Dodaj do ulubionych

Obsikane dziecię

25.08.16, 14:06
Pomysłów szukam na moje oporne dziecię 2l10m. Temat:odpieluchowaniesad próby trwają od ponad miesiąca i na początku jak z każda nowością jakos szło: kupiliśmy mały sedes, który szybko został obdarowany siusiu i kupka. Problem z tym, ze bardzo często sa wpadki a ostatnio syn przestał mowić, ze chce, albo zapytany mowi ze nie chce a potem lata obsikany. Jemu to nie przeszkadza, lata mokry aż ktoś zauważyuncertain zaczęliśmy wysadzać prewencyjnie, działało przez chwile, ale teraz ucieka mówiąc ze nie chcesad syn z gatunku tych żyjących we własnym świecie i nie zainteresowanych prozaicznymi czynnościami higienicznymi czy jedzeniem. Za miesiac prEdszkole gdzie warunkiem jest odpieluchowanie. Dzis zaliczylysmy juz 4 wpadki i 0 sukcesówuncertain prosze o pomysły jak go zmotywować.
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 14:42
      Moze to niepedagogiczne, ale nagroda? Na zasadzie, ze jak sie odpieluchuje to dostanie cos wymarzonego? No i oczywiscie chwalic za kazdy sukces itp
      • ela.dzi Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 17:24
        Ja też bym pomyślała o prezencie (np. żelka) za siusiu czy kupa do nocnika/sedesu.
        • camel_3d Re: Obsikane dziecię 26.08.16, 13:37
          a ja bym pomyslal, ze dziecko jest jeszcze fizycznie lub psychicznie niegotowe...
          • ela.dzi Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 22:26
            Wszystko fajnie, ale nie chciałbyś, żeby w przedszkolu dziecko chodziło zasikane, bo panie nie nadążają z przebieraniem dzieci lub zwyczajnie nie chcą. Żyjesz za granicą, daruj sobie gadki jak to jest w Niemczech, bo nijak to się ma do polskich realiów. Fajnie by było, żeby przyjmowali dzieci nieodpieluchowane, ale tak nie jest i albo pozostaje się dostosować albo płacić dużo większe pieniądze za prywatną placówkę.
            • juuuu7 Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 23:22
              W prywatnych przedszkolach tez wymagaja odpieluchowania u 3latkow.
              • truscaveczka Re: Obsikane dziecię 04.09.16, 22:22
                A w państwowych nie wymagają. Zależy od dobrej woli.
    • agata_abbott Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 15:52
      Ja odpieluchowałam w końcu córkę (oporną bardzo) za pomocą systemu nagród za każde siku i kupkę do nocnika. Nagrodami były figurki z jajek z niespodzianką. Aczkolwiek ten system może być przez niektórych krytykowanysmile
      • marellakarola Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 17:16
        Może naklejka z autem za każdy sukces smile
      • truscaveczka Re: Obsikane dziecię 04.09.16, 22:23
        System jak system. Mój powiedział, że żelków ani naklejek nie chce i było po sprawie. Aż tu nagle, jak miał 3 lata i dwa miesiące, nagle zdjął pieluchę i nigdy do niej w dzień nie wrócił. Nie uczyłam niczego, nie szkoliłam, nie kazałam.
    • babybump Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 17:31
      Też polecam system nagród. Duży plakat, na nim dziecko przykleja naklejki. Jak uzbiera np 5 naklejek to dostaje coś większego.
    • ga-ti Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 20:11
      Wspomiane nagrody, chwalenie i zabawa, z chłopcem to proste, może sobie sikając celować na kamyki, kwiatki, mrówki - jeśli macie taką możliwość albo na coś ( żel odświeżający do wc, papier wrzucony do wc) w toalecie, potrzebna tylko podstawka np. z ikei. I dużo cierpliwości, może za bardzo naciskacie, dzień kręci się wkoło siusiania i młody się zbuntował albo przestało już go to bawić wink
    • rulsanka Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 20:21
      Przedszkolem się nie przejmuj. Panie są zaznajomione z tematem wpadek smile Mogą trochę jęczeć i tyle.
      Drobne nagrody to dobry pomysł, choć na cud bym nie liczyła. Prawdopodobnie młody nie osiągnął pełnej gotowości. Co nie znaczy, że należy wracać do pieluchy. Po prostu uzbrój się w cierpliwość...

      Mój starszak odpieluchował się bezwpadkowo w 1 dzień mając 2 lata. Młodszy, skuszony żelką - odpieluchowany był w wieku 2,8. A wpadki kupowe zdarzały sie jeszcze przez następny rok. Jak ja miałam dość. Za każdą kupę zrobioną do sedesu dostawał żelkę. A kupy robił do 4 dziennie, z czego średnio 1 trafiała w majtki. Ze 2x w tygodniu wracaliśmy z przedszkola z "pakuneczkiem".
      W pewnym momencie kupy zniknęły, od ponad miesiąca nic. W tym samym czasie nastąpiło ostateczne pożegnanie z piersią (sam się odstawił, baardzo stopniowo). Moim zdaniem nadszedł po prostu skok rozwojowy i tyle. Teraz tak sobie przypomniałam, że starszak odstawił się również sam, 2 miesiące po 2 urodzinach, czyli w podobnym czasie jak nastąpiło odpieluchowanie.
      • czarmiki Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 20:43
        dokładnie paniom w przedszkolu temat dobrze znanysmile ubranie na zmianę w szafce miejcie zawsze nie on pierwszy i nie ostatni smile nie naciskaj za bardzo bo efekt na pewno będzie odwrotny
        • biankao Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 20:53
          Ja wiem, zeby nie naciskać, śle wiecie co, u nas wszystko idzie jak po grudzie, wiec jestem trochę zniechęcona tym, ze to tyle trwa. Zwłaszcza jak słyszę historie o dzieciach odpirluchowanych w pare dni.
          • czarmiki Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 20:58
            wiesz każde dziecko inne nie ma co porównywać, zachęcaj delikatnie, spróbuj z nagrodami jak radzą dziewczyny.
    • amiralka Re: Obsikane dziecię 25.08.16, 22:54
      Mieliśmy też taki regres. Dokładnie tak samo to wyglądało, kiedy myślałam, że już synek odpieluchowany. Wszyscy mi mówili, że to normalne i że trzeba dać dziecku czas. Odpuściłam. Poczekałam okoła miesiąca, aż zainteresowanie wróciło, przez ten czas zakładałam pieluszki, tylko opowiadając, że jak będzie gotowy - duży, to będzie nosił majteczki i załatwiał się na nocniku czy w toalecie. Jak zainteresowanie toaletą wróciło, powiedziałam, że czas się pożegnać z pieluchą. Trochę wpadek było, ale każda już wzbudzała irytację i prośbę o przebranie, nie jak wcześniej, bez komentarza.

      "Wspomiane nagrody, chwalenie i zabawa, z chłopcem to proste, może sobie sikając celować na kamyki, kwiatki, mrówki - jeśli macie taką możliwość albo na coś ( żel odświeżający do wc, papier wrzucony do wc) w toalecie, potrzebna tylko podstawka np. z ikei. I dużo cierpliwości, może za bardzo naciskacie, dzień kręci się wkoło siusiania i młody się zbuntował albo przestało już go to bawić" - bardzo trafny komentarz moim zdaniem.
      • biankao Re: Obsikane dziecię 26.08.16, 08:20
        A czy uważacie ze takie prewencyjne wysadzanie ma sens? Bo ja sie obawiam ze to go jeszcze bardziej rozleniwi i nie bedzie dawał nam znac sam.
        • czarmiki Re: Obsikane dziecię 26.08.16, 08:31
          powiem Ci,że słyszałam o wielu przypadkach takiego regresu często ma to związek z pojawieniem się rodzeństwa lub kiedy mama musi poświęcić więcej czasu na pracę itp.. w przedszkolu często właśnie tak się robi tzn. wysadza prewencyjnie wiele dzieci jest takich,że jest tak pochłoniętych zabawą i poznawaniem świata,że zapomina wołać albo już woła kiedy jest za późno
        • rulsanka Re: Obsikane dziecię 26.08.16, 08:51
          Moim zdaniem nie ma sensu i dziecko wcale może nie chcieć dać się wysadzić.
          • amiralka Re: Obsikane dziecię 26.08.16, 09:51
            Jak tylko proponujemy synkowi, żeby go wysadzić, złości się, a potem trzyma do ostatniego momentu i siusia gdzie popadnie. Więc totalnie zarzuciłam wysadzanie. Czasem tylko jak wiem, że przed wyjściem byłby już ten moment, mówię, że wyjdziemy jak tylko zrobi siusiu, wtedy robi szybko i bez protestów.
        • ela.dzi Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 22:43
          W momencie zdjęcia pieluchy wysadzałam prewencyjnie, żeby oswoić syna z sedesem i nocnikiem. No i także po to, żeby po wyjściu na spacer nie szukać na szybko możliwości załatwienia się. Pierwszy tydzień to była wpadka za wpadką i już traciłam nadzieję, ale po tygodniu dziecko zaczęło wołać i od tego momentu wpadek było zdecydowanie mniej. Po chyba dwóch mogłam powiedzieć, że dziecko jest praktycznie odpieluchowane.
    • camel_3d ten polski system jest chory... 26.08.16, 13:35
      nie kazede dzeicko jest gotowe w w wieku 3 lat byc odpieluchowane...
      niektore musza nawet do 8 roku nosic...

      czy jakas krzywda sie stanie kiedy 3 latek bedzie mail pieluche????? kuzwa..te przedszkola maja jakas schize na unormowanie kazdego.

      U mlodgeo czesc dzieci odpieluchowala sie miedzy 2 i 3 rokiem zycia, czesc miedzy 3 i 4 a jeden chlopeic ma teraz 8 i czasem jeszcz epopusic. Pieluche nosil do 4,5...

      Nikomu to nie przeszkadzalo..
      • juuuu7 Re: ten polski system jest chory... 26.08.16, 14:06
        8 lat? No sorry, ale to juz przegiecie i nie wierze, ze to dziecko jest zdrowe.
        • camel_3d Re: ten polski system jest chory... 28.08.16, 00:51
          juuuu7 napisał(a):

          > 8 lat? No sorry, ale to juz przegiecie i nie wierze, ze to dziecko jest zdrowe.

          No chore...ale do przedszkola by nie przyjęli bo nieodpieluchowane.
      • doloresumbridge Re: ten polski system jest chory... 26.08.16, 19:21
        jasne, po co dziecko ma umieć sygnalizować potrzeby, albo np. jeść samodzielnie? Po co ma się w ogóle komunikować? Każdy dojrzewa inaczej, komuś stanie się krzywda, jak 5 latek nie będzie umiał utrzymać widelca i wypowiedzieć słowa? :< Uwielbiam rodziców, którzy nie widzą problemu w uczeniu podstawowych czynności i wychodzą z założenia, że dziecko ma jeszcze czas, a nawet jeśli nie ma, to od tego jest przedszkole i panie przedszkolanki nie mają nic innego do roboty, tylko uczenie jego dziecka tego, co dawno powinno umieć. Klasyka. big_grin
        • amiralka Re: ten polski system jest chory... 26.08.16, 20:25
           "Każdy dojrzewa inaczej, komuś stanie się krzywda, jak 5 latek nie będzie umiał utrzymać widelca i wypowiedzieć słowa?" A bo to pielucha przeszkadza w mowie czy co gorsza w trzymaniu widelca? wink
          • doloresumbridge Re: ten polski system jest chory... 26.08.16, 22:54
            dziecku nie przeszkadza, ale sprawia problem jego opiekunom.
            • amiralka Re: ten polski system jest chory... 28.08.16, 19:55
              Jak opiekunom malych dzieci przeszkadza to, ze sa one malymi dziecmi, to może czas zmienić pracę?
              • doloresumbridge Re: ten polski system jest chory... 28.08.16, 22:44
                na przykład zamiast w przedszkolu, zacząć pracować w żłobku? Niezły pomysł wink
                • amiralka Re: ten polski system jest chory... 28.08.16, 23:45
                  Zrozumiałaś mój tok rozumowaniawink w żłobku można przecież zażądać od rodziców, żeby odpieluchowywali po 6 m-cu, bo panie maja duzo dzieci pod opieka, a w Afryce w koncu dzieci w ogole pieluch nie nosza wiec o co chodzi, niech tylko rodzice beda konsekwentni. Albo niech zmęczone panie robią jak w latach 70 u mojego brata - sadzają dzieci godzinami na nocnikach, (tam jeszczr otwieraly okna zimą, żeby mniej dzieci przychodziło i sprawiało mniej problemów). W końcu nasze mózgi się nie zmieniająwink
        • camel_3d doloresumbridge 28.08.16, 08:43


          > jasne, po co dziecko ma umieć sygnalizować potrzeby, albo np. jeść samodzielnie
          > ?

          czy ty zrozumialas co napisalem?

          napisalem to ze nie kazde dzeicko na zawolanie jest gotowe byc bez pieluchy przed 3 rokiem zycia, a z pielucha nie przyjma go do przedszkola, jakby to byla choroba zakazna.

          • doloresumbridge Re: doloresumbridge 28.08.16, 19:04
            nie przyjmą (a raczej nie powinni), bo dziecko w pewnych kwestiach ma być samodzielne. Na początku przedszkola, jeśli nie umie samo skorzystać z toalety, to musi sygnalizować potrzebę. Dlaczego? Dlatego, żeby kadra zajmowała się czymś innym niż stanem pieluchy jednego dziecka, które ma leniwych rodziców, tłumaczących wszystko "brakiem dojrzałości swojego maleństwa". Świadczy o tym to, że przed powszechnym dostępem do pieluch jednorazowych praktycznie każdy 3 latek był gotowy do korzystania z toalety. Ludzkie mózgi nie zmieniły się w momencie wynalezienia pampersów. Teraz działa to w taki sam sposób, więc jeśli nie chcesz nauczyć dziecka w odpowiednim momencie korzystać z toalety, to nie posyłaj go do przedszkola. Chcesz posłać go do przedszkola, to go to tego przygotuj a nie oczekuj od obcych ludzi, że będą to robić za ciebie. Proste. Pozdrawiam miłego pana, a autorce wątku życzę cierpliwości i konsekwencji. wink
            • baba_za_kolkiem Re: doloresumbridge 29.08.16, 08:54
              Ale farmazony.
              Obowiązkiem kadry jest sprawdzanie stanu zasikania dziecka, czy ma na sobie pieluchę czy nie.
              W maluszkach wpadek może być sporo, i to czy maluch będzie chodził zmoczony nie ma nic wspólnego z tym czy ma na sobie pieluchę czy nie. Jeśli jej nie ma, to obowiązkiem pani przedszkolanki jest go sprawdzać i przebrać w razie potrzeby. To należy do zakresu jej obowiązków, tak samo jak otarcie buzi po jedzeniu, pomoc przy założeniu plecaczka podczas wyjścia, złapanie za ręke i przytulenie kiedy dziecko płacze.
              Jak jej się nie chce zajmować małymi dziećmi, to mogła zostać np. wykładowcą na studiach, tam chyba już się nikt nie zasikuje?
              Sprawa odpieluchowania jest indywidualna, jedne dzieci mimo wysiłków rodziców się nie odpieluchowują przed przedszkolem, a inne praktycznie bez wysiłku rodziców się odpieluchowują dużo wcześniej. I co z tego.
              Jakie ty masz wpojone zasady wychowawcze - strach się bać. "Dziecko musi" bo inaczej się udusi???
              3latek był gotowy w przeszłości, bo mamusie stosowały "przypominacze" w postaci klapsa, narzekania, zawstydzania publicznegoi i w zaciszach domu, bo im było śpieszno żeby nie prac kilogramów mokrej tetry. Dzieci się odpieluchoiwywały tak samo jak i dziś, tylko pod presją czasu i nerwów w większym stresie.
              Mamy za sobą miliony lat ewolucji, a ty twierdzisz że biologia dziecka się zmieniła od czasów pampersów? Chyba jakiś żart. Dzieci są takie same, tylko świadomość dziś jest inna, kiedyś w mojej podstawówce dzieci za gadanie w ławce dostawały po rękach linijką, dziś to nie do pomyślenia. Tak samo z pieluchami, kiedyś jak się zesikałam moja mama przy wszystkich wołała "taka duża a sika!" a dziś jest to nie do pomyślenia.
              Także opanuj się z tym swoim "dziecko musi".
              Dziecko nie musi, to panie w przedszkolu chyba muszą - zastanowić się nad zmianą pracy, jeśli nie rozumieją że małe dzieci to małe dzieci.
              • doloresumbridge Re: doloresumbridge 15.09.16, 12:10
                może lepiej ty się opanuj i czytaj ze zrozumieniem, wtedy będzie prościej i unikniemy takich wyjaśnień, jak to: "Mamy za sobą miliony lat ewolucji, a ty twierdzisz że biologia dziecka się zminiła od czasów pampersów? Chyba jakiś żart". Heheszki i śmieszki. Tymczasem co napisałam wcześniej? "Ludzkie mózgi nie zmieniły się w momencie wynalezienia pampersów". Dyskusja zbędna, pozdrawiam. smile
            • camel_3d Re: doloresumbridge 30.08.16, 17:56
              doloresumbridge napisał(a):

              > nie przyjmą (a raczej nie powinni), bo dziecko w pewnych kwestiach ma być samod
              > zielne.

              no mowie, nic jak tylko na czas wszytsko unormowane, bo TAK MUSI BYC... a co ja dzeicko nie bedzie na czas? Zero przedszkola... Organizmu sie nie da przyspieszyc... Nie wiem czemu opiekunki wola zeminiac polane spodnie niz pieluche raz dzeinnie...

              Czemu tego nie rozumiem? Bo kuzwa jaka tragedia jest kiedy dzeicko odpieluchuje sie majac 3.7 czy 3.9 ? Umrze ktos? Czy tylko nie bedzie odpowiadalo normom?
              A jak bedzie mailo peach i przed 7 urodzinami sie nie da.. no choroba itd.. . DO szkoly nie pojdzie??
              • kluska77 Re: doloresumbridge 18.09.16, 16:39
                Największy problem z nieodpieluchowanym dzieckiem mają panie z prywatnych przedszkoli, z tego co zauważyłam. Nie wiem dlaczego, w końcu często zarabiają więcej i mają mniejsze grupy, a jednak. Może w mojej okolicy państwówki mają jakąś inna kadrę, ale w prywatnych od razu słyszałam, że nieodpieluchowana trzylatka - nie ma mowy, a w państwowym, że rozumieją, że to jest problem, jakoś damy radę. Przy czym moje jako trzylatek po prostu do państwowego się nie dostało, ale teraz, gdy ma 4 lata, panie w państwowym w ogóle nie widzą problemu, żeby czasem dziecko przebrać, gdy z prywatnego nawet nie chciały o tym słyszeć. Dziiiwne.
              • rhysmeyers22 Re: doloresumbridge 21.10.16, 19:47
                Nie masz racji.jesli chodzi o szeroko pojęty rozwój dziecka ,istnieją pewne wytyczne ,normy ,siatki centylowe ect. Stosowane nie po to aby dusić indywidualność jednostki 😀 Ale po to aby wykrywać nieprawidłowości ,zapobiegać i leczyć jesli trzeba.znaczne odbieranie od normy ma swoje przyczyny i moze tez miec określone skutki.wiec metoda chowania głowy w piasek nie jest najlepszym pomysłem.i 8 latek i nawet 4 latek przyklejony do pieluchy i nie potrafiący kontrolować i sygnalizować swoich potrzeb fizjologicznych to patologia nie norma.i zaklinanie rzeczywistości nic tu nie da.
                Jeżdżący w wózku 8 latek to tez okay?albo nie mówiący 7 latek?really?no przeciez masz czas ,do matury ..
                I tak,jestem zwolenniczka nie przymuszania dziecka ,jesli mówimy o 2,3 latku to bez przesady ze moja rzuciła pieluszki w wieku 2 lat a czyjeś dziecko w wieku 3 czy 3.5
                To jeszcze zaden dramat.nie należy natomiast bagatelizować problemów do tego stopnia w jaki ty to robisz.
    • leni6 Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 09:08
      Wiele osób zaproponowało system nagrod. Powiedzcie proszę jak się potem z tego systemu wychodzi, bo zakładam że do 18tki dziecię nie odstaje zelka za skorzystanie z WC :p
      • agata_abbott Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 12:44
        U mnie nie było problemu - nagrody były po to, żeby podkreślić, o jakie zachowania mi chodzi i nagrodzić wysiłek. Pewnego dnia cały proces uznaliśmy za zakończony, nagrody przestały sie pojawiać, nie było problemu. Mozna tez na koniec całego procesu uhonorować dziecko jakaś większa zabawką.
      • kluska77 Re: Obsikane dziecię 18.09.16, 16:41
        Po dwóch miesiącach młoda przestaje się upominać. Odkąd chodzi do przedszkola, umówiłyśmy się, że dostaje prezent na koniec za samo staranie, niezależnie od efektu (ale efekty są bardzo dobre, więc bez różnicy). W domu, jak się upomni, to dostanie, ale coraz rzadziej się upomina. Zadowolenia z samodzielności pomału staje się większym prezentem niż naklejka czy wafelek. My bardziej nagradzamy za same chęci i mam nadzieję, że to naturalnie odejdzie.
    • iziula1 Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 15:54
      Ja z córką siadalam razem w łazience i bawiłam się z nią. Ona na nocniku,ja na podstawce do umywalki i robiłysmu tutu rolkami po recznikach itp. Przez pewien czas przypomniałam o konieczności wizyty organizując wyścigi do nocnika.
      Myślę,że system nagród też się sprawdzi jako dodatkowa motywacja. Mogą to być naklejki,pochwały,słoneczka na lodówkę. Przy sukcesach ja zawsze też głośno chwalę córkę do innych ( telefon do babci, wujka) głośno żeby słyszała.
      Może syn nie jest jeszcze gotowy ale nie poddawaj się,nie zakładaj pieluchy. W przedszkolu zostaw kilka kompletów do przebrania+woreczek na mokrej rzeczy. Nauczy się patrząc na inne dzieci.
      • biankao Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 18:43
        Dzieki za rady. Chciałabym uniknąć nagród, ale jak inne sposoby zawiodą to zobaczę... Na razie kupiliśmy kalendarz gdzie naklejką sie w ciagu dnia naklejki Z siusiu lub kupka, zeby monitorować postęp. Zainteresowanie obrazkami w kalendarzu duże, ale nie motywuje go to do siadaniauncertain no zobaczymy jeszcze.
        • iziula1 Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 19:14
          Dlaczego chcesz ograniczyć nagrody? Samodzielne komunikowanie potrzeby to wielka sprawa dla takiego malucha i wymaga właśnie nagrody choćby zwykłej pochwały. To kolejny etap dojrzałości malucha, zawsze to podkreślałam i mówiłam moim dzieciom,że jestem dumna z każdego siusiu w nocniczku smile, plus dodatkiem były nagrody: wyjście do parku na lody,do fikolandu, czasem jakaś rzeczjak bańki mydlane, autko itp. Oczywiście nie za każdym razem i nie jako szantaż tylko efekt "ciężkiej pracy" dziecka.
          • amiralka Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 20:12
            Może dlatego, że już sam sukces w postaci suchych majteczek i pełnego nocniczka to nagroda? A może wystarczy pochwała mamy i jej radość zamiast materialnych rzeczy czy specjalnych wyjść? Może dlatego, że warto dzieci uczyć wewnątrzsterowności i motywacji dla samych postępów, efektów i własnej satysfakcji, a nie nagród przyznawanych przez kogoś innego? Albo dlatego, że nagrody to jest część systemu kar, odwrotność kary, np brak naklejki czy uśmieszku to taka kara. Ja też rzadko mówię o mojej dumie, powtarzam za to synkowi, że sam może być z siebie dumny, bo się stara i idzie mu coraz lepiej.
            Ale spoko, jeśli się nie zgadzasz z żadną z powyższych propozycji, każdy ma swoją filozofię i sposoby na wychowywanie malucha.
            • biankao Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 21:09
              Myśle tak jak amiralka. Poza tym pracuje z dziećmi jako lektor językowy i widze jakie skutki ma motywowanie dzieci nagrodami. Kiedyś udało mi sie włączyć do ćwiczenia bardzo opornego ucznia, który zazwyczaj odmawia uczestnictwa i po skończonym zadaniu on sie pyta: "to co dostaniemy za wykonane zadanie"(stopni nie stawiam, wiec nie chodziło Kubo ocenę)... Jakies inne dziecko mu odpowiedziało " satysfakcję", ale to go nie ucieszyło za bardzowink
              • amiralka Re: Obsikane dziecię 28.08.16, 23:38
                A nie zapytal gdzie sie to kupuje?wink
            • iziula1 Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 00:03
              Rozumiem,że premie i nagrody w pracy oddajesz? Nie są motywujące?
              Pochwała szefa za dobrą pracę też nie?
              Wszyscy potrzebujemy pochwał i nagród,docenienia naszych wysiłków.
              Pochwały nie potrzebują równowagi w formie kar.Skąd taki wniosek?
              I tak,dla malucha pierwszy krok,wejście po schodach,zlapianie piłki,siusiu do nocnika to wydarzenie które zasługuje na coś więcej niż własna satysfakcja ale docenienie przez najważniejsze osoby w ich życia. Poprzez pochwałę i nagrodę.
              • iziula1 Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 00:09
                Do nagród motywacyjnych dodam: puchary, medale, dyplomy, książki za efekty sportowe, naukowe, za sukcesy duże i małe. Są ważne,dlaczego? Bo motywują,dają nam impuls do dalszych starań.
                W przypadku malucha jeśli tylko raz w ciągu dnia zakomunikuje potrzebę i trafi na nocnik a pozostałe 5 razy obsika dywan to nic. Trzeba pochwalić za ten jeden raz. Jutro będą dwa. To jest wzmacnianie.
                • biankao Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 07:22
                  Tutaj masz artykul na ten temat. Pasz oczywiscie prawo sie nie zgadzac. Kazdy wychowuje dziecko po swojemu i to jest....okwink
                  dziecisawazne.pl/kary-nagrody/
                  • biankao Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 07:26
                    I jeszcze jeden:
                    dziecisawazne.pl/warunkowe-rodzicielstwo-nagrody-i-kary/
              • amiralka Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 10:47
                Iziulu, mój szef jest szefem, osobą, której świadczę określoną pracę, a nie bezwarunkowo kochającym mnie rodzicem, który kształtuje mój charakter na resztę życia. Nikt nie napisał, żeby nie chwalić dziecka, nie doceniać postępów i sukcesów, w tym się zgadzamy. Po prostu jestem przeciwna nagrodom materialnym w wychowaniu dzieci. Można pochwalić, odtańczyć taniec radości, pogratulować. Moim zdaniem to lepsze niż kolekcjonować naklejki i biec to sklepu, za ileś nasiusianych nocniczków. Co do specjalnych wyjść, to one są zbyt oddalone w czasie od czynności siusiania, żeby tak małe dziecko mogło je skojarzyć jako "wzmocnienie".
                • agata_abbott Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 12:01
                  Amiralka: ale nie dla wszystkich dzieci pochwała, odtańczenie tańca radości czy gratulacje to wystarczające wzmocnienie.
                  • iziula1 Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 12:32
                    Wychowałam i wychowuje 3 dzieci. Spotkałam się już z tyloma teoriami na ten temat,że głowa mała.
                    Dziecku najlepiej zaufać i własnej intuicji. I podążać za dzieckiem, nie za artykułami w gazecie wink
                    Warto,też obserwować innych szczególnie wychowawców czy trenerów którzy cieszą się ogromną sympatią dzieci. Zaobserwowałam to w przypadku drugiego syna po zmianie trenera. Dostał skrzydeł kiedy trener wprowadził system koszulek lidera, opasek kapitańskich za zaangażowanie i wyniki. I nie tylko mój syn entuzjastycznie podchodzi do zadań i ciężkiego obowiązku jakim są codzienne treningi to jest to właśnie wzmacnianie motywacji. Pozytywne. Bo ktoś ważny dla nas docenia sukcesy.

                    Co do odpieluchowania syna autorki wątku: ciesz się z nim małymi sukcesami. Tak ja pisałam dziś jeden sukces a jutro dwa. Nie licz wpadek. Trudno, to koszt nauki i dojrzewania malucha.
                    Co do przedszkola - nie przejmuj się zbytnio bo syn wyczuwa twój niepokój z tym związany.
                    Przygotuj ubranka - nawet 3 zmiany, synowi powiedz że w przedszkolu są nocniczki i z pewnością da sobie radę. Możesz też mu pokazać łazienkę przy asyście przedszkolanki.
                    Myślę,że twój syn sporo wyniesie z obserwacji innych maluchów. Zobaczysz, da radę.
                    • amiralka Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 12:42
                      "Zaobserwowałam to w przypadku drugiego syna po zmianie trenera. Dostał skrzydeł kiedy trener wprowadził system koszulek lidera, opasek kapitańskich za zaangażowanie i wyniki" Jeśli wcześniej nie bez tego nie umiał się zaangażować i cieszyć z dobrych wyników, to może dlatego, że od malutkiego był przyzwyczajony do naklejki za każde siusiu?wink
                      Jasne, że są różne teorie a własna intuicja, ale warto trochę poczytać i dowiedzieć się, jak funkcjonuje ludzki mózg, nobi w ogóle czasem weryfikować swoje metody i odruchy. Koniec koncow kazdy wybiera tę koncepcje, ktora najbardziej odpowiada jego filozofii i wizji czlowieka. Tak czy tak jestem pewna ze masz trojke super dzieciakowsmile
                  • amiralka Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 12:56
                    Agata: warto się zastanowić dlaczego? myślę, że wiele zależy od naszego nastawienia. Może być, że nagrody działają szybciej. Może czasem jesteśmy niecierpliwi czy działamy pod presją czyichś komentarzy czy wymagań jak w przypadku przedszkola? Mój synek miał w nauce samokontroli regres, który trwał około miesiąca. Czyli można powiedzieć, że sukcesy i nasza radość też go niewystarczająco wzmacniały...Potem jednak znowu zdjęliśmy pieluche. Może z nagrodami byłoby o ten miesiąc krócej, ale ja chciałam iść jego tempem.
                    Ale powtórzę, każdy robi jak uważa i warto poznać różne punkty widzenia.
                    • agata_abbott Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 13:51
                      Amiralko - przy okazji innej dyskusji wspomniałam, że moja córka ma autyzm. Moja radość czy pochwała jest dla niej mało znacząca, po prostu. Tak już ma. Ja mam tego świadomość, wiem, że autysta może nigdy nie nauczyć się czytać emocji innych osób i do końca życia mieć je, za przeproszeniem, w głębokim poważaniu. Moja córka jest bystra i powoli uczy się, że zadowolona mama jest fajniejsza niż niezadowolona mama, że zadowolona mama to profit dla niej samej, tyle, że często odłożony w czasie. Ale to przychodzi z wiekiem i nie jest łatwe, nie jest też dobrym motywatorem przy trudniejszych zadaniach, jakim jest np. odpieluchowanie.
                      Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie dzieci mają autyzm czy ZA, ale wiem też, że pomiędzy osobą neurotypową, a osobą z autyzem jest całe kontinuum cech/zaburzeń. Czyli - istnieją dzieci, na które pochwała działa bardziej, takie, na które działa mniej i takie, na które nie działa wcale. Dzieci są różne, nie na wszystkie działają metody, o których piszesz, i czasami zwyczajnie nie ma sensu zastanawiać się "dlaczego" - bo można ugrzęznąć w dywagacjach typu "nie powinnam była jeść w ciąży marchewki z lidla, teraz moje dziecko jest jakieś dziwne"smile
                      • amiralka Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 18:38
                        Zapewniam Cię, że mój syn używa nocnika i toalety nie dlatego, że mama jest zadowolona, tylko dlatego, że nagle dojrzał do tego, że jak siusiu leci po nogach i moczy sanadały to jest bardzo nieprzyjemnewink Wcześniej to my w ogole nie przeszkadzalo. A zastanawianie się czemu dziecko reaguje tak czy inaczej - to chyba kazdy rozumny rodzic robi i nie ma to nic wspolnego z rozstrząsaniem zaburzeń dziecka.
                        • amiralka Re: Obsikane dziecię 29.08.16, 18:38
                          *rozstrząsaniem źródeł zaburzeń
    • rulsanka A propos nagród i kar.. 04.09.16, 18:48
      Dyskusja już trochę wygasła, ale chciałabym przedstawić mój punkt widzenia. Zazwyczaj wypowiadam się jako wielka przeciwniczka systemów nagród i kar, tablic z naklejkami i tym podobnych tresurowych metod. Kara i nagroda powinna być naturalną konsekwencją zachowań.

      Natomiast tak jak często w życiu bywa, nie wszystko jest zerojedynkowe. Kara lub nagroda jako środek wychowawczy, to ślepa uliczka i wielu z rodziców się z tym zgadza. Bo nie uczy myślenia, odbiera satysfakcję itp. Święta racja. Niemniej wydaje mi się, że czasem drobna nagroda ma uzasadnienie, ale ma ona nie funkcje wychowawcze, a służy modyfikacji pewnych nawyków, które dla dziecka są trudne do zmiany, satysfakcja ze zmiany nieduża a dla nas upierdliwość wielka.

      Przykład:
      Dziecko robi co drugą kupę w majtki, a robi 4 kupy dziennie. Sika normalnie do ubikacji. Zrobienie kupy w majtki nie daje mu żadnej satysfakcji, oklaski itp są mu obojętne. Zrobienie kupy w majtki jest łatwe i nie jest dla niego specjalnym problemem, zdarza się to w czasie zabawy, dziecko woli się bawić niż siedzieć na sedesie. Dzieciątko nie jest do końca gotowe na odpieluchowanie, nie do końca to czuje, nie do końca mu zależy, woli myśleć o zabawie niż o parciu na zwieracze. Konsekwencje kupy w majtkach ponoszą rodzice - piorąc brudne majtki i spodnie. Dziecko zmuszone do uprania majteczek i umycia się (naturalna konsekwencja...) wpada w histerię i rozpacz, gatki pierze, ale następna kupa i tak ląduje w majtach. W pewnym momencie Dziecko ma obiecaną żelkę za każdą kupę, która nie trafi do majtek. Skuteczność jakaś jest, z 2 kup dziennie w majtach robi się 1. Dziecko nie rozpacza gdy nie dostanie żelki, więc brak nagrody nie jest odbierany jako kara. Widać jakieś staranie ze strony dziecka, żeby z tą kupą jednak dobiec do łazienki. W pewnym wieku dziecko dojrzewa, kupy znikają, temat żelek również ginie śmiercią naturalną.
      Moim zdaniem ważne jest tu kilka elementów. Nagroda musi być naprawdę drobna, by jej brak nie był powodem rozpaczy. Musi być równocześnie atrakcyjna - żelka tu sprawdza się idealnie, dzieci uwielbiają żelki. Po trzecie - nawyk musi być na tyle trudny do zmodyfikowania dla dziecka, że bez zewnętrznej nagrody motywacja wewnętrzna jest zbyt słaba. I po czwarte, upierdliwość dla otoczenia wystarczająco duża, by nie chciało się nam czekać, aż dziecko samo dorośnie i dojrzeje. U nas temat kup ciągnął się przez rok...
      • biankao Re: A propos nagród i kar.. 05.09.16, 07:11
        U nas na razie dobrze. Juz jest mało wpadek. Pieluchę zakładamy na noc, rano chce robic kupę do pieluchy, ale mowię mu ze trzeba bedzie myc pupę a w toalecie tylko podetrzeć i jakos działa. Kalendarza z naklejkami nie traktujemy jako nagrodę tylko monitorowanie postępu i omawiamy obrazki. Zreszta na synu naklejki nie robią wrażenia - to zazwyczaj ja je przyklejamwink
        • juuuu7 Re: A propos nagród i kar.. 05.09.16, 10:08
          Super, trzymam kciukismile!
        • iziula1 Re: A propos nagród i kar.. 05.09.16, 12:29
          Bianko, super.
          A może nie zakładaj mu też pieluchy na noc? Zaufaj mu.
          Powiedź,że już będzie spał bez, tylko zrobi siusiu przed snem i rano.
          Nawet jak będzie wpadka to nic. Okazywanie zaufania też czyni cuda.

          • biankao Re: A propos nagród i kar.. 05.09.16, 12:59
            Syn jest jeszcze kp, w nocy tez raz go karmie, wiec tego siusiu nocnego jest duuzo.
            • rulsanka Re: A propos nagród i kar.. 05.09.16, 13:34
              Spróbować możesz. Młodszakowi zdjęłam pieluchę pomimo braku suchych nocy i pomimo nocnego kp. Okazało się, że jak nie ma pieluchy to nie sika. Warto zdjąć pieluchę ze względu na to, że jądra nie lubią przegrzewania. Natomiast jeśli będą wpadki, to wróciłabym do pieluchy nocnej, przebieranie w nocy i zmiana pościeli to jakiś koszmar, dla dziecka i rodzica.
            • ewelina.90 Re: A propos nagród i kar.. 13.09.16, 19:42
              Bianko jak tam? Bo u nas kupa była odpieluchowana z miesiąc po Siku, albo i dłużej. A noce dopiero planujemy bo sam zaczął się budzić w nocy na Siku pomimo pieluchy (pielucha wygodniejsza jednak dla mnie tongue_out ). Nie musi być wszystko na raz
              • biankao Re: A propos nagród i kar.. 14.09.16, 18:06
                Hmm, jest trochę lepiej, wpadki sie zdarzają tak raz na dzien. Kupę woli robic do pieluchy .- robi tuz po wstaniu zanim zdążę mu zdjąć - spryciarz. Raz nie założyłam mu pieluchy na drzemke, ale sie zsiusial przez sen i obudził z płaczem, wiec na razie zakładam. U nas to długi proces.
                • koralik37 Re: A propos nagród i kar.. 14.09.16, 18:28
                  Biankao, drzemki i noce to sobie na razie odpuśćsmile Tocha sie odpieluchowala szybko i ponad 2 mce temu a na drzemki nadal zakladamy i to zupełnie bez wyrzutów sumieniasmile
                  • ewelina.90 Re: A propos nagród i kar.. 18.09.16, 07:15
                    No u Nas też na drzemki przez jakiś czas była pielucha. Potem kupa na koniec noce. Znam chłopca, który ma 4lara i na noc Pampers bo śpi tak mocno, że nie wybudza się nawet jak się zsika. U Nas był też chwilowy regres (posikiwał, nie dawał się wysadzić, wolał w ostatniej chwili). To długi proces
      • zabka141 Re: A propos nagród i kar.. 05.09.16, 14:09
        Mam nadzieje ze nikt nie stosuje naturalnych konsekekwencji kazac dziecku prac majtki. Naturalna konsekekwencja jest tu raczej to ze trzeba sie przebrac czy ze majtki sa mokre. A swojac droga sama nienawidze tego terminu "naturalne konsekwencje"
    • kluska77 Re: Obsikane dziecię 18.09.16, 16:32
      Może to nie ten moment? Moje dziecko się strasznie późno odpieluchowało, mając niecałe 4 lata. Po prostu nagle, w przeciągu kilku tygodni to, co stanowiło problem nie do przeskoczenia, znikł. Też mieliśmy latanie w obsikanym, bo dziecko się przyzwyczaiło do biegania w mokrym. U nas trochę pomogły "prezenty-nagrody" oraz przez dwa lata puszczaliśmy co chwila bajki o kupie. Polecam japońską serię z AnpanManem. Filmy pokazują zabawki z kreskówki korzystające z toalety. Tam kupka i siusiu zamienia się w prezent po zamknięciu i otworzeniu klapy. Młodą to bardzo zmotywowało, bo uwielbia dostawać prezenty. Zawsze byłam przeciwna takiej tresurze, ale ponieważ staliśmy pod ścianą, machnęłam ręką. Po kilku miesiącach młoda już biega do toalety naturalnie, w przedszkolu wpadki się zdarzają (ale panie wiedzą o problemie i jej pilnują, żeby częściej od innych dzieci latała do toalety, kwestia niedojrzałości pęcherza), ale jest ok. Pomału nawet zaczyna się budzić z suchą pieluchą, więc za jakiś czas rozważam spanie bez.
      • biankao Re: Obsikane dziecię 20.10.16, 11:02
        Dopiero teraz przeczytałam. Znam Anpanmanasmile poszukam tych bajek na YT, dzieki!
    • biankao Re: Obsikane dziecię 20.10.16, 10:59
      Ech... Znow ja narzekać przyszłamuncertain syn przestał mowić, ze chce do toalety. Wczoraj szlak mnie juz trafił jak obsikal 5 par majtek z rzędu. Kupę chce robic tylko w pieluchę... Codziennie z przedszkola zabieram mokre spodnie... To juz chyba trzeci miesiac...
      • juuuu7 Re: Obsikane dziecię 20.10.16, 11:17
        Chyba jakis regres...nie wiem co poradzic, bo u nas odpukac nic takiego nie bylo.
        A co Panie w przedszkolu mowia na jego temat, zaadaptowal sie? Bawi sie z dziecmi, ma kolegow?
        • biankao Re: Obsikane dziecię 20.10.16, 11:29
          W miare sie zaadaptował, ale np. Jak nie ma tej pani dyrektor, która spowodowała przełom to juz płacze w czasie pobytu, ze chce do mamy. Z dziećmi robi rożne rzeczy typu przelewanie wody, ale watpię, zeby to wynikało z jego inicjatywy. Gdy przychodzę po niego na płac zabaw, zawsze jest sam. On w ogóle ma prawie wszystko na nie: jedzenie, ubieranie sie, mysie rak, zębów, korzystanie z toaletysad dlatego to takie męczące psychicznie jest. Siostra tez jest na nie: "nie lubi jej". Przypuszczam, ze jest zazdrosny i wciaz nie czyje sie pewnie w związku z obecnością siostry, ale ja juz nie mam siły, zeby codziennie sie z tym borykaćuncertain
          • gvalchca Re: Obsikane dziecię 20.10.16, 13:42
            Ogólnie, nowe rodzeństwo + przedszkole + bunt = ciężki okres na opieluchowanie uncertain Ale jak widzę wyżej, szło dobrze, więc to tylko mały regres. Uzbrój się w cierpliwość.

            Zaproponuję jeszcze jeden pomysł, ale nie chcę, żeby był opacznie zrozumiany, więc doczytaj do końca. Poinformuj młodzieńca (spokojnie i pozytywnie), że jest już dostatecznie duży, żeby przejąć odpowiedzialność za swoją fizjologię, w związku z tym, jak zasika majtki to jego przywilejem będzie te majtki przebrać, a mokre wrzucić do kosza na pranie. Złóż w koszyku zapas świeżej bielizny i zachęć do prób. Tylko - uwaga! - to nie ma być walka. Jeśli dziecko to odbiera jako poniżającą karę, to nie rób tego. To ma być nauka bycia "dużym", a nie trauma.

            Jeśli mimo wpadek są jakieś sukcesy, to wykorzystaj młodsze rodzeństwo do przykładu: przy przewijaniu malucha powiedz "Ooo, widzisz, Twoja siostra siusia do pieluszki i muszę ją przewijać. Jak dobrze, że Ty już siusiasz sam!".

            A najlepiej, jeśli to możliwe, oddaj odpieluchowanie tacie. Ty już jesteś bardzo zmęczona i obciążona innymi tematami i nic dziwnego, że tyle stresu jest wokół nocnika. Miałam podobnie (u nas długi problem z kupą), pomogło, jak oddałam na weekend ster mężowi, który nie był tak zmęczony tematem.
    • rhysmeyers22 Re: Obsikane dziecię 21.10.16, 19:32
      Wiesz,moja corka 3 latka,przestała używać pieluch mając lat 2. Po prostu sama odrzuciła ,wrecz nie chciała zrobic np kupki w pieluchę i trzeba było szukać nocnika.teraz korzysta z toalety sama i oczywiscie z nocnika tez.podobnie było ze smoczkiem,przez pierwszy rok życia robiła dzikie afery o smoka ,broń Boże zeby sie gdzies zapodział,trzeba było lecieć wieczorem do sklepu i kupować bo by nie zasnęła.a po pierwszym roku po prostu przestała.
      Po co to mowie-nie po to aby sie chwalić czy dołować.wrecz przeciwnie.po to zeby stwierdzić ze na wszystko jest czas,każde dziecko samo reguluje kiedy jest gotowe.tak jest z chodzeniem,z mówieniem ect.rozumiem ze chodzi o przedszkole -i trudno zeby dziecko biegało zasikane cały dzien.ale uważam ze dziecko musi samo zaskoczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka