Witam,
Mój synek ma 2 lata i 8 miesięcy. Po raz kolejny go właśnie odpieluchowuję, tym bardziej, że za półtora miesiąca idzie do przedszkola. Generalnie jest koszmarnie, tak jakby było mu wszystko jedno. Oczywiście trzeba go pilnować z siusianiem - jeszcze nie zdarzyło mu się przyjść i powiedzieć, że mu się chce. A jak się go nie zmusi, to sika w majty. O tym gorszym już nie wspomnę.... robi kupę również w majtki i nawet nie mówi, że ją ma....
Generalnie jestem tym lekko załamana, tym bardziej, że to już kolejne podejście. Od razu powiem, że to moje drugie dziecko, ze starszą to był jeden dzień i już. Tym bardziej wydawalo mi się, że drugie dziecko załapie to "ot tak". Widocznie się myliłam.
Chciałam poznać Wasze doświadczenia z odpieluchowaniem - może się trochę pocieszę