camel_3d 30.10.12, 11:30 tak z ciekawosci..czy poscilybyscie 4 latka na 3 dniowa wycieczke, z przedzkola? w Niemczech przedszkola organizuja da dzieci wycieczki czasem.. podobno w Pl tego sie nie praktykuje? misiek wlasnie 2 dzien imprezujuje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malazabka.de Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 11:34 zalezy chyba od dziecka, swoja bym chyba mogla za rok puscic z przedszkolem... musze zapytac przy zapisywaniu, czy robia takie imprezy... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 11:35 szczerze? bałabym się, ale to dlatego, że mój jest bardzo pomysłowy i nie wierzę, żeby panie dały radę pilnować wszystkie dzieci 24h/dobę. ma 3,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 11:53 w PL też się to praktykuje - w najstarszej grupie. Jak dla mnie pomysł średni, moim zdaniem dzieci 4-letnie są często za małe na taka eskapadę - nawet jeśli początkowo są entuzjastycznie nastawione - różnie to bywa. Nawet nie wszystkie 6-latki chcą brać w tym udział. Nie mam narazie takiego dylematu więc ie wiem czy bym puściła czy nie. Jakoś dla mnie nie ma to większego sensu. Wydaje mi sie że lepsze byłyby 3 wycieczki 1dniowe (tez sensowne i przemyślane - bo niektóre pomysły przedszkola (naszego) w kwestii wycieczek dziwne są. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 12:05 moze to roznica w podejsciu... tu dzieci na 1 dniowe jezdza pozniej, bo sa najczesciej meczace.. teraz pojechali do lasu na 3 dni.mieszkaja w osrodku i w zasadzie caly czas sa na dworzu. nie placza i nie marudza..ale pewnie to dzieki temu, ze znaja sie od kiedy mialy rok i sa caly czas grupa..od 2 lat. Spedzaja razem po 8 godzin dziennie, czasem spia u kolegow i kolezane... wiec w zasazdie to jakby wyjazd z rodzina... chyba inaczej jest kiedy dzeici zaczynaja przedszkole kolo 3-4 roku zycia..wtedy sa bardziej przyzwyczajone do domu i musza sie przyzwyczaic do innej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ty powinienes jakas ksiazke 30.10.12, 12:25 z psychologii rozwojowej napisac. genialny jestes Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ty powinienes jakas ksiazke 30.10.12, 12:36 no ale nie jest to logiczne dla ciebie? czemu dziecko, ktore jest w tym samym zlobku i przedszolu od 3 lat, spedza z tymy samymi dziecmi i opiekunkami po 8 godzin dziennie...ma nie byc gotowe na 3 dni wyjazdu z domu? rozumiem, ze inaczej jest kiedy dzeicko pojdzie do przedszkola w wieku 3-4 lat i dopiero poznaje grupe i oswaja sie z byciem poza mama dluzej.. nie wydaje ci sie to logiczne? no z jakiegos powodu tylo jeden chlopczyk plaka..le on wlasnie dolaczyl 2 miesiace temu do grupy (i do przedszkola). Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia logiczne to moze i jest w załozeniach 30.10.12, 13:22 ale srednio mi sie to podoba i jestem na nie. bo nie Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 12:11 Zależy jaki 4 latek. Syna bez problemu bym puściła, zresztą w wieku 4 lat jeździł na kilkudniowe wyjazdy i wracał z uśmiechem na pysku, teraz ma 6 lat i wybiera się na sportowy 10-dniowy obóz. Córka 3-latka by się zawyła najpóźniej wieczorem pierwszego dnia, że chce do mamy, taty, brata, kota i swojego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: nie 30.10.12, 12:39 czemu? czy placowka jest gorsza? no rozumiem, ze to zalezy od tego jakie dzieci i jakie opiekunka sa w tej placowce. i czy ma sie zaufanie do nich.. bo wedlug mnie to jest najwazniejsze... czyli rozumiem, ze ty nie masz zaufania do opiekunek? Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: nie 30.10.12, 12:54 czy placowka jest gorsza? Jezeli Twoja rodzina jest gorsza i mniej godna zaufania niz zlobek, to bardzo serdecznie wspolczuje. Ja mam zaufanie do mojego zlobka, ale wieksze zaufanie mam jednak do rodziny (w sensie: moich rodzicow i braci - do dziadkow w kwestii wychowania dziecka niekoniecznie mam wieksze zaufanie niz do zlobka, bo pomysly to oni maja dosc ciekawe). No i u nas system w zlobku wyglada zupelnie inaczej: nie ma stalych grup, dzieci przychodza do grupy jak skoncza okreslona ilosc lat/miesiecy i odchodza tak samo - kazde osobno. Moje dziecko zaczelo zlobek w wieku 13 miesiecy w grupie 1-2, teraz bedzie przechodzic do grupy 2-3, ale to nie znaczy, ze spotka tam dzieci, z ktorymi byla w grupie 1-2, bo grup 2-3 jest kilka. Podobnie jest z paniami - pierwsza wychowawczyni mojej corki przeszla do mlodszej grupy w zeszlym miesiacu, obecna nie przejdzie z nia do grupy 2-3, tylko zostanie w grupie 1-2. Corka oczywiscie ma w zlobku swoje kolezanki, przyjazni sie z dwoma dziewczynkami i mimo, ze jedna juz poszla o grupe wyzej, to widuja sie na podworku, a jej pani, ktora jest teraz u dzieci 0-1 tez widuje moja corke, ale nie ma takich wiezi, o jakich Ty piszesz. Ale nie wiem, czy puscilabym corke - na razie ma niecale 2 lata i nie mam potrzeby puszczania jej gdziekolwiek (ani wyjezdzania bez niej). Jeszcze mi sie nie znudzila Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: nie 30.10.12, 12:58 wiezs, nie chodzi zaufanie..tylko o gwarancje... w sumie nawet pod opieka rodzny dzeicko moze miec wypadek..wiec regul nie ma... pewnei gdyby mlod ynikogo ni eznal to tez bym go nie poscil..ale poniewaz cala grupa jedzie, niewatpliwie bardzo smutno byloby mu gdyby nie pojechal... mysle, ze to jednak zalezy od organizacji przedszkola, od tego jak sie dzeici znaja i jaki maja stosunek do opiekunek.. a do rodziny..coz.. obawiam sie ze opiekunki znaja mojego mlodego lepiej niz rodzina, ktpre widzi go raz na kilka tygodni lub miesiecy... Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: nie 30.10.12, 13:02 Jasne - jezeli cala grupa jedzie, to byloby mu pewnie bardzo przykro i to bylby dla mnie mocny argument 'za'. Argument z wypadkami tez rozumiem. Ale nie wiem, czy bede gotowa 'oddac' moje dziecko za dwa lata Po prostu jeszcze tego nie przerabialam Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: nie 30.10.12, 13:05 coz..ja tez mielem mieszane uczucia..ale wychodzi na to, ze 4 latek to juz dojzala jednostka) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: nie 30.10.12, 13:15 Ja mam mieszane uczucia, bo nie do końca ufam, że panie przypilnują taką 4 letnią brygadę. A to przecież jeszcze małe dzieci, które mają multum "głupich" pomysłów i może stać się krzywda. Tutaj potrzebna jest kontrola praktycznie 24h/dobę. Według mnie to za małe dzieci na wysyłanie ich samemu. Co innego z rodziną. W polskich przedszkolach też jest to praktykowane w przypadku 5 latków. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia nie chodzi o wypadek 30.10.12, 13:20 tylko o zaopiekowanie nie oddałabym dziecka do przedszkola na 3 dni ciurkiem, nie puszczam dziecka na wycieczke 3 dniową. alternatywnie - zostawiam dziecko pod opieka babci na 2 dni kiedy wyjezdzam, wysłałabym dziecko z babcia na wycieczke. conajmniej 1 opiekun na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: nie chodzi o wypadek 30.10.12, 13:33 No właśnie Camel, a ilu jest opiekunów i ile dzieci liczy grupa? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia bo bezpieczenstwo bezpieczeństwem 30.10.12, 13:37 ale 4 latek to male dziecko. potrzebuje sie przytulic czasem, potrzebuje troche uwagi miec tylko i wylacznie da siebie Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: nie chodzi o wypadek 30.10.12, 14:20 trzy grupy po 14 osob. na kazda grupe po 2 opiekunki. > No właśnie Camel, a ilu jest opiekunów i ile dzieci liczy grupa? Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 13:22 NIE bo tak naprawdę nie rozumiem idei takich wycieczek. wycieczka ma mieć jakiś cel (dydaktyczny, wychowawczy, integracyjny) a jaki ma 3-dniowa wycieczka w przypadku 4-latków??? tym bardziej, że pojechali do .... lasu. i dziwię się wychowawcom, że decydują sie na tak ogromną odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 13:44 ewcia1980 napisała: > NIE > bo tak naprawdę nie rozumiem idei takich wycieczek. > wycieczka ma mieć jakiś cel (dydaktyczny, wychowawczy, integracyjny) > a jaki ma 3-dniowa wycieczka w przypadku 4-latków??? > tym bardziej, że pojechali do .... lasu. > > i dziwię się wychowawcom, że decydują sie na tak ogromną odpowiedzial > ność. zgadzam się z powyższym. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:31 > zgadzam się z powyższym. zawsze mozna wlaczyc dzeiciom TV i program edukacjyny o lesie...) nie? Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 16:46 moożna też zapakować dziecko do samochodu i pojechać do lasu na piknik. Mozna skrzyknąć się ze znajomymi rodzicami i urządzić wspólny piknik w lesie, podchody, szukanie skarbu, budowanie szałasu, obserwację gwiazd. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:06 albo mozna zabrnic dzeicku jechac z caa grupa na wycieczke da idei, tak? nawte jezeli dzecko chce... i jako argument powiedziec "nie bo nie".. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 13:54 No, właśnie, jaki cel ma taka wycieczka? Oderwanie dzieci od rodziców? Sprawienie, żeby rodzice w ogóle przestali być dziecku potrzebni? Przejęcie przez palcówki przedszkolne sprawowania całkowitej kontroli nad dzieckiem? Co będzie następnym krokiem? Utworzenie przedszkoli całotygodniowych? A potem całomiesięcznych? DLA MNIE TAKA WYCIECZKA TO PARANOJA. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:32 edukacja i zabawa ... wiem wiem, twoje dzeicko by sie lzami zalalo od rana do wieczora.... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 14:54 no to juz przywalilas..oczywiscie las nie ma w sobie nic edukacyjnego..bo edukacyjne to sa tylko wycieczki po miastach i do tunezji, tak? no walnelas rowno. > NIE > bo tak naprawdę nie rozumiem idei takich wycieczek. > wycieczka ma mieć jakiś cel (dydaktyczny, wychowawczy, integracyjny) > a jaki ma 3-dniowa wycieczka w przypadku 4-latków??? > tym bardziej, że pojechali do .... lasu. > > i dziwię się wychowawcom, że decydują sie na tak ogromną odpowiedzial > ność. > Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:01 camel_3d napisał: > no to juz przywalilas..oczywiscie las nie ma w sobie nic edukacyjnego..bo eduka > cyjne to sa tylko wycieczki po miastach i do tunezji, tak? > no walnelas rowno. Twój 4-latek po raz pierwszy pojechał do lasu?? Moje dzieci w lesie sa średnio raz w miesiącu więc z tej perspektywy las nie ma nic edukacyjnie nowego czym można się "podniecać" przez kolejne 3 CAŁE dni. samo przebywanie na dworze to też żaden argument - bo to moje dzieci mają codziennie bez wycieczki przedszkolnej. więc powtórzę - dla mnie taka wycieczka jest bez sensu. ot po prostu , w imię wymyślonej ideii, pozbycie się dzieciaka na 3 dni z domu. tak, tak ...wiem .... twój "misiek" imprezuje - cokolwiek to znaczy dla 4-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:30 > Twój 4-latek po raz pierwszy pojechał do lasu?? a czy jak sie bylo juz w lesie to nie ma sens tam pojechac ? > Moje dzieci w lesie sa średnio raz w miesiącu więc z tej perspektyw > y las nie ma nic edukacyjnie nowego czym można się "podniecać" przez > kolejne 3 CAŁE dni. serio? moze po prostu nie potrafisz nic ciekawego im pokazac? > samo przebywanie na dworze to też żaden argument - bo to moje dziec > i mają codziennie bez wycieczki przedszkolnej. w miescie.... > więc powtórzę - dla mnie taka wycieczka jest bez sensu. ppowtorze, zalosne i smutne. > tak, tak ...wiem .... twój "misiek" imprezuje - cokolwiek to znaczy dla > 4-latka. bawi si, biega, wygupia sie z kolegami caly dzien... wystarczy..dla 4 latka to jest wlasnie to co 4latki lubia najbardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia moze go pod Paryzem połóż 30.10.12, 15:49 > bawi si, biega, wygupia sie z kolegami caly dzien... wystarczy..dla 4 latka to > jest wlasnie to co 4latki lubia najbardziej... bedzie robił za wzrór 4 latka? a jak jakis bedzie odstawał przy porównaniu to sie go na reedukacje albo terapie pośle? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: moze go pod Paryzem połóż 30.10.12, 15:51 moze rozszerz swoja mysl, bo jakas niezbyt sensowna byla...skrot myslowy zastosowalas? nie wiem co ma do lasu Paryz. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 19:03 > serio? moze po prostu nie potrafisz nic ciekawego im pokazac? ty najwidoczniej też nie skoro wyręczasz się przedszkolem > w miescie.... bo w mieście to nie można wyjść na dwór???? ale nie - moje akurat już na wsi. > ppowtorze, zalosne i smutne. żałosne i BARDZO smutne to jest wysyłanie dzieciaka do placówki praktycznie od urodzenia (w imię wymyślonej teorii) i pozbywania się 4-latka na 3 dni i 2 noce z domu. Mój prawie 4 latek do tej pory chętnie przychodzi do nas w nocy bo .... "lubię się do was przytulić" > bawi si, biega, wygupia sie z kolegami mój też .....w przedszkolu >to jest wlasnie to co 4latki lubia najbardziej... ta ..... jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:11 ewcia1980 napisała: > > serio? moze po prostu nie potrafisz nic ciekawego im pokazac? > > ty najwidoczniej też nie skoro wyręczasz się przedszkolem rozumiem, ez ty nie posliesz dzeicka do szkoly, bo po co ma cie wyreczac.. sama mozesz nauczyc dzecko liczyc i czytac. i > bo w mieście to nie można wyjść na dwór???? > ale nie - moje akurat już na wsi. rozumiem, ze ty nie dostrzegasz roznicy miedzy 3 dniami w lesiei wyjsciem na spacerek, albo na plac zabaw w meisice? > żałosne i BARDZO smutne to jest wysyłanie dzieciaka do placówki prak > tycznie od urodzenia (w imię wymyślonej teorii) i pozbywania się 4-la > tka na 3 dni i 2 noce z domu. to samo mozna powiedziec o matce, tora zostaw dziecko z babcia..na 23 dni.. ze miala go dosyc.. masz na prawde logiczne rozumowanie. acha..koonie i oboy to tez pozbycie sie dzeicka...ech ty... > Mój prawie 4 latek do tej pory chętnie przychodzi do nas w nocy bo > .... "lubię się do was przytulić" moj tez... i co z tego? > mój też .....w przedszkolu no..a nie moezesz sie z nim w domu bawic? nie mozesz mu zaoferowac takiej zabawy w domu zamiast wyreczac sie placowka opiekuncza? > ta ..... jasne. twoj moze nie... Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 17:22 camel_3d napisał: > rozumiem, ez ty nie posliesz dzeicka do szkoly, bo po co ma cie wyreczac.. sama > mozesz nauczyc dzecko liczyc i czytac. no widzisz jak ty niewiele rozumiesz. > rozumiem, ze ty nie dostrzegasz roznicy miedzy 3 dniami w lesiei wyjsciem na sp > acerek, albo na plac zabaw w meisice? w kwestii argumentu o przebywaniu na dworze - NIE. > to samo mozna powiedziec o matce, tora zostaw dziecko z babcia..na 23 dni.. ze > miala go dosyc.. masz na prawde logiczne rozumowanie. tak bo babcia to to samo co przedszkolanka. weź nie ośmieszaj się już > acha..koonie i oboy to te z pozbycie sie dzeicka...ech ty... 4-latka wysyłasz na obozy i kolonie?? bo my tu chyba mówimy o dziecku w tym wieku, prawda? > no..a nie moezesz sie z nim w domu bawic? nie mozesz mu zaoferowac takiej zabaw > y w domu zamiast wyreczac sie placowka opiekuncza? jakbym nie pracowała to mogłabym. a tak to przez 6h dziennie muszę skorzystać z usług placówki. Ps. ale co się tak rzucasz jak pchła na kołnierzu? Boli cie, że kogoś zdaniem tak wyjazd jest bez sensu ? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 17:47 wiele dzieci jest odbieranych z kolonii bo rycza i chca do domu... jezdzilem co roku i przynajmniej 3-4 wracala w pierwszym tygodnu... wiec dotyczy to tez starszych dzieci... najwyrazniej sa niedojzale dzieci wrocily, zadowolone, usmiechniete i zmeczone... zaro problemow..ani jedno nie ryczalo przywysiadaniu z atobusu... Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 18:37 > dzieci wrocily, zadowolone, usmiechniete i zmeczone... zaro problemow..ani jedn > o nie ryczalo przywysiadaniu z atobusu... Czterdziestka czterolatków przez trzy dni nie tęskniła za matką i ojcem. Było im totalnie wszystko jedno, czy zasypiają całowane, przytulane przez mamę, czy przez wychowawczynię ze żłobka. Ani jedno przez trzy dni i trzy noce nie zatęskniło za własnymi rodzicami. Cóż powiedzieć więcej - biedne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 18:55 camel_3d napisał: > wiele dzieci jest odbieranych z kolonii bo rycza i chca do domu... > jezdzilem co roku i przynajmniej 3-4 wracala w pierwszym tygodnu... > wiec dotyczy to tez starszych dzieci... najwyrazniej sa niedojzale to zapewne dlatego, że podli rodzice nie wysyłali ich do żłobka praktycznie od urodzenia i nie puszczali na przedszkolne trzydniowe wycieczki gdy dzieci miały po 4 lata. i nie wysłali na "obóz przetrwania" w wieku lat ... sześciu. > dzieci wrocily, zadowolone, usmiechniete i zmeczone... zaro problemow..ani jedn > o nie ryczalo przywysiadaniu z atobusu... wręcz ..... bosko bo przecież nie mogłoby być inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 14:42 Jaki jest cel jechac na 3 dni do lasu? Te dzieci w lesie nigdy nie byly, ze musza az 3 dni tam spedzic? jaki przyswiecal cel tej idei? Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 14:56 A to ktos, kto w lesie juz byl moze jezdzic tylko na jeden dzien? Ja w lesie bylam, a chetnie bym i tydzien posiedziala. To moze byc naprawde super przygoda, a nie wszystko musi byc od razu naszpikowane edukacja od switu do nocy. A jak ktos uwaza, ze jego dziecko jest za male, to moze nie puscic - przymusu nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia wiesz to dzieci klasy sredniej z berlina 30.10.12, 14:57 całkiem mozliwe ze nigdy lasu nie widziały Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: wiesz to dzieci klasy sredniej z berlina 30.10.12, 15:25 > całkiem mozliwe ze nigdy lasu nie widziały bo przeciez w lesie dla wielu osob nie ma nic interesujacego i jak sie raz las widzialo to juz nie treba tam jezdzic.... rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:23 > jaki przyswiecal cel tej idei? taki sam jak wycieczki pod namiot czy w gory... czy na prade nie widzisz idei? czy zartujesz? ruch.. caly dzen na swiezym powietrzu, nauka, poznawanie roznych rzeczy, odrywanie, zabawa... Cy nawet glupie walenie kijkami po drzewach. dziwi mnie to, ze to nie jest oczywiste... ludze wlaczaja dzieciom Tv i programy przyrodnicze, a w wycieczce do lasu nie widza nic edukacyjnego ... to jest wrecz zalosne... Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:49 Zawracanie glowy. dorabianie ideologii zeby tylko sie wylansowac za pomoca dziecka jakie to jest samodzielne ze na 3 dni pojechalo. to wszystko mozna zalatwic w ramach wycieczek z rodzicami. ale jak widze alternatywa jest jedna albo program w tv albo wycieczka z przedszkola. a watek po to, zeby sie koniecznie wywyzszyc (nie pierwszy zreszta w tym tonie), jakie to fajoskie przedszkola mamy w de a jakie zapyziale sa w pl. i to jest dopiero żałosne. biedny ten twoj dzieciak, taki na sile robiony na doroslego, zaraz beda filmiki na you tube jak to spiewa tanczy recytuje w osmiu jezykach i staje na glowie itp itd. bo juz o pieczeniu ciasta to widzialam (wyczyn na calego, my tu w pl ciast z dziecmi nie pieczemy, takie cuda tylko w de). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 15:54 no dobrze, a czy tylko w zyciu ma byc wycieczka z rodzicami i nic innego? interesowalo mnie czy forumowe mamy pusciclyby dziecko na 3 dniowa wyciecze. argumenty typu: nie bo nie nie widze w lesie nic ciekawego moje dziecko juz bylo w lesie co moze dziecko sie nauczyc w lesie sa wrecz prymitywne... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia w zyciu 4 latka 30.10.12, 16:17 niezbnedna jest wycieczka z przedszkolem 3 dniowa. a zeby nie bylo monotonnie to jeszcze moze jakis surwiwal na morzu czy samotny rejs. po co ma byc nudno nie bo nie, bo tobie nie da sie wytłumaczyc ze ja uwazam ze 4 latek niekoniecznie do czegokolwiek potrzebuje wycieczki 3 dniowej z przedszkolem. do lasu (mieszkamy obok lasu). tak jak nie bede sie wysilac zeby ci dowodzic ze ferberyzacja to zla metoda, bo po krótkich eksperymentaxch wiem ze nie ma sensu. krócej i prosciejk napisac nie bo nie Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: w zyciu 4 latka 31.10.12, 00:12 nie...najwazzniejsze jest bycie z przewrazliwiona mama w domu... o ta mysli, ze 4 latek to jeszcze niemowle... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia o tak 31.10.12, 10:48 to nasza ulubiona zabawa. czasem nawet pieluszke załoze i piersią nakarmie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: lubie to :) 30.10.12, 16:34 Nie puściłabym, bo uważam, że 8 godzin pięć dni w tygodniu przebywania w placówce opiekuńczo-wychowawczej to i tak za dużo dla czterolatka. Bo uważam, że najważniejsze i najbardziej twórcze dla dziecka jest podejście indywidualne, o które trudno mówić w kilkunastoosobowej grupie. Bo uważam, że ogromnie ważne jest dbanie o więzi rodzinne, a kilkudniowe wyjazdy dziecka z placówkami opiekuńczymi czy przebywanie tegoż dziecka całymi dniami w tychże placówkach - nie służą ani jego rozwojowi, ani budowaniu więzi rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 16:37 ostatnio spotkałam sie tez z okresleniem 'opętana' Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 16:44 no coz, moze po prostu wiele matek nie wyobraza sobie, ze dzeicko potrzebuje do rozwoju cos wiecej niz tylko matke i ze np taki wyjazd daje duzo wiecje niz nuda wieczorem w domu, bo nie wierze, ze kazda matka wymysla non stop kreatywne zabawy przez caly wieczor... sadzac po wpisach typu "moje dziecko nie chce sie bawic samo, jestem zmeczona, itd...". Dzwi mnie tylko jedno..skad tyle negatywnych opinii... skoro wszytskie 40 dzieci stawily si epunktualnie na wyjazd, jedna tylko plakalo troche (dolaczylo do przedszkola w tym roku) to czemu uwazacie, ze wasze dzieci sa takie niedojrzale i non stop by plakaly? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 17:09 camel_3d napisał: > Dzwi mnie tylko jedno..skad tyle negatywnych opinii... skoro wszytskie 40 dziec > i stawily si epunktualnie na wyjazd, jedna tylko plakalo troche (dolaczylo do p > rzedszkola w tym roku) to czemu uwazacie, ze wasze dzieci sa takie niedojrzale > i non stop by plakaly? Mi nie chodzi o to, że moje dziecko by płakało. Uważam, że przy pomysłowych 4 latkach potrzebna jest stała opieka i dozór, a wydaje mi się, że opiekunki takiej nie zapewnią. Przy takich malcach nie jest to najlepszy pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 00:13 > Mi nie chodzi o to, że moje dziecko by płakało. Uważam, że przy pomysłowych 4 l > atkach potrzebna jest stała opieka i dozór, a wydaje mi się, że opiekunki takie > j nie zapewnią. Przy takich malcach nie jest to najlepszy pomysł. no ale skoro w przedszkolu sobie daja rade, a takie wyjazdy co co roku to chyba sobie daja rade prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 09:16 > no ale skoro w przedszkolu sobie daja rade, a takie wyjazdy co co roku to chyba > sobie daja rade prawda? Ale w przedszkolu są znacznie krócej niż bez przerwy przez kilka dni. Takie kobiety same chcą odpocząć, więc nie sądzę aby były w stanie być czujne bez przerwy. A co dopiero w nocy?!! Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 17:26 camel dużo zależy od dziecka. 4 latek to jeszcze małe dziecko i jednak psychicznie związane z rodzicami. I choćby bardzo lubił przedszkole i panie przedszkolanki, do końca nie wiadomo jak by się czuł w obcym sobie środowisku, bez osób sobie najbliższych. O ile za dnia można na takiej wyprawie dzieci zająć, tak w nocy mógłby to być problem... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 00:15 > O ile za dnia można na takiej wyprawie dzieci zająć, tak w nocy mógłby to być p > roblem... nie wiem, misiek sypia w rznych miejsach..u kolegow i kolezanek, u sasiadow... nie ma problemow w nocy. Cala grupa juz spala razem w przedszolu i tez nie bylo problemu... wiec w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 18:23 > no coz, moze po prostu wiele matek nie wyobraza sobie, ze dzeicko potrzebuje do > rozwoju cos wiecej niz tylko matke Tak, bo jeżeli nie placówka opiekuńczo-wychowawcza, to tylko matka i koniec. Przecież tata, rodzeństwo, babcia z dziadkiem, dzieciaki z sąsiedztwa wyparowali i już się nie pokażą. ze np taki wyjazd daje duzo wiecje niz nu > da wieczorem w domu A więc Twoja dziecko nudzi się wieczorami w swoim własnym domu. Wyrazy współczucia dla dziecka. Chyba nie będzie zbyt dobrze wspominać własnego rodzinnego domu. bo nie wierze, ze kazda matka wymysla non stop kreatywne z > abawy przez caly wieczor... Całkiem słusznie nie wierzysz. Ja np. ani nie mam czasu, ani nie mam potrzeby wymyślania zabaw. Nasze dzieciaki świetnie bawią się same ze sobą. Co robi nasza czterolatka wieczorami? Wczoraj bawiły się całą trójką w teatrzyk, przedwczoraj piekły z zaproszonymi na niedzielę dziadkami ciasteczka, przedprzedwczoraj cały wieczór malowały akwarelami, dzień wcześniej były wyścigi w lesie do późnych godzin nocnych (najstarsza córka trenuje z tatą do Biegu Przełajowego 11 Listopada). Jeszcze wcześniej cały wieczór nasza czterolatka spędziła ze swoją przyjaciółką z sąsiedztwa, lepiąc figurki z masy solnej do szkopki bożonarodzeniowej. Prawdę mówiąc nie przypominam sobie, żeby któregoś wieczora wyglądała na szczególnie znudzoną. Jeżeli Twoje dziecko się nudzi, to wypychanie go z domu chyba nie jest najlepszym pomysłem. > to czemu uważacie, ze wasze dzieci są takie niedojrzale > i non stop by plakaly? Tak, rzeczywiście myślę, że moje dziecko by płakało, choć zapewne nie cały czas. Ale nie dlatego, że jest niedojrzałe, tylko dlatego, że po prostu lubi i kocha swój dom rodzinny. I ten właśnie dom rodzinny najbardziej kojarzy jej się z bezpieczeństwem, ciepłem, miłością. Jeżeli jednak Twoje dziecko faktycznie nie czuje specjalnego przywiązania do własnego rodzinnego domu i kompletnie wszystko mu jedno, czy zasypia całowane na dobranoc przez własną mamę, czy przez wychowawczynię z przedszkola - cóż, mogę na to tylko jedno powiedzieć: wielkie wyrazy współczucia dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 00:16 problem w tym ze ja nie mam trojki dzieci... widzisz roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 10:46 ale jak twierdzisz Twoje dziecko ma sporo znajomych My dbamy o to, by nasza jedynaczka miała kontakt z dziećmi, zapraszamy koleżanki, dzieci znajomych, sami tez jesteśmy towarzyscy wiec sporo osób przewija sie przez nasz dom. Ja uważam ze wysłanie 4-latka na 3dniowo wycieczkę sensu wiekszego nie ma - chyba ze chodzi o to by rodzice mogli odpocząć (co też jest ważne). gdzieś obok był wątek jak to kilkulatek spi z rodzicami, potrzebuje bliskości, trzeba mu pozwolić dorosnąć do odseparowania sie od mamusi i tatusia, a tu nagle wysyłanie dziecka na kilka dni na wycieczkę. Dla mnie 2 ekstremalne podejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 19:18 camel_3d napisał: > no coz, moze po prostu wiele matek nie wyobraza sobie, ze dzeicko potrzebuje do > rozwoju cos wiecej niz tylko matke to może najlepiej wyślij swoje dziecko do jakiegoś przedszkola z internatem > taki wyjazd daje duzo wiecje niz nuda wieczorem w domu, no to teraz rozumiem czemu twój dzieciak chętnie spędza całe dnie w przedszkolu i czemu wybiera wyjazd na 3 dni z "przedszkolem" skoro ma do wyboru to lub nudę w domu. przykre Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 00:17 moze nie jest takim maminsynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia maminsynkiem 31.10.12, 10:51 drechem, marginesem , patoplogią - lubisz łatki, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 17:12 camel_3d napisał: > moze nie jest takim maminsynkiem? to gratuluję, że twój 4-LATEK nie jest maminsynkiem. no po prostu medal dla ciebie jak to mówią moi uczniowie .....żal................ Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 20:13 to, ze dzieci sie rano z usmiechem stawily na wycieczke nie dziwi. Ciekawe tylko czy wszystkie z tym usmiechem zasypiaja... a jesli w 40 osobowej grupie dzieci 4 letnich nie ma ani jednego, ktore wieczorem zateskni za domem, to cos jest mocno nie halo- z dziecmi i ich zwiazkiem z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 00:18 przeciez z tego co sie czyta na forum to nawet wiele dzeci w domach ryczy przy usypianiu... nasze maluchy spaly juz w przedszkolu i nie plakaly... Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 30.10.12, 22:23 Jeśli czterolatek nie płacze na trzydniowym wyjeździe, i jeśli woli być w przedszkolu niż w domu, to znaczy, że nie tęskni za rodzicami, a jeśli nie tęskni za rodzicami, to znaczy, że więź dziecka z rodzicami jest dość mocno zaburzona. Nie ma się więc czym podniecać, że ma się takie dojrzałe dziecko, bo nie o dojrzałość tu chodzi, ale o brak emocjonalnej więzi w rodzinie, czyli o patologię. A to dla żadnego dziecka dobrze nie wróży na przyszłość Niestety, ale jak dziecko prawie od urodzenia wychowuje się w placówce opiekuńczej, to więzi rodzinne muszą siłą rzeczy być zaburzone. Może się wydawać, że takie dzieci są bardziej samodzielne i bardziej dojrzałe od tych, które wychowują się przy mamie, ale to tylko pozór, bo to z takich właśnie dzieci wyrastają potem dorośli, którzy nie potrafią nawiązać bliskich relacji w rodzinie, ani ze swoim współmałżonkiem, ani ze swoimi dziećmi, więc tworzyć będą kolejne pokolenie patologii. Nie ma się więc z czego cieszyć, że takie super dojrzałe dziecko się ma, bo w rzeczywistości zmarnowało się w ten sposób życie własnemu dziecku, skazując go na samotność, ciągłe poszukiwanie miłości i brak bliskich więzi rodzinnych w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 00:47 e-kasia27 napisała: > Jeśli czterolatek nie płacze na trzydniowym wyjeździe, i jeśli woli być w przed > szkolu niż w domu, to znaczy, że nie tęskni za rodzicami, a jeśli nie tęskni z > a rodzicami, to znaczy, że więź dziecka z rodzicami jest dość mocno zaburzona. nie, to znaczy, ze dobrze sie czuje w domu i w przedszkolu..psychologu z bozej laski.. rozumiem, ze 4 latek powinien ryczec jak tyko rodzice mu z oczu znikna, wtedy znaczy, ze ma najlepszych rodzicow na ziemi.... LOL... > Nie ma się więc czym podniecać, że ma się takie dojrzałe dziecko, bo nie o doj > rzałość tu chodzi, ale o brak emocjonalnej więzi w rodzinie, czyli o patologię. czylli... cale 40 dzieci to rodziny patologiczne... )) nie ma to jak dobra analiza zawodowego psychologa)) > A to dla żadnego dziecka dobrze nie wróży na przyszłość serio? jakies badania na ten temat? > Niestety, ale jak dziecko prawie od urodzenia wychowuje się w placówce opiekuń > czej, to więzi rodzinne muszą siłą rzeczy być zaburzone. powiedziala pani psycholog )) a dla mnei patologia jest trzymanie dzeicka do 3-4 roku zycia w domu, poczym nagle..ni z gruszki nie z pietruszki ma isc do placowki... pomijam ze neiktore dzieci tygodniami placza zostawiane przez matki... to jest dopiero patologia... nagle trafic z domu do jakiejs instytucji i obcych ludzi.... > Może się wydawać, że takie dzieci są bardziej samodzielne i bardziej dojrzałe o > d tych, które wychowują się przy mamie, ale to tylko pozór, bo to z takich wła > śnie dzieci wyrastają potem dorośli, którzy nie potrafią nawiązać bliskich rel > acji w rodzinie, czytyja o ilosci rozwodow w polsca mam wrazenie, ze akurta brednie piszesz... acha..no fat to na pewno wszytskie dzeici, ktore byly w zlobkach... podaj jakies badania.. czy to tyko twoja opinia, zawodowego psychologa? >ani ze swoim współmałżonkiem, ani ze swoimi dziećmi, więc twor > zyć będą kolejne pokolenie patologii. a moze patologia, jest kiszenie sie z dzieckiem 3 lata w domu, poczym oddanie go do jakiejs insytutji, bo ...no juz 3 lata i musi do przedszkola pojsc... to nie jest patologia? milosc to cos wieciej niz siedzenie w domu z dzeickiem bo tak oczekuja inni... mysle, ze twoje anaizy sa wyssane z palca. pewnie bedziesz bardzo nieszczesliwa kiedy twoje dzeicko bedzie chcialo kiedys samo pojechac na kolonie, bo to bedzie znaczyo, ze macie patologiczna rodzine))) najlepiej zeby sie wychowywalo do 30 roku w domu... wiesz, ja rozumiem rozne argmenty..ale to co ty napisalas..to wybac.. JEDNA WIELKA BREDNIA..... Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 01:05 Ale cię strasznie ubodło, to co napisałam! Czyżby się sprawdziło powiedzenie, że prawda w oczu kole? Sumienie cię gryzie, bo większość nie puściłaby dziecka na taką wycieczkę? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 07:48 te brednie? nie raczej zastanawiam sie jak mozna takie brrednie napisac... wiesz, najlepiej jest przytoczyc zrodlo takich badan..) tyle ze te twoje wnioski nie maja zrodla..o to brednie. Kiedys na placu zabawa w moim rodzinnym miescie, podeszla pani i pyta sie czy moje dziecko to chlopiec, mowie ze tak, a on ze dlaczego ma dlugie wlosy, odpowiadam, ze tak mi sie podoba, a ona, ze psychologowie twierza i chlopcy z dlugimi wlosami maja problemy psychiczen, pytam ktorzy psychologowie..a ona..no wszyscy... Taki wlasnie poziom zaprezentowly twoje wypociny... juz moze lepiej nic nie pisz Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 11:34 camel_3d napisał: > te brednie? > > nie raczej zastanawiam sie jak mozna takie brrednie napisac... > > wiesz, najlepiej jest przytoczyc zrodlo takich badan. A co tam u Was w Raju wyszukiwarki nie działają, czy może to za trudne dla ciebie? >) tyle ze te twoje wnio > ski nie maja zrodla..o to brednie. Wiesz tak się składa, że jak się człowiek na czymś zupełnie nie zna to bardzo łatwo uznaje to za bzdury, zwłaszcza wtedy, gdy są to poglądy niezgodne z jego własnymi wyobrażeniami - jesteś typowym przypadkiem psychologicznym. Następnym razem zanim zaczniesz coś nazywać bzdurą, to najpierw trochę poczytaj na dany temat, jeśli oczywiście zależy ci choć trochę na tym, aby inni traktowali poważnie, to co mówisz. > Kiedys na placu zabawa w moim rodzinnym miescie, podeszla pani i pyta sie czy m > oje dziecko to chlopiec, mowie ze tak, a on ze dlaczego ma dlugie wlosy, odpowi > adam, ze tak mi sie podoba, a ona, ze psychologowie twierza i chlopcy z dlugimi > wlosami maja problemy psychiczen, pytam ktorzy psychologowie..a ona..no wszysc > y... Taki wlasnie poziom zaprezentowly twoje wypociny... > Wyobraź sobie, że mój syn też miał długie włosy - zaczął zapuszczać w zerówce i przez następne kilka lat, zanim mu urosły wąsy, wyglądał, jak śliczna dziewczynka.... > juz moze lepiej nic nie pisz > Obiecuję, że już nie będę, to ostatni raz w tym wątku, bo już chyba dość cię nawk...., ale następnym razem, jak znowu napiszesz coś ciekawego, to pewnie sobie nie odmówię tej przyjemności.... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jestes zacofana i nadopiekuńcza 31.10.12, 14:37 to nie ja mam obowiazek sprawdzac zrodlo twoich bredni, to ty masz dowodnic, ze twoje argumenty sa logiczne... ))) oj..bedzie ciezko Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia 'dziecko z bliska' 31.10.12, 14:45 'więź daje siłę' 'rozwój psychologiczny dziecka od 0 do 10 lat' Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d i? 31.10.12, 15:04 tam jest napisane, ze jaki dzecko w wieku 4 lat pojedzie a wycieczke na trzy dni to bedzie tragedia dla niego?? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a, bo musi byc tragedia zebys nie puscił? 31.10.12, 15:24 tam jest napisane ze dzieci sa rozne i w swej masie niekoniecznie sa gotowe do wycieczek 3 dniowych z przedszkolem w wieku 4 lat. jest tez kilka słów o dzieciach ferberyzowanych, czy usamodzielnianych na sile Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka1020 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 16:45 Zdecydowanie w tym wieku dzieci na takie wycieczki powinny jeźdźić z rodzicami, są jeszcze za małe na samodzielne wyjazdy, na to będzie jeszcze czas, zobaczysz. Dla mnie wyjazd do lasu jak najbardziej , ale z rodzicami - dwoje opiekunów na 14 czterolatków to zdecydowanie za mało , szczególnie jak na las. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 17:14 pszczolka1020 napisała: > Zdecydowanie w tym wieku dzieci na takie wycieczki powinny jeźdźić z rodzicami, > są jeszcze za małe na samodzielne wyjazdy, na to będzie jeszcze czas, zobaczys > z. Dla mnie wyjazd do lasu jak najbardziej , ale z rodzicami - dwoje opiekunów > na 14 czterolatków to zdecydowanie za mało , szczególnie jak na las. Też uważam, że na samodzielne wyjazdy przyjdzie jeszcze czas, a najfajniejsze są w tym wieku wypady z rodzicami (chociażby przedłużony o jeden dzień weekend). Nawet to lasu, bo uwielbiam wycieczki na łono natury. Nie muszą być wyłącznie tylko historyczne miejsca. 2 opiekunów na 14 os. grupę 4 latków to bardzo mało. Optymalnie byłoby 1 opiekun na 3 dzieci max, który przebywa z tymi maluchami 24h/dobę (także w nocy np śpiąc w jednym pokoju). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:19 taaciekae gdzie ty w ciagu tygodnia takie wpady robisz Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 09:26 camel_3d napisał: > taaciekae gdzie ty w ciagu tygodnia takie wpady robisz Robię częściej niż Twoje dziecko jeździ na 3 dniowe wycieczki. Biorę wolny piątek albo poniedziałek i mam dłuższy weekend. Co Ty myślisz, że w Polsce to tylko przed TV siedzą i się obżerają pizzą?! W Polsce jest bardzo dużo ciekawych miejsc, które warto zobaczyć, a także miejsc gdzie można wyłącznie odpocząć zdala od hałasu. Rezerwujesz szybko kwaterę, bierzesz auto i jedziesz. Na Mazurach często można nas zobaczyć na 3 dniowych "wycieczkach". Poza tym piękne województwo świętokrzyskie, które powoli zaczynamy odkrywać. Natomiast jednodniowe wycieczki to są praktycznie w każdy weekend, gdy tylko nie pada. Lasów obok mnie nie brakuje. Jakieś 15min samochodem Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 09:50 I tak jak już ktoś na tym forum ktoś wspominał, w wieku 4 lat jest najlepszy etap na budowanie więzi z rodziną. Wspólne wyjścia, zabawy, wygłupy, które te relacje z rodziną jeszcze bardziej zacieśniają. To wszystko sprawia, że później w dorosłym życiu nasze relacje z dzieckiem są bliższe, a ono bardziej ceni spotkania z nami i nasze zdanie. Wiem to z autopsji. Takie wysyłanie maluszka czy ma sens? Ja się cieszę, że moje dziecko tęskni za mną. Że czeka, kiedy przyjdę po nie po przedszkolu. Że lubi, kiedy razem z mężem jesteśmy w pobliżu i lubi spędzać z nami czas. Po co uświadamiać takiego 4 latka, że rodzice tak na prawdę nie są mu stale potrzebni, że może funkcjonować bez nich? Jeszcze przyjdzie czas na samotne wyjazdy, a teraz korzystajmy z tego, że nas potrzebują i uczmy je, że rodzina to siła. Może to wynika troszkę z innego podejścia, bo Polacy to bardzo rodzinny naród, który ceni swoich najbliższych, szanuje swoje zwyczaje i nie chce na siłę być taki "światowy", "zachodni", bo po prostu uważają, że od nich przede wszystkim powinni się uczyć dorosłości. Oczywiście nie można generalizować, bo ludzie są różni. Ale ja się cieszę, że my nie podążamy tak bardzo za tą modą na wysyłanie takich maluszków na dłuższe wyjazdy z przedszkolem. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 14:40 takie wypady jak ty to i ja robie... wiec nie widze roznicy... a juz wogol enie widze problemu ze pojechal w ciagu tygodnia z cala grupa. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:19 przedszkole organizuje te wyjazdy od at 70..i jak do tej pory nie bylo powaznych wypadkow... wiec chyba sobie radza... Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 18:10 nigdy przenigdy. nawet mojej 8latki nie puszczę na zieloną szkołę, bo obydwie byśmy się zapłakały za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:20 straszne... > nigdy przenigdy. nawet mojej 8latki nie puszczę na zieloną szkołę, bo obydwie b > yśmy się zapłakały za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 19:29 nie wiem czy bym puscila, bo nie widze zbytnio sensu ani korzysci dla nikogo. No chyba ze by mnie corka przekonala i faktycznie wszyscy by jechali, w co watpie. U nas maja raz w tygodniu wyjscie do lasu - spedzaja tam caly dzien przez caly rok niezaleznie od pogody, do 17, gotuja, bawia sie, wedruja, maja rozne zabawki zrobione z materialow lesnych i ogolnie sa to super wyjscia. Opiekunki wracaja wykonczone, bo teren do tego gorzysty, warunki polowe. Dzieciaki sa bardzo szczesliwe. Ale na 8-9 dzieci jest 3 opiekunow. 2 na 14 dzieci to stanowczo za malo. No chyba ze to taki las, gdzie drogi szerokie i chodza rowno parami. Choc tez kiepsko to widze. Jak dla nas to jest wiecej korzysci z tych jednodniowych wyjsc (ok. 50 w roku) niz 3 dni ciagiem. Nie mieszkam w pl i jakos jeszcze nikt u nas nie wpadl na pomysl 3-dniowej wycieczki. Owszem, jak corka byla malutka to zrobili nocowanie w przedszkolu. Widzialam zdjecia, podobno dzieciaki sie fajnie bawily ale opiekunki byly ledwo zywe i w rezultacie "imprezy" nie powtorzyli. Dla mnie to oznacza, ze jednak nie warto. Gdyby to bylo takie super, to robiliby chociaz raz do roku. Na trzy dni tez sie nie porywaja. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:24 no to jest osrodek w lesie, specjalnie wybudowany dla dzieci. przedszkola robia tam wypady od lat 70... nie wiem jak w poskich przedszkolach, ale maluchy w moim pzedszkolu sa zdyscyplinowane. sa pomyslowe i zdazaja se jakies maly wypadki..ale zeby poszly gdzies bez pozwolenia.w zadnym wypadku... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 09:28 ja wiem jak jest w naszym niepolskim przedszkolu - dzieci sa zdyscyplinowane ale jak ida do lasu na 8-9 dzieci jest troje opiekunow. Jak jeden opiekun sie nagle rozchorowal, to nie poszli wcale, bo idac w 2 osoby na 9 dzieci nie moga wziac pelnej odpowiedzialnosci za dzieciaki. Tu nie chodzi o lazenie bez pozwolenia, ale o rozne wypadki, ktorym latwo mozna zapobiec. Chocby o upilnowanie gromady gotujacej na ognisku obiad. No chyba ze w osrodku jest u was kuchnia, stolowka itd. Tylko wowczas co to za pobyt w lesie jak ma sie pelna infrastrukture? Wedrowka w trudniejszym terenie tez nie wchodzi w gre jak opiekunow jest za malo. Moje nie jezdzi do zadnego osrodka, maja lesna baze na swiezym powietrzu. I 8 godzin w lesie co tydzien jest wystarczajace. Nie widze powodow, zeby mieli gdzies siedziec 3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
krakrakrakra Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 20:15 Rozne sa dzieci... Jedno moje dziecko w tym wieku nie chcialo nocowac nawet u ukochanych dziadkow, 10 minut od domu. Na dwudniowa wycieczke pojechalo po raz pierwszy majac 8,5 roku i to bardzo niechetnie. Moje drugie dziecko majac 4 lata chetnie pojechaloby na taka wycieczke nawet na tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 20:27 puscilabym rok wczesniej czyli jako 3 latke. Ostatnio mamy nowe opiekunki, (grupa pruedszkolna a nie jak dotychczas zlobkowa), ktore nie sa jeszcze z dziecmi " za pan brat" wiec bylby to moj argument na nie. nie zapisalam dziecka do zlobka, w ktorym rodzice musieli! wyslac 1,5 roczne dzieci na wyjazd z noclegiem. Nie potrafiono m i wytlumaczyc senu tego przedsiewziecia. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:25 > nie zapisalam dziecka do zlobka, w ktorym rodzice musieli! wyslac 1,5 roczne dz > ieci na wyjazd z noclegiem. Nie potrafiono m i wytlumaczyc senu tego przedsiewz > iecia. musieli? niezle Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 09:09 wiem od innym mam, ze jest "zle odbierane", gdy dziecko nie uczestniczy w wyjezdzie Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 15:07 hmm..dziwne.. ja bym chyba dla przekory nie wyslal )) Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelminaslimak Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 20:30 Ja bym mojego prawie 3-latka posłała. Tym bardziej za rok. Ale go znam, wiem że uwielbia wszelkie wyjazdy, imprezy, jak się coś dzieje. W domu wariuje z nudów, za to z przedszkola wyciągam go często siłą. Zależy od dziecka. I pewno stąd te skrajne opinie. Bo jedni mają dzieci przylepy, co tylko przy mamie/tacie lub dzieci-przyszłych dorosłych domatorów, którym wystarcza świat domu, przedszkola, osiedla. A inni mają dzieci powsinogi, którzy sobotę rozpoczynają tekstem: "jedźmy na wycieczkę: w góry, do lasu i na rower". Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 30.10.12, 21:12 moje dziecko takie jest - szuka atrakcji i wycieczek, chetnie podrozuje i od rana sie dopytuje gdzie idziemy. Ale mimo wszystko podejrzewam, ze na nocowanie gdzies poza domem nie bylaby chetna. Jednodniowe wycieczki sa super, ale noc w domu. Do sasiadki nie chce isc nocowac, choc chetnie sie tam bawi i super sie czuje w ich towarzystwie i ich corka to proponowala. Ale ona nie chce. A to tylko jedno pietro odleglosci. To po prostu ciekawa swiata przylepa Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:29 wiesz.... mnie nie tyle zdziwily komentarze, ze dziecko to przylepa i by nie pojechalo..no sa takie..ale wiekszosc, zankomita napisala: nie bo nie dzieci zdecydowanie za male nic sie nie naucza w lesie nie ma senu tylko z rodzicami (bo tak) to pozbywanie sie dzeicka nie ufam placowce opiekunczej (to po jakiego druta wysylaja am dzeici???) opiekunki sobe nie poradza z abacia, dziadkiem, wujkiem tak.. z przedszkolem nie, bo..to obce osoby.. serio..takei arguenty sa dla mnei kompletnie nie logiczne. logiczne sa argumenty typu : nie jezeli dziecko by nie chcialo (tez bym nie poslala), nie bo moje dzeicko nie lubi rozlak.. ale NIe bo nie... to zaden argument.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:05 nie. NIe znajduje zadne rozsadnego argumentu zeby zmienic zdanie. Duzo sie ruszamy, dlugie i krotkie trasy, i wiedze ze jeszcze duzo wymaga naszej obslugi a trakcie wypadow. Nie mam zamiaru zaprawiac go w bojach bo do niczego mu sie do nie przyda, jestem tez przekonana ze syn nie odczuwa potrezby odpoczynku od nas wrecz przeciwnie, nie sadze tez amial niedosty kolegow, czesto pierwszy mowi ze wracamy do domu po kilku godzinach szalenstw z rowiesnikami, a pokazywanie nowego sprawia nam ogromna frajde, nie oddalabym tego przywileju zadnej placowce (jeszcze..) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 00:31 >nie oddalabym tego przywileju zadnej placowce ( > jeszcze..) pomijajac juz wszytskei arumenty.. o jakim przywileju mowisz? o tych 3 dniach? skoro dzeiciaki spedzaja tam i tak od 8 do 16.30. wiec tak ta lplacowka ma przywilej opieki nad nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no tak 31.10.12, 13:12 bo czy 8 godzin dziennie czy 3 dni czy miesiac to to samo w zasadzie Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 01.11.12, 00:45 a pokazywanie nowego sprawia nam ogromna frajde, nie oddalabym tego przywileju zadnej placowce Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d podsumowujac.. 31.10.12, 00:37 ok, rozumiem, ze 99% z was nie puscilo by dziecka..zastanawia mnie tylko czemu tak jest.... argumenty typu: nie bo nie. nie ma sensu nic nie zyska niczego sie w lesie nie nauczy to pozbywanie sie dziecka dzieci sa niegotowe dzieci tylko z rodzina wydaja mi sie lekko naciagane... mysle, ze roznica ednak jest w organizacji przedszkola (naszego) i wiekszosci z was. U na dzieci znaja sie od kiedy mialy rok, znaja tez opiekunki. Nie poszly do przedszkola kiedy mialy 3 lata i nie przechodzily ciezkich procesow adaptacji... z placzem itd.. wiec pewnie dlatego traktuja swoja grupe jako druga rodzine i nie maja problemu z wyjazdem z nia. Zreszta dzieciak sypiaja u kolegow z przedszkola... wiec tak czy siak poza domem. Moze gdyby mlody i inne poszo w wieku 3 lat do przedszkola i mieli zmeiniane opiekunkki nie byliby tacy szczesiwi wyjezdzajac... Dodatkowo znamy sie dobrze z wszytskimi rodzcami (z grupy), jestesmy na "ty", pewnie to jest ta podstawowa roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: podsumowujac.. 31.10.12, 00:58 camel_3d napisał: > ok, rozumiem, ze 99% z was nie puscilo by dziecka..zastanawia mnie tylko czemu > tak jest.... Widocznie u polskich rodziców nie jest jeszcze tak strasznie źle z rozsądnym myśleniem, jak u was. > mysle, ze roznica ednak jest w organizacji przedszkola (naszego) i wiekszosci z > was. Masz rację. U nas przedszkola nie przejmują jeszcze na szczęście całkowitej kontroli nad wychowaniem dzieci - rodzice póki co mogą wychowywać dzieci samodzielnie. U na dzieci znaja sie od kiedy mialy rok, znaja tez opiekunki. Nie poszly > do przedszkola kiedy mialy 3 lata i nie przechodzily ciezkich procesow adaptac > ji... z placzem itd.. Nie przechodziły, bo gdy oddzielono je od rodziny były jeszcze za małe, aby protestować. Ale to nie znaczy, że nie miały z tego powodu traumy i że to nie odbije się na ich przyszłości. wiec pewnie dlatego traktuja swoja grupe jako druga rodzi > ne I ty uważasz, że to jest dobre dla dziecka, że traktuje obcych, jak swoją rodzinę??? i nie maja problemu z wyjazdem z nia. Zreszta dzieciak sypiaja u kolegow z p > rzedszkola... wiec tak czy siak poza domem. > Moze gdyby mlody i inne poszo w wieku 3 lat do przedszkola i mieli zmeiniane op > iekunkki nie byliby tacy szczesiwi wyjezdzajac... > Dodatkowo znamy sie dobrze z wszytskimi rodzcami (z grupy), jestesmy na "ty", p > ewnie to jest ta podstawowa roznica. > No wiesz, nie wszystkim odpowiada życie w komunie! Ale skoro ty w takiej komunie żyjesz, to nic dziwnego, że dzieci wychowujecie wspólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: podsumowujac.. 31.10.12, 07:44 wiesz co juz nawet mi sie takich bredni nie chce komentowac.... THE END Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: podsumowujac.. 31.10.12, 10:52 > wiec pewnie dlatego traktuja swoja grupe jako druga rodzi > > ne > > I ty uważasz, że to jest dobre dla dziecka, że traktuje obcych, jak swoją rodzi > nę??? > tu chyba przesadziłaś. Co złego w tym ze wychowuje sie otwarte, ufne (choć dobrze jeśli nie za ufne) dziecko. My mamy przyjaciół, którzy są nam bliźsi niz część rodziny. Rodzina mojego męża niestety jest porządnie skłócona ze sobą, części z nich nawet nie znamy choć są to bliscy krewni. Z częścią mojej rodziny kontakty są przypadkowe i sporadyczne z niektórymi na zasadzie "wesela i pogrzeby". Moja córka niestety miała i ma blizszy kontakt ze swoją niania niż z rodzoną babcią (tak też niestety bywa) Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: podsumowujac.. 31.10.12, 09:32 U na dzieci znaja sie od kiedy mialy rok, znaja tez opiekunki. Nie poszly > do przedszkola kiedy mialy 3 lata i nie przechodzily ciezkich procesow adaptac > ji... z placzem itd.. > Dodatkowo znamy sie dobrze z wszytskimi rodzcami (z grupy), jestesmy na "ty", p > ewnie to jest ta podstawowa roznica. u mnie tez tak jest ale zdania nie zmienie, wyzej juz napisalam dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: podsumowujac.. 31.10.12, 09:46 U nas tak nie jest w PL rodzice sie nie znaja, dzieci lamentuja za kazdym razem jak pojda do przedszkola, w pl zmienia sie opiekunki raz na miesiac, w de kazdy ma swoja bone od urodzenia do co najmniej 18-tki. itp...itd.. jak glupie jeszcze argumenty wytoczysz, zeby udowodnic jak to w de jest wspaniale a w pl jest beznadziejnie? kazdy twoj watek jest podszyty pogarda i checia wywyzszenia sie, pamietam watki jak nie mogles sie nachwalic, ze twoje dziecko jezdzi na rowerku biegowym, ze w pl to tego nie widziales, a w de to kazde dziecko niemalze od urodzenia - wsiada i pedzi - od tamtej pory zrozumialam jakiego pokroju jestes czlowiekiem. my w pl to tylko furmankami pomykamy w buszu i dzieci sa niedlolezne i niewysportowane. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: podsumowujac.. 31.10.12, 09:55 aagnes napisał: > jak glupie jeszcze argumenty wytoczysz, zeby udowodnic jak to w de jest wspania > le a w pl jest beznadziejnie? Też mam takie wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: podsumowujac.. 31.10.12, 11:04 Ja też, ja też! No cóż, nie każdego przecie Polaka stać na to, żeby do obcego kraju się załapać, to tylko Wyjątkowym się udaje dostać do tego nieba! Jak ci tam tak źle, że na każdym kroku musisz sobie udowadniać, że jesteś w raju, to wracaj, na co czekasz?! Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: podsumowujac.. 31.10.12, 15:08 bardzo rzeczowy argument przytoczylas... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi Re: podsumowujac.. 31.10.12, 11:07 camel- nie unoś sie, odbieram Ciebie dokładnie tak samo... Fakt, po częsci imponuje mi Twoje podejscie wychowawcze ma plusy, moje dziecko nie odnalazłby sie w tym klimacie zupełnie. MOze inaczej - TY nie odnalazłbyś sie z moim dzieckiem w swoich ,,realiach". DLaczego nie oddałabym 4 latka : 1. bo moje choruje i na bank wróciłoby z 40st gorączką, 2. bo moje dziecko przy usypianiu ma silna potrzebe przytulenia sie codziennie mówie mi na ucho : mamusiu ja ciebie kocham, lubie i szanuje ( nie wie co oznacza ostatnie ale skaś podłapała) 3. bo kiedy nie idę do pracy a młoda jest w przedszkolu tęsknie za nia niemiłosiernie 4. bo wiem, że na takim wyjeździe potwornie by teskniła 5. bo ja tęskniłabym jeszcze mocniej, ja i maż i mamy prawo do takich uczuć, bo to nasze jedyne, długo wyczekiwane, po ,,przejsciach" dziecię. 6. bo nie mam zaufania do obych ludzi ( opiekunki z przedszkola) itd. Twoja decyzje szanuję, to Twoje dziecko. Nie krytykuj argumentów matek/ojców z PL. Zadałes ptanie - masz odpowiedz, że nie taka jak chciałes .. chyba byłas swiadomy ze zdecydowana wiekszosc nie puściłaby tak małego dziecka w podróż. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi Re: podsumowujac.. 31.10.12, 11:09 miało być SKĄDŚ - zezarło d na wypadek Twojej znajomosci ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: podsumowujac.. 31.10.12, 14:51 no skoro od was nie ma zadnych argumentow poza glupie nie bo nie niedojzale to nie rozumiem, czemu u nas 40 4 latkow pojechalo z przedszkolem i nie bylo problemow bo juz wrocily...a w pl nagle sa 4 latkie niedojzale, opiekunki sobie nie radza, mamy sie boja, a dzieci na pewno nie usnelyby same poza domem... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: podsumowujac.. 31.10.12, 14:43 aagnes napisał: > U nas tak nie jest w PL rodzice sie nie znaja, dzieci lamentuja za kazdym razem > jak pojda do przedszkola, w pl zmienia sie opiekunki raz na miesiac, w de kazd > y ma swoja bone od urodzenia do co najmniej 18-tki. itp...itd.. > jak glupie jeszcze argumenty wytoczysz, zeby udowodnic jak to w de jest wspania > le a w pl jest beznadziejnie? oparlem sie na tym co napisaly inne forumowiczki, ze opiekunki w przedszkolu sie zmieniaja... wiec nie rozumiem czemu si etak rzucasz.. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia wyobraz sobie 31.10.12, 10:58 ze moje dziecko rewelacyjnie zaadaptowało sie w przedszkolu. pani dyrektor chwaliła ze bardzo dobrze przygotowane i swietnie sie odnalazło, placzu nie było. szok normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: wyobraz sobie 31.10.12, 12:03 6 latka bym puscila 5 latka bym sie zastanowila, zalezy od dziecka 4 latka bym nie puscila No chyba ze tez bym jechala lub maz Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: wyobraz sobie 31.10.12, 14:46 > 6 latka bym puscila > 5 latka bym sie zastanowila, zalezy od dziecka > 4 latka bym nie puscila > No chyba ze tez bym jechala lub maz 6 latek moze wieksza gupote zrobic niz 4 latek, ktory jeszcz eprzed opiekunka czuje wiekszy respet. a juz nastolatek ...szkoda myslec.. mysle, ze to jest westia zaufania do dziecka i do opiekunek... i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: wyobraz sobie 31.10.12, 14:45 no dobrze, wiec skoro czuje sie dobrze w grupie i przedzskolu, zna i lubi opiekunki, ktor eniewatpliwie nie robia mu krzywdy i radza sobie z opieka na dnim i cala grupa... to czemu byloby to taka tragedia gdyby pojechalo na wycieczke z grupa na 2-3 dni... tego nie rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: bo tak 31.10.12, 14:50 bo co dziala w dzien niekoniecznie zadziala tak samo w nocy, kiedy rozumek spi Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: bo tak 31.10.12, 15:03 > bo co dziala w dzien niekoniecznie zadziala tak samo w nocy, kiedy rozumek spi no to chyba nasze dzieci inaczej funkcjonuja..zadne nie plakalo w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no tak 31.10.12, 15:34 bo ja mojego dziecka nie uczyłam pruskiego drylu przy zasypianiu. i zawsze ktos przy nim jest jak usypia, ktos bliski. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 12:02 w Polsce zdarzają się nawet zielone przedszkola, dwutygodniowe wyjazdy całymi grupami,więc się nie ma co nadymać. Moja córka była w ub. roku w Hölzerner See na wycieczce przedszkolnej, prawie całe przedszkole jechało . Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 14:47 i kto puszcza dzieci na tkei przedszkola, skro tu 95% mam od razu by w panike wpadlo??? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 15:43 nie wiem, ale zdarza się. Zdziwiła mnie tu ta nagonka na ciebie, to tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 17:48 mnie bardziej zdzwily argumenty... a nagonka.. no tu tak jest > nie wiem, ale zdarza się. Zdziwiła mnie tu ta nagonka na ciebie, to tak na marg > inesie. Odpowiedz Link Zgłoś
ajtam22 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 31.10.12, 19:57 nie. ja bym nie puscila - strach poprostu takie dzieci jeszcze nie rozumieja z abardzo i by nie powiedzialo jakby cos bylo nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: 4 latek i wycieczka na 3 dni... 01.11.12, 07:16 Nigdy w życiu ale ja mam pretekst bo młody ma astmę. Odpowiedz Link Zgłoś