corcia ma 5 lat. odkad pamietam ma problem z siusianiem-tzn mam na mysli od czasu odpieluchowania. odpieluchowanie szlo bardzo opornie, mala nie chciala pozbyc sie pieluchy. pozniej jak juz myslalam ze opanowala siusianie na sedes (bo na nocnik nie chciala-od razu na sedes z podkladka), to co jakis czas wracala do pieluch. miala robione wiele razy badania moczu, posiewy, bylam z nia u nefrologa dzieciecego. wszystko jest ok. a generalnie na dzien dzisiejszy problem jest tego typu, ze corcia popuszcza w dzien siusiu (nie kazdego dnia, ale tak kilka razy na tydz) i mowi ze nie czula ze jej sie chce siku. reszte siusiu wysikuje do sedesu. a w nocy czesto nad ranem jest posikana-budzi sie w trakcie siusiu i biegnie do lazienki. jak jej pomoc? bo juz mi rece opadaja

. teraz poszla do zerowki, boje sie ze dzieci cos zauwaza i bede sie z niej wysmiewac.