roczna dzidzia

23.07.04, 22:06
Witam wszystkich
mam pewna sprawe.Otoz na roznych forach ukazuje sie bardzo czesto watek na
temat rozwoju dzieci - fizycznego - ze juz siada, pierwsze kroczki itd.
Chcialbym poruszyc temat rozwoju psychicznego dziecka w wieku okolo roku. Czy
nie zastanawialiscie sie nigdy nad tym co wasza dzidzia sobie mysli ??? co
mysli o was ?? co jej chodzi po glowie. Bardzo interesuja mnie informacje na
ten temat wiec jesli macie jakies to bede wdzieczny za podzielenie sie nimi
pozdrawiam wszystkich a zwlaszcza dzidzie suspicious
    • 2o1 Re: roczna dzidzia 23.07.04, 23:23
      Moja córcia Oleńka właśnie dzisiaj skończyła swój pierwszy roczek. Niby to
      tylko dwanaście miesięcy, ale po jej wyrazie twarzy, oczu i zachowaniu
      dokładnie widać w jakiej jest formie psychicznej. Gdy patrzy na mnie z
      szelmowskim uśmiechem od razu wiem, że za chwilę znajdę ją pod prysznicem albo
      w innym niedozwolonym miejscu. Patrzy na mnie i cały czas kombinuje co tu tym
      razem spsocić. Gdy jest jej smutno, to trzyma się mnie jak mały szczeniaczek,
      co na co dzień jest raczej u niej mało spotykane. Nie lubi gdy ograniczam jej
      wolność noszeniem na rękach, czy zbędnym tuleniem. Gdy Ola ma na to ochotę to
      sama to sygnalizuje. Nie raz nie dwa widzę na jej twarzy kpiący uśmieszek
      typu:wiem, że mi nie wolno, ale co mi zrobisz, przecież i tak mnie kochasz.
      Takie chwile są rozbrajające. Poza tym, to wiem, że jestem dla niej
      najważniejsza na świecie. Beze mnie nie zaśnie, nie zje, nikomu innemu nie daje
      buziaków (starałam się ją tego nauczyć). Może to i źle, ale to właśnie ze mną
      spędza najwięcej czasu.
      Ma swoje ulubione dzieci i osoby i przy nich jest radosna, ale zdarzają się też
      chwile, gdy całą sobą okazuje jak bardzo kogoś nie lubi i bym nie pozwoliła na
      żaden bliższy kontakt z tą osobą. Nie lubi agresywnych dzieci i po prostu się z
      nimi nie bawi. Wchodzi na mnie i mnie nie opuszcza. Takich znaków jest wiele,
      ale generalnie wydaje mi się, że Ola jest szczęśliwa, bo przez cały dzień się
      uśmiecha, a tego u tak małego dziecka nie można jeszcze "wytrenować".
      • insanitarium Re: roczna dzidzia 23.07.04, 23:56
        Sliczna dzidzia, ma rozbrajajace spojrzenie smile)) Kiedys slyszalem o czyms takim
        ze juz u rocznych dzieci rodzi sie w glowkach moralnosc jest to dla mnie bardzo
        ciekawym zjawiskiem zwlaszcza, ze jeszcze kilka miesiecy wczesniej nie
        potrafilo siedziec, a tu taki szybki rozwoj. Dla mnie dziedzi sa poprostu
        zadziwiajace.
        • 2o1 Re: roczna dzidzia 28.07.04, 21:23
          Moralność. Trudno się myśli na temat moralności u rocznego dziecka, ale coś w
          tym jest. Zastanawiałam się nad tym w kontekście dwóch osób zbliżających się do
          siebie. Moja córcia ilekroć widzi gdy mój mąż się do mnie zbliża i tuli do
          siebie bacznie nas obserwuje, czy aby nie robimy czegoś złego. Gdy widzi, że
          oboje jesteśmy uśmiechnięci i zadowoleni ona również się śmieje, ale gdy tylko
          zauważy na naszych twarzach jakąś inną minę od razu zaczyna kombinować co by tu
          zrobić by mama i tata się uśmiechali. Wchodzi pomiędzy nas i nas całuje lub
          tuli się z całych sił. Ja to nazywam kleszczeniem się , bo oplata mnie swoimi
          nóżkami i trzyma się jak kleszcz. Natomiast w momencie gdy do mnie zbliża się
          jakiś inny mężczyzna, np znajomy, który się ze mną wita to Ola od razu ma na
          twarzy "moralny wyrzut". Śmiać mi się chce, że mam już takiego małego
          kontrolera, który w takich momentach gramoli mi się na kolana i nie spuści
          wzroku z obcej osoby, aby czasem się za bardzo do mnie nie zbliżyła.To samo
          dotyczy męża, jego też pilnuje. Wszyscy wkoło się z nas śmieją, że teraz nam
          niepotrzebny piesek obronny. Ola nas obroni przed wszystkimi.

          Wszystko co dzieje się wkoło takiego małego szkraba jest zadziwiające. Co
          prawda malec obserwuje rodziców i ich zachowanie, ale wiele rzeczy po prostu
          wie i czuje. Na przykład Ola ma silną potrzebę zachowania swojego terytorium
          tylko dla siebie, ale również pozwala zachować nietykalność naszemu psu w jego
          budzie. (naszego łóżka nie chce jak na razie nam przekazać we władanie). Gdy
          pies zbliża się do jej łóżeczka z całych sił go odgania, a gdy to nie pomoże to
          nogami skopuje go z łóżka. Lubi za to siedzieć na Saby kanapie, ale do jej budy
          nie wchodzi (pies ma budę do spania w domu), mimo, że wejście jest na tyle
          duże, że bez problemu by się tam zmieściła.Ja też mogę siedzieć na Oli łóżeczku
          tylko wtedy gdy mi na to pozwoli, najczęściej wtedy gdy jest bardzo zmęczona i
          zasypia.
    • mamaemilii Re: roczna dzidzia 26.07.04, 13:25
      Ja staram sie traktowac moja roczna coreczke jak doroslego - od poczatku. Tzn.
      szanowac ja i jej uczucia. Oczywiscie, trudno mi powiedziec, co ona mysli
      naprawde, moge tylko sie domyslac. Ale wielokrotnie bylam zdziwiona, jak wiele
      rozumie (np. pokazuje mi to, o czym mowie, choc wczesniej jej tego
      nie "uczylam")...
      Pozdrawiam wszystkich zafascynowanych inteligencja dzieci
Pełna wersja