moj synek mial tydzien temu szkarlatyne, w ta srode skonczylismy antybiotyk (10 dni), pani doktor mowila , ze jak nie bedzie goraczki to mozna wyjsc na dwor, ale i tak 7 dni spedzil w domu, wysypka zniknela szybko, goraczka takze, skora sie luszczyla na uszach, szyi, troche na brzuchu i plecach, ale synek caly czas sie strasznie drapie, tarza sie po podlodze, zeby podrapac plecy, caly jest w czerwonych pregach i strupach od tego drapania, mial ktos cos podobnego?jutro idziemy na badanie krwi i moczu, bylismy na kontroli i mamy syrop histaminowy ale nie pomaga, do tego powinna zejsc mu skora ze stop i dloni , a nie zeszla, martwie sie czy to nie jakies powiklania, i b mi go szkoda jak jeczy bo wszystko go swedzi

, jakie sa wasze doswiadczenia z ta choroba?