Pisałam jakiś czas temu na forum o moim dziecku (2 lata wtedy). Przed pierwsze 5 dni lał pod siebie i zero refleksji nad tym co się dzieje..... Poradziłam się na forum i usłyszałam "nie gotowy"", " nie męcz dziecka", "widać że to za wcześnie", "jak sika dłużej niż 3 dni bez sensu to znaczy że trzeba czekać kolejny miesiąc"...itd.
Dzięki bogu nie posłuchałam

Po tygodniu sam mówił że chce, sam się rozbierał, odmówił spania w pieluszce, wychodzenia w niej na dwór. Ani jednej wpadki a minęły juz ze dwa miesiace. Sika w publicznych toaletach itd. Nie zagapia się, zawsze się wyrobi. W nocy nie sika, dopiero rano. Przez pierwszy okres na wyjścia zakładałam mu pieluche i wszyscy mówili że "mieszam w głowie" ale on ani razu do niej nie zrobił....
Równocześnie przyjacióka odpieluchowała swojego syna, wszystko odbyło się identycznie, trwało tyle samo....Chłopiec 5 dni starszy od mojego.
Warto poczekac jednak ten tydzień i nie poddawać sie po kilku pierwszych dniach nawet jak wyglądają dramatycznie.....
To apel do mam które zaczynają odpieluchowanie, nie poddawajcie się po tych magicznych kilku dniach bo nie warto.