Szukamy z mezem pomocy, bo juz nie dajemy rady
Nasza 2 letnie corka nie przesypia nocy. Kladziemy ja spac z uwzglednieniem codziennego rytuału ok 21 (wczesniej nie ma szans). Ania spi w swoim lozeczku w zwoim pokoju. Lubi tam spac. W naszym malzenskim lozku lubi mniej.
Zatem - zasypia o 21 i do polnocy budzi sie 2-4 razy. z placzem, wolajac nas rozpaczliwie siedzac na swoim lozeczku (80X160), gdy ktores z nas przyjdzie to pokazuje, zeby sie obok niej polozyc, bieze misia pod pache i zasypia... ale spi czujnie, jak tylko wstaniemy z jej lozeczka, reaguje i powtorka z rozrywki. Jesli uda sie, ze zasnie i wyjde to za pol godziny to samo.
Gdy nie przychodzimy albo gdy nie placze tylko ma "inny plan" to przychodzi do salonu i mowi "mama/tata oć" i trzeba z nia sie polozyc.
To do polnocy. O polnocy my sie kladziemy spac i wtedy sie zaczyna masakra. Budzii sie co ok 1h! Bierzemy ja do siebie, nie jestesmy przeciwni spaniu z dzieckiem ale wtedy jest gorzej... ona marudzi, poplakuje, wierci sie potwornie(u siebie spi ladnie...jak spi), rozpycha, przewraca... my dorosli nie mamy szansy sie wyspac! A szefa g. obchodzi, ze nam 2 latka nie chce spac!
Rano wstaje miedzy 7-9, czasem ma dzienna drzemke, czasem nie, czasem ma duzo wrazen, czasem nie a nocki sa takie same! Jako niemowle spala lepiej, choc przyznam, ze nigdy calej nocy nie przespala ale poki to bylo 1-2 razy to wstawalo sie na autopilocie i juz a teraz... koszmar, pomocy!
Lekarze.. oczywiscie, ze bylismy. Pediatra, ze taki egzemplarz a psychiatra przepisal leki ktore nic nie zmienily. USG brzucha-ok, krew, mocz, kupa-ok
W rozpaczy chcielismy ja przetrzymac. Przez 3,5h gdy wstawala odporowadzalismy do lozeczka i wychodzilismy, bez powodzenia... ciagla histeria, superniania by sie zdziwila
Corka jest dzieckiem wrazliwym, zeby nie powiedziec nadwrazliwym. Rozwija sie pieknie, jest pogodna i wesola. Jest tez dzieckiem bardzo absorbujacym, wymaga ciaglej uwagi od opiekuna, sama sie bawi moze 2 minuty ale ok, takie dziecko to nie problem. Rodzina pelna, bez awantur, ja jestem z nia w domu, maz wraca o normlanej porze, swietnie razem spedzaja czas, dni sa naprawde fajne!
0-6m-ca darla sie calymi dniami. usg glowy, brzucha, neurolodzy, pediatrzy - zdrowa jak ryba, taki typ
6-12 - darla sie w normie
12-24 super gdyby nie noce, ktore masakruja nam i dni...
Zdaje soebie sprawe, ze malo jest takich dzieci ale moze jest tu mama z podobnym dzieckiem?