Dodaj do ulubionych

Juz chora :(

07.09.12, 11:33
Poczatek przedszkola a moja już chora. MOcno powiększony migdałek i węzły chłonne z tej samej strony. Zakażenie bakteryjne. Biedulka nawet mówić nie może tak ją boli. No i antybiotyk. Dogie mamy wiecie jak szybko to przejdzie? Z migdałami do tej pory nie miałyśmy problemów. A tak jest mi córuni szkoda, nie chce jesć, mówićsad
Obserwuj wątek
    • deelandra Re: Juz chora :( 07.09.12, 11:34
      norma
      • zjawa1 deelandra 09.09.12, 00:15
        deelandra napisał(a):

        > norma
        Czego norma?
        Ja w naszym otoczeniu widze, że ewentualnie ,,norma" można nazwać to, że bardzo mało odporne i chorowite dzieci już po paru dniach pobytu w przedszkolu coś łapią. Jeśli dzieci np. minim przez całe wakacje absolutnie nic nie złapały, to i podobnie jes w przedszkolu.
        Jak dziecko jest mało odporne to łapie co popadmie i tyle.
        • ananiasza Re: deelandra 09.09.12, 13:17
          Nie wiem czy to bardzo słaba odporność. Córka ostatnio była chora w marcu,więc chyba nie tak źle z nią jest. Małą odporność mam na pewno ja. Bo jak mała choruje to ja też. Ale to pewnie wynik długotrwałego brania antybiotyków na problemy dermatologiczne. W marcu jak mała chorowała to ja pierwszy raz w życiu miałam grypęsad Teraz ona migdały, a mnie strasznie boli gardło i gorączka. Może wiecie jak poprawić odporność? Córki i moją.
        • ewcia1980 Re: deelandra 09.09.12, 14:28
          > Jeśli dzieci np. minim przez całe wakacje absolutnie nic nie złapały, to i
          > podobnie jes w przedszkolu.

          Bzdura jakiej dawno nie przeczytałam.

          moje dzieci są ..... powiedzmy "średnio" odporne
          (to znaczy łatwo podłapują jakieś drobne infekcje, które szybko je zwalczają i poza katarem i pokasływaniem nic więcej się nie . antybiotyk ostatnio brali 3 lata temu)
          przez całe wakacje biegali po ogrodzie boso - czy było zimno czy ciepło
          z basenu nie wychodzili chociaż woda była lodowata
          i prosto z basenu, cali mokrzy, gonili na trampoline
          najlepsza zabawa - oblewanie się zimna wodą z węża ogrodowego gdy na dworze 14 stopni
          często byłam zdziwniona, że nic nie załapal bo ich zabawy bywały hard corowe

          i co .... poszli do przedszkola i syn od wczoraj ma gorączkę.
          poza gorączka nic sie nie dzieje - żadnego kataru, zero kaszlu
          ale jutro zapewne już do przedszkola nie pójdzie.

          owszem - infekcje w przedszkolu to NORMA.
          w poniedziałek na zebraniu w przedszkolu właśnie to usłyszeliśmy od dyrektorki - "wasze dzieci będą DUŻO choorwać"!
          • justyna198515 Re: deelandra 09.09.12, 16:24
            Dokładnie! Tydzień przedszkole, tydzień dom i znowu to samo. Mój ostatni raz był chory w zeszłym roku przed wakacjami. Poszedł do przedszkola i zaczęło się. To nie jest wina słabej odporności tylko zmasowany atak wirusów i bakterii. Jestem załamana i nie wiem czy nie zabiorę go z przedszkola, pociesza mnie to,że każde dziecko albo prawie każde przez to przechodzi. Tylko szkoda mi synka jak się męczy i dziś ma w piękną pogodę 40 stopni , nic nie je, i ledwo mówi...
        • annubis74 Re: deelandra 09.09.12, 17:45
          nie rozśmieszaj mnie, moja córka ostatni katar złapała w poczatkach czerwca po dośc niefortunnej wycieczce przedszkolnej, przez cały czas była zdrowa, a niestety od rana dziś leje jej się z nosa (widzimy pewną poprawę - w 1 roku pierwszy katar zaliczyła już po 5 dniach)
          chociaż zaraz napiszesz że katar to wcale nie choroba
          u nas zależność jest prosta - nie chodzi do przedszkola = nie choruje (a w tym czasie bawi się z dziećmi, normalnie funkcjonuje, jeździmy na basen) idzie do przedszkola = po krótkim czasie jest chora (i zazwyczaj my razem z nią)
          • justyna198515 Re: deelandra 10.09.12, 08:43
            Czyli nie tylko u mnie tak jest. Nie chodził do przedszkiola, ale na salę zabaw, do parku, na basen, i w ogóle nie chorował, zaczęło się przedszkole zaczęły się choróbska. Co jeden lekarz to inaczej. Mówią nie dawać antybiotyków-dziecko kaszel budzi, nie może oddychać, gorączka 40 stopni, ale nie, antybiotyków niet. To co podać- wszystko co nie jest antybiotykiem, nie działa.
            • annubis74 Re: deelandra 10.09.12, 16:38
              też nie jestem fanką antybiotyków, ale czasem podać je trzeba. U nas próbowaliśmy syropkami (rutinacea, bioaron, lipomal, chociaż niekoniecznie wszystko naraz), zbijającymi gorączkę, syropami przeciwkaszlowymi. Chodzimy do lekarki, której ufam, wiem, ze ona zapisze antybiotyk tylko gdy jest to absolutnie konieczne, i wtedy z tym nie dyskutuję. Zapisała raz przy zapaleniu oskrzeli. Ale przez to wszystkie infekcje ciągna się u nas tygodniami, przetrzymuję ją w domu, zeby się wychorowała. Antybiotyki nie są niczym fajnym dla organizmu, niestety czasem są konieczne
        • deelandra Re: deelandra 09.09.12, 20:19
          normalna norma, super odporne wychuchane dzieci idą do przedszkola i po 3 dniach są chore
          absolutna norma
          • annubis74 Re: deelandra 09.09.12, 21:41
            gadasz głupoty i tyle
            jak pisałam w którymś wątku oboje z mężem należeliśmy do tych na których NFZ tylko zarabia, bo lekarza rodzinnego nie widywaliśmy od lat, żadnych zwolnień przez 10 lat pracy. Nawet katar zdarzał się raz na 2 lata, w ciąży pracowałam do końca 8 miesiąca, na zwolnieniu byłam 2 tyg. z powodu mdłości (a pracuję w szkole wyższej, więc też stykam się z ludźmi, zdrowymi i chorymi). I oto moja odporność pogorszyła się nagle z dnia na dzień kiedy moja córka przekroczyła próg przedszkola. Infekcje które łapie przechodzimy wszyscy, podobnie jest zresztą u znajomych, którzy maja dzieci w przedszkolu - zwłaszcza w 1 roku. Dziwne że nagle wszystkim dorosłym z ustaloną odpornością się pogarsza. Po prostu nieodpowiedzialne mamusie, ciągajace do przedszkola swoje chore dzieciaki (z taką super odpornością, że katar, kaszel, zapalenie oskrzeli nie powstrymają ich przed pójściem do przedszkola, przyczyniają się do mnożenia przedszkolnych szczepów, które nadawałyby się do produkcji broni biologicznej).
            Wg opini naszej pediatry moje dziecko ma b. dobrą odporność co wynika z badań (proteinogram) oraz z faktu ze przez pierwszy rok w przedszkolu antybiotyk przyjmowała 1 raz. Wg. lekarki te wszystkie dzieciaki, co to prawie w ogóle nie opuszczają przedszkola często posyłane są tam podczas antybiotykoterapii, wbrew zaleceniom lekarza, wcale nie mają jakiejś super odporności tylko nieodpowiedzialnych rodziców
            • deelandra Re: deelandra 10.09.12, 09:06
              po prostu trzeba się uodpornić na nowe szczepy, w żłobku młody przyjmował antybiotyki 3 razy (prawie 3 lata tam chodził) bo ja nie jestem fanką antybiotyków, ale jakieś dziadostwa się przyplątywały non stop, bo to alergik (wyrósł big_grin), więc na katarze alergicznym to tylko czekać, aż coś się rozwinie, ja byłam odporna na to, co on przynosił, bo sama jestem nieźle obcykana z bardzo wieloma szczepami, może z raz mnie rozłożyło całkiem
              ale wierzaj mi, to, że dzieci po 3 dniach złobka/przedszkola się rozkładają to norma, tak po prostu jest i tyle, z czym tu się kłócić? większość dzieci choruje, po tygodniu przychodzi połowa grupy i tyle, czyli ta połowa jest albo odporniejsza, albo sama zaraża, jak już wspomniałaś, ale na to naprawdę nic nie poradzisz
              • annubis74 Re: deelandra 10.09.12, 09:12
                ok, może źle zrozumiałam to co napisałaś.
        • gosia2300 Re: deelandra 11.09.12, 14:14
          Bzdura
          mój synek nie chorował z 5 miesięcy a teraz tydzień i angina (wirusowa) - jak i połowa grupy
      • donkaczka Re: Juz chora :( 09.09.12, 14:49
        > norma

        ja wiem czy norma? to ja mam trojke nienormalnych..
    • 2plusik Re: Juz chora :( 07.09.12, 11:41
      Skąd ja to znam....
      Syn po 4 dniach angina i antybiotyk.
      3 tygodnie w domu. Więc przedszkole zaczął "od nowa" w październiku...
    • q_fla Re: Juz chora :( 07.09.12, 12:07
      Po dwóch dobach brania antybiotyku powinna byc poprawa. Nie musi jeść, ma dużo pić, tylko letnie nie gorące. Możesz kupić jej lody. Pomarańcze też są świetne na wszelkie gardłowe problemy.
      • 2plusik Re: Juz chora :( 07.09.12, 12:09
        Mi niestety pomarańcze tylko pogarszają sprawę... ;/
        • carmita80 Re: Juz chora :( 07.09.12, 12:30
          Po 24-48h godzinach od podania antybiotyku nastepuje poprawa.
      • paartycja Re: Juz chora :( 09.09.12, 08:32
        ale z tego co wiem to z cytrusami należy uważać przy antybiotykoterapii
        • q_fla Re: Juz chora :( 09.09.12, 13:42
          Owszem, nie mozna popijać leku np. sokiem z cytrusów, ani spożywać go godzinę, lub dwie po zażyciu dawki.
    • surusi81 Re: Juz chora :( 08.09.12, 21:40
      Moją córkę złapało też coś po 5 dniu uczęszczania do przedszkola. tradycyjnie na weekend uncertain W nocy zaczęło się pokasływaniem i płaczem. Dziś już gorączka i katar. Juz się wybudza i płacze, tak więc ciężka noc przed nami sad boję się, bo mam jeszcze niespełna półrocznego maluszka w domu, żeby się nie zaraził... Poza tym szkoda mi bardzo, bo nawet nieżle to przedszkole rozpoczęła, nie przeżywała za bardzo i ogólnie dziecko zadowolone...a tak przerwa będzie i wszystko potem od nowa... Wiedziałam, że przedszkole oznacza zaraz różne choróbska, ale nie spodziewałam się tego tak szybko crying
      • annubis74 Re: Juz chora :( 09.09.12, 21:43
        staraj się izolować młodsze, ale pewnie i tak załapie
        na pociechę - jest szansa że młodsze w przyszłości będzie chorować mniej, za to teraz niestety czeka cię cięzki czas
    • minio2010 Re: Juz chora :( 09.09.12, 13:41
      U mojego synka tez już się zaczęło na weekend.Strasznie się zdziwiłam, bo to w ogóle jego pierwsza choroba.Tylko raz miał gorączkę jak miał 3 miesiące a tak to odporność super.Czy to tak zawsze na początku przedszkola?
      • justyna198515 Re: Juz chora :( 09.09.12, 16:26
        Mojemu wystarczyły dwa dni w przedszkolu i choroba.
    • shellerka Re: Juz chora :( 09.09.12, 15:08
      och proszę cię, my po tygodniu w przedszkolu wszyscy oprócz syna mamy jelitówkę....
    • marta-zs Re: Juz chora :( 09.09.12, 17:02
      moja tez, w nocy z czwartku na piatek ja rozłozyło. Zielony katar, kaszel, goraczka, głos na straszny, gilami sie dławi i wymiotuje. Narazie niby wirusówka, ale zielony katar mi nie pasuje, jutro jade z nia ponownie do lekarza. W przedszkolu nie była w piatek i pewnie cały przyszły tydzien tez jej nie puszcze.
      Dostała pulmeo, i reszte jak na zwykle przeziębienie.
      Jestem wsciekła bo widzialam w grupie chłopca z zielonym gilem po brode, ale nikt go do domu nie odesłał!!
      • marta-zs Re: Juz chora :( 09.09.12, 17:03
        moja ma bardzo dobra odporność, ostatni raz chorowała 1,5roku temu
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Juz chora :( 10.09.12, 09:04
      A u nas w przedszkolu wiekszosc dzeci jest chorych bo panuje rotawirus. W piatek ide po syna do przedszkola, wchodze do sali a on bez butow caly przebrany. Pytam sie co sie stalo-wymiotowal...No i potem przez caly weekend wymioty, goraczka..Mąż dzis byl w przedszkolu zaniesc zaswiadczenie od lekarza, ze syn jest chory i w przedszkolu pustki, ledwo troje dzieci na dywanie sie bawilo, szatnia prawie pusta....
    • gazikowa Re: Juz chora :( 10.09.12, 13:01
      Ech, to i u nas urodzaj crying katar od czwartku, piątek w domu, sobota lekarz ale nic oprócz spływającej flegmy się nie ujawniło... Teraz jest już lepiej, choc mówi nadal z zatkanym nosem, sama nie wiem, może jutro już go puszczę do przedszkola...
      Żeby było śmiesznie to ja mam giga katar i kosmiczny ból gardła w bonusie - domyślam się że to w prezencie od Synkawink
      A delikwenta nosiciela też sobie z przedszkola przypominam.....
      Joan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka