Palenie przy dziecku

20.01.12, 22:54
Piszę tu bo normalnie mnie szlag trafi zaraz... Byłam dziś u szwagierki, która niespełna 2 tygodnie temu urodziła syna. Chłopak śliczny zdrowy (odpukać). Ale matka jakaś niepełnosprawna za przeproszeniem. Dziecko nie ukrywam, z przypadku...Wiem, że czasem w takich wypadkach zdarza się załamanie nerwowe czy coś podobnego. Tutaj matka na pierwszy rzut oka zapatrzona w dziecko nieprawdopodobnie. Podczas mojej wizyty trzyma dziecko na rękach, tuli, pieszczotliwie się do niego zwraca aż nagle odkłada dziecko do łóżeczka wyjmuje z torebki papierosa i odpala. W pokoju gdzie leży dwutygodniowe niemowlę! Przemilczałam, bo wiem, że to nie moja sprawa, ale w głębi się zagotowałam... Ja też jestem paląca, ale podczas ciąży jak i karmienia powstrzymywałam się. Nawet przed ciążą, teraz też jeśli są w pomieszczeniu dzieci albo osoby niepalące wychodzę na miłość boską. A ta przy własnym niemalże nowo narodzonym szkrabie.... Dziękuję, wykrzyczałam się...ufff.
    • batutka Re: Palenie przy dziecku 20.01.12, 22:58
      tygryskowalady napisała:

      Dziękuję, wykrzyczałam się
      > ...ufff.

      szkoda, że tylko na forum
    • paliwodaj Re: Palenie przy dziecku 20.01.12, 23:01
      >Przemilczałam, bo wiem, że to nie moja sprawa, ale w głębi się zagotowałam...
      gratuluje odwagi zagotowania sie i w sumie w dupie-mania 2 tygodniowego dziecka
      Okreslenie "niepelnosprawna" jest tu tez nie na miejscu, co wogole jest na miejscu w tym poscie?
    • k_pilarz Re: Palenie przy dziecku 20.01.12, 23:46
      Koniecznie zwóć uwagę tej kobiecie- szkoda dzieciaczka, biedaczek...
      • paliwodaj Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 00:01
        no przeciez napisala ze nie jej sprawa, chciala tylko nadmienic jak bardzo sie poswieciela dla dziecka bo w ciazy nie palila
    • gazeta_mi_placi Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 00:09
      A Twój brat co na to? To on jako ojciec dziecka powinien w pierwszym rzędzie zwrócić na to uwagę, dopilnować.
      Twój brat w ogóle interesuje się dzieckiem?
      • eliszka25 Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 01:56
        jestem zdecydowana przeciwniczka palenia przy dzieciach, czy w ogole przy niepalacych. nie zmilczalabym, tylko zwrocila szwagierce uwage. w zaleznosci od stopnia zazylosci i "lubienia" walnelabym prosto z mostu, albo delikatnie zaproponowala np. wyjscie na papierosa na balkon, zeby przewietrzyc umysl.
        • mawitka Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 09:43
          Ja zwrocilabym uwage na milion procent, majac oczywiscie swiadomosc, ze to nic nie zmieni.
          Moja kolezanka z pracy pali przy swoich dzieciach. Jej maz pali, dziadkowie i wszyscy znajomi. Kilka razy mimo, ze to tez niby nie moja sprawa zwracalam jej uwage.
          Nic to nie dalo.
          Ona wydaje kupe kasy na przerozne szczepionki i leki uodparniajace dla dzieci, a one i tak ciagle chore i na antybiotykach..... Zwiazku z biernym paleniem nie widzi..... Dzieiakow tylko szkoda....
          • najma78 Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 09:51
            Nie rozumiem dlaczego przemilczalas? Nie powinnas, nie ma znaczenia czy to cos zmieni czy nie, ale palenie w pomieszczeniach zwlaszcza, w ktorych przybywaja dzieci jest karygodne. Szczerze to uwazam, ze takie zachowania powinny byc traktowane podobnie jak znecanie sie nad dziecmi. Ja z tych co to mialy okresy, ze palily, jednak nigdy w ciazy, nigdy w pomieszczeniach (tak, tak zawsze wychodzilam na zewnatrz) nie palilam nigdy duzo az w koncu (lata temu) rzucilam to na zawsze. Ja wiem, ze ogolnie wokol nas sa rozne zanieczyszczenia, ale na wiele nie mamy wplywu na palenie papierosow akurat tak.
            • ella_nl Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 10:44
              Pewnie, że lepiej napisać, że to nie moja sprawa, nie moje dziecko itp. Ale z siebie robić najlepszą matkę bo przecież JA przy dziecku nie paliłam. I to określenie "niepełnosprawna"....
              Jak dla mnie - post żenada.
        • gazeta_mi_placi Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 12:55
          Ja bym pogoniła taką osobę, jestem u siebie w domu, gość nie będzie mnie pouczał co mam robić w swoim własnym domu.
      • malazabka.de Re: Palenie przy dziecku 24.01.12, 11:45
        zgadzam sie z gazeta, to ojciec dziecka powinien zwrocic uwage a nie szwagierka, ewentualnie autorka watku moze pogadac z bratem i powiedziec jemu, co mysli
    • jul-kaa Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 11:09
      A serce ci nie pękło?
    • 18_lipcowa1 nie rozumiem 21.01.12, 11:13
      czemu jej nic nie powiedziałas?
      • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem 21.01.12, 12:53
        A Ty lubisz jak obca osoba zwraca Ci uwagę w Twoim własnym domu?
        • 18_lipcowa1 Re: nie rozumiem 21.01.12, 14:53
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A Ty lubisz jak obca osoba zwraca Ci uwagę w Twoim własnym domu?


          wiesz jakby purtła przy dziecku to moze by nie było sensu zwracac uwagi
          ale na litosc boską- palenie????????
          • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem 21.01.12, 17:36
            Kto w dzisiejszych czasach naprawdę nie wie i nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwości biernego palenia? Matka doskonale wie o tym. Skoro pali to nie dlatego, że nie wie tylko dlatego, że chce.
            A na "chcenie" kogoś w jego własnym domu i przy jego własnym dziecku nic nie poradzisz choćbyś pękła.
    • kaskahh Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 11:20
      zwrocenie uwagi nie zawsze dziala, aczkolwiek warto sprobowac.

      mam kolezanke, palila w ciazy - juz wtedy nie moglam patrzec, pali teraz...

      jako usprawiedliwienie ma: lekarz ginekolog stwierdzil, ze nie nalezy w ciazy zmieniac trybu zycia.i co tu gadac....

      • gazeta_mi_placi Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 12:55
        Czyli jak ktoś przed ciążą lubił wypić niejednego kielicha (i nie bynajmniej w ilości jeden kieliszek wina tygodniowo, ale 3 butelki czystej) to nie powinien odstawiać w ciąży alkoholu?
        • kaskahh Re: Palenie przy dziecku 21.01.12, 18:53
          w/g tego "wspanialego" wychodzi na to, ze tak
          wrrr, ze tacy jeszcze istnieja... a matki sluchaja... ale to im na reke
      • betty842 Re: Palenie przy dziecku 24.01.12, 12:21
        kaskahh napisała:
        > jako usprawiedliwienie ma: lekarz ginekolog stwierdzil, ze nie nalezy w ciazy z
        > mieniac trybu zycia.i co tu gadac....

        Ha,ha! Mamy albo tę samą znajomą albo to ten sam lekarz! Moja znajoma miała ciążę zagrożoną a paliła jak lokomotywa! Ja jej nic nie gadałam ale sama mi sie usprawiedliwiała,ze lekarz jej powiedział,ze ma nie rzucać palenia bo zacznie kaszleć i może poronić! Nie poroniła ale urodziła w 27tc.Nietety maleństwo zmarło na zapalenie płuc w 8.miesiący życia....
    • kamelia04.08.2007 Re: Palenie przy dziecku 22.01.12, 15:12
      kochana, znam lepszy przypadek. Moi starzy palili przy mnie i moim bracie od samego naszego urodzenia i sie nie przejmowali, ze cos przeszkadza, na prosby było "co wolno wojewodzie....".

      Dodam jeszcze, że ze mna jak była w ciąży, to nie paliła (bo jej sie robilo niedobrze od papierosa), z moim bratem zas sobie nie odmawiała sobie fajek w ciąży.


      Oczywiscie rozumiem twoje oburzenie i masz rację.
      • a_weasley Re: Palenie przy dziecku 23.01.12, 21:30
        Kamelia04.08.2007 napisała:

        > kochana, znam lepszy przypadek. Moi starzy palili przy mnie i moim bracie od sa
        > mego naszego urodzenia

        Podobnie jak przy większości obecnych 30+latków. Dziw, że ktokolwiek z nas jeszcze żyje.
        • kamelia04.08.2007 Re: Palenie przy dziecku 24.01.12, 13:44
          a_weasley napisał:

          > Kamelia04.08.2007 napisała:
          >
          > > kochana, znam lepszy przypadek. Moi starzy palili przy mnie i moim bracie
          > od sa
          > > mego naszego urodzenia
          >
          > Podobnie jak przy większości obecnych 30+latków. Dziw, że ktokolwiek z nas jesz
          > cze żyje.
          >


          poczekaj, to jeszcze nam wyjdzie bokiem. Nie teraz jak sie ma trzydziesci pare lat, ale za jakies dwadziescia.

          Problem z tym "a ja paliłam i zyje" jest taki, ze mysli sie o tym tu i teraz. Cały ten niezdrowy tryb zycia wylezie w przyszłości
    • camel_3d sa gorsze rzeczy.... 23.01.12, 11:26
      n mieszkanie w duzym miescie..dziecko tylu spalin sie dziennie nalyka, ze papierosy to pikus przy tym...
      • a_weasley Re: sa gorsze rzeczy.... 23.01.12, 21:29
        Godzina w centrum Warszawy warta tyle co 1 papieros. Były robione badania.
    • matka_karmiaca Re: Palenie przy dziecku 23.01.12, 11:38
      tygryskowalady napisała:

      > Przemilczałam, bo wiem, że to
      > nie moja sprawa, ale w głębi się zagotowałam...

      A jakby przy Tobie zdzieliła dziecko z liścia, a potem tego papierosa zgasiła mu na karku, to też byś milczała, bo nie Twoja sprawa?
      Przecież nie trzeba od razu z mordą wylatywać, tylko można kulturalnie zwrócić uwagę. Sam fakt, że ludzie patrzą i milczą jest dla szwagierki sygnałem, że robi coś normalnego i społecznie aprobowanego, więc nie ma problemu.
      • camel_3d Re: Palenie przy dziecku 23.01.12, 13:59
        jezu..to jej sprawa czy pali...
        nie popadajcie w jakies chore teorie...

        mnie by tez przeszkdzadzalo, ze ktos przy moim dzeicku pali, ale nie przesadzajmy...jak nei kopci 3 petow na gdozne to na prawde przezyje....
      • gazeta_mi_placi Re: Palenie przy dziecku 23.01.12, 15:55
        Katowanie dzieci jest karalne, palenie nie.
        Zresztą na katowanie dzieci odpowiedzią powinno być wezwanie policji lub powiadomienie odpowiednich służb, a nie grzeczne zwrócenie uwagi, zatem przykład kompletnie nie adekwatny.
    • saszanasza Re: Palenie przy dziecku 23.01.12, 15:55
      ostatnio widziałam na przystanku młodą dziewczynę w zaawansowanej ciży z glutem w buzisad
      • gupia_rzona Re: Palenie przy dziecku 24.01.12, 11:53
        z CZYM?
    • a_weasley Niech każdy dba o swoje dziecko 23.01.12, 21:28
      najlepiej jak potrafi.
      To w zupełności wystarczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja