ingusionek
02.10.12, 12:35
Zacznę od początku:
moja córeczka w tym roku poszła pierwszy raz do przedszkola. Trzeciego dnia przedszkola oprócz uśmiechu przyniosła również katar-ale jak przeczytałam na jadłospisie dzieciaczki tego dnia miały w kompocie truskawki-córeczka jest uczulona. No i katar tak wyglądał- przezroczysta woda lejąca się jak z kranu. I cały czas wyciek wyglądał tak samo. Mała sama dmucha nosek więc nie jest to tak idealnie jak gruszką czy fridą więc po kilku dniach pojawił się kaszel który trwa do dziś. Jest o wiele słabszy ale przez cały czas mokry. Byłam u trzech pediatrów-tak na wszelki wypadek i żaden nie usłyszał nic niepokojącego. Przepisali syropy na kaszel. Ostatni prze3pisał pulneo i claritine w syropie. Przez cały czas nie było temperatury.
Poszłam do jeszcze jednego pediatry. Ten też powiedział że nic nie słyszy ale jak kaszel nie przejdzie to przepisze antybiotyk. Jak zapytałam po co ten antybiotyk to powiedxział że na kaszel. Trzasnęłam drzwiami i powiedziałam sobie że do konowała więcej nie pójdę.
Czy ten kaszel to normalna sprawa? Dość długo trwa. Co o tym myślicie Mamy?