Dodaj do ulubionych

Jak jedza polskie dzieci

27.02.12, 15:48
dziecko.onet.pl/73543,6,jak_jedza_polskie_dzieci,1,artykuln.html
Obserwuj wątek
    • q_fla Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 17:02
      Raczej nie bedzie zainterwesowania. W Polsce mało który rodzic zwraca uwagę na to, co dziecko je, najważniejsze żeby jadło dużo, bo jak spadnie poniżej 50 centyla - jest dramat.
      Natomiast ci rodzice, którzy zwracają uwagę na menu swojego dziecka i ograniczają im słodycze, są uważani za dziwaków.
      • paartycja Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 19:08
        no oczywiście tongue_out
        nie to co panie ci rodzice brytyjscy czy nie przymierzając norwescy..polscy to ino ciemnota i zacofanie
        • dagmara-k Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 19:27
          jak zwykle generalizowanie nikomu nie wychodzi na zdrowie.

          a w kwestii tematu mozna np miec "niejadka" ponizej 3 centyla, ktory je bardzo zbilansowanie, bez cukru, duzo weglowodanow prostych i nabialow. "duzo" w stosunku do reszty produktow.
          • dagmara-k Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 19:34
            a wasze dzieci jedza tyle owocow, bialek, warzyw i zbozowych co w podanym w artykule schemacie? jak dla mnie w kazdym schemacie jest za duzo jedzenia. w schemacie dla doroslych tez bym sie nie wyrobila i na dwa dni bym miala, no moze 1,5.
            moja corka sie z taka iloscia owocow i zbozowych nie wyrabia, nie je prawie wcale pieczywa - 2 razy w tygodniu. a 5-6 porcji to przeciez do kazdego posilku. hhm.. chyba ze ktos zjada 3 kromy i biszkopta to ma juz na sniadanie zbozowe z glowywink
            • tusia-mama-jasia Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 20:46
              Bilans składników odżywczych wolę robić tygodniowo wink Ale te kilka porcji zbożowych na przykład to nie jest specjalny problem - do jogurtu można przecież dosypać otręby, do obiadu czy czasem ciepłej kolacji jakaś kasza, do mleka płatki owsiane, po drodze jakaś kanapka - i się zbiera.
              Faktem jest, że jadłospisy dziecięce bywają przerażające, ale obawiam się, że taki artykuł nie dotrze do tych, do których powinien...
            • paliwodaj Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 20:48
              ja wam powiem ze polskie dzieci jeszcze zle nie jedza....no wlasnie nie mozna wszystkich do jednego wora, 27 % nadwagi i tylez samo niedowagi to jeszcze pikus.
              Kurcze , tylko jak dziecku do 36 miesiaca wcisnac pol szkalnki surowki z marchwi? lub tylez samo jagod na raz?
              • rulsanka Re: Jak jedza polskie dzieci 28.02.12, 10:49
                "Kurcze , tylko jak dziecku do 36 miesiaca wcisnac pol szkalnki surowki z marchwi? lub tylez samo jagod na raz?"

                Ale w czym problem? Że dużo? To szklanka mleka też się dziecku nie zmieści?
            • mikams75 Re: Jak jedza polskie dzieci 01.03.12, 14:22
              dla mnie tez sa to ogromne ilosci - nie wiem jakim cudem jest to dla dzieci 1-3 letnich. Moja 4latka jak zje cala bulke i popije woda, to juz nic nie tknie przez najblizsze 4 godziny. Nie wiem jak i kiedy mialaba zjadac te sugerowane porcje.
          • memphis90 Re: Jak jedza polskie dzieci 29.02.12, 10:18
            bez cukru, duzo weglowodanow prostych
            Cukier to węglowodan prosty.
            • dagmara-k Re: Jak jedza polskie dzieci 29.02.12, 14:27
              jasne, jasne blad zrobilam, mialam na mysli oczywiscie zlozone, skoro nie cukier
    • minerwamcg Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 20:54
      A ja mam w nosie, czy moje dziecko je jak polskie, niemieckie czy norweskie. Byle nie jadło jak w Trzecim Świecie, to już jest ok. Je na co ma ochotę, jest to jedzenie świeże, dobrej jakości, porządnie ugotowane, zawiera mięso, rybę, jajka, warzywa, owoce, pieczywo, makarony i kasze. Słodyczy daję mało, dość ma w jogurtach, owocach, soku. Zresztą żeby jakoś przepadała za słodyczami... nie. Objadanie się słodkim zaobserwowałam tylko przy owocach - potrafiła wrąbać pół sporego arbuza albo michę truskawek.
    • 18_lipcowa1 Re: Jak jedza polskie dzieci 27.02.12, 21:08
      wg mnie polskie dzieci są dobrze odżywane
      to mówie po obserwacjach znajomych, swoich itp
    • silje78 Re: Jak jedza polskie dzieci 28.02.12, 09:32
      ten modelowy jad lospis wystarczyłby mojej córce na conajmniej dwa dni.
      • ma_niusia Re: Jak jedza polskie dzieci 28.02.12, 09:41
        Jak tak sobie patrzę to mój schemat ma zachowany, wcina co potrzeba, warzywa, ryby, mięso, owoce to garściami zjada, kasze, ryże, proszę bardzo. Tylko ilości.... jakby połowę tego zjadł w ciagu dnia to było by dobrze!
    • el_elefante Re: Jak jedza polskie dzieci 29.02.12, 16:13
      Wszystko pięknie, tylko mam jedno pytanie natury technicznej: jak sprawdzić, że warzywa ze sklepu za rogiem są wporzo? Tylko proszę nie sugerować, że mam o to zapytać sprzedawcę smile
      • heca7 Re: Jakiś czas temu... 29.02.12, 20:01
        ...tak z 10 lat wink dostałam książeczkę. Poradnik Ksenofoba- Polacy. I tam oprócz różnych dość śmiesznie opisanych wad naszych rodaków jest coś o karmieniu dzieci, cytuję.

        "Dla polskich matek dzieci to tyle ,co gęsi sztrasbusrkie- są po to żeby je tuczyć. Jeśli polska matka powie ci, że ma poważne problemy z synkiem ,to wcale nie oznacza, że mały Tomek spalił szkołę i poszukuje go policja w całym kraju. Oznacza to, że znów nie zjadł obiadu"
        big_grin
    • leneczkaz Re: Jak jedza polskie dzieci 29.02.12, 21:19
      Polskie dzieci jedzą bardzo dobrze lub wręcz rewelacyjnie w porównaniu z dziećmi z USA lub UK.
      • dagmara-k Re: Jak jedza polskie dzieci 01.03.12, 09:43
        nastepna... czy wy wszystkie jestescie pracownikami biur analiz statystycznych i prowadzicie szeroko zakrojone badania, ze tak okreslacie pewnie jakie dzieci jedza jak? co to sa polskie dzieci? co to znaczy lepiej? co to sa norweskie dzieci? te ktore znacie, czy te stereotypowe, czy moze rzeczywiscie prowadzicie badania porownawcze na duzych probach?
        • leneczkaz Re: Jak jedza polskie dzieci 02.03.12, 16:34
          znam liczne stadko dzieci z USA/UK i 90% je syf.
          • illegal.alien Re: Jak jedza polskie dzieci 02.03.12, 17:50
            Proponuje zmienic znajomych - to raz.
            Dwa - na podstawie nawet licznej grupy swoich znajomych nie da sie wyciagnac wnioskow na cala populacje. To, ze dzieci, ktore Ty znasz, jedza syf, nie oznacza, ze jest to reprezentatywne dla reszty spoleczenstwa.
            • dagmara-k Re: Jak jedza polskie dzieci 02.03.12, 21:10
              ja znam liczne stadko dzieci polskich, ktore jedza syf. dorosli tez. czy wysnuwac wniosek, ze jemy gorzej od chinczykow, bo znam jedzacych zdrowo?wink
            • leneczkaz Re: Jak jedza polskie dzieci 03.03.12, 08:41
              Tak mogę śmiało twierdzić, że 90% dzieci w USA je bardziej syfiaszczo od dzieci z PL.
              • illegal.alien Re: Jak jedza polskie dzieci 03.03.12, 17:24
                Jeszcze raz - na jakiej podstawie? Swoich znajomych? Jezeli tak, to mozesz jedynie stwierdzic, ze 90% dzieci Twoich znajomych w US je bardziej 'syfiaszczo' niz dzieci Twoich znajomych w PL. Jezeli masz dostep do statystyk, to sie nimi podziel.
    • apollejka Re: Jak jedza polskie dzieci 02.03.12, 18:24
      Jedzą różnie.W niektórych domach zwraca się uwagę na to co ląduje na talerzu,w innych je się byle co i byle jak.Wystarczy spojrzeć na to co porzynoszą do przedszkola.W przedszkolu mojego dziecka dzieci muszą mieć podwieczorek przyniesiony z domu.Mimo iż dyrektor prosiła żeby podwieczorek był pozbawiony śmieciowego jedzenia,większość przynosi chrupki,żelki,ciastka,a dzieci którym wyrodne matki pakują owoce,warzywa i zdrowe kanapki są wyśmiewanesad
    • ila79 A co z przedszkolnym jedzeniem? 02.03.12, 23:14
      Moje dziecko jadło fantastycznie, wręcz wzorowo. Jeszcze w wieku 3 lat poczęstowany w sklepie lizakiem zalewał się łzami i prosił o ogórka kiszonego. Aż poszedł do przedszkola i tam nauczył się jeść tego całego syfu, którego u nas w domu nigdy nie było, czyli : lizaki, cukierki, danonki, parówki, sztuczna wędlina, pączki, bułki słodkie, herbaty granulowane, batony i ciasteczka wszelkiej maści i nawet nie chcę wiedzieć, co jeszcze. Za to kompletnie przestał jeść owoce, których zjadał wcześniej nawet 0,5 kg dziennie. I w ten sposób szlak trafił pracę u podstaw.
      • illegal.alien Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 02.03.12, 23:42
        Ale to przedszkole daje dzieciom takie jedzenie?
        No to opinia leneczkaz pada, bo moje dziecko w brytyjskim zlobku dostaje super zbilansowana diete wink zadnych takich rzeczy nie dostaja - maja deser raz dziennie, ale zazwyczaj jest to cos z owocami i po obiedzie, wiec juz malo ktore dziecko zjada smile Poza tym jedza owoce, warzywa, wszystko swieze albo gotowane na miejscu, zadnego syfu smile
      • apollejka Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 08:32
        Dokładnie,przedszkole uczy.Mówię za siebie,ale pod tym względem w naszym przedszkolu jest tragicznie.Przedszkole nie zapewnia posiłków więc rodzicowi najłatwiej wsadzić do śniadaniówki słodka bułę i jakiś "soczek".
        Dyrektor mimo iż tak pięknie na zebraniach mówi o zdrowym żywieniu,sama dała przykład bezmyślności pod tym względem.Mam tu na myśli paczki na mikołaja w których były na przykład czekoladki z alkoholem,chrupki truskawkowe i cała masa śmieci z których mój syn zjadł jednego batonika,a resztę oddał.I tu nie chodzi o to ze ja mu zabraniam,ze mam jakieś jazdy na punkcie słodyczy.Młody je normalnie,bez marudzenia wszystkie posiłki,lubi owoce,większość warzyw,kasze i słodycze w rozsądnych ilościach dostaje bo wiem ze to nie wpływa na jego apetyt.

        Kiedyś gdy grzecznie odmówiłam ciastka które rocznemu synkowi wpychała jakaś starsza pani w parku,usłyszałam:jaki ty biedny jesteś,mamusia żałuje syneczkowi ciasteczka,pewnie sama ma ochotębig_grin
      • leneczkaz Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 08:44
        Dlatego zmieniając p-kole brałam pod uwagę także ten aspekt. U nas jedzenie jest robione na miejscu. Słodkie podwieczorki istnieją ale są to ciasta robione w szkole, rogaliki z nutellą lub pączki. Powiedzmy 2-3 podwieczortki w tyg. Poza nimi wszytko jest zbilansowane odpowiednio.. Tylko mój syn ma to gdzieś bo nie wykonałam pracy u podstaw wink
        • apollejka Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 09:47
          Cóż,nie każdy ma ta możliwość żeby zmienić przedszkole.
          • senait Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 14:14
            Parę lat byłam nianią. Dzieci, ktorymi się opiekowałam jadły koszmarnie...
            Jedna mamusia gotowała zupę w niedzielę wieczorem i dzieci musiały ją jeść przez cały tydzień! Po roczku normą były też zupki chińskie i pulpety ze słoika...
            Druga żywiła dziecko głównie mrożonymi pyzami i marchewką z groszkiem ze słoika(taka mieszanka do sałatek), owoców w domu nie miała, "bo dziecko nie lubi", rosołem nazywała kostkę bulionową rozpuszczoną w wodzie + niedogotowany makaron...
            Następna miała dziecko bezglutenowe. W szafce pełno produktów bezglutenowych, makarony, mąki, a dziecku na obiad kazała dawać jogurty,(bo przecież on nic jeść nie może.), a jak szłam na spacer to miałam mu dokupić jeszcze chipsów do tego "obiadku". Małemu dzień w dzień leciała krew z nosa, był słaby, ale ona miała to gdzieś.
            Inna codziennie ( z małymi wyjątkami) wsypywała do garnka tę samą mrożoną mieszankę warzywną, dodawała kawałek mięsa i była zupka.
            Może miałam jakiegoś pecha, ale wszystkie matki, u których pracowałam, żywienie dzieci miały kompletnie gdzieś, więc uważam, że takich matek jest na pewno b. dużo, tyle, że one pewnie nie siedzą na forach w poszukiwaniu rad...
            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/1usa8u6980r74t0i.png
            • azjaodkuchni Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? do senait 03.03.12, 16:18
              O rany sad
      • anetchen2306 Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 16:42
        Przedszkole mojej corki czynne od 7.30 do 14.00. Obiadow nie ma. Raz na tydzien, w czwartki, dzieci z wychowawczyniami wspolnie gotuja cieply posilek dla calej grupy. Kazde dziecko dostaje kartke, jaki produkt ma wowczas do przedszkola wczesniej dostarczyc. Jest zazanaczone, zeby w miare mozliwosci byl to produkt bio, jezeli sa to makarony lub maka, by byly one pelnoziarniste. W pozostale dni dzieci zostajace dluzej niz do 12-stej przynosza ze soba dodatkowy pojemnik z suchym prowiantem.
        Sniadania dzieci tez przynosza ze soba: kanapki, kawalki owocow, wedlin, serow, precle, kawalki warzyw, muesli (slodkie platki do mleka zabronione!) wielozbozowe, jogurt.
        Do picia jest woda, herbatka owocowa/zilowa nieslodzona, mleko (zimne).
        W ramach urodzin organizowane sa "bufety sniadaniowe" lub przynoszone jest ciasto domowego wypieku (bez kremow, co najwyzej nadzienie w postaci kawalkow owocow) i jest to jedyna dozwolona w przedszkolu "slodycz".
        • apollejka Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 18:47
          Szczerze zazdroszczę.W przedszkolu syna gadanie o zdrowym żywieniu kompletnie nie przekłada się na to jak jest w rzeczywistości.Niby wszyscy wiedza,niby wszyscy mówią a i tak samowolka.
          I często spotykam się z tym ze mamy mówią jak to zdrowo odżywiają swoje dzieci,jak stoją godzinami przy garach i w pocie czoła pichcą te wszystkie zdrowe obiadki,po czym spacerując z maluchami pchają im ciacha,chrupki,parówy,paczki żeby tylko mieć spokój.Wszystko idzie na marnesad
          Niedawno spotkałam znajoma mającą syna rok młodszego od mojego.Rozmowa zeszła na temat dzieci,znajoma zmartwiona ze jej dzieciak taki duży,ze ma 4 lata a wazy 26 kg.Stałyśmy może 20 min a ona zdążyła wepchnąć młodemu trzy lizaki które zostały pochłonięte w zastraszającym tempie.Pod wózkiem szeleściła paczka chrupek.Smutnesad
          • leneczkaz Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 03.03.12, 20:05
            A mój je słodycze (lizaków może nie lubi, ale czekoladą/ciachem nie wzgardzi) i waży całe 15 kg. uncertain ... Ważył już prawie 16 ale odstawiłam całkiem słodycze i schudł.. Cukier jednak go krzepi wink
            • apollejka Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 04.03.12, 09:38
              Mój tez je słodycze,bo ma normalny apetyt,je mnóstwo zdrowych produktów i słodycze nie wpływają w żaden sposób na jego odżywianie.Może dlatego ze je w rozsądnych ilościach i wybieramy raczej te zdrowsze.
              Ale gdyby młody ważył 26 kg w wieku 4lat to raczej nie wepchnęłabym mu 3 lizaków w ciągu 20 min.
            • anetchen2306 Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 04.03.12, 14:59
              Moje dzieci tez slodycze jadaja, nigdy jakos specjalnie nie wydzielalam im slodkosci, wiedza, ktora szafka w kuchni jest "slodka" i jakos czesto do niej nie zagladaja. Cukrow maja na co dzien wystarczajaco dosyc, wiec nie potrzebna im dodatkowa porcja w przedszkolu/szkole.
              Moja 4,5-latka dobija wlasnie do 17 kg. I woli zdecydowanie zjesc kawal zielonego ogorka/pomidora/banana niz pol tabliczki czekolady. Woli zjesc maslanego wafla domowej roboty (pieke, zamykam w puszcze i sa na caly miesiac)! niz garsc cukierkow. W ogole za czekolada nie przepada. Chetniej zje francuskie paluszki posypane sola/serem zoltym niz paczka nadziewanego dzemem. Sa wiec dzieciaki, ktore slodycze owszem jedza, za nimi jednak nie przepadaja, chociaz caly swiat dorosly na sile probuje je slodkim uszczesliwic (babcie, dziadkowie, ciocie, przedszkole ...).
              A jak miesiac temu wspomnialam, ze zamiast przynoszenia do przedszkola (w przedszkolu corki) lizakow/cukierkow/zelkow na urodziny jest serwowany "bufet" sniadaniowy, ewentualnie domowy wypiek ("suche ciasto") lub taca z owocami, to oburzenie matek bylo ogromne: ze to zadna "atrakcja", ze urodziny bez slodyczy to zadna impreza, ze "moje dziecko uciekloby od takiego solenizanta", a jak na te "bufety" zapatruje sie sanepid (podobnie jak na fakt, ze dzieci "same" sobie gotuja ...) itp.
      • ila79 Re: A co z przedszkolnym jedzeniem? 04.03.12, 00:04
        Zazdroszczę jak czytam o tych Waszych przedszkolach z normalną dietą i to wspólne gotowanie - super! Nie mam schizy, że dziecko umrze jak zje troche cukru, ale u nas naprawdę przeginają. Młody ma alergie na kakao więc przynajmniej udało mi sie wyeliminować pólmetrowe snikersy i cukierki czekoladowe, które notorycznie dostaja "w nagrodę". Oprócz tego młody wie, że jak odmówi w przedszkolu czegoś słodkiego, to w domu dostanie coś lepszego (np ulubione ciasto domowe ). Poza jedzeniem przedszkole jest fajne, a nawet jakby nie było to nie mam możliwości jego zmiany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka