gocha500
29.03.12, 18:50
dziewczyny zaczelam od poniedzialku odpiluchowaywac moja 3 latke!wiem pozno ale widzialam ze do tej pory kompletnie nie kumala sprawy,od pewnego czasu po nocy pielucha byla labo sucha albo tylko odrobinke nasikane(jakby poranne sikniecie po obudzeniu sie)
wiec pomyslalam juz czas.
pierwszy dzien klapa tylko kupe udalo mi sie zlapac bo akurat widzialam ze cos sie dziwnie wierci.
2 dzien sporo wpadek ale i skukcecy zaczela mowic ze jej sie chcce choc z sikmi to raczej tak popuszczala po kropelce a na nocniku czy nakladce nie chciala usiedziec dluzej jak juz ta kropelke puscila choc czasem udalo mi sie ja ptrzytyrzymac dluzej na klopie.
3dzien pojechalalm z nia do dziadkow,mloda troche nerwowo reaguje na moja babcie bo to niestety osoba ktora ma bardzo dziwne podejscie do wychowywania dzieci a jej niektore teksty sa masakryczne i obawiam zsie ze mloda sie przy niej blokowala! wogole od rana cos wstrzymywala siki w tym dniu i nie chciala mowic ze jej sie chce.
u dziadkow tylko raz powiedzila na dworze przy mnie ze chce siku a to byla przerwa od godziny 8 rano do 14! pote kupa w majty i dopiero po fakcie powiedziala i chciala usiasc na nocnik,w domu tez tylko jak ja posadzilam po wielkich namowach to robila siku.
dzis dzien 4 zero komunikacji,widze ze wstrzymuje jak zachecam na klopa to mowi ze nie chce wrecz sie broni przed tym,tylko czasami da sie namowic i od razu robi siku!
nie wiem jak do niej dotrzec.