,
      a teraz po miesiącu od urodzenia 4840 g. Cieszy mnie to tym bardziej, że ze
      względu na płaskie brodawki karmię przez kapturki i nie sprawdzają się czarne
      wizję, że dziecko nie będzie przybierała na wadze, a ja stracę pokarm - tyle
      mleczka i apetytu życzę każdej Mamusi.
      Pozdrowienia, bo woła mnie ssaczek
      M.
    • hanka03 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 07.11.03, 17:08
      Witam Matusię i resztę Emam,

      Moja Zuzia wczoraj skończyła miesiąc. Od kilku dni wyraźnie uśmiecha się do
      mamy (czyli do mnie). Moze nie są to hollywodzkie uśmiechy, ale dość wyraźne.

      Od tygodnia Mlautka postękuje przez sen - czy Wasze pociechy też wydają różne
      dziwne dźwięki kiedy śpią? Czy moze ma kłopoty z oddychaniem? Nie ma kataru i
      zachowuje się jak zawsze, tylko te postękiwania nie dają mi w nocy spać.
      Niekiedy krzyknie przez sen, ale nie budzi się. Ciekawe, czy takie maluchy
      mają już złe sny?

      Poz tym od kilku dni po karmieniu bolą mnie piersi, nie brodawki, ale całe
      piersi, jakby ktoś je bardzo mocno ściskał. Czy Wy też tak miałyście?

      Pozdrawiam wszystkie październikowe Emamy i Maluszki,
      Hanka i Zuzia (06.10.03)
      • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 07.11.03, 21:18
        Hej Hanka03smile

        Moja córeczka również od kilku dni uśmiecha się szerokosmile
        Każdej nocy kiedy mała śpi słyszę postękiwanie,jakieś burczenie,wydaje jakieś
        odgłosy.Myślę,że takie zachowanie z czasem przejdzie.To niedojrzałość
        oddechowa,napewno minie.A co do snów to pewnie mają jakieś np.o
        cycusiu,jedzonku albo śnią o przytulnym brzuszku,w którym do niedawna mieszkały.
        Piersi po karmieniu mnie nie bolą.U mnie odwrotnie podczas karmienia czuję
        silne mrowienie tak na początku,a później przechodzi.W ogóle moja mała nie lubi
        siedzieć długo przy piersi.Przez miesiąc przytyła 740 g.Wiem,że to
        niedużo,niektóre dzieci przybierają nawet 1,5 kg,ale co zrobić?
        Też bym chciała,żeby moja kruszynka więcej jadła,ale ona wyraźnie nie
        chce,wypluwa,wierci się i koniec jedzenia.
        Nie jestem do tego przyzwyczajona,ponieważ mój synek już teraz 3 letni wisiał
        przy cycu non stop.Karmiłam go ponad dwa lata,a Klaudia to śpioch.
        A jak przybierają na wadze wasze dzieciaczki?

        Pozdrawiam serdecznie mamusie i maleństwa i nową emamęsmile

        Ps. Hanka03 nasze córeczki są z tego samego dnia.Ja urodziłam o 23-55 a Ty o
        której?

        Papa całuski
        • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 07.11.03, 23:31
          Czesc smile

          Moja malutka tez sie przez sen wierci bardzo ostatnio, postekuje i pojekuje.
          Ja mysle ze to moze byc rowniez efektem niedojrzalosci ukladu pokarmowego, i
          przez sen nasze dzieciaczki pracuja nad kupka. Moja corcia nie ma kolek, tylko
          musi sie bardzo napracowac nad baczkami i kupkami. I od dwoch nocy bardzo
          niespokojnie spi.
          W srode czeka nas pierwsza wizyta u pediatry. Ciekawa jestem ile przybrala na
          wadze smile
          PIersi mnie nie bola, za to troche sutki mi dolegaja. A juz bylo tak dobrze...
          Mala zaczela mocniej ssac i musza sie widac przestawic. NO mam nadzieje, ze
          juz niedlugo smile

          POzdrowionka dla Was i Waszych maluszkow smile

          Justyna i Malgosia (21.10)
          • jokky Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 09.11.03, 15:35
            Cześć dziewczyny
            Nie mam na razie pojęcia ile mój malec przybrał na wadze. Jutro skończy
            miesiąc, za dwa tygodnie idziemy do pediatry na wizytę i pierwsze szczepienie.
            Wtedy na pewno się zważymy ! Ale oceniam przybór wagi na ok. 700 gram (tak wg
            kuchennej wagi :-} )
            Mnie też po karmieniu i w ogóle w ciągu dnia bolą całe piersi. Nie wiem od
            czego. Na początku myślałam, że to przez nowy biustonosz od karmienia, ale w
            innych mnie też boli
            Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzidziusie
            • asiulek7 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 10.11.03, 21:42
              cześć dziewczyny
              moja Paulinka też wydaje różne dźwięki przez sen... posapuje, mruczy... -
              pytałam pediatry, to normalne.
              W piątek byliśmy z małą u lekarza - w dniu wypisu ze szpitala ważyła 4050g, a
              na wizycie 4400g, pani doktor oceniła, że dobrze przybiera na wadze ( w pt.
              skończyła 3 tygodnie). I wszystko jest w porządku.
              Podajecie wit. D3? My mamy zalecenie - po 1 kropelce dziennie - profilaktycznie.
              Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki.
              Asia & Paulinka
              • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 11.11.03, 09:02
                Hej!
                Moja pani doktor zaleciła podawanie wit D3,ale aż 3 krople.Prawdoodobnie zależy
                to od wielkości ciemiączka.
                Moja córeczka rzadko woła jeść,a jak zawoła to ssie tylko 5 minut.Z tego
                wszystkiego często ja ważę.Ostatnio ważyła 3360,a przy wypisie 2500,więc raczej
                dobrze.Czy to możliwe,że się najada ssąc tak niewiele?
                A Wasze dzieci dużo czasu spędzają przy cycu?
                Moja mała potrafi przespać w nocy 6 godzin i ja jeszcze musze ją obudzić do
                karmienia.
                Czy jest któraś z was,która karmi butelką?
                Nie wstydźcie sie tego,jeśli taksmile

                matusia
                • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 11.11.03, 12:22
                  Hej!

                  Moja Matusia dostaje jedną kropelkę wit. D3, rozmawiałam z pediatrą i powiedziała, że można podawać w niektórych przypadkach nawet do 5000 jednostek dziennie (czyli do 10 kropelek)
                  Czasami Matyldzia jada z butelki, a z niedzieli na poniedziałek została całą noc z babcią, ponieważ postanowiliśmy z mężem wybrać się do kina na Enemef z Matrixem.
                  Mała bardzo ładnie u babci spała, wstała tylko raz w nocy (nie to co w domku), i rano wyglądała na bardzo zadowoloną z pierwszej nocy poza domkiem. Gdy dostała pierś rzuciła się na nią z takim samym entuzjazmem jak zawsze smile
                  Pierwszy raz dostała butlę jak jeździłam z blizną pooperacyjną do Warszawy (miała wtedy tydzień), a później dawałam jak chciałam się zorientować ile mleczka zjada naraz (u babci ostatnio pochłaniała 150 ml mleczka i dopełniała 75 ml herbatki koperkowej).

                  Pozdrawiam
                  Marta i Matylda (28.09.2003)

                  ---
                  www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=8273617
        • hanka03 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 13.11.03, 15:01
          Witaj Mautsia,

          moja córcia jest starsza - urodziła się o 2 w nocy. Myśliliśmy, że urodzi się
          w niedzielę, ale poród się przeciągnął (mimo silnych skurczy nie było
          rozwarcia).

          Pozdrawiamy smile
    • jaskierus Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 11.11.03, 19:20
      Witajcie mamusie pazdziernikowe!
      Urodzilam Kacperka 24.10 o 1:25. Wazyl 3800, mierzyl 55cm.
      Jest malym zarloczkiem, wlasciwie caly czas by wisial przy piersi, ciezko mi
      cokolwiek w domu zrobic, w zwiazku z tym zaczelam mu podawac smoczek, czasami
      zassie sie na pare minut i moge spokojnie isc do lazienki. A wy dajecie smoczek
      maluszkom?
      Nie wiem, ile aktualnie maly przybral, ale tydzien temu- czyli w ciagu tygodnia
      od wyjscia ze szpitala- 150g.
      Pozdrawiamy wszystkie mamy i maluszki1
      Jaskierek z Kacperkiem
      • hanka03 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 13.11.03, 15:16
        Ja też daję czasem smoka. Kiedy Malutka krzczy i pręży się (kupa w drodze wink
        to pomaga. Na spacerze niekiedy również, zwłąszcza, kiedy jest zimno i nie
        chcę, by miała otwartą buzię. No właśnie, ostatnio otwiera buźkę jak śpi -
        może ma kłopoty z oddychaniem? Czy Wasze Maluchy też sypiają z otwartą buzią?

        I cały czas śpi głośno - coś Jej charczy w gardełku, bulgocze, niezaleznie od
        tego, na którym boczku Ją ułożę. Przez to ja mam kłopoty ze spaniem, bo cały
        czas wydaje mi się, że zaraz się zakrztusi - tyle tych dźwięków z takiego
        małego gardełka.

        Pozdrowienia dla Was i Maluszków,
        Hanka i Zuzia (06.10.03)
    • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 12.11.03, 14:26
      Witaj Jaskierus!smile

      Ja mojej coreczce nie podaję smoczka w łózeczku,ponieważ nie masz aż tak
      silnego odruchu ssania.Nie usypia z piersią w buzi,raczej ją wypluwa.
      Jedynie na spacerku jak już mocno płacze,pomaga smoczek.

      Pozdrawiam i witam w nowym wątkusmile

      matusia z 5 tyg Klaudią
      • jokky Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 12.11.03, 23:35
        Ja podaję mojemu Kamilkowi smoczka, bo inaczej zamęczyłby mnie na śmierć. Mały
        usypiał z piersią w buzi i gdy tylko nagle buzia robiła sie pusta (czyt. ja
        wyjmowałam pierś) od razu sie budził.
        troszke sie pożalę - Kamil ma b.wysoki poziom bilirubiny, a ma ju ż miesiąc.
        Pediatra kazała mi odstawić go od piersi i od 2 dni karmię butelką. Ale piersi
        chcą mi eksplodować. Mimo że odciągam pokarm (wypożyczyłam medelę) zrobiły mi
        się guzki i potwornie cierpię. W poradni laktacyjnej pani nie posiadała się ze
        złości kiedy usłyszła zalecenia mojego pediatry (nie wolno mi karmić przez 3
        doby), kazała ogrzewać pierś i jak najszybciej wrócić do karmienia
        naturalnego. Teraz jenak najważniejsze jest żeby Kamilkowi spadła bilirubina,
        żeby próby wątrobowe były ok. Jutro mamy wizytę u lekarza, mam nadzieję, że
        będzie dobrze i wszystko będzie tak jak dawniej.
        Jokky
        • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 13.11.03, 11:08
          Hej Yokkysmile

          Będę trzymać kciuki za Twojego synka,napewno wszystko będzie dobrze.
          Dziwię się dlaczego pani pediatra kazała Ci odstawić małego od piersi.
          Ściągasz swój pokarm do butelki,czy podajesz mieszankę?
          Dobrze,że możesz dalej karmić piersią,trzymam mocno kciuki.

          Napisz jak wypadły próby wątrobowe Kamilka.

          Pozdrawiam serdecznie

          matusia z Klaudią
          • jaskierus Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 13.11.03, 16:15
            Hej dziewczyny!
            Ciekawa jestem, kiedy wasze maluszki zaczely sie usmiechac? Moj Kacperek jutro
            konczy 3 tygodnie a ja czekam z utesknieniem na usmiech, teraz wydaje mi sie,
            ze zle mu na tym swiecie, tylko placze i ma smutna minkesad I jakos ostatnio
            wydaje mi sie, ze jestem zla matka, jestem coraz bardziej zmeczona i mam coraz
            mniej cierpliwosci do nocnych/porannych placzow malegosad Zle mi z tym,
            chcialabym wiecej cierpliwosci. Jak wy sobie radzicie?
            Pozdrawiam
            jaskierek
            • hanka03 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 14.11.03, 11:22
              Jaskierek, na pierwszy uśmiech chyba jeszcze poczekasz tydzień lub dwa, może
              więcej. Moze Maluszek wyczuwa Twsój nie najlepszy (jak się domyślam z tonu)
              nastrój?
              Cierpliwość przyjdzie z czasem smile

              Pozdrawiam,
              Hanka
    • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 13.11.03, 21:06
      Hej!

      Dzisiaj byłyśmy w Centrum Zdrowia Dziecka na badaniu okulistycznym i okazało się, że Matusia nie ma uszkodzonego wzroku ani zmian spowodowanych toksoplazmozą, a zezik który mała robi to nic groźnego i do 6 miesiąca życia powinien przejść.
      Jestem bardzo szczęśliwa, że zrobiliśmy to badanie, mimo tego, że Matusia ma sporą wybroczynę na oczku, a samo badanie wyglądało okropnie.

      Pozdrawiam
      Marta i Matylda (28.09.2003)
    • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 15.11.03, 00:23
      Czesc mamuski smile

      A my jestesmy chorzy sad Tatus przytachal jakies chorobsko no i niestety sie
      obie zarazilysmy sad Bylismy wczoraj u pediatry no i cala trojka na
      antybiotyku sad ALe malutkiej katarek juz jakby przeszedl, mam nadzieje, ze na
      dobre smile Ja ledwo zyje...sad
      Ale ciesze sie bardzo bo wczoraj Gosia wazyla 3990g. Przytyla prawie kilogram
      od wyjscia ze szpitala przez 3 tygodnie i 2 dni. Takze ladnie przybiera na
      wadze. Martwie sie tylko teraz, bo przez ta chorobe mala wymiotuje tak dwa
      razy dziennie. ALe lekarz powiedzial, ze dzieci podczas infekcji maja duzy
      odruch wymiotny. Mam nadzieje, ze nie wplynie to za bardzo na jej wage.
      No nic uciekam wypoczywac i regenerowac sily smile

      Pozdrowionka dla Was i maluszkow.

      Justyna i Malgosia
    • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 15.11.03, 17:26
      Hej!

      Wczoraj byłyśmy na pierwszym szczepieniu. Na szczęście tylko jedno "kuj" zrobiła pielęgniarka, ponieważ neurolog kazał zaczekać z DTPw aż się sytuacja z toksoplazmozą wyjaśni. Matylda zrobiła taką awanturę, że całą przychodnię postawiła na nogi i chyba wszyscy odetchnęli z ulgą jak już wyszłyśmy smile
      Przy okazji kruszynka została dokładnie zważona i zmierzona. Obwód główki wynosi 39 cm, klatki piersiowej 38 cm, długość ciała 61 cm a waga równo 5 kg.
      Zastanawiam się cały czas nad wielkością jej ciemiączka ma 1,5x1,5 cm i pani doktor przed sprawdzeniem stwierdziła "acha, to ona ma takie małe ciemiączko".
      Może któraś z Was się orientuje jaka jest norma na ciemiączko? A jakiej wielkości ciemiączka mają Wasze pociechy? Ja przez te wrzaski w przychodni zapomniałam się zapytać, czy to jakiś problem, że Matuśka ma małe ciemię.

      Pozdrawiam
      Marta i Matylda (28.09.2003)
      • jokky Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 15.11.03, 20:11
        Witam wszystkich,

        wreszcie sytuacja u nas się wyjaśniła. Po odstawieniu od piersi Kamilkowi
        spadł poziom bilirubiny o połowę ! Ponieważ reszta badań - mocz, krew i przede
        wszystkim próby wątrobowe są w porządku, wiemy że ta żółtaczka to przez mój
        pokarm. Trochę się dziwnie poczułam jak sobie uświadomiłam, że Maluszek jest
        taki żółty przeze mnie. Ale już jest ok, wróciliśmy do karmienia naturalnego,
        za 2 tygodnie mamy skontrolować jeszcze bilirubinę i morfologię. Dostaliśmy
        też wit. C w kropelkach, bo to pomaga wydalić bilirubinę z organizmu. Ja
        bardzo się cieszę, że znowu mogę karmić. Dzięki temu powoli moje piersi
        wracają do normy. Z jednej już zszedł guzek, nad drugim pracujemy. Tylko, że
        widzę jak te 3 dni rozleniwiły mojego synka. Nie bardzo chce mu się ssać, na
        początku nieźle marudzi, zanim porządnie pociągnie. Muszę go trochę oszukiwać
        zwilżając mu usteczka odrobiną glukozy smile Na szczęście to oszustwo na razie
        pomaga.

        Co do ciemiączka, Marta, to Kamilek ma 2 x 2. Nie wiem jaka jest norma, ale
        nam pani doktor powiedziała, że jak dalej będzie takie duże to trzeba będzie
        zwiększyć dawkę wit. D i tylko tyle. na razie przyjmujemy Vigantol 1 kropelkę.
        Podobno ważne jest też jaki preparat sie podaje, bo różnice są w zawartości
        wit. D w 1 kropli preparatów róznych firm.

        Pozdrawiam cieplutko. Idę zrobic sobie jakąś kolację póki moje Słoneczkao śpi

        Jokky
        • aga_paduch Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 15.11.03, 23:36
          Witam wszystkie mamy,

          Mój Błażejek skończył wczoraj 3 tygodnie. Wisiałby non stop przy cycku, dzisiaj
          pierwszy raz podałam smoka. Mogłam na chwilę odetchnąć.
          Martwię się, bo mało przybiera na wadze - w ciągu tygodnia tylko 105g. Chodzimy
          do poradni laktacyjnej, i narazie jesteśmy pod obserwacją. W poniedziałek
          idziemy kolejny raz. Może teraz będzie lepiej.

          Pozdrawiam,
          Aga
          • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 16.11.03, 09:10
            Hej dziewczyny!!!!

            Myślę,że czym mniejsze ciemiączko tym lepiej,tak mi się wydaje.
            Moja Klaudia miała wczoraj poraz pierwszy kolkę bbrrrr...........
            Bardzo krzyczała i prężyła się.Nic nie pomagało,masowanie brzuszka,ciepła
            pielucha,noszenie,nie chciała pić herbatki....
            Nagle wpadł mi do głowy pomysł z suszarką.Niedawno przeczytałam gdzieś na
            forum,że pomaga strumień ciepłego powietrza skierowany właśnie z suszarki na
            brzuszek.I wiecie co?? Pomogło,nagle przestała płakać,znieruchomiała......
            Tak się ucieszyłam,ulżyło mojej kruszynce.Późno wczoraj poszła spać,bo o 23.
            Ale jak usnęła to spała do 6 rano,zjadła i znów śpi.Chyba odsypia wczorajszy
            dzień.Przypuszczam,że to od zjedzonego pączka.A wy jadacie pączki lub
            drozdżówki?

            Matusia z 5 tyg Klaudią
            • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 16.11.03, 14:03
              Cześć!

              Matusia, moja mała też ma kolki, od 3 tygodnia - wtedy byłam jeszcze na diecie i bardzo uważałam, żeby nie zjeść czegoś "zakazanego". Przeżyliśmy z tymi kolkami już 4 tygodnie, w międzyczasie zaczęłam wprowadzać do diety inne produkty i w tej chwili już jem tak jak przed porodem. Matylda na szczęście ma niezbyt dokuczliwe kolki. Pomaga masaż brzuszka i ciepły strumień powietrza z suszarki. Czasami jednak bywa tak, że od południa do późna w nocy cierpi i prawie nic jej nie przynosi ulgi, zasypia tylko na chwilkę i zaraz budzi się z przeraźliwym płaczem. Na szczęście dopiero 4 dni mieliśmy takie ciężkie.
              Wydaje mi się, że te kolki są u Matyldzi spowodowane tym, że pokarm leci mi pod zbyt dużym ciśnieniem. Ona je bardzo łapczliwie, zapowietrza się, potem jej się odbija, ulewa i od początku zaczyna ssać. Troche pomaga jak karmię leżąc na plecach i trzymając małą u siebie na brzuchu. Jednak tą metodą mogę karmić tylko z jednej piersi (tej mniejszej), bo w drugą mała się zapada, zatyka się jej nosek i nie może oddychać.
              Mam nadzieję, że niedługo przejdą jej te kolki, biedactwo - jest taka maleńka a już tyle się nacierpiała (badania, rehabilitacje, kolki) sad((

              Pozdrawiam
              Marta i Matylda (28.09.2003)
              • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 16.11.03, 18:03
                Hej b.marta!

                Klaudia zrobiła dzisiaj mega-kupę,mam nadzieję,że to była jednorazowa kolka
                spowodowana tym nieszczęsnym pączkiem. Cały dzień śpi,a Twoja Matylda jak śpi
                po kolce? Moja przespała całą noc,teraz drzemie.Dzisiaj wypiłam 2 szklanki
                kopru włoskiego.Podobno pomaga,zobaczymy.Wszystko zrobi,żeby tylko nie płakała.
                Na buźce ma podskórne chrostki,chropowate i na klatce piersiowej.Obawiam się,że
                może to być skaza białkowa,choć nie przesadzam z nabiałem.

                We wtorek idę na szczepienie to odrazu pediatra powie ,co to może być.

                Pozdrawiam serdecznie

                Matusia z Prawie 6 tyg Klaudią(jutro 6 tyg)
                • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 16.11.03, 18:25
                  Matusia,

                  Matylda po kolce też odsypia cały dzień, przy okazji też ja mogę troszkę odpocząć, bo mała jest zazwyczaj bardzo wymagająca (i pewnie przy okazji troszkę rozpuszczona smile) i rzyczy sobie być cały dzień przy mnie i czuć mój zapach. Co do pączków to może po kawałeczku przyzwyczaj Klaudię do nowego produktu, przecież nie możesz sobie wszystkich przyjemności odmawiać (tak mi mąż tłumaczył, jak zaczynałam wprowadzać nowości do diety).
                  Herbatki z kopru włoskiego podobno pomagają, ja ich nie pijam, a Matusia czasami pociągnie ok.50 ml, ale też widać, że za nimi nie przepada. Słyszałam jednak, że żeby pomogły to trzeba tego strasznie dużo dziecku podawać - ok. 100ml na kg wagi. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło się w Matyldę zmieścić jeszcze dodatkowe pół litra płynu. Już i tak ma trzy podbródki smile

                  Pozdrawiam Ciebie i Klaudusię i życzę cierpliwości przy kolce.
                  Marta i Matylda (28.09.2003)
    • anet22 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 16.11.03, 21:27
      Cześć dziewczyny!
      Jestem mamą 4 tygodniowego Pawełka, który urodził się 20 października o 22.30 z
      wagą 4150g (!!!)i ze wzrostem 54 cm. Dopiero teraz przyłączam się do dyskusji,
      gdyż bardzo długo leżelismy w szpitalu - całe 17 dni... oj, cięzko było.
      Najpierw synuś się opalał pod lampą z powodu zbyt wysokiego poziomu bilirubiny,
      a później okazało się, że ma zapalenie płuc... straszne to było! tyle łez
      wylałam! Syn nie miał żadnych objawów chorobowych - jedynie wyniki badań były
      kiepskie. Nie mogliśmy uwierzyć, że naprawdę jest chorutki. Chcieliśmy go nawet
      wypisać na własne żądanie, ale w końcu zostaliśmy, by nie ryzykować... Pawełka
      zabrano ode mnie piętro niżej na patologię noworodka, a ja schodziłam go
      karmić, zawsze gdy tylko zapłakał. Panie pielęgniarki puszczały mi sygnał na
      komórkę i wtedy biegłam do niego. Mały dostawał antybiotyk 3 razy na dobę. Cud,
      że nie straciłam pokarmu, tak bardzo to wszystko przeżywałam.
      Teraz już jednak jesteśmy w domku. Mały zdrowiutki i wesolutki. Dziś mieliśmy
      chrzciny. Goście niedawno pojechali; posprzątaliśmy i mam teraz chwilkę dla
      siebie, bo mały śpi nakarmiony.
      A w piątek byliśmy u pediatry, synuś pięknie przybiera - waży już 4750! Nic
      dziwnego, ssak z niego straszny, ciągle by wisiał przy piersi. Jedyna metoda,
      żeby go uspać, to wsadzić mu cyca do buzi. Papelki mu się zrobiły na policzkach
      i dwie brody, hihi.
      A ja miałam straszne problemy z piersiami. Ale zaparłam się, wszystko zniosłam,
      choć przy prawie każdym karmieniu łzy leciały mi ciurkiem... I zostałam
      nagrodzona - jest juz dużo lepiej, mogę powiedzieć, że powoli karmienie staje
      się przyjemnością. Miałam wszystko co tylko możliwe: w szpitalu, latając do
      małego po zimnym korytarzu, przeziębiłam piersi - straszny ból! Boli non stop,
      piersi są tkliwe, bolesne i jakby ktoś w nie szpile wsadził - czuje się ciągłe
      kłucia. Popękane brodawki- kolejna przypadłość. Strasznie popękane i krwawiące.
      Szkoda gadać po prostu sad Oprócz tego w prawej piersi miałam straszne zastoje -
      chyba z 5 guzów mi się zrobiło z prawej strony piersi. Gdy byliśmy w szpitalu,
      karmiłam go wciąz na platikowym krzesełku- nie dało się zastosować
      pozycji "spod pachy" i ściągnąć zastane mleko. Dopiero w domu doszliśmy z tym
      do ładu, choć jeszcze nie do końca. No i wciąz zalewałam się mlekiem -
      strasznie dużo pokarmu mam, choć wydaje mi się, ze od jakichś 3 dni jest lepiej.
      I jeszcze jedną mam przypadłość, niestety najbardziej dokuczliwą... Po
      odstawieniu małego od piersi po jakiejś minutce bieleje mi brodawka, krew z
      niej całkowicie odpływa i robi się bielusieńka. I wtedy się zaczyna - boli tak,
      że czasem gryzę poduszkę, żeby nie krzyczeć. Po dwóch minutkach ból ustępuje,
      aby powrócić za kolejną minutę. I tak kilka razy. Naprawdę boli... Dopiero
      kilka dni temu dowiedziałam się, ze pomagają na to gorące okłady. Więc teraz po
      karmieniu latam z gorącym termoforem przez dobre 15 min. Niezbyt wygodne, ale
      trochę pomaga.
      Tak więc początki mego macierzyństwa będę wspominać jako najbardziej łzawy
      okres w moim życiu. Stan psychiczny- bardzo kiepski... może to depresja
      poporodowa? Ale juz dochodze do siebie, mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
      Przepraszam, ze Was tak zanudzam... ale czułam potrzebę "wygadania się" smile
      Pozdrawiam Was drogie Mamusie i Wasze Maleństwa!
      Anet i Pawełek
      • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 16.11.03, 21:50
        Cześć anet22!

        Witam wśród rówieśników (choć moje troszkę starsze smile) Bardzo się cieszę, że już wszystko dobrze z Pawełkiem i że tak ładnie przybiera. Moja kruszynka też ma dodatkowe brody i pusie na policzkach smile
        Na pewno będzie coraz lepiej.

        Pozdrawiam
        Marta i Matylda (28.09.2003)
      • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 14:12
        Witaj anet 22smile
        Cieszę się,ze z Twoim synkiem wszystko w porządku,że jest już zdrowysmile
        Wyobrażam sobie ile musieliście przejść,szpital to smutne miejscesad
        Najważniejsze jednak,że jesteście w domku i możesz sie cieszyć macierzyństwem .
        I już jestescie po chrzcinach,fajnie....
        My planujemy ochrzcić małą na wiosnę w Świeta Wielkanocne.
        Podziwiam Cię anet za twoją wytrwałość,siłę,ale co się nie robi zeby karmić
        piersią.Ciekawa jestem czy jest jakaś październikowka,która karmi butelką?

        Pozdrawiam matusia z Klaudią (6.10)
      • asiulek7 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 22:35
        Witajcie...
        piję codziennie 3 szklanki herbatki koperkowo-rumiankowej (Herbapol), żeby nie
        zapeszyć, ale moja Paulinka nie miała jeszcze kolki. Raz czy dwa zdarzyło się,
        że marudziła z powodu brzuszka, ale wystarczyło masowanie i po kilkunastu
        minutach pojawiła się kupka.
        Od 1 m-ca można podawać też krople Infacol - przed karmieniem prosto do
        buziaczka. Moi znajomi nie mieli zadnych problemów z kolkami u swojego dziecka.
        Coraz więcej produktów wprowadzam do swojego jadłospisu. Drożdzówki jem,
        niedawno zjadłam nawet kotleta mielonego (uwielbiam)... Staram się na początku
        nie zjeść całej fury jakiegoś nowego produktu ... stopniowo zwiększam dawkę.

        Czy Wasze dzieci przekręcają się podczas snu? Moją Małą układam na boczku, a po
        jakimś czasie okazuje się, że przekręciła się na plecki... takie silne
        Maleństwo.
        Pozdrawiam Was.
        Asia
    • padma Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 11:33
      Witam!
      Jakos dopiero natrafilam na ten wateksmile A tez mam pazdziernikowa coreczke, moja
      Ola urodzila sie 03.10. wiec szczegolne pozdrowienia dla mam dzieci z 06.10, bo
      to chyba najblizsi nam rowiesnicysmile
      Tez karmie piersia, na szczescie w miare bezproblemowo, ale Ola tez ma troche
      problemy z kupkami, prezy sie i placze przy ich robieniu, widze ze sie meczy.
      Do tego juz od miesiaca robi zielone kupy, wiec zazdroszcze tym, co pisza, ze
      jedza wszystko normalnie, ja nie jem w ogole nabialu, a tak uwielbiam mlekosad W
      ogole malo co jem, zeby jej tekupki przeszly, lekarz zapisal Lacidofil i z
      zielonych zrobily sie zoltawe, ale za to wodnistesad Juz nie wiem, co gorszewink
      ALe dzisiaj idziemy do pediatry na szczepienie, to przy okazji moze sie cos
      wyjasni. I dowiem sie, ile mala wazy, bo juz dawno wazona nie byla.
      Czy szczepicie dzieci szczepionka kombinowana, tym Infatrixem? Ja sie chce o to
      zapytac, ale wczesniej nie mialam kiedy, nie wiem, co nasza pani doktor na
      to...
      Jakos sie stresuje przed tym szczepieniem, szkoda mi jej, ze ja tak kluc beda...
      Tymczasem pozdrawiam, idziemy do przychodni!
      Paulina i Ola (03.10)
      • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 13:11
        Hej Padma i mama mjsmileCieszę się,że ciągle mamusie przybywają,oby było nas jak
        najwięcej.
        Padma z tego co wiem to dobrze,jeśli kupki są żółte.
        Ja szczepiłam mojego synka,który teraz ma już 3 latka szczepionką HIB.Dostał 3
        dawki w odstępach comiesięcznych.Jestem bardzo zadowolona i polecam tą
        szczepionkę innym mamom.Mój synek nie miał po niej żadnych ubocznych
        skutków,nie gorączkował.Klaudię również chciałabym zaszczepić ta szczepionką.
        Słyszałam o szczepionce chyba nie przekręcę Hiberix,ale o Infatix nie.
        My jutro wybieramy się na szczepienie,też się boję,takie maleństwo.......
        Ale z drugiej strony tłumaczę sobie,że to dla jej dobra .Na szczęście dziecko
        nie pamięta później tego bólu.....

        Ja tez unikam mleka,choć je uwielbiam,szczególnie teraz po porodzie brakuje mi
        wapnia.Tak naprawdę to wszystkiego boję się próbować,gdyby nie te kolki i
        alergie ach.....

        Pozdrawiam serdecznie

        Matusia z 6 tyg Klaudią
        • padma Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 14:12
          Hej!
          A ja wlasnie wrocilam z przychodni i niestety Oli nie zaszczepilisad(( Pani
          doktor powiedziala, ze przy takich wodnistych kupkach jej nie zaszczepi, bo nie
          wiadomo od czego sa, skoro ja trzymam diete i mamprzyjsc dopiero za tydziensad
          No i sama juz nie wiem, co myslec, bo nie mam pojecia od czego takie kupy moga
          byc. Kazala odstawic malej Cebion ktory brala od 12 dnia zycia, bo byla
          przeziebiona i katarek miala (ma zreszta nadal, to tak szybko nie mija). Na
          szczescie nie jest odwodniona, bo przy takich kupkach to jest zawsze najgorsze.
          No, zobaczymy, mam nadzieje, ze jej przejdzie, bo nie wiem juz sama czy sie bac
          czy nie...
          No i zwazyli ja, wazy 4500, to chyba nie tak duzo jak na 6 tygodni? Ile waza
          Wasze maluszki?
          A szczepionka to Infatrix, ma oprocz tego co standardowo jeszcze wlasnie Hib,
          dowiedzialam sie dzisiaj, ze moge ja wykupic, kosztuje 60 zl, i tak chyba
          wlasnie zrobie, jak juz dojdzie do tego szczepienia w koncu...
          POzdrawiam serdecznie!
          Paulina
          • mama_mj Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 14:45
            Czesc padma !!!!
            Moja Alicja jest z 05.10.2003, wiec bliziutko Twojej Oli.
            Co do kupek najlepsze są zólte, mowily mi to polozne w szpitalu. Jutro idę z
            Alicją na szczepienie, tez jestem ciekawa ile moja kruszynka przytyła (waga
            urodzeniowa 3200 gram). Jutro sie podziele naszą wagą wink)))
            A co do nabialu, to ja nie piję mleka. Alicja dostala od mleka wysypki na
            brzuszku (nikt mi nie powiedzial ze mleko tak uczula ;-((() Ale od jakis dwoch
            tygodni wprowadziłam do diety nabial (jogurty naturalne, serki waniliowe), po
            konsultacji z połozną. Musze sie przyznac ze KOCHAM nabial i przy pierwszym
            serku waniliowym cieszylam sie jak dziecko. Na szczescie Alicja dobrze toleruje
            jogurty i serki, nie ma kolek ani krostek. Wiec mogę jesc, oczywiscie nie
            przesadzam z ilością, jem jeden na dwa dni. Poza tym moja dieta jest uboga:
            biszkopty (na osłodę), woda mineralna i kawa inka, wszystko gotowane lub
            robione na parze. Niedługo swieta, czyli pierogi z grzybami, makowce ......
            slinka az leci ...... a ja chyba tylko powącham, bo będę się bała sprobować ze
            wzgledu na Alicje. A Wy jak w swieta ???? Jecie, czy tylko wąchacie ????
            Pozdrawiam
          • syla33 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 18.11.03, 11:00
            Witam,
            dzisiaj konczymy piec tygodni i na szczepienie wybieramy sie za tydzien. Co do
            kupek to nasza caly czas robi luzna kupe, ktora w calosci wsiaka w pieluche.
            Jets koloru zoltego i jego odcieni a polozna powiedziala mi, ze to prawidlowo.
            Czytajac wasze listy na temat jedzenia, dochodze do wniosku, ze jestem w
            najlepszej sytuacji, od poczatku staralam sie jesc normalnie
            (oczywiscie unikam cytrusow i wszystkiego co powoduke wzdecia, chociaz od kilku
            dni pije jedna lub dwie herbaty dziennie z cytryna). Nie widze aby malej cos z
            tego powodu dolegalo. Bardzo uwielbia ciagnac cyca, nawet w tedy gdy juz nie ma
            gdzie pomiescic mleka w swoim zoladeczku, niestety smoka za nic w swiecie nie
            chce ciagnac. Najlepiej oczywiscie spi sie jej na rekach mamy. Caly czas
            rozmawiamy na temat wagi naszych maluszkow a powiedzcie co z wasza waga? Mi tym
            razem udalo sie zgubic kilogramy, ktore przybyly mi w ciazy i nawet dwa
            dodatkowo (juz dosyc dawno wazylam sie, moze jest ich juz troche wiecej), tylko
            brzuch moglby sie jeszcze wciagnac bo za duzy flak mi wisi.
            Pozdrawiam
            Sylwia
      • kowalski.s Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 28.11.03, 00:17
        Witam!!!
        Nasz Dawidek urodził się 20.10.2003 o godz 22:25 ważył 3700 i miał 56 cm, a
        przy wypisie ze szpitala (po 7 dniach) ważył 3890
        Niestety okazało się że Dawidek ma skazę białkową a jakby tego było mało to i
        kolka go dopadła, prawdopodobnie to przez skazę. Odrzuciłam nabiał, ciekawa
        jestem czy kolka minie zaraz z krostkami czy bedzie się trzymać do 3 miesiąca.
        Na kolkę dostaliśmy syrop nie znam nazwy bo był robiony w aptece i podany jest
        tylko jego skład i czopki które mamy brać tylko doraźnie jakby bardzo płakał.
        Wasze maluszki tez się tak męczą.

        Pozdrowienia dla październikowych maluszków
        ania
    • mama_mj Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 17.11.03, 12:09
      Witam wszystkie mamy pażdziernikowych pociech !!!
      Moja córcia Alicja urodziła się 05.10.2003 w Olsztynie o godz. 12.00. Moja małą
      też karmię piersią chociaz muszę przyznac ze początki były trudne (mała
      strasznie mnie pogryzła) i już miałam dość bólu przy karmieniu a więc i
      karmienia. Teraz karmienie to dla nas chwila na popatrzenie na siebie i
      porozmawianie (na razie tylko ja mówie wink)).
      Alicja ostatnio polubiła kąpiel i pluska się z uśmiechem na twarzy. Gorzej jest
      jak trzeba wyjsc z wanienki i zaczać się ubierać. Ubierania, jak i zmieniania
      pieluch nie lubi, płacze wtedy żałośnie.
      Ale ogólnie jest kochana!!!!!!!!
      Na spacerki staramy się chodzić z Alicja codziennie chociaz dzisiaj np. w
      Olsztynie pada śnieg i jest nieciekawie więc mamie się nie chce wychodzić,
      zostaje zatem balkon wink))))

      Pozdrawiamy wszystkie mamy i rówieśników Alicji
      • doniczk do matusi 17.11.03, 20:40
        Gratuluję pociechy!!!
        Ja również urodziłam się 6 października, tylko że 24 lata temu. W czerwwcu
        tego roku też urodziłam dzidzię, Martynię.
        Obie wsa pozdrawiamy. Trzymajcie się cieplutko w te jesienne pluchy. Buźka
        • matusia3 Re: do matusi 18.11.03, 09:41
          Dzięki doniczksmilePozdrawiam Cię serdecznie i Twoją córeczkę Martynię.
          Dzisiaj 1 szczepienie brrrrrr.....będzie płacz.....sad

          matusia
          • matusia3 A mu juz po szczepieniu! 22.11.03, 17:57
            Hej dziewczyny!

            We wtorek byliśmy na pierwszym szczepieniu,mała była bardzo dzielna,płakała
            tylko przy wkłuciu,a miała ich aż trzy.Dwa w nóżkę i jedno w
            rączkę.Zdecydowaliśmy się zaszczepić Klaudię przeciwko Hib.Coreczka po
            szczepieniu po południu bardzo płakała,słyszałam,że mogą boleć mięśnie.
            Klaudunia dalej ładnie śpi w nocy i na spcerku,a nawet do południa.Tylko
            popołudniami nie śpi,ale jak nic jej nie dolega to jest bardzo spokojna.
            Często zasypia na rękach u tatusia.W ogóle lubi czuć bliskość tak jak każde
            maleństwo.
            Od jakiegoś tygodnia Klaudia ma na policzkach i na szyjce chrostki
            chropowate,pediatra zapisała krem z wit a robiony w aptece.Mam nadzieję,że to
            nie skaza białkowa.Wyeliminowałam mleko i jego przetwory,jutro zmieniam proszek
            Lowella na Jelp i poczekam na efekty.Chciałabym znaleźć ten alergen,który
            podrażnił skórę Klaudii.

            Pozdrawiam

            Matusia z Klaudią ur 6.10.2003
      • jessia Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 19.11.03, 13:43
        Witam wszystkich po bardzo dłuuugiej przerwie!
        Z radościa melduję przyjście naszej ukochanej Milenki na świat, 6 listopada
        (może najpóźniejsza ze wszystkich październikówek - 9 dni po terminie) o godz.
        1.05 po 13-godz. porodzie. Ważyła - uwaga - 4,5 kg bez reszty (4460g) i miała
        56cm, od razu wyglądała na miesięczne dziecko (nawet pediatra była zaskoczona).
        Poród był trudny dla mnie, chociaż właściwie bez większych komplikacji
        (abstrahując od kłopotów z wypychaniem jej ze względu na wielkość i utraty
        sporo krwi), mialam zieczulenie zo ale po 2 dawkach odłaczyli mnie bo hamowało
        akcję skurczową i ostatnie 4 godziny byłam zdana na męża. W ogóle bez niego nie
        wiem jak bym sobie poradziła.
        ALe mniejsze już z tym. Opieka w szpitalu (Zeromskiego w Krakowie) była bez
        zarzutu, jedynie jeden lekarz (Kasperski) był nieco szorstki ale oprócz tego
        zachywyceni jesteśmy. Mała jest zdrowiutka, przez 2 doby miała szmerek nad
        serduszkiem ale okazał się fizjologiczny i teraz już poszedł w zapomnienie.
        Jest spokojna, chyba że głodna, wtedy daje niezle popalic. Wczoraj dała szkołę
        w nocy przez 3 godz. - mam nadzieję, że nie zwiastuje to kolki. Dzisiaj
        werandujemy po raz pierwszy, na razie śpimy słodko przy drzwiach balkonowych.
        Teraz się zabieram za czytanie zaległych postów i życzę wszystkim tyle radochy
        z dzieciaków ile my mamy z Milenki.

        Pozdrawiam,

        jessia
    • jaskierus Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 18.11.03, 11:34
      Czesc!
      My wlasnie wrocilismy z kontroli w osrodku zdrowia, maluszek (3 tyg, 4 dni)wazy
      4 kilogramy!!! Bardzo sie ciesze, bo ostatnio mielismy problemy z karmieniem i
      balam sie, ze trzeba bedzie dokarmiac. Nadal wydaje mi sie, ze maly ma wieksze
      potrzeby niz moja ilosc pokarmu, ale jestem dobrej myslismile
      Pozdrawiam wszystkie mamuski!
      Jaskierek
    • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 18.11.03, 23:25
      Czesc mamusie smile

      My niestety juz piaty dzien na antybiotyku sad Ja oslablam bardzo, ale widze u
      siebie poprawe, choroba nie zdarzyla sie u mnei rozwinac. Malutka ma jeszcze
      katarek i kaszelek. Biedulka chyrka i prycha jeszcze sad MAm nadzieje, ze jej
      to niedlugo przejdzie. Przez ta infekcje szczepienie sie przeciagnie z 4 do 6
      tygodni. I na spacerki nie mozemy wychodzic. Zdarzylysmy jedynie jeden
      spacerek zaliczyc i sie to paskudztwo przypaletalo.
      Poza tym Malutkiej sinieje gorna warga od samego poczatku. Moze to byc efekt
      tego, ze mala tak mocno ssie albo wady serca. Za tydzien mamy echo serca, zeby
      ewentualnie wykluczyc najgorsze. Czeka mnie jeszcze tydzien niepokoju. W glebi
      duszy wierze, ze to od ssania.
      MAla przez 3 tygodnie i 2 dni przytyla prawie kilogram bez 10g. Wazyla wtedy
      3990g. Dzisiaj skonczyla 4 tyg.
      A ja jestem zmeczona przez ta chorobe i ciagle siedzenie w domu. PIersi mnie
      bola, a wlasciwie brodawki, bo mala przez ta chorobe chce cyca co pol godziny,
      godzina. NO i przez to rowniez zwiekszyla mi sie produkcja mleka i piersi
      zrobily sie obrzmiale sad Malgosie meczy pragnienie to dlatego tak czesto wola
      cycusia. Pediatra zauwazyla jeszcze, ze Gosia ma twarde dziasla i powiedziala,
      ze niedlugo moga jej sie zeby wyzynac. I ze nawet teraz moga jej dziaselka
      troche dokuczac. NO i fakt - od dwoch, trzech dni mala jest bardziej marudna.
      Ale bardziej mysle, ze to brzuszek jej dolega przez antybiotyk. Opijam sie
      herbata koperkowa i pomaga na szczescie smile

      No nic tyle narazie. Dam znac jak juz sie polepszy smile

      POzdrowionka dla Was i Waszych pociech
      Justyna i Malgosia (21.10)
      • padma Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 19.11.03, 11:56
        A jak podaja Twojej coreczce antybiotyk? Pytam, bo moja Ola w 12 dniu zycia
        zlapala paskudny katar i bylo podejrzenie nawet zapalenia pluc. Pojechalysmy do
        szpitala, na szczescie okaalo sie ze pluca sa czyste ale lekarka zapisala jej
        antybiotyk na 5 dni. Miala go dostawac domiesniowo a zastrzyki miala robic w
        domu pielegniarka srodowiskowa z przychodni. Ale kiedy wrocilam do domu i
        zadzwonilam do przychodni w tej sprawie, okazalo sie, ze to jest problem, bo
        dziecku ponizej 3 miesiecy podobno antybiotyk domiesniowo mozna podawac tylko w
        obecosci lekarza, w warunkach szpitanych. Taki jest ponoc przepis. No i nikt
        nie chcial jej tych zastrzykow robic, nawet gdybym chodzila do przychodni na
        nie, zeby lekarz mogl byc obecny. W koncu nasza pani doktor powiedziala ze ten
        antybiotyk nie jest wcale niezbedny i w ten sposob rozwiazali problem. A
        doustnie tez nie mogl byc podawany, bo takim malym dzieciom doustnie sie nie
        powinno podawac. To jak to jest u Was rozwiazane???
        Pozdrawiam!
        Paulina
        • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 19.11.03, 15:50
          Czesc padma,

          My dostalismy antybiotyk w tabletkach, mamy brac pol tabletki. Rozkruszam na
          lyzeczce i podaje ze swoim mlekiem taka zawiesine. Lekarz tak zalecila, wiec
          chyba wszystko oki. Moja corka miala 23 jak dostala ten antybiotyk.
          Jeszcze tylko zostaly nam dwie dawki i koniec! HURA smile))
          Pozdrowionka
          Justyna
    • mama_mj Szczepienie a teraz goraczka ;-((( Pomozcie 19.11.03, 09:10
      Dziewczyny pomózcie !!!!!
      Wczoraj byłam z moją Alicją na pierwszym szczepieniu (Ala ma 6 tygodni). I od
      wczoraj mała strasznie marudzi i gorączkuje, wczoraj wieczorem miała 38 stopni,
      dalam jej czopek. Usnęła spokojnie i dzisiaj od rana znowu ma 37,5 stopnia.
      Nie wiem co robić zbijać jej te 37,5 stopni czy jeszcze czekac !!!!
      Wasze pociechy po tym szczepieniu tez tak sie zachowywały, to normalne, czy
      moze mała złapała jakąś infekcję i to wcale nie jest kwestia wczorajszego
      szczepienia. Ale przed szczepieniem zachowywała się normalnie. lekarka ją
      zbadala i stwierdzila ze jest zdrowa, zaszczepili ją i się zaczeło.
      Doradzcie prosze co robić !!!! Zbijac 37,5 czy nadal czekać !!! A moze znacie
      skuteczne metody zebym nie musiala znowu dawac jej czopka
      Zmartwiona mama Alicji ;-(((
      • padma Re: Szczepienie a teraz goraczka ;-((( Pomozcie 19.11.03, 13:59
        Mysmy jeszcze szczepionki nie mialy, tak jak pisalam, ale lekarka nas nastawila
        juz, ze moze wystapic wlasnie taka goraczka, i zeby nie zbijac jesli nie bedzie
        zbyt wysoka, nie wiem, co to dokladnie znaczy... Mysle jednak, ze nie powinnas
        sie martwic, czy to infekcja, bo to chyba jednak wlasnie reakcja na
        szczepionke! Napisz prosze, jak bedzie dalej i kiedy goraczka spadnie!
        Paulina
        • mama_mj Re: Szczepienie a teraz goraczka ;-((( Pomozcie 19.11.03, 14:30
          Czesc padma!!!!
          Wczoraj na szczepieniu nasza Pani doktor powiedziala, ze po tej szczepionce NIE
          POWINNA wystąpic wysoka gorączka, ale jakby cos sie dzialo i temperatura
          skoczyla powyzej 38 stopni to dac jej czopek.
          Wiec wczoraj jak temeratura wieczorem wzrosła do 38 stopni (po szczepionce
          miala cały czas 37,7) a mała strasznie marudzila to dalam jej ten czopek.
          Dzisiaj ma caly czas 37,5 jest mniej marudna niż wczoraj wink))
          Dzownilam dzisiaj do naszej pediatry i powiedziala ze temperatura moze
          utrzymywac sie 48 godzin, jesli po 48 godzinach nadal Alicja bedzie miala
          gorączke to trzeba niestety przyjechac z nią do przychodni i zobaczyc co sie
          dzieje. Temperatury 37,5 nie kazala zbijac, czopek mogę podac jesli przekroczy
          38 stopni (mam nadzieje ze to nie nastąpi!!) .
          Na razie minęło od szczepienia 26 godzin ...... wiec siedzę z termometrem w
          ręku przy swojej kruszynce, przy lada okazji sprawdzam jej temperature i czekam
          na rozwój sytuacji ;-(((
          Moze za bardzo przezywam ;-((( ale to moja pierwsza córeczka i pierwsze
          szczepienie ;-((((((

          Moge sie pochwalic ze moja kruszynka robi sie coraz cieższa .... wczoraj wazyla
          4400 gram wink)) (waga urodzeniowa 3200 gram) Jestem z niej dumna!!!! Przez dwa
          tygodnie przytyła 400 gram !!
          Dla mnie to BARDZOOOOOO duzo !!!! Twoja Ola wazy 4500 gram i zastanawialas sie
          czy to duzo, z wagi mojej corci pani doktor byla zadowolona wiec chyba nie jest
          źle i z wagą Oli, oczywiscie zalezy ile wazyla wczesniejwink)). Nasza pediatra
          powiedziala, ze jesli dziecko przybiera srednio 30 gram na dzień to jest bardzo
          dobrze (moze i wiecej, jesli ma taka ochotę wink)), moja Ala przytyła przez te
          dwa tygodnie 33 gram na dobę!!!

          A jak wasze kupki ??? To znaczy Oli kupki??? Juz się polepszyło ???? Moja
          Alicja ostatnio strasznie się nadyma i puszcza pierdzioszki wink)
          Pozdrawiam
          • padma Re: Szczepienie a teraz goraczka ;-((( Pomozcie 25.11.03, 15:39
            Witam!
            U nas juz lepiej.Ola od kilku dni robi w miare normalne kupki, czasem jeszcze
            troche rzadkie i zielonkawe, ale przewaznie calkiem ladne! Czyli przeszlo w
            sumie samo, i dalejnie wiem, od czego to bylo. Dawalam jej tylko Lacidofil,
            zreszta nadal jeszcze bede dawac. No i wczoraj wreszcie ja zaszczepili, a to
            przeciez juz 8 tydzien nam leci. Kupilam jej szczepionke Infanrix-Hib, drogo
            okropnie, bo 120 zl za jedna dawke, a beda w sumie 4 dawki. Ale nie chce
            oszczedzac na jej zdrowiu, wiec po rozwazeniu roznych za i przeciw zdecydowalam
            sie. Mala byla troche marudna po szczepieniu, i miala leka goraczke, ale juz
            jej przeszlo do dzisiaj.
            No i wazyla wczoraj 4700, czyli 200 g w tydzien!
            Trzymajcie sie!
            Paulina i Ola
    • b.marta Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 21.11.03, 12:08
      Cześć mamusie smile

      U nas po szczepieniu nie było temperaturki, mała czuła się dobrze. Jednak dopadł nas inny problem, zaczęło mi brakować pokarmu. Matusia po jedzeniu była nerwowa i ciągle płakała. Gdy przystawiałam ją spowrotem do piersi to ssała jednak nie łykała, bo nie było już co łykać. Gdy chciałam ściągać pokarm między karmieniami to się okazało, że nie bardzo jest co ściągać sad Zaczęłam pić ziółka mlekopędne i zaopatrzyłam się w mleczko dla małej Bebiko Omneo 1. Matusia dostaje na zmianę butlę i pierś. W nocy dostaje z butelki mój pokarm, który uda mi się nazbierać w ciągu dnia. Po kilku dniach na ziółkach jest już trochę lepiej z pokarmem, jednak dla Matusi to cały czas za mało.
      Teraz sobie śpi maleństwo, jednak strasznie "gada" przez sen. Już dwa dni nie robiła kupki i chyba się siłuje z nią teraz. Bardzo chciałabym jej jakoś pomóc, jednak nie wiem jak. Nie chcę żeby robiła po termometrze, bo to strasznie wygodne podobno i jeszcze mi się uzależni smile
      Mała na szczęście wygląda dobrze, waży 5360g i prawie się wylewa z własnego ciałka smile
      A jak Wasze maluszki, czy cały czas robią kupki po każdym karmieniu czy już rzadziej? No i jak z Waszym pokarmem? Moja pyziulka jest najstarsza z terminów na październik, jednak może też już macie takie "przygody" smile
      • dwoda Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 21.11.03, 18:59
        Witam wszystkie mamusie! Szczególnie mocno pozdrawiam Ciebie jessia i
        Milenkę ,która urodziła się prawie co do minuty miesiąc po mojej Zuzance(6.10.
        godz.1.15) i w tym samym szpitalu.Prawdę mówiąc wagowo nie ma między nimi
        różnicy , moja miesięczna Zuzia waży właśnie tyle ile twoja ,,maleńka".(4500g)
        18 listopada Zuzia została zaszczepiona na żółtaczkę i DTP.Obeszło się bez
        temperatury i innych powikłań.Nasmarowałam jej tylko po szczepieniu
        profilaktycznie rączkę Altacetem w żelu(tak poradziła pielęgniarka).Dostałyśmy
        także skierowanie do chirurga na konsultację naczyniaka , który co prawda nie
        rośnie ale ze względu na bliskość główki( jest z tyłu szyi) zalecane jest USG
        głowy.Pediatra nas jednak uspakaja , że rozwój dziecka jest jak najbardziej
        prawidłowy i jest to tylko ,,dmuchanie na zimne''Zuzia świetnie komunikuje się
        z bliskimi, ślicznie się śmieje i grucha.Przed nami za dwa tygodnie(7.12)
        chrzciny , mam nadzieję , że będzie bez płaczliwych sensacji .Pozdrawiam.
        Dorota z Zuzanną
    • jusyna79 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 23.11.03, 22:24
      Czesc mamy pazdziernikowe smile
      My juz na szczescie po antybiotykach smile Mala juz lepiej sie czuje, tylko
      troszke jeszcze jej katerek zalega. Bylismy dzisiaj na spacerku pierwszy raz
      po tej przerwie. Troszke sie zmartwilam ostatnio bo Gosia przez dwa dni robila
      ciemno zielone kupki, juz po odstawieniu antybiotyku. Nie wiem czym to moglo
      byc spowodowane. Nic nowego nie jadlam. Ale malej podalam, a raczej
      sprobowalam podacwink, troche herbatki koperkowej i mysle, ze to po tym. Bo nic
      innego nie widze...Narazie spasowalam z podawania jej herbatki, nie chce pic z
      butelki smile Poza tym poprawilo jej sie z robieniem kupek i puszczaniem
      pierdzioszkow smile
      W srode czeka nas wizyta w szpitalu dzieciecym na echo serca. Malgosi sinieje
      gorna warga i jedziemy zrobic badanie, zeby wykluczyc wade serca. Mam
      nadzieje, ze badanie dobrze wyjdzie.

      Pozdrowionka
      Justyna
      • jokky Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 24.11.03, 11:11
        Cześć Mamusie i Dzieciątka
        My mamy I szczepienie w czwartek; bardzo przydadzą mi się Wasze doświadczenia.
        Co do jedzenia to co kilka dni staram sie wprowadzać coś nowego, aby powoli
        wrócić do normalnego jedzenia. Wiem już że mogę jeść smażone mięsko, pomidory,
        mleko i jego przetwory, brzoskwiniowe jogurty i jabłka, nawet ze skórką !
        Próbowałam też sernika i wszystko było ok. także w święta może oprócz wąchania
        dane mi będzie coś niecoś przekąsić. Niestety znalazłam też coś czego nie
        mogę - gruszki - ostrzegam przed nimi, powodują straszne wzdęcia u
        dzidziusiów. Z ciążowych kilogramów zostało mi jeszcze 6, ale zupełnie się tym
        nie przejmuje, przynajmniej na razie smile
        Chciałam jeszcze podzielić z Wami info z poradni laktacyjnej: powiedziano mi
        że dzidziuś w okolicach 6 tygonia ma skok apetytu i przez kilka dni może
        sprawiać wrażenie wiecznie głodnego i że ma za mało pokarmu. Wtedy, żeby
        pobudzić laktację, trzeba go jak najczęściej przystawiać, nawet jak nic nie
        leci. następny taki skok może nastąpić ok. 3 miesiąca.
        A ponieważ teraz w Krakowie jest piękna pogoda, świeci słoneczko i temperatura
        jest b.korzystna wybieramy się z Kamilkiem na mały spacerek. Tylko musimy się
        jeszcze trochę podkarmić przed tą wyprawą.
        Pozdrawiam wszystki mamusie, Jokky
        • jessia Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 24.11.03, 16:35
          Witajcie,
          my z Milenką dzisiaj też skorzystaliśmy na pięknej krakowskiej pogodzie i
          byliśmy z tatą na pierwszym spacerku. Mała spała jak zabita i tylko my z tatą
          cieszyliśmy się jak dzieciaki, robiliśmy sobie fotki, kłóciliśmy się, kto ma
          prowadzić wózek...
          Milenka (18 dni) rośnie, ssie jak smok a na razie pokarm mam aż zanadto (dławi
          się biedna i jak wyjmuję piers z buzi to mleko dalej bije jak fontanna). ALe
          tylko sie cieszyć. Okropnie stęka i charczy przez sen ale prawie zawsze potem
          jest kupka więc wiadomo od czego! Nie trzymam się specjalnie diety, tylko
          unikam klasycznych kapust, cebuli, czosnków.. a jej się nic nie dzieje. Cieszę
          się, ze ona jest o tyle młodsza niż większość Waszych pociech bo z rad i
          dyskusji zawsze wiem z ok. 2-tyg. wyprzedzeniem, co mnie czeka!

          Pozdrawiam Was serdecznie
          Jessia z Milenką
    • padma Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 25.11.03, 15:53
      Czesc raz jeszcze!smile
      Jak Wam sie zyje?smile My juz po szczepieniu, kupki tez juz prawie normalne, wiec
      ciesze sie bardzo, wszystko jakos sie powoli normuje. Zastanawiam sie, jak
      wyglada Wasz dzien? Jak sie Wasze malenstwa sprawuja? Bardoz sa juz ruchliwe? I
      pogaduja juz cos troszke? A jak spia???
      Moja Ola ostatnio spi bardzo ladnie, w nocy wczoraj jadla tylko dwa razy,
      dzisiaj raz, i to tylko chwilke. Wprawdzie ja i tak sie budze, bo mam pelne
      piersi pokarmu, az bola, wiec musze troszke odciagnac, zeby moc w ogole spac...
      Ola zasypia tak okolo 22, chociaz kapie ja juz miedzy 19 a 20, moze powinnam ja
      kapac troche pozniej? Ale za to rano spi nawet do 9, a jak sie dobrze naje, to
      i do 10 potrafi. Wiec wyspana jestem nawetsmile Za to potem caly dzien wlasciwie
      nie spi, tylko w porze spaceru. Wychodze z nia tak kolo poludnia, o 12
      najczesciej. I juz przed spacerem w domu zazwyczaj zasypia, i w wozku spi tez
      slodko. ALe po powrocie do domujuz do wieczora caly czas jest rozbudzona.
      Dzisiaj jakos wyjatkow spi teraz, i to juz od 14, pewnie sie zaraz obudzi
      okropnie glodnawink
      No i potrafi juz troche polezec sama w lozeczku i nie marudzi od razu, zebyja
      wziac na rece. Lezy, obserwuje karuzele i zabawki, ktore jej zawiesilam w
      lozeczku, potrafi nawet pol godziny tak sobie patrzec.
      A jak Wasze maluszki? Na brzuszku podnosza glowki? Ola nie lubi lezec na
      brzuszku, placze troche, ale glowke z jednej strony na druga przeklada. I nawet
      sie probuje podsunac do przodu, kawaleczek jej sie czasem udajesmile
      No a popoludniami robi sie marudna, placze, kiedy ja chce polozyc, wiec nosze
      ja czasem przez kilka godzin, albo klade sobie na kolanach...
      A, inajbardziej lubi oczywiscie lezec bez pieluszki, wtedy potrafi fikac
      nozkami bardzo dlugo, cos tam sobie zaczyna pogadywac do siebie i w ogole jest
      wtedy taka grzeczniutka ze az milosmile
      A jak u Was? Podobnie? Pozdrawiam serdecznie!
      Paulina i Ola (03.10)
      • aga_paduch Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 25.11.03, 16:50
        Cześć Wam wszystkie mamy i dzidziusie!

        Mój Błażejek wczoraj skończył miesiąc. Ogólnie lubi spać. W nocy nie ma z nim
        większych problemów. Budzi się 2 razy w nocy, je i dalej idzie spać. Czasami ma
        takie dni, że albo śpi non stop, albo bardzo niewiele. No ale noce wyglądają
        podobnie.
        Martwię się bo przybiera bardzo mało na wadzę - ok 140 g na tydzień. Ostatnio
        robi tylko po jednej kupce na dzień, choć bardzo dużej. Raz zdarzyło się jemu
        wogóle nie zrobić przez całą dobę. CZy to normalne? A jak to wygląda u Was?
        Pozdrawiam,
        Aga
        • syla33 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 25.11.03, 22:24
          Witam,
          dzisiaj skonczylismy 6 tygodni a w czwartek idziemy na pierwsze szczepienie (no
          i w tedy dowiemy sie ile juz wazymy. W nocy jemy dwa razy a czasem zdaza sie,
          ze tylko raz. W ciagu dnia to jest roznie ze spaniem, rano robimy sobie drzemke
          oklo 40 minut, potem idziemy na spacer okolo 2godzinny, po spacerze oczywiscie
          obiadek z "baru mlecznego" a potem mamy okres czuwania. Najczesciej lezy w
          lezaczku na blacie w kuchni a w tedy ja szybko szykuje obiad. Czasem w
          godzinach poznopopludniowych zaczyna robic sie marudna i placzaca (a takze i
          krzyczaca - moze to sa te kolki?), w miedzy czasie jakas drzemka przy cycusiu.
          Okolo 20 jest kapana no i oczywiscie potem cycus. Zasypia tak na dobre okolo
          22. Jedyny problem jaki mamy to taki, ze w nocy po jedzeniu Basienka otwiera
          oczy i zaczyna sie rozgladac, usmiechac i wydawac swoje pierwsze glosy. Trwa to
          zazwyczaj jakies po godziny i potem zasypia, wszystko trwa zazwyczaj 1,5
          godziny. Nie musze wam mowic, ze moje oczy ledwo da sie utrzynac otwarte.
          A co do kupek Blazeja to nie powinnas sie nimi martwic, jest wszystko ok.
          Dzieci karmione piersia moga nie robic kupy nawet przez kilka dni. Moja np.
          robi okolo trzech kupek na dobe i sa one luzne (przez trzy dni brala lakcid i
          nic nie zmienilo sie).
          Pozdrawiam was wszystkich
          Sylwia
          • dwoda Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 26.11.03, 00:17
            Dzisiaj byliśmy z Zuzią w poradni chirurgicznej na konsultacji dotyczącej
            naczyniaczka na karku małej.Pan doktor nas uspokoił ,że to nic strasznego i na
            pewno się wchłonie tak , że około 5 roku życia pozostanie niewielki ślad jak po
            lekkim oparzeniu.Oby!Co do mojej malutkiej , to wczoraj skończyła 7 tygodni i
            jest bardzo kontaktowa , zreszta trudno się dziwić gdy wokoło niej tyle
            ludzi .Przezabawnie wyglada , gdy stara się wydobyć z siebie jakieś dźwięki,
            śmiechu przy tym co niemiara i naszego i jej.U Zuzi jedyną normą jest , że
            zawsze śpi na spacerze , a co do rozkładu dnia , to właściowie żaden nie jest
            podobny do drugiego .Raz potrafi przespać większość dnia(to jednak bardzo
            rzadko) a innym razem czuwa prawie cały dzień nie licząc drobnych drzemek(
            niestety zdecydowanie częściej)Podobnie jest z zasypianiem na noc , dzisiaj
            zasnęła dopiero po 23, a czasami śpi już po 20.Wszystko zależy od tego jak
            spała w ciągu dnia.Zuzia także nie specjalnie lubi pozycję na brzuszku ale
            położona w tej pozycji ładnie trzyma główkę i przenosi ją z jednej na druga
            stronę.Na tym kończę dzisiejsze wynurzenia , bo już dosyć późno.Pozdrawiam
          • aga_paduch Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 04.12.03, 19:29
            Cześć !

            Syla33 i Matusia3 - dzięki za kupkowe rady dotyczące mojego Błażejka. Nic się
            nie zmieniło, robi kupkę raz na dzień, ale za to ogromniastą.
            Ola 2511 - gratulacje takiego żarłoczka. Mój synek jak się urodził też mierzył
            60 a ważył 4230. Przy wypisie ze szpitala ważył 3920. Lecz niestety bardzo mało
            przybiera na wadze, choć po ostatniej wizycie u pediatry trochę się
            polepszyło.Teraz waży 4600. Staram się karmić go tylko piersią. Ewentualnie raz
            na dzień daję butelkę ze sztucznym mlekiem, jeśli nie dam rady odciągnąć
            swojego.
            2 dni temu byliśmy u ortopedy - wszystko jest ok. Bardzo się cieszę. Mamy
            pojawić się na kontrolę za 2 miesiące.

            Pozdrawiam,
            Aga i Błażejek
        • matusia3 Re: PAŹDZIERNIK 2003 :))))))))) 27.11.03, 11:12
          Hej mamusie!
          Moja mała właśnie śpi,wiec mogę skrąbnąć parę zdań.
          Aga paduch Twój synek wcale mało nie przybiera,wręcz przeciwnie to norma.
          Moja córeczka ma teraz 7 tygodni i od wyjścia ze szpitala przytyła 1230,więc
          ani dużo,ani mało.Oczywiście mogłaby więcej,ale nie lubi długimi godzinami
          przesiadywać przy cycu.Tak w ogóle to Klaudia jest wielkim śpiochem.Przesypia
          całe noce,budzi się jedynie na karmienie przeważnie około godz 2 i 5
          rano.Później około 8,następnie o 12.Potem jest spacerek i tez zawsze
          śpi.Jedynie popołudniu troszkę czuwa,ale też nie za długo.Kąpiemy małą o 18 lub
          19.Zasypia godzinę po kąpieli.
          Jestem ciekawa,czy wasze dzieciaczki też tak dużo śpią,czy moja mała jest
          wyjątkiem?
          Klaudia nie lubi leżeć na brzuszku,trwa to dosłownie parę minutek,po chwili
          płacze i koniec leżenia.
          Aga paduch moja Córeczka już od 2 dni nie robi kupki,ale słyszałam,że tak może
          być.Dziecko karmione piersią może się nie wypróżniać nawet do tygodnia czasu i
          jest to normalne.Najważniejsze,że nie boli brzuszek.O własnie się budzi.......


          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka