05.03.12, 11:56
Syn ma 1 rok i 8 miesięcy. Ma problem z wypróżnianiem i zaparciami. Robi kupę raz na kilka dni i widać, że nie przychodzi mu to łatwo. Kupy są bardzo twarde i zbite. Problemy takie, w mniejszym lub większym natężeniu, w zasadzie miał od początku.

Co je? Rano butla mleka a potem prawie wszystko: wszelkie zupy, owoce (m.in. jabłka, banany, pomarańcze), warzywa (m.in. marchew - rzadko bo zatwardza, brokuły, kalafior),pieczywo, mięso i wędliny (jest baaaardzo mięsny), nabiał (twarożek, serki Danio, jogurty). Słodycze sporadycznie. Bardzo dużo pije. Nie chce jeść kasz ani płatków owianych. Ma spory apetyt, ale dużo się rusza - waga od 3 miesięcy stoi (11,3 kg), ale to wynik aktywności ruchowej.

Niestety z powodu braku miejsca w żłobku i tego że ja pracuję, syn odwożony jest do teściowej (na 5 dni co 5 dni). Tam co innego je, jedzenie przygotowywane jest na innej wodzie. W zasadzie to nie wiem co tam je – niby teściowa twierdzi, że ładnie zjada obiady, ale nie wiem tego na pewno. Może jest opychany słodyczami… Nie wiem jak dziecku ulżyć. Są jakieś sposoby na „lepsze” kupki? A może wybrać się do lekarza? Wykonac jakieś badania?
Obserwuj wątek
    • lucky80 Re: Zaparcia 05.03.12, 12:15
      hej
      Jeśli z całą pewnością stwierdzisz że nie ma to podłoża chorobowego (na 99% nie ma znając życie, i dobrze), to prócz ostatecznej rozgrywki z teściową (dieta bogata w błonnik, słodycze od świeta wraz z całą resztą zapychaczy, dużo wody, heratek owocowych) to zacznij podawać laktuluzę w dawce 1-3ml na kg czyli w Waszym przypadki przynajmniej 10ml dziennie. Jeśli nie pomoże po kilku dniach, możesz zacząć podawać forlax (niby dla dzieci powużej 8lat ale nawet gastroentwerolodzy polecają) w ilości np pół saszetki co drugi dzień, potem ew. pół codziennie. Musisz doprowadzić do stanu w kótrym mały robi kupkę bez wysiłku i wz z tym podawać laktulozę bądź forlax przynajmniej 2 msce albo i dłużej. |Dziecko musi przestać kojarzyć kupkę z bólem i parciem, powodzenia, będzie dobrze!
      • angela10086 Re: Zaparcia 05.03.12, 13:10
        to tak ja jestem swieza w tym temacie po pierwsze: moje dziecko tak reaguje na podanie zwyklego mleka modyfikowanego, mimo ze nie ma objawow skornych skazy ma za to bardzo nasilone jelitowe ( mega zaparcia) i zoladkowe ( nasila sie refluks, bezdechy), wzecia. Probowane kilka razy za kazdym razem ten sam efekt, powrot do bebilonu pepti ratuje sytuacje. Po drugie, musisz malego odetkac poniewaz innaczej nie uregulujesz pracy jelit, na dobry poczatek podaj czopka glicerynowego i jednoczesnie laktuloze najlepiej duphalac. Niby jest to to samo ale moja nie reagowala na zwykla laktoloze dopiero podanie duphalacu pomoglo. Nie wiem ile twoj wazy ja dawalam na czczo(!) 10 ml. Dalej kup otreby pszenne len mielony w aptece, dosypuj do zupy deserkow gdzie sie da. Sliwki suszone, swiezy sok z pomaranczy z miodem i jakos pojdzie. wyklucz słodycze, podawaj tylko ciemne pieczywo, ciemne makarony jak juz ryz to brazowy. Staraj sie nie dopuscic do zaparcia poniewaz u dzieci czesto one przeksztalcaja sie w nawykowe.Powodzenia.
        • paliwodaj Re: Zaparcia 05.03.12, 20:04
          ale jaki problem poprosic tesciowa aby zapisywala wszystko co dziecko zjadlo przez okres pobytu u niej, przeciez chodzi tu o to aby pomoc dziecku - wszystko , lacznie z iloscia spozyta.
          Jestes matka, masz wiec jak najbardziej prawo poprosic tesciowa aby unikala bialego pieczywa, slodyczy, slodzonych sztucznie barwionych napojow, bananow. mozesz ugotowac dziecku kompot z suszonych sliwek i podawac w malych ilosciach.
          Przeciez robisz to dla dobra dziecka!
          • angela10086 Re: Zaparcia 05.03.12, 21:43
            tak tylko niekiedy mozesz mowic a babcia swoje.....
            • matra.gona Re: Zaparcia 06.03.12, 07:30
              Dokładnie - ja sobie a ona sobie. Nie mam na to żadnego wpływu. Syn jedzie do niej co 5 dni na 5 dni (odległość ponad 200 km), kontakt tylko telefoniczny.
        • matra.gona Re: Zaparcia 06.03.12, 07:28
          Syn od kilku 2 miesięcy pije mleko z kartonu. Czopki glicerynowe nie za bardzo działają. Co więcej, nie mogę ich zaaplikować, bo je "wypycha". Próbowalam z otrębami i śliwkami suszonymi - jeść nie chce, pluje. Podaję sok śliwkowy, a jeśli nie mam to jakieś inne soki, ale bez zawartości marchwi, bo ona zatwardza. Mówiłam o tym teściowej, ale ona daje mu Kubusie marchwiowe...
          • angela10086 Re: Zaparcia 06.03.12, 11:53
            odstaw mleko i nabiał na kilka dni i zobacz moze macie to co my?
        • anetchen2306 Re: Zaparcia 06.03.12, 12:26
          Potwierdzam: na moja corke wlasnie tak samo dzialalo mleko modyfikowane. Pila tez bardzo duzo, slodyczy wowczas nie jadala w ogole, jadala wylacznie w domu, uwielbiala owoce i praktycznie wszelakie warzywa.
          " podawaj tylko ciemne pieczywo, ciemne makarony ..."
          U swojej corki zaobserwowalam reakcje zupelnie odwrotna: po pieczywie pelnoziarnistym dostawala kolek sad Byly cuchnace gazy, bolacy brzuch a kupy zadnej sad Wiec to wcale nie takie oczywiste, ze zbyt duza ilosc blonnika dziala rozluzniajaco. Rozluzniajaco zaczelo dzialac dopiero w okolicach 3-ich urodzin.
          Nam lekarz (jak jeszcze mloda pila modyfikowane) zalecil podawac laktoze spozywcza (zaczac od pol lyzeczki rano, stopniowo zwiekszac dawke, by doszlo do wyproznienia, potem dalej podawac pol lyzeczki w jakims plynie, profilaktycznie). Na laktozie bazuja wszystkie preparaty p/zatwardzeniom. Laktozy nie mozna podawac w przypadku nietolerancji laktozy lub jej podejrzenia.
          W okolicach pierwszych urodzin corka przeszla na mleko krowie, pelnotluste i problem zniknal doslownie z dnia na dzien.
          • angela10086 anetchen 06.03.12, 14:04
            bo zeby blonnik dzialal to potrzebne sa duze ilosci wody, innaczej bedzie działał zapierajaco.
            • anetchen2306 Re: anetchen 06.03.12, 17:11
              Moja corka pila duuuzo (dlatego byla nawet badana pod katem cukrzycy).
              Mimo to blonnik zapieral. Lekarz powiedzial, ze blonnik owszem jest zdrowy ale dla dojrzalego ukladu pokarmowego i czesto pediatrzy myla zdrowa diete osoby doroslej ze zdrowa dieta dziecka. Moja maluda kolek dostawala po spozyciu polowy grahamki. Zjedzenie lyzki makaronu razowego bylo ok, dwie lyzki byly juz zbyt obciazajace sad (mielismy nawet specjalne zaswiadczenie od pediatry i dietetyka, by corce w przedszkolu nie podawali za czesto i zbyt duzo produktow razowych, bo tylko praktycznie takie w tym przedszkolu sa "dozwolone").
              • angela10086 Re: anetchen 07.03.12, 16:32
                a to mnie zaskoczylassmile
    • dubrawka25 Re: Zaparcia 05.03.12, 23:51
      więcej wody do picia, pomagają też probiotyki - dobre na pracę jelit, np. lactoral, dieta bogata w błonnik, śliwki
    • nena20 Re: Zaparcia 06.03.12, 09:18
      Lactulosa i dieta
      musisz coś zmienić bo inaczej moga być większe problemy, ja też nic z tym nie robiłam
      skończyło się na zaparciach i wstrzymywaniem kupy, to już nie było fajne, płacz i kupa w majtki
      lactulosa pomogła, dawałam spore dawki, rano przed jedzeniem
      teraz jest ok
      choć i tak nie robi codziennie
      • kanga_roo Re: Zaparcia 06.03.12, 10:14
        poszukaj sobie starszych wątków na temat, pisałam tam na temat. tak na szybko: zatwardza marchew, banan, ryż (np ryżowa kaszka). oraz czekolada, w każdej postaci.
        pomaga duża ilość płynów, błonnik (dieta bogatoresztkowa), oraz leki. pomaga też ruch (najlepiej basen), wypróżnianie na nocniku a nie w pieluchę (pozycja). czopki i lewatywa to ostateczna ostateczność, bo dla dziecka to zabiegi wyjątkowo nieprzyjemne.
        jeśli nie przejdzie po lekach na bazie laktulozy (lactulosum, duphalac) - bez recepty, lub debridat (na receptę), należy zacząć diagnozować u gastroenterologa.
        • matra.gona Re: Zaparcia 06.03.12, 11:53
          Marchew je rzadko, banany również –wiem, że zatwardzają. Ryżu nie lubi, czekolada sporadycznie. Baaardzo dużo pije. Z produktów zaliczanych do diety bogatoresztkowej nie chce kasz i płatków owsianych (wypluwa).
          Co do ruchu, to jest bardzo żywy, nie usiedzi w bezruchu 3 sekund. Chodzimy na spacery (piesze). Basen odpada. Czopki stosowałam jak był mniejszy, teraz sobie nie da zaaplikować. Co do wypróżniania, to robi to na stojąco, co oczywiście potęguje problem. Przed nocnikiem ucieka, płacze - chyba nie nadeszła jeszcze jego pora na odpieluchowanie (choć ma już 1 rok i 8 mies.).
          -
          Co do leków na bazie laktulozy - nigdy nie stosowałam. Przez jaki czas można stosować? Stale?
          • kanga_roo Re: Zaparcia 06.03.12, 13:10
            laktuloza może być stosowana przez dłuższy czas:

            en.wikipedia.org/wiki/Lactulose
            niech je owoce - jabłka, winogrona, itp ze skórką. kotlety można panierować w otrębach, zamiast w bułce, albo dosypywać otręby do innych potraw. no i picie - naprawdę dużo.
            • matra.gona Re: Zaparcia 06.03.12, 14:20
              No właśnie, nie wpadłam pomysł panierowania w otrębach - muszę więc spróbować.

              Winogrona? Też przetestujemy.

              Co do picia. Pije naprawdę dużo. Aż pytalam pediatrów, czy to OK. Usłyszalam, że jak chce, to niech pije. Widocznie potrzebuje. A mógłby dosłownie pić non stop! smile
        • naomi19 Re: Zaparcia 07.03.12, 21:13
          Wszystko się zgadza oprócz bananów. Istnieje powrzechne przekonanie, że banany powodują zatwardzenia, a to nieprawda. Jedynym zakazanym owocem przy zatwardzeniach jest gruszka. Banany sa wręcz wskazane przy zaparciach! Powinny być dojrzałe (niezupełnie dojrzałe stosuje się przy biegunkach).
          Wszystko przez potas, który odtruwa organizm (a podczas zaparć organizm jest regularnie zatruwany przez szkodliwe substancje, które powinny być wydalone, a zamiast tego dostają się spowrotem do organizmu).
    • kajama2 Re: Zaparcia 06.03.12, 12:17
      Moja mała miała ten sam problem, pomogło picie przegotowanej wody z rana!!!
      • dongcomaswiecacynos Re: Zaparcia 06.03.12, 12:39
        ja podawałam wywar z suszonych śliwek i siemienia lnianego, tylko niezbyt gęsty
        podany naczczo działa niezawodnie
        • dor.tom Re: Zaparcia 06.03.12, 13:32
          to jeszcze tylko dodam, że kiwi w dużych ilościach także pomaga (2-3 szt dziennie)
          i spróbuj może posadzić na nocnik w pampersie, zawsze to na siedząco będzie robił kupę
          • angela10086 Re: Zaparcia 06.03.12, 14:02
            tak kiwi i orzechy migdały do pochrupania


            https://dl10.glitter-graphics.net/pub/79/79730l4d8pj2fyu.gif
          • matra.gona Re: Zaparcia 06.03.12, 14:16
            Ooo! O takim działaniu kiwi nie słyszałam. No i przyznam, że jeszcze nie próbował tego owocu.
            • aaalicja2 Re: Zaparcia 06.03.12, 15:10
              jak dużo pije, w sensie rzecz jasna nie Kubusiów (marchewka!), to masz jeden problem z głowy.
              zajrzyj na www.zdrowybrzuszek.pl, kup błonnik + probiotyki, nawet babcia może sypnąć mu to do zupki i dać dużo do popicia.
              • matka_karmiaca Re: Zaparcia 06.03.12, 16:02
                Też miałam polecać zdrowy brzuszek, wprawdzie błonnika nie stosowałyśmy, ale tamto forum to kopalnia wiedzy o zaparciach.

                Z teściową przeprowadzić poważną rozmowę, w razie czego odwołać się do argumentu "lekarz kazał". Zdecydowanie żadnych Kubusiów, ale za to podrzuć babci paczki śliwek kalifornijskich i suszonych moreli (rany, jak moja uwielbia suszone owoce!), a marchewkę zetrzyj z jabłkiem na surowo, też dobre na kupę.

                Proponowałabym też podjąć próbę ograniczenia mięsa i zobaczenia, czy nie pomoże.
                • matra.gona Re: Zaparcia 07.03.12, 07:14
                  Próbowałam z suszonymi śliwkami, ale jeść nie chce.

                  Ograniczyć mięso? Hm, mały jest bardzo mięsny. Podczas obiadu podaję na początek ziemniaki i warzywa czy surówkę, bo jak już dam kawałek mielonego lub fileta z kurczaka, to ziemniaki już bardzo ciężko mu wcisnąć...

                  Dziękuję za wszelkie rady, będziemy testować.
    • naomi19 Re: Zaparcia 07.03.12, 08:40
      Moim zdaniem to nie problem z dietą, a z psychiką. Czasem wystarczy 1 lekkie zatwardzenie i lekki ból przy oddaniu stolca, dziecko się blokuje i problem narasta.
      Nie w diecie jest problem, a w bólu i strachu dziecka. Oczywiście dieta uboga w słodycze, ciepła przegotowana woda po przebudzeniu, ale to wszystko pewnie wiesz.
      Podstawą jest oswojenie tematu kupy, wypróżnienia.
      Są specjalne książeczki, opisujące w sposób zrozmiały dla dziecka problem zaparć, w ogóle zjawisko kupy smile Ja mam tę:
      www.empik.com/mala-o-kupie,prod1060546,ksiazka-p?gclid=CLn5gYyk1K4CFYdX3wodnSWNcQ
      Książka zabawna, polecam. I inne tego typu.
      • matra.gona Re: Zaparcia 07.03.12, 08:59
        Hm....
        Mój syn nie ma na razie aż tak wielkich problemów z oddawaniem stolca. Jest on raz na kilka dni, a jak już wreszcie się pojawi to kilka razy dziennie w postaci "bobków" - bardzo zbitych i twardych. Ma spore gazy w zasadzie codziennie. Przy oddawaniu stolca nie płacze - trochę stęka. Jak już pisałam, nocnik na razie odpada - ucieka, boi się. Nie da się go nawet posadzić w pieluszce na nocniku, żeby było mu lżej kupkę zrobić. Próbowałam przytrzymywać go sama w pozycji "siedzącej", ale pręży się, denerwuje i wyrywa mi z rąk. W końcu ucieka w kąt i robi na stojąco sad

        O ciepłej przegotowanej wodzie po przebudzeniu nie słyszałam. Spróbuję, ale podejrzewam, że nie za bardzo będzie chciał pić. Rano pije mleko (kartonowe). Ostatnio coraz częściej i tego mleka nie chce - mąż zrobił moim zdaniem wielki błąd, bo kilka razy mleko dosłodził cukrem, żeby wypił. I teraz nieosłodzonego nie wypije sad
        -
        Cóż, syna chowa głównie mąż i teściowa. Ja jestem tylko popołudniami i w niektóre weekendy. Tracę kontrolę nad wychowaniem własnego dziecka... Chcę wprowadzać zmiany, które mają zaprocentować na przyszłość, ale tylko dostaję obuchem po głowie. W oczach dziecka pewnie zaczynam być złą matka, która zabrania tego, do czego syn jest przyzwyczajony... ;-(
        • naomi19 Re: Zaparcia 07.03.12, 20:57
          Po pierwsze nie zgadzam się, że nie macie dużych problemów z oddawaniem stolca. Absolutnym minimum to raz dziennie, prawidłowo- 2. Kupa nie ma być twarda i zbita, ani w postaci bobków, to zapewne sprawia mu ból, dlatego stęka. Nieleczone zaparcia mogą powodować bardzo poważne choroby. Jak najwięcej SUROWYCH warzyw. Sporo owoców (oprócz gruszki). ZERO cukru. ZERO słodyczy. Duże ilości wody (żadnych słodkich herbatek, napoje gazowane zabronione!),rano na czczo pół szklanki przegotowanej wody i inne sposoby, które wyczytasz w książkach.
          Niestety takie problemy mają to do siebie, że im dalej, tym gorzej się z nich wychodzi, dochodzimy do zaparć nawykowych i jest klops... Idź do biblioteki i wypożycz książkę "zaparcia". Mówię poważnie. Poczytasz jak mu pomóc, odpowiednie historyjki z książeczek dla dzieci z kolei zachęci go do wypróżniania, dowie się, co to jest zaparcie i że kupa to fajna rzecz smile
          Co do wody- to przekup go, powiedz, że za każdy łyk wody dostanie naklejkę z ... (tu wstawić ulubioną postać z bajki) smile albo mu poczytasz ulubioną bajkę albo cokolwiek.
          Nie zmuszaj go do robienia kupy na siedząco, niechże stoi, niech jemu będzie komfortowo. Za każdym razem ciesz się jak potłuczona, skacz i bij brawo, chwal i całuj smile Tłumacz dlaczego kupka musi z nas wychodzić, tłumacz co to jest (niektóre dzieci myślą, że kupa to część ich ciała i dlatego nie chcą się wypróżniać).
          Uważam, że powinnaś zastosowac laktulozę w porozumieniu z lekarzem, niech on się wypowie. Wszelakie rady lekarza przekazać rodzinie i mają się bezwględnie stosować. To, że dziecko jest przyzwyczajone do słodzonego mleka to ewidentnie zły nawyk, szkodliwy i dość łatwo go będzie odzwyczaić, póki jest mały. Powodzenia.
          • naomi19 Re: Zaparcia 07.03.12, 21:03
            Zapomniałam dopisać- duże ilości mięsa nie są wskazane przy zaparciach. 4 razy w tygodniu w zupełności wystarczy, z czego 2 razy ryba, 2 razy drób. Wieprzowina i wołowina- baaaardzo rzadko, królik jest super mięsem, ale ja nie jadam ze względów ideologicznych smile . Zamiast parówki czy szynki na śniadanie/kolację- owsianka, siemię lniane, ciemne pieczywko z pomidorkiem, sałatka, makaron z brokułami itp.
          • matra.gona Re: Zaparcia 08.03.12, 07:55
            Dzięki naomi...

            Sporo ostatnio czytam o zaparciach - o części rzeczy wiedziałam, o części nie. Ale jest jeden podstawowy problem - nie przebywam synem na tyle dużo, by mieć nad tym wszystkim kontrolę.

            Pracuję od pon. do pt. od godz. 7-15. Mąż w systemie zmianowym 5 dni praca 5 dni wolne. Gdy ma wolne jesteśmy we trójkę. Gdy pracuje musi syna wywieźć do teściowej na 5 dni, bo nie mamy żłobka. System pracy mój i męża powoduje, że jestem z synem co 5 dni - w dni robocze od godz. 16 do ok. 20 (między 19 a 20 syn idzie spać), a wspólne weekendy tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. To wszystko baaardzo mało. Przychodzę z pracy, obiad gotowy (gotuje mąż jak jest w domu), jemy, potem spacer, zabawa, kąpiel i syn idzie spać. Jak tu kontrolować co i kiedy syn je? Mąż ostatnio narzeka, że syn stał się nerwowy i płaczliwy (skok rozwojowy i zbliża się "bunt dwulatka"). Zatyka go więc i ucisza słodyczami, bo tak łatwiej. Moich próśb, żeby tak nie robił nie słucha. Mówi, że jak mi coś nie pasuje, to mogę nie iść do pracy sama siedzieć z dzieckiem sad Co teściowa z synem robi, to już całkowicie nie mam pojęcia sad Wychowała 4 swoich dzieci, a mój syn jest jej 5 wnukiem (innymi wnukami też się zajmowała) - i z takim doświadczeniem ona nie wie, co zrobić, żeby dziecko nie miało zaparć??? Tylko ja musze ją uświadamiać???

            Nie mam już siły... Syna robiącego kupę nie widziałam jakieś 2, może 3 tygodnie... sad Wczoraj wspomniałam mężowi o szklance wody na czczo - usłyszałam, że mu nie da, bo przecież i tak nie będzie pił…

            Znalazłam wczoraj w internecie coś takiego:
            www.zdrowybrzuszek.pl/nook/blonnik_dla_dzieci.html
            Ale obleciałam ok. 10 aptek i w żadnej nie było. Chyba zamówię od samego producenta. Ale czy w ogóle kupować?

            A może wizyta u pediatry? Z listą produktów wskazanych i zakazanych w diecie? Z pieczątką lekarza, że tak ma być i basta? I pokazać to teściowej i mężowi do bezwzględnego stosowania?
            • matka_karmiaca Re: Zaparcia 08.03.12, 08:10
              matra.gona napisała:

              > A może wizyta u pediatry? Z listą produktów wskazanych i zakazanych w diecie? Z
              > pieczątką lekarza, że tak ma być i basta? I pokazać to teściowej i mężowi do b
              > ezwzględnego stosowania?

              Przy takim układzie jak masz - zdecydowanie dobry pomysł.
            • naomi19 Re: Zaparcia 08.03.12, 21:23
              No wiesz, niby z synem nie przebywasz, ale to Ty jesteś matką. Jeśli coś, odpukać, potoczy się nie najlepiej, to kogo będą wszyscy obwiniać? Ty masz pełne prawo decydowania o jego diecie, szczególnie jeśli ma takie problemy z wydalaniem i to nie od 2 dni, tylko dłużej. Mężowi musisz wszystko wytłumaczyć (np dlaczego nie ma sensu słodzić mleka), a najlepiej podsuń mu odpowiednią lekturę, niech sam poczyta. Teściowej ofiarowałabym kartkę z najważniejszymi informacjami i przyczepiłabym na lodówkę. Oczywiście dziękuj jej za wszystko co robi, za to, że ta bardzo pomaga Wam w wyśjciu z sytuacji, że tak wiele jej zawdzięczasz (żeby nie było kwasu w rodzinie smile ).
              Syn mógł się zrobić nerwowy i płaczliwy właśnie przez zaparcia. Pamiętaj, że do jego organizmu wchłaniają się niebezpieczne toksyny, to wpływa przede wszystkim na jego układ nerwowy, staje się pobudzony, niespokojny, nerwowym, może nawet wpadac w histerię itp Uswiadom mężowi skalę niebezpieczeństwa i wpływ diety na jego zachowanie oraz psychiki (musi się 'odblokować' i nie bać [bólu] ).
              Jeśli chcesz stosować błonnik dziecko musiałaoby zacząć pić dużo wody, to jest moje zdanie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Zaparcia 07.03.12, 23:19
      suszone sliwki sa niezawodne. Tylko nie daj za duzo....
    • koronkowy_szal Re: Zaparcia 08.03.12, 09:53
      Moj syn w podobnym wieku tez miał zaparcia nawykowe. Pojawiły się po biegunce, która spowodowała lekkie odparzenie w okolicy odbytu i od tamtej pory wypróznianie kojarzyło sie synowi z bólem. Stolce pokawiały sie raz na 6-7 dni, zbite, oddawane z płaczem i krzykiem. Po konsultacji z pediatra ograniczyliśmy: mięso i nabiał (białko zapiera), marchew, banany, całe jabłko (lepsze jest pieczone lub w postaci soku), wprowadzilismy sok / kompot ze śliwek, sok z jabłek i moreli, surowe i gotowane warzywa warzywa (dyżo błonnika mają kapustne - brukselka, brokuł, sałata). Dodatkowo Laktulosa, Debridat (na receptę) oraz Dicoflor (probiotyk). Po trzech miesiącach sytuacja się znacznie poprawiła, nie jest idealnie, ale stolce są codziennie lub co drugi dzień, czasem nawe 2-3 razy dziennie, znacznie luźniejsze i oddawane bez płaczu.
      • kanga_roo Re: Zaparcia 08.03.12, 14:23
        hmm, może mnie zaraz zlinczują, ale uważam, że te listy produktów itp to spora przesada.
        naprawdę, ograniczyłabym się do zakazu ryżu, marchewki gotowanej i czekolady/kakao. a z zalecanych skoncentrowałabym się na piciu w dużych ilościach, owocach/warzywach ze skórką, i laktulozie.
        rozumiem, że chciałabyś, żeby było idealnie. ale nie wszystko naraz, skoro dziecko ma już jakieś przyzwyczajenia, a do tego jest na tyle małe, że trudno przetłumaczyć. jak znam życie, nie tknie suszonych śliwek, wypluje wodę, nie będzie chciał jeść pieczywa pełnoziarnistego, czy owsianki. i tak dalej.
        i weź nie dawaj dziecku żadnych słodyczy, skoro dotąd dostawał...Twoja teściowa i mąż nie będą mieli lekko. nie zakładaj ich złej woli - ja jej nie widzę.
        u nas było tak, że ryz i marchew nie pojawiały sie na stole, a czekolada była ekstra nagrodą za zrobienie kupki. jeden, mały kawałek. i tyle. mogła jeść krówki, żelki itp, czekolady - nie.
        a teściową i męża poproś, żeby zapisywali w specjalnym kalendarzyku, kiedy była kupa, i jaka. myślę, że przy zastosowaniu w/w łatwiej osiągniesz porozumienie z pozostałymi opiekunami dziecka, niż wprowadzając z dnia na dzień rewolucję żywieniową.
        • matra.gona Re: Zaparcia 08.03.12, 14:35
          Syn ryżu nie je wcale (jak i kasz). Marchewka sporadycznie do obiadu (kostka z groszkiem) i tyle co w zupach. Słodycze - w zasadzie codziennie coś tam skubnie, ale są to małe ilości i nie zawsze czekolada. Pije baaaaardzo dużo. Kupuję Kubusie i inne tego typu soki, ale bez marchwi. Warzywa i owoce: je m.in. jabłka, banany, mandarynki, brokuły, zimniaki, kalafior. I tak jak piszesz nie tknie: suszonych śliwek, wody, pieczywa (nawet białe zbrzydło), owsianki.

          Zamówiłam przez internet "Błonnik dla dzieci z probiotykami". Zobaczymy...
          • kanga_roo Re: Zaparcia 08.03.12, 19:31
            to ja bym jeszcze wycofała soki przecierowe. to nie picie, to kaloryczny posiłek. są normalne soki, herbatki, którymi dziecko sie napije. ale jak tam chcesz smile
            • naomi19 Re: Zaparcia 08.03.12, 21:12
              Kubusie to bomba cukrowa, taki sok powinien być podawany jako deser, i to nie codziennie. Jeśli porcja owoców i warzyw to po prostu surowe przy zaparciach, ewentualnie w postaci soków, ale robionych własnoręcznie, bez cukru. Do picia woda.
              Niestety z zaparć nie wychodzi się zbyt łatwo, to długi proces, jednak ja podjęłabym stosowne kroki, bo im później zrezygnujesz ze słodyczy i sporych ilości mięsa, tym będzie trudniej. Słodycze to rzecz zupełnie zbędna, ale przyjemna, więc dzieciom zdrowym można raz na jakiś czas podać. Dziecku z zaparciami nie można ich podawać i to w dodatku codziennie. Tu podjęłabym walkę z mężem i teściową, gdyż jest to ewidentne szkodzenie dziecku , pewnie nieświadome. Zapisywanie ilości kupek w tygodniu jest bardzo dobrym pomysłem. Wizyta u pediatry i zalecenia z pieczątką również. Zamiast na relacjach z teściową powinnaś się skupić na synku. Ja mówiłam wprost- tego proszę nie podawać, takie mamy zalecenie lekarskie. Nie podejmowałam dyskusji, nie wdawałam się w kłótnie. To nie moje fanaberie, tylko zalecenia lekarki, kropka.
              • kanga_roo Re: Zaparcia 09.03.12, 08:46
                naomi19 napisała:

                Słodycze to rzecz zupełnie zbędna, ale przyjemna, więc dzieciom zdrowym można raz na jakiś czas podać. Dziecku z zaparciami nie można ich podawać i to w dodatku codziennie. Tu podjęłabym walkę z mężem i teściową, gdyż jest to ewidentne szkodzenie dziecku , pewnie nieświadome

                to, że słodycze służą głównie przyjemności, i że nie są specjalnie zdrowe, wszyscy wiedzą. natomiast tego, że dzieciom z zaparciami nie można ich podawać wcale, nie wie chyba nawet gastroenterolog mojego dziecka. jakieś źródła naukowe? nawiasem mówiąc, laktuloza jest cukrem.

                Zamiast na relacjach z teściową powinnaś się skupić na synku. Ja mówiłam wprost- tego proszę nie podawać, takie mamy zalecenie lekarskie

                ale autorka nie ma zalecenia lekarskiego. ma na razie opinie z forum. i z tego, co pisze, musi korzystac z pomocy teściowej, i nie ma wpływu na to, co teściowa dziecku podaje. zrobi długą listę, teściowa rzuci w kąt. trzeba wyeliminować to, co zapiera najbardziej.

                swoją drogą, zmiana kuchni raz w tygodniu nawet u zdrowego dorosłego może skutkować zaburzeniami trawienia, co dopiero u dziecka.
                • naomi19 Re: Zaparcia 09.03.12, 11:32
                  natomiast tego, że dzieciom z zaparciami nie można ich podawać wcal
                  > e, nie wie chyba nawet gastroenterolog mojego dziecka.

                  Mam się do tego odnieść? Przeczytałam sporo książek na ten temat i wszyscy autorzy byli zgodni. Nie będę polemizować z Twoją lekarką, nie widzę większego sensu.
                  Nie ma zaleceń lekarskich, bu u lekarza nie była. Poleciłam jej, aby się udała i ewentualne zalecenia przekazała rodzinie.

                  swoją drogą, zmiana kuchni raz w tygodniu nawet u zdrowego dorosłego może skutk
                  > ować zaburzeniami trawienia, co dopiero u dziecka
                  Nie rozumiem. To raczek kwestia emocji dziecka plus szkodliwa dieta.
                  • kanga_roo Re: Zaparcia 09.03.12, 12:13
                    aha, "sporo książek", no tak smile

                    co do zmiany kuchni, to ja na przykład inaczej reaguję na jedzenie, które zrobię sama, inaczej na kuchnię mojej mamy (od której w końcu się uczyłam gotować), inaczej na potrawy przygotowane przez babcię, teściową czy koleżankę. każdy, kto gotuje, ma jakieś przyzwyczajenia, stosuje inny tłuszcz, inne ilości przypraw, jeden dusi, drugi smaży, jeden doda cebulkę, inny czosnek, jeden jogurt, drugi śmietanę, do tego inne pieczywo, z masłem lub z margaryną (to też bywa różnie) no nie ma siły, układ pokarmowy to odczuwa.
    • kubona Re: Zaparcia 08.03.12, 21:45
      ja tylko dodam, że serwujesz dziecku duży stres. brak kupy może być reakcją na zmiany, mieszkanie po 5 dni w jednym domu, nie jest sytuacją w której odnajdzie się dorosły a co dopiero dziecko które w tym wieku potrzebuje rytuałów. raz jest tata i mama, raz babcia, która choćby najbardziej kochana, mamy nie zastąpi. raz łóżeczko w domu, raz u babci. dziecko MUSI miec poczucie bezpieczeństwa a tego cotygodniowe podróże nie zapewniają. stałe pory posiłków, kąpieli, zasypiania, spacerów sa ważne dla takiego malucha. wtedy i kupa, byc może pojawi się regularnie, o stałej porze w ulubionym kąciku. dzieci uwielbiają rytm dnia, rytuały, a twój syn ma niespełna dwa lata....
      rozwiązania widzę dwa:
      albo to babcia wędruje co tydzień między swoim a waszym domem, a syn wtedy będzie miał mamę na co dzień i będziesz na bieżąco sprawdzać co je.
      albo zatrudniacie nianię, która opiekuje się dzieckiem gdy was nie ma. drugie rozwiązanie kosztowniejsze, ale na zdrowiu oszczędzać się nie da.
      hgdy unormuje się wasz rytm dnia, a syn będzie spędzał czas w jednym miejscu, wróci kupa, która teraz może "znikac" na tle nerwowym (choć zwrotu wręcz nie znoszę)

      ty się doskonale przystosowujesz do otoczenia? znam dzieci przedszkolne, mnóstwo, bo z nimi pracuję, które kupę w przedszkolu zaczęły robić dopiero po dwóch trzech miesiącach, gdy zaakceptowały nowa sytuację. znam dorosłych którzy na wczasach mają poważne problemy z zaparciami, bo "najlepiej we własnym domu". ja sama w obcym miejscu nie zasnę, budzi mnie każdy hałas, a kupa, no, ona tez woli wrócić do domu.
      dietą możesz nic nie zdziałać, problem może tkwić w głowie. małe dzieci też mają swoje potrzeby odczucia i "ulubione miejsca"
      • matra.gona Re: Zaparcia 09.03.12, 08:23
        Od stycznia mieszkamy w nowym mieście. Złożyłam wniosek o przyjęcie do żłobka w trybie "niezwłocznym" z opisem całej naszej sytuacji. Usłyszałam, ze szans na natychmiastowe przyjęcie nie mamy. Podanie czeka na kwiecień, bo wtedy są składane wnioski na przyjęcie dziecka od września. Niestety na przyjęcie od września też nie mamy 100% pewności, bo pierwszeństwo mają mieszkańcy miasta, a my nie mamy meldunku (wynajmujemy mieszkanie, właściciel nas nie zamelduje...). Na nianię nas zwyczajnie nie stać - koszt to prawie cała nasza jedna pensja. Spłacamy oboje po kredycie. Z tego co zostaje z mojej pensji opłacam rachunki i opłaty za wynajem (a małe nie są). Mąż dojeżdża do pracy 250 km - na wodę samochodu nie mamy. Na dodatek nadkłada sporo drogi, bo właśnie musi zahaczyć o teściową. Jeść też coś trzeba (kupuję najtańsze produkty). Ja i mąż nie pozwalamy sobie na żadne przyjemności, żadne nowe ubrania itp. Syn rośnie i jemu kupić już coś muszę - więc kupuję: w lumpeksach lub na www.tablica.pl, czyli używane po innych dzieciach po 5 zł za sztukę i zawsze jeszcze się 10 razy zastanowię, czy aby na pewno jest mu to niezbędne sad

        Reasumując: syn musi trafiać do teściowej. Mieszka ona 160 km od nas, więc nie mogę widywać syna codziennie. Ona sama przyjechać do nas nie chce, musimy więc dziecko wozić do niej. Nie mogę do niej "podskakiwać", bo mi walnie focha i przestanie zajmować się dzieckiem , a wtedy to już byłby koniec świata. Nie wiem czy papier z pieczątką i zaleceniami lekarza coś da - przecież jej nie skontroluję, czy będzie się stosować do zaleceń...

        Doskonale wiem, że serwuję dziecku stres. Zmiany miejsca (raz babcia, raz mama i tata), zmiana rodzaju jedzenia, zmiana wody itp. Widzę wyraźnie, że to źle wpływa na syna - stał się nerwowy, niecierpliwy, złośliwy. Kłopoty trawienne, większe bądź mniejsze, miał od urodzenia, ale teraz jest już poważnie. Chcę dla swojego dziecka jak najlepiej, ale w obecnej naszej sytuacji nie mam innego wyjścia sad
        • mia_siochi Re: Zaparcia 09.03.12, 13:30
          A może prywatny żlobek? Jakiś klub malucha? Wiem, że drożej niż zwykły żłobek, ale może w Waszym mieście nie jest to jakaś wielka przepaść? Albo opiekunka zajmująca się 2-3 dzieci? Szkoda dziecka...
          • matra.gona Re: Zaparcia 09.03.12, 13:43
            Żlobek państwowy jakieś 200-250 zł. Prywatny lub klub malucha od 500-600 zł w górę.

            Że szkoda dziecka, to sama dobrze wiem, jako jego matka... Buuuuu ;-(
        • kubona Re: Zaparcia 09.03.12, 20:50
          szukaj niani takiej co dwoje lub troje dzieci pilnuje. szukaj opiekunki która chce dorobić, szukaj mamy z małym dzieckiem, która tez chciałaby zarobić parę złotych. nie musisz się tłumaczyć, czasem tak bywa, że się nie da inaczej.
          ale skoro mąż dojeżdża taki świat drogi, może poszukać mieszkania i pracy dla ciebie tam gdzie on pracuje? taki układ na dłuższa metę zmęczy nawet dorosłego.
          dążyłabym do ustabilizowania dziecku życia, za wszelką cenę.
    • moniq1979 Re: Zaparcia 09.03.12, 13:30
      U mnie było podobie. Mojej córci pomogło:
      1. podawanie 2 x dziennie syropu Laktuloza ( do momentu wyrobienia nawyku robienia kupki). Teraz jak nie wypróżni sie ok 3 dni profilaktycznie też podaję ten syrop.
      2. Do picia podaje jej sok Tarczyn Śliwka- dodatkowo. (mała szklana butelka)
      3. Jest również kaszka mleczna sliwka z jabłkiem.
      pozdrawiam
    • babyaggie Re: Zaparcia 11.03.12, 12:23
      My poradzilismy sobie tak:
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,131214361,132024226,Re_Bledne_kolo_odparzenie_poratujcie_.html
      rewelacyjnie zadzialalo tez przejscie na diete zgodna z porami roku oraz tabela zywienia. Czyli zmniejszenie ilosci miesa do raz w tygodniu. Zakochalam sie w przepisach wegetarianskich i weganskich. Mloda wcina az sie uszy trzesa. W kuchni weganskiej czesto zastepuje sie jajko siemieniem lnianym (tez dziala jak sklejacz) a siemie tez dziala doskonale na problemy zaparciowe. Po tygodniu takiej diety problemy z kupami poszly w zapomnienie. Nie dawalismy dziecku medykamentow zadnych. Tylko ze przejscie na taka diete wymaga troche wysilu, trzeba poczytac i przestawic myslenie i nawyki smile Ale ogolnie wszyscy dobrze na tym wyszlismy. Inspiracji czerpalam z forum wegedzieciak.pl albo z ksiazek Dobek czy Zak-Cyran.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka