Dodaj do ulubionych

nie za długo?

02.10.12, 12:35
Zacznę od początku:
moja córeczka w tym roku poszła pierwszy raz do przedszkola. Trzeciego dnia przedszkola oprócz uśmiechu przyniosła również katar-ale jak przeczytałam na jadłospisie dzieciaczki tego dnia miały w kompocie truskawki-córeczka jest uczulona. No i katar tak wyglądał- przezroczysta woda lejąca się jak z kranu. I cały czas wyciek wyglądał tak samo. Mała sama dmucha nosek więc nie jest to tak idealnie jak gruszką czy fridą więc po kilku dniach pojawił się kaszel który trwa do dziś. Jest o wiele słabszy ale przez cały czas mokry. Byłam u trzech pediatrów-tak na wszelki wypadek i żaden nie usłyszał nic niepokojącego. Przepisali syropy na kaszel. Ostatni prze3pisał pulneo i claritine w syropie. Przez cały czas nie było temperatury.
Poszłam do jeszcze jednego pediatry. Ten też powiedział że nic nie słyszy ale jak kaszel nie przejdzie to przepisze antybiotyk. Jak zapytałam po co ten antybiotyk to powiedxział że na kaszel. Trzasnęłam drzwiami i powiedziałam sobie że do konowała więcej nie pójdę.
Czy ten kaszel to normalna sprawa? Dość długo trwa. Co o tym myślicie Mamy?
Obserwuj wątek
    • illegal.alien Re: nie za długo? 02.10.12, 12:43
      Bylas u czterech pediatrow i jeszcze na forum pytasz?
      • ingusionek Re: nie za długo? 02.10.12, 12:45
        Pewności nigdy dość!smile
        • dianaro Re: nie za długo? 02.10.12, 12:52
          Mój syn alergik miał kaszel przez 3 miesiące i mimo, że mąż upierał się, że to za długo to ja cierpliwie podawałam Aerius i syrop prawoślazowy - przeszło. Lekarze też nie widzieli nic niepokojącego. Jak chcesz to możesz zrobić testy skórne - może córka jest uczulona na coś w przedszkolu? W sumie to nowe otoczenie dla niej.
    • joxanna Re: nie za długo? 02.10.12, 12:54
      Jeśli jest to płynny katar i lekki kaszel, to ja bym w ogóle nie dawała nic, żadnego syropu na kaszel, żadnego pulneo. Wszystko zostało Ci zapisane jako czary-mary, dokładnie tak, jak propozycja antybiotyku.
    • annubis74 Re: nie za długo? 02.10.12, 13:05
      u moje córki przy katarze (niealregicznym) zawsze pojawia się kaszel, po infekcjach wirusowych też sie zdarza i w zeszłym roku taki suchy kaszel męczył ja ze 2 tygodnie. Teraz też kaszle - po wiatrówce, pani doktor niczego nie wysłuchała w oskrzelach, mówi ze moze to być spowodowane podraznieniem błon śluzowych przez wirus. Mała bierze pulneo i syrop prawoślazowy. U nas na suchy kaszel pomaga Drosetux, na mokry Flavamed.
    • semi-dolce Re: nie za długo? 02.10.12, 14:12
      No ale przeciez ostatni lekarz spełnił twoje wymagania - doszukał się choroby. Nie o to ci chodzi? Nie po to latasz ze słabym kaszlem po lekarzach?

      Kaszel może utrzymywac się miesiąc po infekcji.
    • q_fla Re: nie za długo? 02.10.12, 14:49
      Z takimi p....łami nie zawracam głowy lekarzowi, nie daję też żadnych leków. Samo przechodzi po tygodniu, a córka funkcjonuje tak jak zwykle.
    • mama_amelii Re: nie za długo? 02.10.12, 14:57
      Moja córka jak poszła do przedszkola to tez po 3 dniach przyniosla katar,który skończył się po 3 m-cach(nigdy wcześniej nie chorowała,ale pediatra ostrzegała mnie przed tzw.katarem przedszkolnym,który trwa ok 3 m-ce.Śmiać mi się chciało jak usłyszałam o tym katarze,ale u nas sie sprawdziłosmileKaszel pewnie jest spowodowany katarem,który jej spływa.
    • wilhelminaslimak Re: nie za długo? 02.10.12, 15:55
      Jakbym była lekarzem i jakby do mnie jakaś kobita któryś raz z rzędu przychodziła z kaszlem, to bym też dla świetego spokoju przepisała antybiotyk - żeby sie wreszcie odczepiła.
      Po co Ty do 4-ech lekarzy z kaszlem chodzisz? Żeby dziecko coś złapało w poczekalni???
      Ja ostatnio przestaję się dziwić dlaczego są takie kolejki do pediatrów, bo byle katar, kaszel - wszystkie mamy już lecą do lekarza.
      • ingusionek Re: nie za długo? 02.10.12, 16:36
        Katar się skończył jakiś czas temu,a do pediatry chodziłam dlatego że kaszel był tak silny że mała z tego wysiłku i nadmiaru flegmy wymiotowała-zwłaszcza w nocy. Chciałam też wiedzieć czy nie spływa w oskrzela i nie będzie z tego czegoś gorszego. A że kaszel jest nadal to nikt mi nie zabroni pójść na kolejną konsultację jeżerli stwierdzę że to konieczne.
    • 2plusik Re: nie za długo? 02.10.12, 16:42
      Syn miał kaszel trwający 2 miesiące. Ale nie był to kaszelek, tylko potężny duszący kaszel. Powodował nawet wymioty i płacz syna, bo bolało go przy kaszlu.

      Osłuchiwany kilkakrotnie, nawet RTG miał.

      Nie podawałam mu nic, bo nie było wskazań. Ewentualnie robiliśmy inhalacje i smarowałam go maściami.
      • bbuziaczekk Re: nie za długo? 02.10.12, 19:04
        Moj 3,5 latek od poniedzialklu poprzedniego tygodnia ma paskudny kaszel i nic pozatym.
        Leczylam go polecony syropem Gardimax do czwartku. W czwartek doszedl katar i niz pozatym. W piatek bylismy u lekarza i wszystko czysto osluchowo. Jedynie leciutko czerwone gardlo pewnie od tego kaszlu podraznione. Dostalismy syropy i spray do gardla. W sobote sie pogorszylo i doszla temperatura ktora od 3 dni utrzymuje sie na 39-40 stopni. Dzis wyladowalismy znowu u lekarza i ten kaszel przeszedl na oskrzela. I bez antybiotyku sie nie obeszlo!
    • milamala Re: nie za długo? 02.10.12, 19:08
      Nie wiem czy kaszel to normalna sprawa, bo nei jestem lekarzem, ale pomysl, czy z Twoim podejsciem do sprawy wszystko jest ok. Mnie sie wydaje , ze raczej nie.
      Czterech pediatrow, ktorzy nic nie widza a Ty masz problem. Nie dziwi Cie to.
      Pozostawiam pod rozwage. Pozdrawiam
      • ranni_caj Re: nie za długo? 05.10.12, 12:18
        jasne, najlepiej w ogóle się swoim dzieckiem nie przejmować i nie martwić o nie. moje gratulacje, ponownie pokazałaś swoje fantastyczną wariację na temat macierzyństwa. biedna Drzesika czy jak jej tam...
    • kaskahh Re: nie za długo? 02.10.12, 19:58
      kaszel moze trwac dluzej
      jesli dobrze pamietam to w/g mojego dr 3 albo 4 tyg
      • ingusionek Re: nie za długo? 02.10.12, 20:07
        Jeżeli od miesiąca moje dziecko kaszle jak stary to normalne że się niepokoję czy wszystko jest oki. A lekarz od tego jest żeby osłuchać skoro sama się na tym nie znam.
        • ingusionek Re: nie za długo? 02.10.12, 20:08
          u TRZECH pediatrów w tym jeden ze specjalizacją alergologa.
          • q_fla Re: nie za długo? 02.10.12, 21:24
            No i co z tego, skoro żadnemu nie uwierzyłaś...
        • joxanna Re: nie za długo? 03.10.12, 09:49
          Rozumiem Cię, ja też kiedyś miałam taką sytuację - dziecko kaszlało w nocy przez jakiś miesiąc. Byłam z tym co kilka dni u pediatry, ale za każdym razem zapewniała, że to tylko drobiazg i przekonywała mnie, żeby wytrzymać. I obserwować. I obserwowałam i wyszło, że po prostu to są jakby różne osobne choroby - bo kaszel nasilał się i wygasała, a potem na nowo się rozwijał. Aż wreszcie się skończył i już.

          Dlatego - z mojego doświadczenia wynika, że nawet przy tak długim kaszlu lepiej przeczekać, niż zaburzać naturalne działanie organizmu.
    • budzik11 Re: nie za długo? 02.10.12, 20:31
      OJP! "U TRZECH pediatrów i jednego specjalisty alergologa" z katarem i kaszlem?? Ja bym i do jednego nie poszła z taką bzdurą. Nie wiem, co przepisali dwaj pierwsi lekarze, trzeci przepisał Pulneo i Claritine, nie pasowało ci, poszłaś do czwartego, czwarty wspomniał o antybiotyku, trzasnęłaś drzwiami i nazwałaś konowałem. Czego więc oczekujesz?
      BTW - jak dziecko ma stwierdzoną alergię, to się daje do przedszkola zaświadczenie od lekarza z wymienioną listą na co dziecko jest uczulone, wtedy nie dostanie np. kompotu z truskawek, tylko herbatę.
    • mood_indigo ingusionek 03.10.12, 09:04
      Nie bardzo Cię rozumiem. Trzech niezależnych lekarzy stwierdziło, że taki kaszel nie trwa za długo. Czego oczekujesz po forum w takim razie?
    • agni71 Re: nie za długo? 03.10.12, 09:13
      >Co o tym myślicie Mamy?

      Myslę, ze jesteś trollem...
      • ingusionek Re: nie za długo? 03.10.12, 09:28
        Chyba trochę wsparcia którego od Was nie dostałam-od większości. Chyba rzeczywiście nie ma co pytać Was o zdanie skoro potraficie tylko naskakiwać i potępiać. Nowoczesne mamuśki.
        • joxanna Re: nie za długo? 03.10.12, 09:50
          A jakich odpowiedzi oczekiwałaś? jakich odpowiedzi Ci zabrakło? Raczej przeważa opinia, że tak, to normalne. Zdarza się dzieciom taki katar. Czy miałyśmy napisać, że to nienormalne, skoro uważamy, że normalne?

          Mnie akurat ten wątek wydaje się całkowicie na temat i odpowiedzi bardzo normalne.
        • q_fla Re: nie za długo? 03.10.12, 10:11
          Odpowiedź ze wsparciem: kochana pozostaje ci nic innego jak jechać z dzieckiem na ostry dyżur do szpitala. Tam są lekarze z o wiele większym doświadczeniem diagnostycznym. Przyjmą dziecko na oddział, zrobią rentgen i wszelkie badania i dadzą niezbędne syropki, sterydy i/lub antybiotyki - na kaatarek z kaszelkiem. Tylko proszę pokryj wszystkie koszty leczenia, bo ja się osobiście nie z gadzam, żeby na koszt państwa były leczone takie lajtowe wirusowe infekcje. Zadowolona? tongue_out
    • lexie007 Re: nie za długo? 03.10.12, 11:03
      <<<<<<Poszłam do jeszcze jednego pediatry. Ten też powiedział że nic nie słyszy ale j
      > ak kaszel nie przejdzie to przepisze antybiotyk. Jak zapytałam po co ten antybi
      > otyk to powiedxział że na kaszel. Trzasnęłam drzwiami i powiedziałam sobie że d
      > o konowała więcej nie pójdę. ......... i pojde zapytac sie "doswiadczonych" matek na forum , one wiedza wiecej niz ci wszytscye lekarze razem wzieciwink

      bosheeee.....
      • ingusionek Re: nie za długo? 03.10.12, 11:59
        do q-fla
        dziecko leczę prywatnie więc nie musisz sponsorować wizyt w przychodni.
        A na ostry dyżur to może sama się udaj-i zadzwoń jak zabraknie Ci kasy na taksówkę.
        • ingusionek Re: nie za długo? 03.10.12, 12:01
          Z natury nie jestem złośliwa i uszczypliwa ale jak czasami czytam te wszystkie komentarze i odpowiedzi to ręce same wędrują na klawiaturę.
        • q_fla Re: nie za długo? 03.10.12, 13:27
          > dziecko leczę prywatnie więc nie musisz sponsorować wizyt w przychodni.

          Dzięki Bogu, przynajmniej nie blokujesz miejsca naprawdę chorym dzieciom.

          > A na ostry dyżur to może sama się udaj-i zadzwoń jak zabraknie Ci kasy na taksó
          > wkę.

          Spoko, stać mnie na taksówkę. Ostatni raz korzystałam z usług pediatry ponad trzy lata temu. Córka miała przez tydzień 40 stopni gorączki, ropny katar i kaszel - zapalenie oskrzeli. Obyło się bez antybiotyku, po 10 dniach poszła do przedszkola, kaszel utrzymywał się 6 tyg, czyli wzorcowo. tongue_out
          • ingusionek Re: nie za długo? 03.10.12, 14:12
            No to gratuluję i cieszę się że dziecko doszło do siebie.
            A to że martwię się o dziecko to nie znaczy że jestem nadwrażliwą histeryczką.
          • lexie007 Re: nie za długo? 03.10.12, 15:35
            > A na ostry dyżur to może sama się udaj-i zadzwoń jak zabraknie Ci kasy na taksó
            > wkę.

            a ja bym skorzystalasmilesmile:smilesmile
          • illegal.alien Re: nie za długo? 03.10.12, 15:43
            Moje dziecko u pediatry bylo raz - przy wypisie ze szpitala po urodzeniu. A tak to leczy nas lekarz rodzinny.
            Do glowy by mi nie przyszlo ciaganie dziecka po specjalistach, bo ma kaszelek. Szkoda czasu i pieniedzy.
            • noname2002 Re: nie za długo? 07.10.12, 09:04
              W Polsce dzieci leczy pediatra.
              • carmita80 Re: nie za długo? 07.10.12, 10:50
                noname2002 napisała:

                > W Polsce dzieci leczy pediatra.

                Poza Polska tez, z ta roznic ze w wielu krajach pediatrzy to specjalisci i nie marnuje sie ich czasu na "leczenie" infekcji wirusowych objawiajacych sie katarkami, kaszelkami czy czerwonymi gardelkami tudziez pobolewajacych uszek czy angin czy zakazen ukladu moczowego i wielu innych bo z takimi infekcjami spokojnie radza sobie lekarze ogolni/rodzinni, niektorzy posiadaja tez specjalizacje do np. pediatrii. Specjalisci wszelkich masci zajmuja sie powaznymi chorobami, to zreszta wyzsza liga.
          • annubis74 Re: nie za długo? 05.10.12, 22:50
            > Spoko, stać mnie na taksówkę. Ostatni raz korzystałam z usług pediatry ponad tr
            > zy lata temu. Córka miała przez tydzień 40 stopni gorączki, ropny katar i kasze
            > l - zapalenie oskrzeli. Obyło się bez antybiotyku, po 10 dniach poszła do przed
            > szkola, kaszel utrzymywał się 6 tyg, czyli wzorcowo. tongue_out


            po 10 dniach? to ty chyba jakaś przewrazliwona wtedy byłaś? Ja myślałam że 40st to dla ciebie dopiero lekki stan podgorączkowy - szansa dla organizmu żeby potrenował. A tu 10 dni bezcennej edukacji przedszkolnej stracone. I równie bezcenna okazja dla innych dzieci żeby potrenowały na wirusie przywleczonym przez twoje dziecko...
            • q_fla Re: nie za długo? 06.10.12, 09:57
              Wiesz, moja siedmioletnia corka potrafi czytać ze zrozumieniem, trafniej i logiczniej formuować myśli... big_grin
              • annubis74 Re: nie za długo? 06.10.12, 20:55
                > Wiesz, moja siedmioletnia corka potrafi czytać ze zrozumieniem, trafniej i logi
                > czniej formuować myśli... big_grin
                trafniej i logiczniej od ciebie... nie wątpię tongue_out
                • q_fla Re: nie za długo? 06.10.12, 21:19
                  Stawiam dolary przeciwko orzechom na jakiej podstawie jesteś w stanie to stwierdzić?
                  Swoim studentom też takie wydumane, niczym niepoparte "mądrości" wykładasz? big_grin
                  • annubis74 Re: nie za długo? 07.10.12, 00:09
                    dokładnie na tej samej na jakiej ty snujesz tu swoje "trafne" i "logiczne" diagnozy na każdy temat. W twoim przypadku mieszanka ignorancji i arogancji jest porażająca.
                    zresztą miał to być komplement dla twojego dziecka, które miejmy nadzieję nie wrodziło się za bardzo w mamusię. A o moich studentów możesz być spokojna - ponieważ nie mozesz nawet odgadnąć z jakiej dziedziny są to mądrości, to chyba tym bardziej nie jesteś w stanie oceniać moich kompetencji
                    • q_fla Re: nie za długo? 07.10.12, 00:21
                      które miejmy nadzieję nie w
                      > rodziło się za bardzo w mamusię.

                      Tu cię zaskoczę, na całe szczęście być może dla przyszlych studentów moja corka jest moja wierną kopią. tongue_out

                      A o moich studentów możesz być spokojna - poni
                      > eważ nie mozesz nawet odgadnąć z jakiej dziedziny są to mądrości, to chyba tym
                      > bardziej nie jesteś w stanie oceniać moich kompetencji

                      Ależ mogę. Twój brak umiejetności czytania ze zrozumieniem prostych i czytelnych wypowiedzi, tudzież dorabiania do wszystkiego własnej ideologii przekresla twoje marne zresztą kompetencje.
    • pinkdot Re: nie za długo? 06.10.12, 09:11
      Hmmm... mam nadzieję, że byłaś z córką u tych pediatrów prywatnie. Jeżeli nie, cóż - my naprawdę potrzebujemy reformy służby zdrowia!
      • ingusionek Re: nie za długo? 06.10.12, 17:36
        Następna czytająca ze zrozumieniem.
        A co napisałam wcześniej. Boziu, Kobieto jak nie wiesz o czym piszesz to sobie daruj i nie powielaj bo już ktoś wcześniej o to pytał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka