Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.działają?

23.08.13, 11:23
U mojego 2,5 latka w czasie podróży nad morze ujawniła się choroba lokomocyjna.Przed drogą powrotną podałam mu Lokomotive do ssania,który miałam przetestowany na starszym synu i jemu w miarę pomagał(raz podałam starszakowi syrop lokomotive i wymiotował nawet na spaniu!,sama go potem łyknęłam bo też mam chorobe lokomocyjną i było mi niedobrze jak nigdy przedtem) no ale ten Lokomotive do ssania małemu nie pomógł.Obaj mieli zaklejone pępki (ja również i nic mi nie było) a starszy i tak na początku wymiotował-po podaniu aviomarinu przeszło.Młodszemu dawałam ten Lokomotive i nic nie pomógł-bardzo się męczył...Postanowiliśmy,ze w przyszłym roku pojedziemy gdzieś bliżej (nad bałtyk jedziemy ok 10h) ale i tak musilibyśmy jechać ok 5-6h (nad jakieś jezioro czy nad balaton). No i nie wiem co z tym moim małym zrobić...Lokomotive odpada,aviomarin też bo jest od 5go roku zycia (chociaż mojej kolezance lekarka zezwoliła na podanie pół tabletki 3-latkowi),zaklejony pępek nie działa...Jeszcze słyszałam o tych plastrach na nadgarstki czy opaskach uciskowych ale czy są skuteczne? Normalnie nie jeździmy w dalekie trasy wiec nawet nie mam ich kiedy wypróbować,dopiero jak już na wakacje pojedziemy.Skłaniałabym się do podania pół tabletki aviomarinu (młody bedzie miał wtedy 3,5 roku) ale pewnie bedzie kłopot z podaniem go bo on jest okropny w smaku...Najbardziej odpowiadałaby mi te opaski uciskowe jesli działają. A czy one mają jakiś określony czas działania czy działają przez cały okres kiedy są na nadgarstkach?Czy ktoś te plastry bądź opaski próbował? Są skuteczne?
Obserwuj wątek
    • wro-tka Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 11:31
      u nas najlepiej działa klimatyzacja i nawiew na twarz dziecka plus najedzenie bułką.
      i droga prosta bez zakrętów.
    • el_elefante Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 12:38
      Oprócz aviomarinu są jeszcze inne leki, mogące pomóc w poradzeniu sobie z chorobą lokomocyjną, np diphergan, hydroksyzyna, clemastyna (nie wiem czy poprawna pisownia) i inne przechwhistaminowe. Jednakże jedynym sensownym postępowaniem jest udanie się do lekarza i skonsultowanie użycia powyższych, stosownie do wieku i wagi dziecka. Pół tabletki aviomarinu może być dobrym rozwiązaniem, ale nie pytaj o to na forum, a u lekarza.
      Imbir na jednych działa, na innych nie. Zamiast syropu równie dobrze może być herbatka z korzenia, nawet lepsza smile

      Zaklejanie pępka, akupresura itp. to ja osobiście raczej dziękuję, ale to tylko moje zdanie jest.
      • wro-tka Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 13:03
        diphergan - owszem działa, ale ... jest na receptę i to bardzo toksyczny lek starej generacji, od samego przeczytania skutków ubocznych można się przekręcić - nie polecam

        leki przeciwhistaminowe nie wnoszą nic do sprawy. moja córka bierze je stale na alergię a w aucie rzyga jak kot.

        może idź do pediatry i coś Ci dobrego i skutecznego przepisze.
        • bbacha Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 14:11
          U nas działa na długie trasy atarax, na receptę niby otumania ale ja nie zauważyłam u młodej żadnych tego typu objawów. Na krótkie nie podaje nic tylko bułka, woda i częste przystanki +oczywiście cyrkulacja powietrza.
          • betty842 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 14:36
            bbacha napisała:

            > U nas działa na długie trasy atarax

            Nie słyszłam o tym leku.Może faktycznie przed wyjazdem na wakacje skonsultuję sprawę z pediatrą.W sumie to nawet nie pomyślałam,ze poza lekami ogolnodostępnymi w aptece na chorobe lokom. są jeszcze jakieś inne na receptę,wiec nie przyszło mi do głowy,zeby o tym z pediatrą rozmawiać.
            No ale z tą klimatyzacją moze też coś jest bo jak wracaliśmy znad morza było bardzo gorąco,początkowo mieliśmy włączoną klimę ale mojemu męzowi było za zimno (twierdził,ze już mu ręce drętwieją) wiec co chwile klime wyłączał a ja zaś nalegałam,żeby włączył bo jednak w samochodzie ciepło było.Moze jakbyśmy mieli cały czas klime włączoną to młody by tak nie wymiotował? Nawet myślałam żeby go posadzić na przednim siedzeniu ale mąż sie nie zgodził bo byłam jego nawigacjąsmile.
            • betty842 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 14:42
              Aha,a co do skutków ubocznych typu otumanienie czy senność to akurat to mnie aż tak nie przeraża bo nawet dobrze jak dziecko część podróży prześpi. Chociaż moi chłopcy raczej lubią podróżować samochodem tylko ta choroba lokomocyjna im przeszkadza.
            • mia_siochi Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 23:49
              Atarax to hydroxyzyna.
    • klubgogo Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 18:16
      U mnie najlepiej działa podróż na noc, kiedy dziecko zaśnie. Albo chłód w samochodzie 18-19 stopni i uchylone okno, wyjęty zagłówek z siedzenia przed dzieckiem, tak, aby dziecko patrzyło przez przednią szybę. Od 3 roku życia zdarzało mi się podawać 1/3 aviomarinu - dawka wystarczająca na cały dzień.
      • betty842 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 20:02
        klubgogo napisała:

        > U mnie najlepiej działa podróż na noc

        Tak,zgadza się,TAM jechaliśmy w nocy i mały nie wymiotował,dopiero przed południem zwymiotował ale dojeżdżaliśmy juz na miejsce.Z powrotem wracaliśmy w dzień,na dodatek było bardzo ciepło,w samochodzie też ale nie jakoś bardzo mocno.Moze faktycznie jakbyśmy ciągle mieli klime włączoną to by mały lepiej zniósł podróż. W każdym bądź razie juz bede wiedziała na przyszłość,żeby w samochodzie było w miarę chłodno. Poza tym popytam pediatrę o jakieś środki a jak nie to podam aviomarin tylko nie wiem czy mi go zje...Myśle,że go rozkruszę na łyżeczce (oczywiście połowke czy jeszcze mniej) i wymieszam z jakimś słodkim sokiem i podam łyżeczką i dam mu popić bo pewnie ten cierpki smak i tak przebije przez sok...
    • alinalen Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 23.08.13, 21:08
      u mnie działał zimny nawiew i cukierek mietowy - ale to kiepski pomysł u malucha.
      • hellusia Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 24.08.13, 09:39
        NIE DZIAŁA
        pomogło jedynie masowanie receptorów na stopie

        jednak przy krętych drogach (Kreta) zdarza mu się jeszcze zwymiotować
    • mamiczka_malucha Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 25.08.13, 22:34
      Też się z tym zmagamy. Ale u nas na razie właśnie Lokomotiv w syropie działa. Pediatra nam kazała spróbować, chociaż Maluch nie ma jeszcze nawet 2 lat. Ale jest duża poprawa. Odległości do 100 km wytrzymuje (najczęściej śpi). Nie wiem, jak by było na dłuższych trasach. Chciałam kupić opaski uciskowe, ale nie znalazłam w żadnej aptece. Testowałam to kiedyś na sobie i na mnie akurat nie działało. Ale może u dzieci jest inaczej.
    • podkrecone Re: Choroba lokomocyjna-plastry-działają 26.08.13, 08:58
      Moja obecnie 5 latka również ma od paru lat chorobe lokomocyjną tylko w aucie. Wypróbowaliśmy juz wszelkie dostępne wówczas syropki tabletki do ssania plasterki za uszy i nic zero poprawy nic nie dizłały. Jedyną rzeczą, która do dziś jej służy to plasterki na lokomocje transway. To plasterki akupresurowe uciskają na nadgarstku punkt odpowiadający za lokomocje. Tak wiec cos w tym musi być bo to jedyna działająca pomoc. Jedyna trudnoscia jest to, że w naszych aptekach w Poznaniu jest ich góra po dwa opakowania(w opakowaniu jedna para) tak więc przed dłuzsza wycieczka trzeba je zamówić w wiekszej ilości. Po odklejeniu nie dają przykleić sie ponownie. W czasie drogi wystarczająco działają przez kilka godzin. W tym roku jechalismy do Włoch autem i zero wymiotów i bólów brzucha a kiedyś wyjad nad morze zanim znaleźliśmy plastry kończył sie 5 razy wymiotami w jedna strone. Podobno pojawiły sie opaski na nadgarstek działające na tej samej zasadzie co transway seaband jesli sie nie myle. Nie mogę tego u nas dostać a byłoby to ułatwienie bo są wielokrotnego uzytku i działają również na lokomocje jak i chorobę morską.
    • aniasa1 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 26.08.13, 23:52
      Diphergan.
      Smieszy mnie takie pranie mozgu: skutki uboczne sa okropne.
      Prawda jest taka ze mniej zaszkodzi jedna dawka leku niz wymioty.
      Jako dziecko mialam chorobe lokomocyjna, kiedy zblizal sie wyjazd sieszylam sie i plakalam jednoczesnie. Okropne wspomnienia, wstret do wyjazdow, skrzywienie do dzis dnia.
      Diphergan jest na recepte. Moj synek pomimo zalecanej dawki 5 ml dostaje 3 ml i: zazwyczaj zasypia po jakiejs godzince i spi ok 2 godzin, jest spokojny ale nie otumaniony, lagodnie znosi podroz - nie przeszkadza mu jedna pozycja przez kolejnych kilka godzin, nie wymiotuje, moze nawet nie patrzec przed siebie, nie hamuje laknienia.......... nie mam anie jednego argumentu przeciw. Moze gdybym jezdzila raz w tygodniu to pomyslalabym o alternatywnym rozwiazaniu ale 3-4 razy w roku...... bez przesady. Przynajmiej nie zawoze pol zywego, odwodnionego umeczonego dziecka na wakacje.
      • aagnes Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 14:25
        Ja tez dawalam odrobine polpherganu (czyli wlasciwie to to samo co diphergan), corka przesypiala cala podroz.
      • wro-tka Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 30.08.13, 14:39
        śmieszy to mnie Twoje podejście, jeśli uważasz, że ryzyko w postaci wyraźnego zmniejszenia lub zwiększenia częstotliwości rytmu serca oraz skurczu mięśni gładkich oskrzeli, obrzęku błony śluzowej przewodów nosowych jest mniej szkodliwe niż wymioty.

        ale cóż... skoro nie boisz się reanimacji w szczerym polu to podaj nawet jednorazowo całą butelkę leku, który można zastąpić czymś mniej inwazyjnym, szkodliwym, niebezpiecznym.
        • anetchen2306 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 30.08.13, 18:00
          " śmieszy to mnie Twoje podejście, jeśli uważasz, że ryzyko w postaci wyraźnego z
          > mniejszenia lub zwiększenia częstotliwości rytmu serca oraz skurczu mięśni gład
          > kich oskrzeli, obrzęku błony śluzowej przewodów nosowych jest mniej szkodliwe n
          > iż wymioty."
          Chodzi o to, ze metody "nieinwazyjne" zostaly juz przetestowane i niestety spodziewanych efektow nie przyniosly.
          No niestety, na akupresure (metode uciskowa) reaguje stosunkowo niewielka ilosc populacji.
          A wszystkie wymienione przez Ciebie "objawy uboczne" sa niestety takze objawem ubocznym choroby lokomocyjnej:
          - zaburzenia ze strony ukladu krazenia (wraz z zaslabnieciem wlacznie), bardzo podwyzszony puls i akcja serca,
          - obrzeki blon sluzowych na skutek slinotoku i niepohamowanego odruchu wymiotnego,

          ... nie wiem dlaczego choroba lokomocyjna kojarzy sie Ci tylko i wylacznie z wymiotami.
          Mylisz i kojarzysz bardzo blednie: to o wiele wiekszy Problem niz przyslowiowy rzyg.
          Wiem, bo doswiadczylam na sobie samej i sam rzyg byl - wierz mi - najmniejsza niedogodnoscia. I jezeli tak samo mialoby cierpiec ktores z moich dzieci to wybiore jednak medycyne konwencjonalna. Zwlaszcza, jezeli korzystam z niej raz na rok ...
          Co do podawania miety, tak zachwalanej: mieta pobudza sluzowke zoladka do pracy. Nie uspokaja jej. To stary mit, ze mieta pomaga. Owszem pomaga: przy niestrawnosci, przejedzeniu (wtedy pobudza zoladek do wzmozonej czynnosci i szybszego "przerobu" tresci zoladkowej). Choroba lokomocyjna ma swoj poczatek w bledniku, nie w zoladku ...
          Takim samym bledem jest jechanie na "glodnego": przed podroza dziecko powinno zjesc choc troche weglowodanow, zeby poziom insuliny byl odpowiednio wysoki. Zbyt niski poziom powoduje niedocukrzenie (zwlaszcza, gdy dziecko w podrozy nic nie je i nic nie pije) a w konsekwencji jeszcze wieksze mdlosci ...
          Skad wiem? Od naszego lekarza pediatry.
          Czasem trzeba wybrac mniejsze zlo.
          Bo ten rzyg to tylko czubek gory lodowej.
          To, co widzisz.
          Dziecko czuje znacznie wiecej ...
          • wro-tka Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 30.08.13, 19:26
            poczytaj i wysnuj sens z całości...

            nie mówię nie farmaceutykom - mówię nie dipherganowi jako lekowi starej generacji o dużej szkodliwości.
          • wro-tka Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 30.08.13, 19:27
            sorry - zrozumiałam sens Twojej wypowiedzi pod którą podpisuję się obiema łapkami wink
    • martini17 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 03:51
      Witam ja również polecam plasterki na lokomocje transway. To plasterki akupresurowe, które uciskają na nadgarstku punkt odpowiadający za lokomocje. Coś w tym jest skoro działają, nam lokomotiv także wzmagał dolegliwości, awiomarin nie przetestowany bo odkąd dziecko skończyło 1 rok życia zaczęły się dolegliwości lokomocyjne i prawie od razu jedziemy na tych plastrach nawet po jednym na jedną podróż, na jednym nadgarstku. Ważne by go dobrze umieścić przed podróżą, jestem ich fanką smile) nienawidzę sprzątać wymiocin, szczególnie że sama mam tą chorobę, choć bardzo rzadko już ją odczuwam. Przyznaję, że klimatyzacja i nawiewy też są alternatywą, ale jak dziecko naje się to i tak żaden najlepszy środek nie pomoże hehe, więc często podróże są na bułce i wodzie smile choć i sama woda może wywołać torsje, brr.
    • aurinko Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 07:25
      Moja córka (6lat) od około 3 lat ciężko znosi jazdę samochodem, wypróbowaliśmy chyba już wszystkie metody dostępne, nic na nią nie działa poza tabletką aviomarinu. Po aviomarinie zasypia i śpi większą część podróży bez zakłóceń. Wcześniej, po innych środkach, też zasypiała ale budziła się w trakcie jazdy z bólem brzucha i wymiotowała, nawet w nocy. Na krótkie odcinki nie daję jej aviomarinu, ale niestety Młoda potrafi wymiotować nawet podczas kilkunastominutowej jazdy "po mieście". Ostatnio wracaliśmy od babci, 15 minut całej drogi, w połowie - paw. Nie pomaga klima, nawiewy, woda, mięta, pozycja prawie leżąca, jazda z przodu, żadne opaski, plastry na pępek, uciski na przegubie (mnie ucisk pomaga ale tylko jak sama w odpowiednim miejscu sobie uciskam, opaska nic nie dała), żadne łagodniejsze środki farmakologiczne. Póki co zostaje nam aviomarin, ale nie chcę do podawać przy krótkiej jeździe.
      Niestety ostatnio po dłuższej podróży 2,5 letni synek zwymiotował (pierwszy raz) i zaczynam się bać, że będzie miał tak samo jak córka sad
      • anetchen2306 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 09:04
        Jezeli ktos ma znajomych w De lub bywa w okolicach przygranicznych, to warto sie wybrac do tamtejszej apteki po srodek przeciwwymiotny (polecany w chorobie lokomocyjnej ale nasz lekarz zaleca go takze podawac przy jelitowkach i notorycznym odruchu wymiotnym). Lek jest bez recepty w postaci syropu, tabletek i czopkow (ta ostatnia forma jest najbardziej polecana dla malych dzieci, gdyz omija droge pokarmowa). Lek mozna podawac juz niemowletom z waga od ok. 8 kg. Nazywa sie Vomex A:
        www.google.de/#fp=f4fd5eef6b86e85a&q=vomex&tbm=shop
        Jako dziecko tez cierpialam na chorobe lokomocyjna. Wspomnienia mam paskudne.
        Ja mialam postac dosc lagodna w porownaniu do mojego brata sad
        Choroba lokomocyjna to nie tylko rzyg. To straszne poddenerwowanie, zimne poty, ja mialam kolatania serca, do tego potworne nudnosci sad Wolalabym dziecku zaoszczedzic takich przezyc. Na szczescie moje dzieci nie odziedziczyly tych sklonnosci po mnie.
        Vomex dostaja jednak podczas jelitowek: srednio po drugim rzygu (coby zoladek sie oproznil z zawartosci, zeby wykluczyc np. zatrucie pokarmowe). Lek polecil nam nasz lekarz pediatra (wczesniej myslalam, ze jelitowke trzeba "przezyc" i nic na rzygi i nudnosci nie pomoze).
        Jezeli podroz oznacza ciagly stres dziecka, rodzicow, cierpienie dziecka (bo wlasnie to nie tylko rzyg i koniec), to lepiej wybrac zlo konieczne w postaci leku.
        • betty842 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 11:23
          anetchen2306 napisała:
          > Jezeli podroz oznacza ciagly stres dziecka, rodzicow, cierpienie dziecka (bo wl
          > asnie to nie tylko rzyg i koniec), to lepiej wybrac zlo konieczne w postaci lek
          > u.


          Dokładnie,myślę tak samo.Pamiętam jak chodziłam do podstawówki i mielismy jechać na wycieczkę (jakieś 3h jazdy autokarem) i nauczycielka powiedziała,żeby czasem nikt nie brał aviomarinu przed wyjazdem bo otumania i wywołuje senność.Nic nie odpowiedziałam ale pomyślałam tylko:no pewnie lepiej nie brać i całą drogę rzygać a potem jeszcze kilka godzin cierpieć z powodu bólu głowy...Bo ja własnie tak miałam:całą drogę wymioty a potem jeszcze ból głowy. Nie posłuchałam,wzięłam aviomarin i wycieczkę przeżyłam tak jak każdy który nie cierpi z powodu choroby lokomocyjnej.Fakt,moze chce się troche spać po aviomarinie ale wolę to niż wymioty i ból głowy.
          A ciekawa jestem czy tem Vomex jest w czechach? Bo swego czasu chwalili kropelki saab simplex z niemiec ale w czechach też szło je kupić wiec ciekawe jak z tym vomexem jest bo ja akurat blisko czech mieszkam...
          • betty842 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 11:31
            Szukałam ale chyba w Czechach nie kupie tego Vomexu.Ale przypomniało mi się,ze akurat do kuzynki ma przyjechać wujek i ciocia z Niemiec wiec mogłabym poprosić zeby mi to kupili i przywieźli jak przyjadą we wrześniu.Moi chłopcy raczej źle przechodzą "jelitówki" wiec tym bardziej by mi się to przydało...A ile ten Vomex kosztuje?
            • betty842 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 11:32
              A ile ten Vom
              > ex kosztuje?
              A juz widze,6euro.
              • anetchen2306 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 11:40
                Dokladnie, nie jest to wielgasna kwota.
                Zalezy jeszcze od formy (tabletki, czopki, syrop) czy dawki leku (rozna zawartosc substancji czynnej). Jeden czopek starcza na cala podroz (10-13 godzin) ...
                • aurinko Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 12:29
                  anetchen2306 napisała:

                  > Dokladnie, nie jest to wielgasna kwota.
                  > Zalezy jeszcze od formy (tabletki, czopki, syrop) czy dawki leku (rozna zawarto
                  > sc substancji czynnej). Jeden czopek starcza na cala podroz (10-13 godzin) ...

                  Czy Vomex ma tę samą substancję czynną co Aviomarin?
                  • anetchen2306 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 17:14
                    Tak, ta sama. W odroznieniu do polskiej wersji jest w mniejszych/roznych dawkach, dostosowanych dla wagi i wieku dziecka (latwiej wiec kontrolowac podawanie) no i w czopkach jest, co przy jelitowce lub chorobie lokomocyjnej jest blogoslawienstwem ... (nie przechodzi przez uklad pokarmowy, szybciej sie wchlania, szybciej dziala).
                    Ja bralam za wskazaniem lekarskim na poczatku ciazy: mialam nudnosci, bez wymiotow. Ale nudnosci i odruch wymiotny powalaly mnie doslownie na kolana, zdarzylo mi sie pare razy nosem w glebe walnac sad Po vomexie nie mialam takich jazd. Znosilam dobrze. Moje dzieciaki (14 i 5,5 lat) tez dobrze znosza, bo pare razy im podawalam, glownie przy jelitowkach, podrozach statkiem ... Mlody bierze przed dluga podroza (taka trwajaca co najmniej 6-8 godzin), zeby go glowa nie bolala. Jakos spiacy sie po tym leku nie robia. Wyciszaja sie owszem, ale nie zasypiaja.
                    • aurinko Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 18:27
                      Dzięki, Anetchen. Miałam nadzieję, że to jakaś inna substancja czynna.
                • betty842 anetchen2306 27.08.13, 13:23
                  Zdecydowałam się na syrop,żebym mogła dać i młodszemu i starszemu synowi. Nie orientujesz się jak długo działa syrop? Musiałabym gdzieś poszukać ulotki w języku polskim,żebym zobaczyła ile podać i na jak długo działa.Chociaż najwyżej ci znajomi mi przetłumaczą jak już mi dostarczą ten syrop. Dzięki za info bo już byłam zdecydowana na aviomarin tyle,że martwiłam się czy 3-latek mi go przyjmie,czy nie bedzie protestował bo to jednak tabletka i to o paskudnym smaku...
                  • anetchen2306 Re: anetchen2306 27.08.13, 17:26
                    Dla dzieci i niemowlat jest TYLKO w postaci syropu i czopkow! Tabletek dla dzieci nie ma a nawet jakbys chciala kupic, to pytaja w aptece dla kogo i odradzaja..
                    Syrop jest w dwoch wersjach: dla doroslych i dla dzieci, wiec trzeba kupic ten dla dzieci i niemowlat: Vomex A - Sirup für Kinder, www.shop-apotheke.com/arzneimittel/1566896/vomex-a-sirup-fuer-kinder.htm

                    Dawkowanie uzaleznione od wagi dziecka (w przypadku syropu trzeba powtarzac podawanie):
                    "Dosierung Vomex A Sirup - für Kinder : dawkowanie syropu u dzieci
                    Kinder ab 25 kg Körpergewicht (dzieci od 25 kg masy ciala):
                    3-4mal täglich 10 ml Sirup (3-4 razy dziennie 10 ml)
                    Kinder mit 15-25 kg Körpergewicht (dzieci 15-25 kg wagi ciala):
                    - 3-4mal täglich 7,5 ml Sirup (3-4 razy dziennie 7,5 ml)
                    Kinder mit 10-15 kg Körpergewicht (dzieci 10-15 kg wagi ciala):
                    - 3-4mal täglich 5 ml Sirup (3-4 razy dziennie 5 ml)
                    Kinder mit 6-10 kg Körpergewicht (dzieci 6-10 kg wagi ciala, a wiec niemowleta):
                    - 3-4mal täglich 2,5 ml Sirup (3-4 razy dziennie 2,5 ml)".

                    Wszystko wiec zalezy od dlugosci podrozy i wagi dziecka. Jezeli trwa caly dzien, to dawke sie powtarza: 3-4 razy w ciagu dnia. Jezeli podroz potrwa tylko 3 godziny, wystarczy wowczas jedna dawka ...
                    Jezeli moje dzieci maja jelitowke, wowczas podaje czopki (przy czopkach jest dawka jeden czopek na 10-12 godzin, wiec latwiejsze dawkowanie).
                    • betty842 Re: anetchen2306 27.08.13, 22:00
                      > Syrop jest w dwoch wersjach: dla doroslych i dla dzieci, wiec trzeba kupic ten dla dzieci i niemowlat

                      Dobrze,że napisałaś bo myślałam,ze jak syrop to tylko dla dzieci.Aha "zamówiłam" i syrop i czopki. Przed podróżą podam syrop a jeśli zdarzyłaby się jakaś jelitówka to wtedy czopek. No albo młodszemu chociaż spróbuję przed podróżą czopek podać bo starszy chyba sobie nie da....A ile mają ważności takie czopki? Bo zastanawiam się czy całe opakowanie sobie zostawić czy podzielić się z kuzynką po połowie..
                      • anetchen2306 Re: anetchen2306 28.08.13, 08:46
                        Sa dluuuuuugo wazne, conajmniej ze 2-3 lata ...
    • kj-78 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 27.08.13, 22:25
      Co do lekarstw do dostalas duzo rad, ale jako osoba cale zycie zmagajaca sie z choroba lokomocyjna polecam jeszcze nawiew na dziecko (nie chodzi o temperature, klime itp, ma wiac na twarz) i choc troche umozliwienie patrzenia przez przednia szybe. W jezdzie po miescie - baaardzo lagodnie hamowac i ruszac. Mi pomaga tez troche (mietowa) guma do zucia, jakos zujac jest mi mniej niedobrze... Uff, mam nadzieje, ze moje dzieci nie odziedziczyly tego po mnie. Na razie w naszej rodzinie tylko ja odchorowuje kazda podroz uncertain
      • agar2208 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 29.08.13, 14:07
        Ja zmagam się od dziecka z chorobą lokomocyjną. Teraz już jest lepiej.
        Na nie działał tylko aviomarin. Przetestowałam wiele specyfików, łącznie z opaskami na rękę i zaklejaniem pępka. Nic innego nie pomagało.
        Syn jak był mniejszy tez nie mógł jeździć. Na niego specyfiki nie działały.
        Pomogło wożenie na przednim siedzeniu ( oczywiśćie po wyłączeniu poduszek).
        Teraz jeździ z tyłu na środku, tak, żeby widział dobrze przez przednią szybę. W samochodzie nie może być żadnych zapachów, na mnie zapachy działają tez wymiotnie. Najlepszym sposobem jest sen, ale nie zawsze dziecku chce się spać.
        Spróbuj przestawić fotelik na inne miejsce. U nas syn jak jeździł z tyłu to mógł tylko za pasażerem, za kierowcą wymiotował (dziwne, ale prawdziwe). Najlepiej jeździ mu się na środku.
      • mamitadejordi Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 29.08.13, 15:12
        Ja też od dziecka tak mam. Pomaga jeśli w samochodzie jest chłodno, siedzenie z możliwością patrzenia na drogę, płynna jazda i ssanie landrynków. Aviomarin ostatni raz wzięłam jak miałam ze 12 lat i wówczas 6 razy zwymiotowałam, a po wyjściu z autobusu jeszcze po raz siódmy.
        Poza tym na mnie działa wymiotnie sam zapach rozgrzanego słońcem samochodu. Nie muszę nim jechać, wystarczy że w nim trochę posiedzę, a czasami że przejdę obok niego sad
    • portica.pl Re: plastry Transway > opaski 20.10.14, 23:07
      Zarówno plastry, jak i opaski działają na zasadzie akupresury, czyli ciągłego masażu uciskowego. W tym przypadku specjalny stożek na plastrze/opasce masuje punkt kontroli wewnętrznej znajdujący się w pobliżu nadgarstków, który odpowiada za przeciwdziałanie nudności i wymiotów.

      Istotne jest, aby stożek przylegał do nadgarstka w ściśle określonym punkcie. Opaski nie gwarantują takiej precyzji, gdyż wystarczy, że delikatnie się przekręcą lub przesuną i stożek nie będzie uciskał właściwego punktu. W przypadku plastrów Transway stożek umocowany jest za pomocą plastra na trwałe, co gwarantuje skuteczność działania.
    • mikams75 Re: Choroba lokomocyjna-plastry,opaski ucisk.dzia 21.10.14, 08:31
      u nas to zalezy mocno od tego kto prowadzi samochod i jak oraz od samego samochodu. U mnie jest podobnie.
      Poza tym u nas sprawdzilo sie niepodawanie w dniu wyjazdu zadnych mlecznych posilkow. Po mleku czy czykolwiek z mlekiem wymioty byly gwarantowane.
      Mnie samej pomaga guma do zucia metowa i ostre przegryzki, ale to raczej nie dla dziecka. I nic slodkiego do jedzenia, po slodkim mdli jeszcze gorzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka