Dodaj do ulubionych

niejadek w przedszkolu

05.06.13, 14:31
Mam pytanie do mam przedszkolaków - niejadków. Jak z jedzeniem w przedszkolu?
Pytam, bo mam problem z córą, jest bardzo wybredna, je tylko określone produkty/dania, nie je kanapek i oawiam się, co będzie, jak pójdzie do przedszkola od września. Czy jest szansa, że wśród innych dzieci zacznie jeść? Czy może będę skaana na przynoszenie jej do przedszkola jedzenia, co uważam za złe rozwiązanie akurat, no ale cos jeść musi tam przecież.
Obserwuj wątek
    • myszy80 Re: niejadek w przedszkolu 05.06.13, 14:36
      Nauczy się jeść w przedszkolu. Nikt nie pozwoli jej się zagłodzić... Choć muszę przyznać, że mój syn spadł na wadze i przestał jeśc niektóre rzeczy, które wcześniej lubił, ale cóż... Swojego jedzenia nie noś.
    • fasol-inka Re: niejadek w przedszkolu 05.06.13, 17:22
      Absolutnie własnego jedzenia nie noś.
      Z mojego (krótkiego bo krótkiego) doświadczenia mamy przedszkolaka wynika, że rzeczy absolutnie niejadalne w domu stają się pysznościami w przedszkolu wśród innych dzieci.
      Nie martw się, z głodu nikt nie da dziecku paść smile
    • mikams75 Re: niejadek w przedszkolu 05.06.13, 19:50
      wiekszosc dzieci w przedszkolu zjada co podadza choc w domu by tego samego nie tknely.
      Mialam nadzeje, ze z moim dzieckiem tez tak bedzie, ale niestety. Kolejny rok i jada tylko makaron i jak cos podpasuje, a rzadko podpasuje. Nadrabia kolacja w domu.
      Jedzenie nie nosze, zreszta nawet nie wiem czy mozna. Moze jakby dziecko miala jakas alergie... ale dla dziwologa to nie.
      • bagata100 Re: niejadek w przedszkolu 05.06.13, 21:36
        Moje dziecko było i jest niejadkiem ale tylko w domu smile W przedszkolu je większość potraw, jak czegoś nie lubi to mówi i nie je, ale zawsze znajdzie coś dobrego na talerzu. Inna sprawa, że w przedszkolu naprawdę dobrze gotują i jest urozmaicone jedzenie. Znam również dziecko, które je mało (bardzo mało) i w przedszkole tego nie zmieniło.
    • wilhelminaslimak Re: niejadek w przedszkolu 05.06.13, 22:03
      Mój syn (w tej chwili ponad 3 lata) był niejadkiem (jakkolwiek na forum twierdzono, że go przekarmiamsmile ).
      Od września poszedł do przedszkola i po tygodniu panie przedszkolanki stwierdziły, że jako żywo tak niejedzącego dziecka nie miały na stanie nigdy. Bardzo to, że nie je przeżywały. Same zaproponowały, że może bym przynosiła, to co lubi jeść - ale odmówiłam.
      Po miesiącu-dwu panie stwierdziły, że wprawdzie nic nie je, ale też i nie choruje, więc widocznie tak ma.
      Przez ten rok gdzieś tam po drodze zaczął trochę więcej jeść. Z drugiej strony my też mu dajemy to co lubi. Jak sądzę w przedszkolu zje trochę więcej, bo są inne dzieci, bo wie, że niczym innym nie doje i chyba już bardziej świadomie wie, że jak nie zje to będzie po prostu głodny.
      Ale dalej jedzenie to nie jest jego domena.
      Także będzie dobrze.
    • camel_3d Dieci nie umieraja z glodu.. 05.06.13, 22:18
      Z wlasnej woli.
      Jak bedzie glodna to zje. Jak nie bedzie chcial to poczeka do nastepnego posilku... Mozesz byc jednego pewny..z glodu nie umrze.
    • cold_case Re: niejadek w przedszkolu 05.06.13, 23:42
      Mój niejadek nie je w przedszkolu. Towarzystwo dzieci nie pomaga. Od początku kariery przedszkolnej nie tknął żadnego posiłku sad Odbieram go słaniającego się na nogach, wilczo głodnego. Dopiero w domu zje to co lubi.
      • ala_bama1 Re: niejadek w przedszkolu 06.06.13, 05:41
        Nieprawda że KAŻDY niejadek je w przedszkolu. Chyba nie miałyście prawdziwego niejadka . Mój syn 2 rok (5latek) w przedszkolu i nie tknął jeszcze żadnego posiłku. Przez pierwszy miesiąc pannie próbowaly nakłonić, ba nawet nakarmić -zero szans- nawet nie spróbował. Efekt - kazano mi zrezygnować z posiłków i pakuje mu wałówkę (to co lubi) Jest tylko 5h w przedszkolu więc nie ma problemu.
      • mamaivcia cold case 07.06.13, 14:41
        Mój jadł dosłownie tylko kilka rzeczy w przedszkolu.
        Ratowały go zawsze ziemniaki wink W dwóch ostatnich latach niestety zmieniła się kucharka i ona głównie jakieś "pluchy" robiła w stylu zapiekanka z makaronu i parówek. Wtedy zaczął się dramat, bo moje dziecko sam makaron by zjadło (wcześniej jak był z makaron z sosem warzywnym plus mięso, to dostawał wszystko oddzielnie na talerzu i sobie wybierał, to co zjadliwe dla niego). Panie zawsze dawały mu po prostu chleb z masłem lub bułkę zamiast obiadu. Nie było tak, że cały dzień głodował. Ja na wszelki wypadek zostawiałam mu w szatni bułeczki maślane. Porozmawiaj z wychowawcą i zasugeruj coś takiego.
    • pszczolka1020 Re: niejadek w przedszkolu 06.06.13, 09:23
      Przede wszystkim nie martw się na zapas, bo może rzeczywiście zacznie jeść jak inne dzieci będą jadły, niektóre tak reagują, mój niestety nie , jest już prawie rok w przedszkolu i dalej je tylko te potrawy , które lubi, jak na obiad jest coś innego np. mięso w sosie i kasza, nie ma mowy nie ruszy, ale widzę lekką poprawę bo niektóre owoce zaczął jeść w przedszkolu i ...ziemniaki ( w domu nie ruszy) i cały czas mam nadzieję że będzie lepiej. Panie się bardzo starają żeby coś zjadł w ciągu dnia, najczęściej na śniadania ( pierwsze i drugie) coś tam skubnie, najgorzej z obiadem, idą mu trochę na rękę , dostaje pulpety bez sosu i naleśniki bez sera smile Jak nie zje nic na obiad w przedszkolu to robimy mu " obiadową kolację " w domu, do przedszkola nic nie noszę , też wychodzę z założenia że jak będzie naprawdę głodny to zje co mu dadzą , powodzenia a i dodam jeszcze że mój starszy syn ( w tym samym przedszkolu) je wszystko , czasem też obiad za brata smile
    • nena20 Re: niejadek w przedszkolu 06.06.13, 11:05
      dla mnie przedszkole jest wybawieniem,
      ma jedzenie pod nosem to niech coś zje,
      jeśli nie zje śniadania to za chwilę zje II śniadanie albo obiad,
      z trzech posiłków na pewno coś lubi.
      Ostatnio odkryłam, że jada ryż którego wcześniej nie chciał jeść i pewnie wiele innych rzeczy jada.
    • bluemka78 Re: niejadek w przedszkolu 06.06.13, 12:19
      Moje chodzą od poniedziałku i ponoć ładnie jedzą, mimo że w domu często się je karmi, bo po kliki łyżkach/ kęsach tracą zainteresowanie. Jedna nie lubi sera i szynki i po pierwszym dniu mówiła że musiała zjeść szynkę na kanapce. To się jej pytałam, i co niedobra była, na co ona nie, nawet dobra, ale ja nie lubię smile
      W domu jedzą znowu coś z naszego obiadu i kolację plus jakiś deser, owoce więc nawet jak tam podziubią to się wie zagłodzą.
      • hinduska Re: niejadek w przedszkolu 07.06.13, 00:35
        jedną z rzeczy która przemawiała na nie za przedszkolem była sprawa jedzenia, nasz syn, teraz prawie 4 lata, je bardzo wybiórczo, ciagle to samo, kanapek nie je, owoców, problem z warzywami, no ogólnie słabo. Choć waga i zdrowie w porządku.
        Rok temu zaczął przedszkole, do tego my mieszkamy za granicą, więc nowe otoczenie, inne jedzenie, plus język. Pierwszy miesiąc nie tknął niczego z obiadu, dojadal tym co dawałam mu do lunch boxa i potem w domu, starałam się, żeby był obiad. Ale potem nagle oswoił się z miejscem, i poczuł lepiej, pewnie i je, i to nawet takie dania, że by mi do głowy nie przyszło że może na nie nawet spojrzeć smile) Raz się zdarzyło, że zjadł nawet dokładkę smile potem daje mu kanapkę, zwykle z serem, czasem szynka i jakiś jogurt. Do domu przychodzi najedzony, także wiem, że je.
        Nie martw się, będzie odbrze, panie mają też inny wpływ na dzieci, jakoś ich się słuchają, a jak nie zje to doje w domu popołudniu. ale obecność innych dzieci robi też swoje i dzieciom inaczje smakuje.
        Porozmawiaj z opiekunkami, uprzedz że dziecko nie je wszytskiego, żeby miały na oku, nie zmuszały a raczej zachęcały, nie karały, jak nie zje. Ja rozmawiałam z nimi, pytałam czy je, wiem, że jest kilka dań, które mu nie smakuja, ale większość je.
        Nasze dziecko ni ebyło nigdy zmuszane od jedzenia, i w przedszkolu wiem, że nie jest, panie są świetne, super trafiliśmy, dziecko je uwielbia. Ogólnie czkam aż dojrzeje i zacznie próbować nowe potrawy, widzę, że to sie zmienia.
        • mruwa9 Re: niejadek w przedszkolu 07.06.13, 00:50
          moj niejadek nie jadl w przdszkolu, nie jadl w szkole (az nas na rozmowy wzywano do szkoly, co z tym fantem zrobic).
          Nie jadl i nie je.
          ma 15 lat i prawie 180cm wzrostu.
          Dla mnie priorytetem bylo, aby w przedszkolu nikt nie zmuszal go do jedzenia, nie szanazowal, nie wywieral zadnego nacisku, tylko pozwolono dziecku jesc lub nie jesc, zeby dziecko samo moglo podejmowac decyzje.
          Zwykle podejmowalo decyzje na nie.
          Ale w przedszkolu spedzalo kilka godzin, w domu dbalam o to, zeby zaserwowac cos, co dziecko lubi.
          Przez kilka godzin mozna zglodniec, ale nie mozna umrzec z glodu.
          • agata.redakcja Re: niejadek w przedszkolu 07.06.13, 09:09
            mruwa9 napisała:

            > moj niejadek nie jadl w przdszkolu, nie jadl w szkole (az nas na rozmowy wzywan
            > o do szkoly, co z tym fantem zrobic).
            > Nie jadl i nie je.
            > ma 15 lat i prawie 180cm wzrostu.
            > Dla mnie priorytetem bylo, aby w przedszkolu nikt nie zmuszal go do jedzenia, n
            > ie szanazowal, nie wywieral zadnego nacisku, tylko pozwolono dziecku jesc lub n
            > ie jesc, zeby dziecko samo moglo podejmowac decyzje.
            > Zwykle podejmowalo decyzje na nie.
            > Ale w przedszkolu spedzalo kilka godzin, w domu dbalam o to, zeby zaserwowac co
            > s, co dziecko lubi.
            > Przez kilka godzin mozna zglodniec, ale nie mozna umrzec z glodu.

            Mruwa9, masz świetne podejście do tego tematu. Najważniejsze właśnie, aby dziecka nie zmuszać do jedzenia o czym mówi też tutaj psycholog dziecięcy, bo można zrobić dziecku krzywdę na całe życie. Niestety często w przedszkolu zdarza się zmuszać dzieci do jedzenia.
            swojego jedzenia bym dziecku nie nosiła, może właśnie wspólne celebrowanie posiłków w przedszkolu pomoże i dziecko polubi jedzenie. U nas właśnie tak było.
            Pozdrawiam
            Co do przynoszenia jedzenia, to chyba nie jest d
    • saguaro70 Re: niejadek w przedszkolu 07.06.13, 11:58
      Moja córka też była bardzo wybredna. Ale jak nie dostała nic innego to i zjadła posiłek przedszkolny. Nie masz się co martwić. Jeszcze przyjdzie czas, że Twoje dziecko powie- mama zrób mi obiad taki jak w przedszkolu. Może dojść do sytuacji, że nie zechce zjeść Twojego posiłku.
      • 3-mamuska Re: niejadek w przedszkolu 07.06.13, 18:58
        To niejadek ???? Czy po prostu nie je tego wszystkiego co rodzice lubią
        To duża różnica, ja nie zjem salcesonu wątroby czy innego badziewia.
        I pani w przedszkolu wzięła sobie za punkt honoru żebym zjadla kaszanke z cebula, fuj... Siedzialam tak z ta kaszanka na talerzu cały dzień.
        I nie zjadłam. Wiec to ze dziecko wybiera to co mu smakuje nie czyni go niejadka.

        Absolutnie nie nies niczego z domu.
        Nawet miesiąc dwa.
        Jesli zobaczy ze nosisz to nawet nie spróbuje przedszkolnego jedzenia. Z głodu nie umrze.
        I nie rób szumu wokół jedzenia, nie mów od drzwi ze niejadek.
        • kasikaka Re: niejadek w przedszkolu 07.06.13, 20:43
          Moja młoda w domu jadała tylko krupnik i kotlet z piersi z kurczaka i nic więcej. Pierwszy rok przedszkola jadła bardzo słabo, nie robiłam problemu, pani tylko mi po cichu mówiła, że młoda nic w przedszkolu nie zjadła, to pasłam po południu tym co lubiła. Teraz chodzi drugi rok i prosi mnie często o kanapkę, ze smarowaną rybką tak jak w przedszkolu, kopytka z sosem marchewkowym tak jak w przedszkolu, ostanio pani mówiła, że młoda zjada nawet surówkę, której w domu nigdy nie tknęła. Generalnie teraz jest tak, że jak postawię jej obiad przed nosem to mówi, że pani kucharka z przedszkola robi lepszy smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka