Dodaj do ulubionych

Pomocy - jak okiełznać potwora? :/

06.12.12, 23:50
Albo - jak mu pomóc, tak aby samemu nie zwariować?
Problem - stulejka. Mały ma 13,5 miesiąca. Od dziś mam maść - Kuterid - przepisał chirurg dziecięcy. Mam smarować czubek sami-wiecie-czego, odciągając lekko napletek, dwa razy dziennie, w tym raz po kąpieli. No OK. Tylko, że młody dostaje dzikiej histerii, no szału po prostu. U lekarki aby go zbadać trzeba było dwóch osób do trzymania, a lekarka jako trzecia zajmowała się badaniem, a i tak było ciężko. Dziś po kąpieli sama, bo mąż na wyjeździe, chciałam przeprowadzić "operację smarowanko". No i jestem w kropce. Jak mam to zrobić, nie uszkadzając przy okazji małemu najważniejszego narządu (bo trzeba oczywiście lekko i delikatnie odciągać) kiedy młody ma napad szału a okiełznanie go przypomina próbę zapakowania ośmiornicy do za małego pudełeczka, no i jeszcze dzikie wrzaski do tego, jakbym obdzierała toto żywcem ze skóry. Normalnie boję się, że sąsiedzi przekonani iż zapewne znęcam się nad progeniturą zafundują mi nalot panów w mundurkach, ehhhh.
Jak sobie poradzić? Wieczorem pomoże mi mąż, ale rano z młodym muszę radzić sobie sama uncertain
No i w ogóle boję się strasznie, czy młody wrzeszczał podczas smarowania dlatego, że go boli, a może już mu coś tam uszkodziłam, no cholera wie uncertain
Obserwuj wątek
    • anlov Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 00:08
      hmm z tego co mi wiadomo to stulejka fizjologiczna wystepuje nawet do 3r.ż, więc po jasną cholercię odciągać hee??
      • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 00:16
        Też nie wiem. Nie jestem lekarzem. Wygooglałam sporo artykułów, jednia twierdza tak, inni inaczej, jedni lekarze zalecają tak, a inni inaczej...zwariować można. Ja mam zalecenie od chirurga dziecięcego, ale mam wrażenie, że większą krzywdę małemu mogę wyrządzić, niż pomóc. I co tu zrobić? Za niecałe 2 tygodnie mam się z małym pokazać do kontroli.
        • paliwodaj Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 00:33
          >Problem - stulejka. Mały ma 13,5 miesiąca.
          dziewczyno, czy to wogole wiesz co to jest stulejka? , w dodatku w dramatyczno-zartobliwy sposob opisujesz jak banda idiotow zneca sie nad biednym dzieckiem, ktore jest madrzejsze od was wszystkich razem wzietych, bo sie przynajmniej broni przed waszymi praktykami
          • paliwodaj Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 00:38
            >Jak sobie poradzić? Wieczorem pomoże mi mąż, ale rano z młodym muszę radzić sobie sama
            no i ten tytul z potworem, normalnie nie wierze!
            Potworem to tu jestes ty, ktora na sile rozrywasz dziecku naturalnie nie schodzacy jeszcze napletek, sprobuj sobie oddzierac paznokiec na sile i domysl sie wogole jaka to przyjemnosc.
            Zapytaj sie meza jak wrazliwy jest jego penis, a moze na sile niech sobie sprobuje cos tam pooddzierac , biedne dziecko bo nie moze powiedziec ze to po prostu go BOLI!
            I co rano widzi najblizsza mu osobe, ktora zdejmuje mu pieluszke, aby znowu zadac mu bol.
            13 miesiecy!!!!, normalnie szok, taki sam jak ten kiedy czytam ze znowu ktos pobil niemowle, bo to pewnie podobny bol
    • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 00:44
      Czy wy jesteście normalni? Jak dotąd raz spróbowałam zrobić to, co kazał mi lekarz - RAZ. A najeżdżacie na mnie jakbym co najmniej zakisiła małego w beczce. A tu lincz.
      Dajcie sobie na wstrzymanie.
      Pytałam, bo nie chcę krzywdzić mojego dziecka, ale najwyraźniej mam być mądrzejsza niż wszyscy lekarze, i wiedzieć wszystko na temat, z którym dopiero się zetknęłam.
      Jak widzę, nie znajdę tu pomocy, tylko obrzucanie błotem. Ale czego ja się spodziewałam.
      • balbins Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 06:29
        Może spróbuj skontaktować się z innym lekarzem?Ja pozwoliłam na próbę udrożnienia kanalika łzowego mojej 9-cio miesięcznej wtedy córki.Oczywiście nie udało się,jej krzyku nie zapomnę nigdy.Po tygodniu przeprowadzono w innym już szpitalu zabieg w znieczuleniu wziewnym,poszło gładko.Klęłam jak szewc ta panią doktor(podobno doświadczoną w temacie)że od razu nie skierowała nas na oddział.A ja gdzie miałam mózg-naprawdę nie wiem.Usprawiedliwia mnie tylko strach przed podaniem małej narkozy.Choć siusiak to nie oko-analogia jest(tzn.trochę ślepe zaufanie lekarzowi.Spróbuj skonsultować się z innym-powodzenia.
    • 18lipcowa3 o jeso chryste!!!!!!!! 07.12.12, 06:48
      Od dziś mam maść - Kuterid - przepis
      > ał chirurg dziecięcy. Mam smarować czubek sami-wiecie-czego,




      O matko bosko, jest 6.45 a ty wygrałaś konkurs na post dnia.
      Czubek'' sami wiecie czego ''

      Laska,Twój syn ma PENiSA!!! SiUSiAKA ewentualnie. Przyrodzenie, narządy płciowe, prącie.
      Jezus maria, od kiedy to stare baby, mające dzieci więc pewnie penisa widziały nazywają narządy swoich dzieci ''sami wiecie co'' albo - to najczęsciej na dziewczęce '' tam na dole''
      • regzaa Re: o jeso chryste!!!!!!!! 07.12.12, 07:43
        hehe dokladnie Lipcowa! smiechu wartewink)))))))

        btw daj spokoj maluchowi, to za wczesnie na takie akcje!
      • mama_blues Re: o jeso chryste!!!!!!!! 07.12.12, 13:32
        lipcowa, pouczenia od takiego forumowego kuriozum jak ty to doprawdy dla mnie wyróżnienie...
        • 18lipcowa3 Re: o jeso chryste!!!!!!!! 07.12.12, 14:59
          mama_blues napisała:

          > lipcowa, pouczenia od takiego forumowego kuriozum jak ty to doprawdy dla mnie w
          > yróżnienie...


          ale sie usmiałam no nie mogę
        • daniella31 Re: o jeso chryste!!!!!!!! 07.12.12, 17:49
          poszukaj innego lekarza,małemu daj na razie spokój,mój ma niecale 3 latka i tylko troche schodzi mu napletek,tez nie daje sobie nic robic,wiec nic nie robie.
        • exactly_like_me Re: o jeso chryste!!!!!!!! 09.12.12, 20:22
          prawdę napisała a Ty przestań się znęcać nas synem i daj spokój jego penisowi. Jak skończy 3 lata i nadal będzie miał problem z napletkiem to wtedy można coś zadziałać. Mój syn jak był w wieku Twojego to miał jeszcze przyklejoną skórę. Sam ściągnął sobie napletek w kąpieli parę miesięcy później. Dla mnie kuriozalne są matki, które na siłę próbują walczyć z naturą.
          • 1matka-polka Re: o jeso chryste!!!!!!!! 10.12.12, 10:25
            exactly_like_me napisała:

            Dla mnie kuriozalne
            > są matki, które na siłę próbują walczyć z naturą.

            Bo im się wydaje, że mają taką moc sprawczą, że mogą dziecko nauczyć chodzić albo mówić, albo że bez ich interwencji mu siusiak źle urośnie. I w ogóle dziecko to tabula rasa, można z niego lepić jak z gliny na wzór i podobieństwo mamusi i tatusia, hehehe.
    • asiula1987 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 08:06
      mozesz probowac smarowac, nie wiem co to za masc ale podejrzewam ze nie ma leczyc (bo to nie zabieg chirurgiczny) tylko pomoc w naturalnym sciaganiu napletka, tak wiec jesli nawet nie uda ci sie jej zastosowac to nie wiele twoj syn straci, takze nie nakrecaj sie ze musisz i koniec

      moj za to mial problem z jąderkiem ktore nie zeszlo i gora do 3 lat sie takie cos kontroluje i obserwuje a jesli sie "samo n ie naprawi" to operacja, noi moj synek mial operacje wlasnie
      takze nie dziwie sie jak poprzedniczki, ze to TYLKO 13 miesieczne dziecko i juz kaza smarowac

      po prostu takie rzeczy sie obserwuje od malego (do jakiejs tam granicy wiekowej) i ewentualnie pomaga tak jak w twoim przypadku mascią, jezeli to nie przechodzi pozni9ej jest zabieg, a wg mnie im wczesniej tym lepiej (w sensie ze nie jak chlop bedzie mial 20 lat to dopiero na zabiegtongue_out)
    • malinkaaaaaaaaaa Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 08:11
      Polecam obejrzeć.
      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23230057
    • franusiowa Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 08:13
      Ja chodziłam do chirurga dziec. z wodniakiem u synka 1,5 rocznego, i któregoś razu zajrzał małemu do siusiaka, i okazało sie, że napletek jest jeszcze częściowo przyczepiony. (Pominę komentarz lekarza dot. zaniedbania dziecka, że niemyte i ma bałagan pod napletkiem (!!!) itd. ...) Kazał przyjść za tydzieć z maścią znieczulającą do odklejenia. Na szczęście przypadlkiem znalazłąm się u pediatry (z inną dlegliwością) i mimochodem jej o tym wspomniałąm. Kiedy zobaczyła siusiaczka, powiedziałą, że chirurdzy niech sobie sami odrywają co tam chcą w intymnych okolicach, a małych chlopców niech zostawią w spokoju, bo u nich jeszcze na to czas. I kazała po prostu codziennie po kąpieli delikatnie, po trochu odciągać. Po 2 -3 tygodniach sprawa była załatwiona. Ja bym na Twoim miejscu odwiedziła inengo lekarza.
    • eliszka25 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 08:18
      twoje dziecko nie wie, o co chodzi, pewnie go to tez boli, wiec sie broni jak moze. nie dziw mu sie. przezycie u lekarza bylo dla niego zapewne ogromnym szokiem i teraz, kiedy probujesz dobrac mu sie do siusiaka, tak mu sie to wlasnie kojarzy. moj synek tez sie darl, kiedy lekarz robil mu usg nerek, choc to nie boli, ale ja sie nie dziwie, bo po prostu sie bal. dla takiego maluszka to bardzo nieprzyjemne przezycie.

      co do stulejki, to ja jestem zwolennikiem teorii, zeby nic z tym nie robic. mam 2 synow w wieku 6 i 3 lata. zadnemu nie grzebalismy przy penisie. lekarz powiedzial, ze to jest naturalne i czeka sie przynajmniej do 3 roku zycia z interwencja, ktora najczesciej nie jest w ogole potrzebna. jesli nic sie nie dzieje, nie ma powtarzajacych sie stanow zapalnych, a dziecko normalnie oddaje mocz, to wszystko jest ok. no i tak wlasnie u naszych chlopakow bylo. u starszego napletek schodzi juz calkowicie od jakiegos czasu, u mlodszego jeszcze nie zupelnie, ale juz prawie prawie. bez zadnych interwencji, bez bolu, krzyku i traumy dziecka. poza tym polozna powiedziala nam, ze u takiego malego dziecka jest to zabieg bez sensu, bo w wiekszosci przypadkow oderwany na sile napletek znow przyrasta i trzeba zabieg powtarzac, a dziecko potem boi sie np. robic siku.

      jesli chcesz, to mozesz pokazac juz swojemu synkowi mycie siusiaka, czyli niech sam w wannie odciaga troszeczke. wtedy jest pewne, ze sam sobie nie zada bolu, a napletek z czasem bedzie schodzil coraz bardziej. choc 13 miesiecy, to jeszcze maluszek i ja bym poczekala z czymkolwiek do tych trzech lat. chyba, ze ma jakies stany zapalne lub ma problemy z normalnym siusianiem.
      • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:46
        Chyba właśnie zaczekam z tą stulejką, i będę obserwować. Tez mi się nie wydaje, że w tym wieku trzeba tak gwałtownie interweniować z tak delikatną sprawą jak genitalia takiego malca.
        Będę robić badania, czy nie ma bakterii, ale co do problemów z sikaniem - strasznie trudno wyczuć u niego czy wszystko ok, czy dziecko np. maca się po siusiaku bo go boli, czy dlatego, że go interesuje.

        Co do darcia się...mały jest istną torpedą nie do okiełznania, ubieranie go czy mycie zębów, i wiele innych czynności sprawia, że jest wrzask, bo chcę go do czegoś przymusić, badania u lekarzy tak samo - dziki wrzask, zabiorę mu coś/nie dam czegoś - wrzask, normalnie, jak to u dziecka, więc już nie wiem, czy darł się dlatego, że chciałam go posmarować, czy dlatego, że mogło go boleć. Nie próbowałam już tego więcej, chociaż zastanawiam się, czy smarować maścią bez odciągania? Pewnie bez sensu. Ehhh, a muszę za ok 2 tyg. na kontrolę iść do tej lekarki, sama nie wiem do kogo jeszcze się zwrócić o opinię.
        • meg.123 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 15:36
          mama_blues napisała:
          > Co do darcia się...mały jest istną torpedą nie do okiełznania, ubieranie go czy
          > mycie zębów, i wiele innych czynności sprawia, że jest wrzask, bo chcę go do c
          > zegoś przymusić, badania u lekarzy tak samo - dziki wrzask, zabiorę mu coś/nie
          > dam czegoś - wrzask, normalnie, jak to u dziecka,

          Skoro to jest normalne to mój syn jest NIENORMALNY.
          JA BYM NIE POSZŁA NA KONTROLĘ DO TEJ LEKARKI A POSZUKAŁA INNEJ/INNEGO
          • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 16:08
            To ciesz się, że masz taki "nienormalny" egzemplarz.
    • murwa.kac Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 08:19
      mama_blues napisała:

      Cytat Mam smarować czubek sami-wiecie-czego,

      to sie penis nazywa.
      badz prącie.

      to po pierwsze.

      po drugie - nie odciaga sie nic dziecku, przeciez to potwornie boli, o mikrourazach juz nie wspominam.
      lekarz starej daty wyglada na to jest, skoro takie barbarzynstwo zaleca. poszlabym na konsultacje do innego.
      • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:31
        Dzięki, że mnie oświeciłaś w nazewnictwie, bo naprawdę nie wiem, jak bym bez tego przetrwała...

        A lekarka chirurg dziecięcy - jakaś starsza babka.
        • murwa.kac Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:42
          to bardzo sie ciesze, ze pomoglam.

          lekarka - zmienilabym, albo chociaz poszla na konsultacje do innego.
    • 09.10.2001m Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 10:00
      jeśli dziecko ma faktycznie stulejkę to potrzebny jest zabieg...
      mechaniczne "odciąganie" robi szkodę dziecku, delikatna skóra ulega lekkim uszkodzeniom, które bliznowacieją i są jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia - tworzy się błędne koło...
      mój syn miał stulejkę, którą operowaliśmy w wieku 11 miesięcy - ale przed tą decyzją dziecko oglądało trzech niezależnych lekarzy, którzy zgodnie stwierdzili że trzeba operować...
      ...a majstrowanie przy penisie, zwłaszcza gdy dziecko stawia opór jest bez sensu... albo skonsultuj małego z kimś, kto się na tym zna, albo poczekaj na rozwój wypadków...
      • meg.123 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 11:04
        Jeśli już tak bardzo nie chcesz być mądrzejsza od lekarza, jak sama napisałaś to proponuję dac synowi spokój na np tydzień-dwa. Na pewno nic na siłę. Po tym okresie delikatnie spróbować, nic nie odciągać, nie naciągac po prostu troszkę posmarować, pokazać synowi że to nie boli i małymi kroczkami dązyć do celu. Co Ci da to co robisz teraz? Odpowiem Ci. NIC, SAME PROBLEMY! A więc to Ty daj sobie na wstrzymanie, nie my tongue_out
    • camel_3d Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 11:47
      > czubek sami-wiecie-czego,

      to sie nazywa penis... wiesz?

      • ela4591 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 12:28
        A może to jest czubek Voldemotra? big_grin
        • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:54
          Albo czubek forumowy...

          Tak, lubię Harrego Pottera, hehe.
      • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 14:02
        Nie, nie wiedziałam, dzięki, że mnie oświeciłeś w tej jakże ważnej dla ciebie kwestii...
    • baszysta Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 12:42
      za duzo pottera zamiast tego polecam slownik jezyka polskiego oraz wyrazow bliskoznacznych, analfabetko
      • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:56
        Polecam nieco mniej internetu i absencję od forum - bo jak widać szkodzi zarówno na rozum jak maniery...
    • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:18
      Ludzie, czy z wami jest coś nie tak? Trafiłam na forum ortografia vel. słowotwórstwo? Prosiłam do cholery o pomoc, a dostałam kubeł zimnej wody na głowę, i pouczenia bandy forumowych ważniaków czujących się niczym skrzyżowanie Bralczyka z Miodkiem, bo nie użyłam słowa penis, siusiak, prącie, członek, czy genitalia....
      Doskonale znam nazewnictwo intymnych części ciała, chciałam w sposób luzacki nieco podejść do tematu, żeby nie robić dramy, ale najwidoczniej ja naprawdę pomyliłam fora.

      Tym, którzy mieli coś sensownego do napisania bardzo dziękuję, bo jak wiecie, nie jestem lekarzem, szukałam informacji na temat tego, na czym się nie znam, a widzę, że najwidoczniej powinnam co najmniej zrobić specjalizację z urologii nie mówiąc o chirurgii dziecięcej, bo tutaj chyba co drugi czuje się jak światowej klasy specjalista od wszystkiego...

      • murwa.kac Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:40
        skoro znasz nazewnictwo, to czemu go nie uzywasz?
        uzywanie wiecie czego swiadczy o dziecinnosci i niedojrzalosci.
        nie mowiac juz o tym jakie wzorce i jaki sygnal przekazujesz synowi. ze ma sie wstydzic swojego ciala i swojej seksualnosci.

        pomysl o tym.
        • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 13:49
          Nie wiem dlaczego z jednego posta na forum wyciągasz informacje, że najwidoczniej mam jakieś problemy, i pewnie ze mnie niedouczona, pruderyjna dziunia.
          Od 7 roku życia miałam encyklopedię seksu, później wersję dla nieco starszych dzieci, u rodziców na półkach Lew-Starowicz, Fanny Hill i parę innych ciekawych pozycji...Więc wiesz, czasem warto przystopować i dać sobie na wstrzymanie z ocenianiem kogoś po jednym poście.
          • baszysta Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 14:30
            >czubek sami-wiecie-czego
            >toto
            >najwazniejszy narzad (?)

            >Od 7 roku życia miałam encyklopedię seksu, później wersję dla nieco starszych dzieci, u rodziców na półkach Lew-Starowicz, Fanny Hill i parę innych ciekawych pozycji...

            prozny trud
            na nic ksiazki i starania kiedy w glowie pusta bania
            • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 14:47
              Dobrze, że wiesz co ci dolega, teraz możesz poszukać dobrego psychiatry.
        • klio02 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 21:10
          murwa.kac napisała:

          > skoro znasz nazewnictwo, to czemu go nie uzywasz?

          Co ciebie to obchodzi??

          > uzywanie wiecie czego swiadczy o dziecinnosci i niedojrzalosci

          > nie mowiac juz o tym jakie wzorce i jaki sygnal przekazujesz synowi. ze ma sie
          > wstydzic swojego ciala i swojej seksualnosci.

          Skąd wiesz, jakie wzorce przekazuje synowi? Na podstawie jednego określenia to wydedukowałaś?! No po prostu mistrzyni! ;<

      • 18lipcowa3 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 15:01

        > Doskonale znam nazewnictwo intymnych części ciała, chciałam w sposób luzacki ni
        > eco podejść do tematu,


        zabrzmiało infantylnie a nie luzacko
        • 1maja1 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 15:57
          mama_blues, powiem tak, nigdy nie gmeralam przy pisiorze (forumowe gwiazdy, mozna tak napisac czy zostane posadzona o infantylnosc??tongue_out) mojego syna, ktory skonczyl juz 4 lata, nie wiem czy ma jakas stulejke czy nie, nie odciagam, bo nikt mi o tym nie powiedzial, zaden lekarz, wiec uznalam, ze wszystko ok skoro mlodego siusiak dobrze funkcjonujewink Moi dwoch braci mialo oczywiscie odciagana skore na praciu, bo niby stulejka, jeden mial nawet zabieg w szpitalu o ile dobrze pamietam. Ja mojemu synowi tych watpliwych przyjemnosci serwowac nie bede i Tobie radze to samo.
          • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 16:06
            Dzięki smile
            Ja też nie chcę małemu takich niefajnych przeżyć fundować.
            • paliwodaj Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 16:16
              tu juz nie chodzi o nazewnictwo i zawartosc twojej biblioteki rodzinnej ( ktora sie kurzy na polkach) .Chodzi o zwykle niedouczenie. Gdzie wogole u 13 mies doszukiwac sie stulejki, kto widzial zeby 13 miesiecznemu chlopcu do konca schodzil napletek!!
              • mama_blues Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 16:30
                Nie wiem, na ile takie cuś jak ty jest w stanie zakumać z tego co czyta (vide: mój pierwszy post), ale to nie ja doszukałam się stulejki, tylko lekarka: CHIRURG DZIECIĘCY, do której przyszłam w dodatku ze skierowaniem na malutką przepuklinę pępowinową u mojego synka, której z kolei doszukała się pediatra.
                Nawet nie wiem dlaczego odpisuję takim niewychowanym czubkom, którzy nie słyszeli o netykiecie.
                • murwa.kac Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 17:18
                  i Ty piszesz o netykiecie? big_grin

                  mama_blues napisała:

                  Cytat Nie wiem, na ile takie cuś jak ty
              • klio02 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 20:52
                Czepiasz się o byle co, więc wiedz, że i do twoich postów można się przyczepić. Co to jest "wogóle"?. Chyba na twoich półkach kurzą się słowniki ortograficzne...

                Z niesmakiem przeczytałam cały wątek i podziwiam jego autorkę, że ma jeszcze cierpliwość odpisywać na złośliwe i grubiańskie uwagi niektórych przemądrzałych "dam".
    • piekielna-diablica Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 17:29
      nie chodź więcej do tej starej lekarki
      bzdura z tym napletkiem
      któraś dziewczyna chyba zalinkowała wykład doktora Gastoła - obejrzyj
      wiesz po co z penisa schodzi napletek? po to żeby mężczyźni mogli uprawiać seks, więc 13 miesięcznemu dziecku nie jest to potrzebne
      mój syn ma prawie cztery lata i mu przy napletku nie gmeram za to zauważyłam, że sam sobie czasem naciąga napletek i jest już bliżej niż dalej do całkowitego zejscia
      poza tym chirurg to nie specjalista od penisów, olej tego głupiego babiszona
    • balb11 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 20:24
      To ty nie wiedziałaś, że to forum nie służy udzielaniu porad, tylko objeżdżaniu każdego 'łosia', któremu coś wymsknie się nie tak, popełni błąd ortograficzny, rzeczowy bądź wykaże się jakąkolwiek inną niewiedzą??
      No to już wiesz uncertain
      • paliwodaj Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 21:32
        niewiedza podstawowa , na dodtek prawdziwy łos bez pojecia o niczym, z poczuciem humoru , ktory wywoluje wymioty.
        Tragedia na calej linii, tylko szkoda dziecka ktore jest torturowane codziennie i jeszcze nazywane "potworem". Opieka spoleczna powinna nadzorowac takie przypadki. mam nadzieje ze ktos czyta tyez takie watki i po IP komputera moze namierzyc takie przypadki
        • ella_nl Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 21:44
          Luz luzem ale to co napisałaś w pierwszym poście to totalna porażka. Twój syn to potwór? Poczekaj, On też Ci kiedyś tak odpowie bo przecież to nic takiego, przecież tak "mamusia" do mnie i o mnie mówi. Super ma wzorzec.
          Piszesz o netykiecie a nie masz o tym bladego pojęcia.
    • wilhelminaslimak Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 22:15
      Ale Cię zjechali, nie?
      Tak to jest na tym forum! Taka specyfika uczestników, że w 80% to megalomańscy flustracji.
      Myślałaś, że masz drobny problem z siusiakiem, a okazuje się, że masz problem z sobą, ze swoją seksualnością, jesteś matką-dręczycielką itp.
      Mój syn ma 3 lata, też ma stulejkę, ale na chwilę obecną to olewam z góry na dół. Odciąganie, to sprawa dyskusyjna. Zabieg w tej chwili i tak nie wchodzi w rachubę. Poczekam parę lat i zobaczymy, jak się nie poprawi to będzie zabieg. To w tej chwili rutyna, ale wyobrażam sobie, że kilkadziesiąt lat temu, taka stulejka to był olbrzymi problem i stąd myślę, to całe odciąganie itp
      • 1matka-polka Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 09.12.12, 17:45
        "frustraci" - nie mogłam się powstrzymać...
      • 1maja1 Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 09.12.12, 19:02
        wilhelminaslimak napisała:

        Taka specyfika uczestników, że w 80% to megalomańscy
        > flustracji.

        kolejna fLustratkatongue_out
      • exactly_like_me Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 09.12.12, 20:27

        > flustracji.
        że jak? big_grin

    • deelandra Re: Pomocy - jak okiełznać potwora? :/ 07.12.12, 22:40
      nie czytaj małego dziecka, czytaj to, co mam w sygnaturce big_grin
      ps, młody sika? nie boli go? to zostaw mu siura w spokoju, mówię to ja, matka dwóch synów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka