Dodaj do ulubionych

5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielki..

18.09.13, 23:19
Witam, piszę na forum bo już zgłupiałam.
Mam styczniowego 5-latka. Od września uczęszcza do innego przedszkola niż w ubiegłym roku.
Wśród swoich rówieśników wydawał się byc dzieckiem mądrym, zdyscyplinowanym i zdolnym. Zawsze Panie go chwaliły za zachowanie w 4 latkach( wrażliwy na krzywdę innych, współczujący, pomocny, zorganizowany, uczynny, ot, co mu kazano chętnie robił) oraz umiejętności ( od 4,5 l. liczy kolejno do 100, dodaje odejmuje na liczmanach w zakresie 1oo, w pamięci dodaje do 10, odczytuje poprawnie godzinę z zegarka elektronicznego, sylabizuje, ładnie śpiewa, potrafi wczuc się w recytacje wiersza, obsługa sprzętu elektronicznego typu komputer, tablet na moim poziomie - ściąga i zapisuje kolorowanki na odpowiednim dysku, obsługuje drukarkę, aparat fotog., i inne).

No to się pochwaliłam , no ale zaczyna się...
Jak wspomnialam od września trafił do zerówkowej gr w innym przedszkolu (nie bylo miejsc w 5-latkach). I dzisiaj odbieram syna z przedszkola i słysze informację, że sobie średnio radzi wśród starszych dzieci. Ja oczywiście to odebrałam jako, że mocno odstaje, bo jak inaczej zinterpretowac uwagi po niecałych 2 tyg chodzenia do nowego p-szkola ( miał miedzyczasie 3 dni przerwy).
Otóż. Dziecko kiepsko radzi sobie z wycinaniem. (?????) tu moje zdziwienie bo od zawsze tnie, wycina i to lubi i mu wychodzi bardzo ładnie. Poprosiłam o pracę z wycinania - po przyniesieniu Pani stwierdziła, że w sumie to 6 - letnich dzieci prace są nawet gorsze... (???)
Kolejna uwaga, że dziecko nie lubi i nie potrafi narysowac postaci, że rysuje jak 3 latek tzw głowonogi.(???) Ja znowu szok, bo domowe rysunki są ze szczegółami typu uszy, rzęsy, szyja, tułów itp. I znowu oględziny rysunków. I znowu ZONK. Praca syna ze szczegółami typu irokez na głowie jaki nosił w wakacje, oczy w kształcie migdałów, szyja itp. Na co Pani, ze musiała mu kontur ramion zaznaczyc bo mu kiepsko szło(?????????????????????) Matko Boska, mój mąż dobrze po 3-tce i do tej pory ramion nie narysuje!!!!
Na koniec dodała, że sprawdzi jeszcze jak u niego z głoskowaniem. Na co ja, że w 4 latkach głoskowania nie mieli w programie!!!
I tak siedzę i myślę...co drugoplanowy bohater (nauczyciel)mojej opowieści miał na myśli przekazaując uwagi. Jedno się jej udało. Zdołowac mnie jako matkę (długo biłam się z myślami czy dobrze robię przepisując syna do starszej gr) i pogrążyc dziecko - było świadkiem 1/2 rozmowy.

Co Wy na to? Bo ja już zgłupiałam, a mąż mówi ŻEM przewrażliwiona.
Obserwuj wątek
    • zjawa1 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 18.09.13, 23:45
      Coz można napisac?!
      Ja zwróciłam uwagę na to ,,rysowanie".
      Najpierw zachwalasz jak cudownie sobie, ze wszystkim radzi, jak super maluje.
      Potem piszesz, ze nauczycielka zwrocila uwagę na to, ze ramion nie rysuje, jesteś tym zbulwersowana, po czym usprawiedliwiasz takie rysowanie tym, ze Twój maz po 30-ce tez tego nie potrafi!!!
      Jaki wniosek, ano taki, że Twój opis nie jest spójny. Nie wiem jak z Twoim dzieckiem, może nie jest az takie bystre, za jakie Ty je uważasz i trochę przekłamujesz fakty.
      • zjawa1 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 18.09.13, 23:55
        Nie rozumiem tez z tym ,,przepisywaniem syna do starszej gr".
        Mój syn-jak wynika z Twojej opowieści jest ok 1 miesiąca młodszy od Twojego.
        Zgodnie z chorymi, nowymi karami dla dzieci-dziecko pierwszych 6-ciu miesięcy rocznika 2008 obowiązkowo musi isc doi szkoły.
        Tak wiec zrowka, to obowiązek, a nie moznosc wyboru!
        A to, ze czegos ,,nie przerabiali" w przedszkolu wcale nie usprawiedliwia od niewiedzy dziecka.
        Nie tylko przedszkole ma obowiązek uczyc.
        Tak zachwalasz ,,cudowne zdolności" swojego syna.
        Dla uspokojenia pisze Ci, ze Twój syn robi wszystko to, co 90% 5-latkow rocznika 2008 pierwszej dekady robic potrafi. Nie ma w tym nic szczególnego i cudownego-przecietna, statystyczna norma.
        Ja zadaje pytanie, co w takim razie Twój syn robi ponad przecietna?
        Bo ja mogę się pochwalić np. tym, ze syn pięknie maluje i wygral już pare prestiżowych konkursow.
        • justysialek Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 00:12

          zjawa1 napisała:

          > Bo ja mogę się pochwalić np. tym, ze syn pięknie maluje i wygral już pare prest
          > iżowych konkursow


          ...i tylko po to napisałaś ten post?!
          • mikams75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:11
            prestozowe konkursy dla przedszkolakow big_grin
        • camel_3d Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 08:56

          > Dla uspokojenia pisze Ci, ze Twój syn robi wszystko to, co 90% 5-latkow rocznik
          > a 2008 pierwszej dekady robic potrafi. Nie ma w tym nic szczególnego i cudowne


          nie sadze, zeby 90% 5 latkow z pierwszej dekady potrafilo dodawac i odejmowac w pamieci od 1 do 100.
          • mikams75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:13
            ale on w pamieci dodaje do 10, a wiec w normie dla jego wieku.
            • camel_3d ... 19.09.13, 09:30
              "dodaje odejmuje na liczmanach w zakresie 1oo, "

              zwiodly mnei te liczmany..myslalem, ze to jakis blad i ze powinno byc "na liczbach".

              ok..wiec 1-10 to faktycznei nic rewelacyjnego.
      • angelsik Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:24
        Zjawa1..pierw do Ciebie pokieruje słowa...
        W czym przeczę, bo nie rozumie...to, że kształt ramion na rysunku mojego dziecka nie jest jak przerysowany ze zdjęcia w Twoich oczach robi go nieudolnie rysującym???? Ogólnie widzę, że masz straszne problemy z interpretacją tekstu. Napisałam, że nauczycielka zarzuciła mu rysowanie GŁOWONOGÓW, jeżeli wiesz o czym ja mówię, w ogóle. Na to ja opisałam, że rysunki syna są bardzo szczegółowe ( uszy, szyja, palce u rąk itp) i nijak się to ma to głowonoga. Talentu tak wielkiego jak Twój syn nie ma i nie musi. Z tego kiedyś nie wyżyjewink Ale nie zarzucaj mi kłamstw bo nie mam zwyczaju tego robic.
        Dzisiaj rozmawiałam z drugą Panią , czy coś zauważyła. Stwierdziła, że niepokojącego kompletnie nic, za to jest pod dużym wrażeniem sposobu wypowiedzi syna oraz zasobu słownictwa oraz, że intelektualnie jest bardzo dobrze rozwinięty i wszystkie to zauważyły.

        A czym się mogę poszczycic???
        Gra drugi rok w starszej od siebie drużycnie piłki nożnej(przeniesiony przez trenera) oraz gra w kosza na poziomie 10-latków. Z boiska nie schodzi godzinami. Jest niesamowicie utalentowany sportowo. I to mnie bardzo cieszy.

        A Ciebie?
        • zjawa1 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 18:26
          No, to w czym problem, skoro wszystko jest ok?
          Po co zakładasz posta?
          • anusia_magda Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 10:06
            zjawa1 napisała:

            > No, to w czym problem, skoro wszystko jest ok?
            > Po co zakładasz posta?
            naprawdę nie zrozumiałaś ??? hmmmm...
          • kaja5 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 29.10.13, 00:17
            zjawa1 napisała:

            > No, to w czym problem, skoro wszystko jest ok?
            > Po co zakładasz posta?

            hhehe,
            ajjj...może chciała się po prostu pochwalić smile
            tak jak i ty zresztą. Obie się pochwaliłyście. No ale to przecież nic złego jak mamusie zachwalają swoje dzieci wink
    • justysialek Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 00:25
      Według mnie to nauczycielka jest niezadowolona z faktu, że przydzielono jej nowe/młodsze dziecko do grupy. Specjalnie go testuje, chce udowodnić, że jest za słaby do tej grupy. Nie wiem, jakie były kulisy tego przyjęcia. Może dyrektor placówki jej to narzucił?

      Nie wiem czy ona ma rację, nie jestem w stanie tego ocenić. Z Twojego opisu wnioskuję, że obie jesteście nieobiektywne.
      Na Twoim miejscu zachowałabym spokój i obserwowała. Staraj się uważnie podchodzić do jej uwag (może ma rację?), przyjrzyj się dziecku i ewentualnie zbieraj "dowody", czyli różne prace dziecka wykonane w domu. W razie problemów będziesz miała argumenty w rozmowie z dyrekcją.
    • koza_w_rajtuzach Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 07:08
      z tego, co piszesz, to z dzieckiem jest wszystko w porządku, tylko widocznie nauczycielka chce się na siłę przyczepić.
      Oczywiście głoskowanie w zerówce jest w programie nauczania i dzieci powinny to opanować, jednak nikt nie wymaga tego, że już we wrześniu będą sobie z tym doskonale radzić.
      U nas nauczycielki zaczynały od tego, że dzieci musiały słyszeć jaka jest pierwsza literka w słowie, dalszym etapem to było czy np. w jakimś wyrazie znajduje się "o", czy "d", a dopiero gdzieś tak pod koniec było głoskowanie. Oczywiście przy tym nie było nauki literek i liczb, dzieci miały np. pokolorować obrazek, który zaczyna się na literę "d" i narysować tyle kresek z ilu liter składa się dane słowo.
      A na pocieszenie, to w 1-ej klasie jest dokładnie to samo, przynajmniej na początku. I z tego, co wiem, to niektóre dzieci nie radzą sobie jeszcze z tym. Także, jeśli się tą opinią zestresowałaś, to możesz troszkę ćwiczyć z synem w domu, ale moim zdaniem nie ma pośpiechu i do końca roku będzie sobie z tym radził.
    • frestre Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 08:51
      mój 5-latek jest z lutego 2008 - czyli uczęszcza do zerówki w p-lu...bo za rok idzie do szkoły ( tak ja wszystkie 5-latki z pierwszego półrocza 2008r.)
      Twój też? jeśli dobrze rozumiem...
      w tej grupie (zerówce) ma dopiero opanować takie rzeczy jak głoskowanie i inny materiał przygotowujący do szkoły...
    • wro-tka Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:13
      a poproś o wszystkie uwagi na piśmie. pod pretekstem konsultacji z innym pedagogiem, psychologiem.

      jak trzeba już napisać to uwagi nauczyciela topnieją i pisze już konkrety i w zgodzie z wytycznymi edukacyjnymi.

      tyle...
      • anusia_magda Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 10:15
        wro-tka napisała:

        > a poproś o wszystkie uwagi na piśmie. pod pretekstem konsultacji z innym pedago
        > giem, psychologiem.
        >
        > jak trzeba już napisać to uwagi nauczyciela topnieją i pisze już konkrety i w z
        > godzie z wytycznymi edukacyjnymi.
        >
        > tyle...

        dosłownie, wystaczy tylko poprosic o coś na piśmie ....b. dobry pomysł...to zawsze działa
    • saszanasza Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:16
      camel_3d napisał:

      >
      > > Dla uspokojenia pisze Ci, ze Twój syn robi wszystko to, co 90% 5-latkow r
      > ocznik
      > > a 2008 pierwszej dekady robic potrafi. Nie ma w tym nic szczególnego i c
      > udowne
      >
      >
      > nie sadze, zeby 90% 5 latkow z pierwszej dekady potrafilo dodawac i odejmowac
      > w pamieci od 1 do 100.

      90 % 5 latków na pewno nie ma opisanych umiejętności, dlatego chociażby akcja "ratuj maluchy", choć ta traktuje głównie emocjonalną stronę.
      Natomiast umiejętności chłopca mieszczą się w normie przewidzianej dla dziecka w tym wieku, niektóre nieco wykraczają poza nią. Na pewno dziecko ma potencjał jest inteligentne, ale nie wyjątkowo zdolne...normalne.
      liczenie w pamięci od 1-100 potrafi jedynie dziecko uzdolnione matematycznie, choć w twoim przypadku nie wiem czy dziecko potrafi liczyć w granicach 10 czy 100.


      Generalnie bardzo niespójny twój post. Wielu rzeczy nie rozumiem:
      Gdyby 5 latek chodził do grupy ze starszymi dziećmi byłby w 1 klasie s.p.
      Co oznacza że dodaje i odejmuje do 100 (pod kreskę?), skoro na liczmanach tylko do 10?

      Pani przedszkolanka moim zdaniem przesadza i szuka dziury w całym.
      • angelsik Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 14:30
        Szaszansza, syn liczy kolejno do 100, dodaje i odejmuje na liczmanach do 100, a w pamieci do 10.

        Czy coś tu niespojnego jest?hmmmmm
        • saszanasza Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 15:21
          angelsik napisała:

          > Szaszansza, syn liczy kolejno do 100, dodaje i odejmuje na liczmanach do 100, a
          > w pamieci do 10.
          >
          > Czy coś tu niespojnego jest?hmmmmm

          no niby nic, poza zasadnością nauki liczenia przy użyciu liczmanów, tak dużych liczb. one raczej służą do klasygikowania, wyodrębniania zbiorów liczenia w małych zakresach. jakie cel dydaktyczny ma uczenie dziecka by do 50 fok dodał 40 żyraf (i jeszcze tę ilość skrupulatnie odliczał).
          do 100 trzeba się po prostu nauczyć liczyć sposobami przewidzianymi w podstawie dydaktycznej i dziecko ma na to 3 lata.
          twoje dziecko zapewne nie potrafi dodawać na liczmanach do 100 tylko potrafi odliczyć odpowiednią ich ilość a następnie policzyć całość licząc od 1, co przy umiejętności liczenia do 100 nie jest jakąś specjalną umiejętnością.
          popraw mnie, jeśli się mylę.
          • angelsik Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 19:57
            W ogóle nie rozumie o czym piszesz. Poproszę jeszcze raz.
            A w jaki inny sposób wyobrażasz sobie liczenie jak nie poprzez odliczanie, klasyfikację, grupowanie itp.????
            Przeciez na tym opiera się sens rachunku.
            Liczenie na liczmanach większych liczb ma sens. Oczywiście nie 57 do 67 bo to bezsensu.
            Liczenie większych liczb ma za zadanie przekraczanie progu dziesiątkowego, wprowadzenie do operowania pieniędzmi oraz czasem.
            A jak inaczej niż przez segregację ma dodać 20+30? już umiejętne pogrupowanie liczmanów po 10 szt i ich dodawanie rozwija i udoskonala metodę rachunku. Wprowadza do świadomośći większe liczby, daje wyobrażenie ilości.
            Kiedy doba ma 24 h Ty każesz mu odjąć połowę jak to zrobi jak nie na liczmanach?

            Soryy, ale moim zdaniem mówisz bez sensu.
            Czepiasz się czegoś czego nie powiedziałam/napisałam już drugi raz.
            Nigdzie nie napisałam w jaki sposób liczy a Ty wyciągasz swoje dziwne wnioski. Dobrze, że mnie uświadomiłaś, bo po kilku fakultetach mogłabym tego nie wiedziecwink



            • saszanasza Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 21:23
              A jak inaczej niż przez segregację ma dodać 20+30? już umiejętne pogrupowanie l
              > iczmanów po 10 szt i ich dodawanie rozwija i udoskonala metodę rachunku. Wprow
              > adza do świadomośći większe liczby, daje wyobrażenie ilości.

              liczmany stanowią pomoc dydaktyczną liczenie na nich nie jest więc umiejętnością samą w sobie, więc w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego klasyfikujesz umiejętność ich zliczania przez dziecko jako cechę świadczącą o rozwoju dziecka.

              20+ 30 można obliczyć prostym rachunkiem matematycznym którego dziecko uczy się w S.P. i bynajmniej nie na liczmanach.

              > Kiedy doba ma 24 h Ty każesz mu odjąć połowę jak to zrobi jak nie na liczmanach
              > ?
              normalnie, obliczy sposobem nauczonym w szkole.

              > Nigdzie nie napisałam w jaki sposób liczy a Ty wyciągasz swoje dziwne wnioski.

              dlatego napisałam żebyś mnie poprawiła jeśli się mylę, a mylę się???

              > A w jaki inny sposób wyobrażasz sobie liczenie jak nie poprzez odliczanie, klas
              > yfikację, grupowanie itp.????

              a uważasz że nie jest to możliwe?
              • angelsik Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 21:51
                ...i znowu czegoś nie rozumie.Oj tępa ja.
                Cały czas piszemy o opanowanych umiejętnościach/zdlonościach/wiedzy lub braku tego wszystkiego na poziomie 5-latka. (Może kurczę znowu niespójnie napisałam gdzieś, ze ma lat 15?)

                Jesteś osobą wiecznie odwracającą kota ogonem. Ja się produkuje i odp na Twoje dziwaczne pytania typu: co wnosi 5-latkowi liczenie na liczmanach, a Ty mi piszesz, że są inne sposoby w Szkoile Podstawowej.
                A nie wiem czy wiesz, że jeszcze inne są na poziomie studiów matematycznych/ekonomicznych?
                No ale kurczę, mój 5 latek nie zna jeszcze tych metod, i "gó...arz" jedeen musi na patyczkach liczyć.
                Już nic mądrego chyba C do głowy nie przychodzi i kręcisz jak możesz.
                Kończę z Tobą tą rozmowę b, bo to trochę jak rozmowa z dzieckiem.
                No ale...no ale...no ale.... no ale co?
                nic nie wnosisz mądrego do mojego postu podobnie jak matka utalentowanego plastycznie dziecka zjawa1, która to zadała mi mądre pytanie,że skoro uważam, że z dzieckiem jest ok, to po co posta zakładałam. Dla Was po to , żebyście nauczyły czytać ze zrozumieniem i odpowiadać logicznie. A dla reszty po to, że moja ciężka od miesiąca głowa nie potrafiła obiektywnie ocenić zaistniałej sytuacji.

                A za wszelkie inne mądre, zarówno pozytywne jak i negatywne uwagi pozostałym dziękuję. Przewrażliwiona matka nabiera dystansu do nowych sytuacji.smile




                • roksanka_3 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 25.09.13, 11:45
                  rany boskie dziewczyny, opanujcie sie
                  mowa tu o 5 letnim dziecku- w zerowce!
                  dajcie spokoj z rachunkami liszbami, liczmanami itdsmile dajcie dziecku byc dzieckiem a wy sie spieracie ktorej dziecko ynteligentniejsze i ktore lepiej potrafi rachunki prowadzic...swiat sie wali naprawde
                • burina Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 29.10.13, 05:19
                  angelsik napisała:

                  > ...i znowu czegoś nie rozumie.Oj tępa ja.

                  RozumiEM.
    • mikams75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:17
      Maz ma racje - jestes przewrazliwiona, nauczycielka tez. Bo ani mnie ani naszej nauczycielce do glowy by nie przyszlo czepiac sie o ludzika na rysunku czy jakas wycinanke.
      Dzieci roznie sobie radza - jedne lepiej, inne gorzej. Jednych rysunek podpada pod schemat nauczycielki (konkretny zarys ramion) a inny podpada pod abstrakcje.
      • angelsik Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:28
        Dziekuje za rozwianie wątpliwości. Macie racje, przewrażliwiona jestem. I mój syn też taki typ, na nieszczęcie chybasad

        Camel..syn nie dodaje i odejmuje w pamięci do 100 tylko 10. A do 100 na liczmanach.
        Ogólnie uwielbia cyfry, liczenie i wszytsko co matematyczne. Literki zna prawie wszystkie ale nie lubi sie ich uczy.
    • aurita Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 09:28
      To stary sposob przedszkolanek (przepraszam nauczycielek przedszkola) aby zdolowac rodzicow, coby nie podskakiwali.
      Na mnie napadla raz pani jak corka miala 4 latka, ze nie umie sie sama ubrac i, ze to moja wina i mam jej "pozwolic dorosnac". Zglupialam bo rano to maz odwozil corke i nie wiedzialam czy sie sama ubiera czy nie. Po powrocie do domu kazalam dziecku samej sie ubrac a ta nawet rajstopki zalozyla (czego ja do konca nie potrafie hihi). Nastepnego dnia pani dowiedziala sie, ze jest nieudolna poniewaz moje dziecko potrafi sie samo ubrac a, ze przy niej tego nie robi oznacza tylko, ze nia manipuluje ale to juz jej problem a nie mojego dziecka i mnie. I na tym temat sie zakonczyl...
    • obasic Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 12:43
      A moze taka sie wam pani trafila co sie uczepila akurat twojego dziecka?
      U mojej starszej bylo tak, ze na 5 lat kariery przedszkolnej i szkolnej jedna pani ciagle sie czepiala corki ze cos jest z nia nie tak. Pozostale panie ocenialy i oceniaja ja pozytywnie. Po tamtej pani zostaly tylko zle wspomnienia.
    • ga-ti Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 19.09.13, 21:14
      Zrozumiałam, że Twój syn poszedł do zerówki z dziećmi 6-letnimi, tak?
      Też mam dziecko ze stycznia, wiele potrafi, może na komputerze się tak nie zna, obecnie jest zafascynowana palowaniem w paincie smile Za to lubi bardzo muzykę i wszelkie zajęcia plastyczne. W przedszkolu jest raczej chwalona za osiągnięcia, choć charakteru nie ma łatwego.
      Tak sobie myślę, że albo nauczycielka ma coś osobiście do Twojego syna, albo została w jakiś tam sposób 'przymuszona' do wzięcia go do swojej grupy i postawiła sobie za punkt honoru wykazać,że dziecko się nie nadaje, albo pomyliła dziecko i rodzica big_grin

      Spokojnie obserwuj dziecko, jego pracę, delikatnie porównaj prace na wystawach, postaw na rozwój manualny oraz na integrację z nowymi kolegami.
    • mamatin Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 09:50
      > Co Wy na to? Bo ja już zgłupiałam, a mąż mówi ŻEM przewrażliwiona.

      Mam 3-latke,ale bogate doświadczenia przedszkolne.
      I ja na to tak. Olej. Nie bierz do bani,nie dręcz dziecka rysunkami. W przedszkolach jest tak:
      dopytujesz się, znaczy chcesz się dowiedzieć czegoś "złego" o swoim dziecku. Jak wchodzisz w szczegoły to okazuje się, że wszystkie robia tak samo. Pani czuje sie zobligowana, zeby powiedziec, ze coś jest nie halo, bo jeśli nie powie to znaczy, że slabo obserwuje dziecko i nie traktuje go indywidualnie. Najlepiej o nic nie pytać, zalozyc dziecku buty, kurtke i jazda, aby tylko szybciej zamknac za sobą drzwi.
      Kontolnie możesz juto zapytać inną Panią o te rysunki.
    • anusia_magda Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 10:08
      Z tego co opisujesz to widze jedno, że nauczycielka która tak bardzo zwraca Ci uwagę ma problem ze soba smile, pozdrawiam i nie przejmuj sie ,ale jak następnym razem zwróci Ci uwage to powiedz że skonsultowałaś to co ona mówi z inna Panią i wszystko jest ok...
      • anusia_magda Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 10:13
        i jeszcze dodam, że spotkałam się z takimi sytuacjami gdzie panie w szkole czy przedszkolu z róznych powodów czepiają się dzieci, które własnie nie sprawiają wiekszych problemów, ale są inteligentne, wrażliwe itp... własnie takie dzieci jakoś działają im na nerwy, niestety to dowodzi własnie słabości tych Pań i tego że komletnie nie nadają się do zawodu. Wiadomo że jeśli zwracają uwage na coś to trzeba to sprawdzic, ale jeśli nie potwierdzi sie negatywna opinia to znaczy że mamy do czynienia własnie z takimi niedowatrościowanymi paniami...
        • obasic Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 11:40
          Z tymi wrazliwymi to by sie zgadzalo. O tej pani co pisalam wyzej, to tak wlasnie wychodzi, ze nie trawi dzieci wrazliwych. Tak bylo u mnie i tak zaobserwowalam z innymi delikatniejszymi dziecmi.
          • anusia_magda Re:obasic 20.09.13, 14:23
            Obasic, te Panie też mają kompleksy z tytułu tego że te wrazliwe dzieci mają może bardziej wrażliwych rodziców lub może lepiej sytuowanych ( nie generalizuję bo różnie bywa) i po nich jeżdzą, dziecko czasem łobuzerskie ma rodziców z temperamentem i może po prostu taka jedna pani z drugą boi sie zwrócić uwagę smile))
            • obasic Re:obasic 20.09.13, 19:34
              Albo poprostu na innych falach nadaja. Tak czy owak jest to nieprofesjonalizm. Ale jak w kazdym zawodzie, takie typy sie zdarzaja.
    • annubis74 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 20.09.13, 19:59
      wiadomo, że nawet jeśli Twój syn błyszczał w grupie rówieśników to pewnie wśród starszych dzieci z większymi umiejętnościami jego blask przygasa i nic w tym złego, ale to chyba nie jest powód do dziwnych głupich uwag
      zamiast uławić mu adaptację dołuje dzieciaka i przy okazji ciebie
      • angelsik Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 21.09.13, 13:38
        Ech dziewczyny...w piętek było najlepsze.
        Przychodze po syna, kolejka rodziców za mną do odebrania swych pociech..a nauczycielka z połowy sali KRZYCZY do mnie:
        NO ZNOWU COŚ WYSZŁO U (imie syna)!
        Podchodzi do mnie i mówi, że syn TOTALNIE nie radzi sobie z głoskowaniem(bardzo profesjonalnie przy innych rodzicach i moim dziecku). Na to ja, że przecież już o tym rozmawiałyśmy, że dziecko wyszło z gr 4-latków właśnie a tam w ogóle nie głoskowali, tylko sylabizowali, ale ćwiczę z nim w domu i zaczyna sobie radzić.

        Pierw zdziwienie jakby pierwszy raz słyszała, że poprzednio chodził do 4 latków: aaa, w 4 latkach???
        Hm...a my w 4 latkach to głoskujemy Proszę Pani!

        (Po konsultacji z koleżanką mającą dziecko w tym samym przedszkolu w gr 5 latków (rówieśnik syna) dowiedziałam się, ze absolutnie nie mieli głoskowania w młodszych gr, dopiero w tym tygodniu zaczęli.

        Dalej rozmowa się toczy o tym starsznym problemie głoskowania i zaczynam mówić szczerze, że dziecko b. to przeżywało w domu i mówiło, że tylko ono nie umie głoskować i się boi jak Pani go pyta.
        Na to Pani:
        Ależ skąd!!!!! Nawet niektóre nasze 6-letnie dziewczynki nie UMIĄ głoskować, naprawdę nie UMIĄ!!!! (tu aż mi się cisnęło poprawić Panią i jej gramatyczne wypowiedzi, ale głupia się powstrzymałam).

        I znowu niejasność sytuacji.

        Skoro ich 6 letnie dziewczyki (bo to płeć, która przecież zawsze wszystko musi potrafić) nie UMIĄ, to po jaki gwint mi zawraca głowę i dołuje dziecko!!!!!
        Póżniej zaczęłą rozmowę o istocie głoskowania a nauce czytania. Wg nauczycielki nie do przeskoczenia ( choć ja czytałam już b. ładnie w wieku 5 lat, a nie miałam pojęcia o głoskowaniu) oraz o konkursach w USA, gdzie są wielkie konkursy z GŁOSKOWANIA ! Na to ja, że tam raczej z literowania......ale Pani nauczycielka nie zauważyła żanej różnichy między głoskowaniem a literowaniem !
        Na odchodne, na pocieszenie usłyszałam, żeby się nie martwić, bo mają cały rok na opanowanie tej umiejętności..

        No i ręce mi opadły. I tu moje przewrażliwienie nie ma już chyba nic do rzeczy.

        ps. w przedszkolu miał przegłoskować wyraz REKIN - dobór stopnia trudności do umiejętności fachowy.3-literowe głoskuje już ładnie. Ale to przecież mało jak na 3 tydz. września.
        • annubis74 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 21.09.13, 14:57
          nie wiem czy masz możliwość przepisać syna z powrotem do "dawnej grupy" - jeśli tak zrób to bo współpraca z panią wyraźnie źle się układa. syn moich znajomych z różnych względów znalazł się w ostatnim roku przedszkola w innej nieznanej sobie grupie. I od tej chwili chłopiec, który jest naprawdę bystrym, inteligentnym, zdolnym chłopcem został kompletnie wdpetany w ziemię (wraz z rodzicami) - rodzice usłyszeli o nim same złe rzeczy. Teraz szczęśliwie chłopiec jest już w szkole gdzie dla odmiany zbiera same pochwały, doceniane są jego umiejętności i talenty, chłopiec ma motywację, którą stracił w przedszkolu.
          sama jestem nauczycielem i powiem ci że ilość frustratów w tym zawodzie jest całkiem spora. Moja córka jest miłym i zdolnym dzieckiem - od jednej pani w swoim przedszkolu zbiera same pochwały, druga punktuje tylko to czego Mała nie umie, lub co jej nie wychodzi.
          w polsce pokutuje tzw. ewaluacja negatywna - czyli zamaist wymieniania plusów wymienia się te rzeczy których dziecko jeszcze nie opanowało - nie wiem czy to taka "staromodna taktyka" czy co
          • marioxq Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 14:16
            hiii hi hi hi hi
            witam panie. ja jestem wychowawca w domu dziecka, od maluchów do starszaków. powiem tak: wszystko co dzieciaki pokażą, co zaprezentują (dobra czy zle) to JA. W tym sa sukcesy i porazki.

            Zawód "przedszkolanki" albo nauczyciela w klasach 1-3 to truuuudna praca. I przede wszystkim aplikant chcący ja wykonywać, albo p paru miesiącach jej wykonywania winien zadąć pytanie czy chce właśnie TO robić ??? Powóe - wszystko to o czym piszecie, spowodowane wiekiem dziecka i jego ciagłym, acz zróznicowanym rozwojem.

            Proszę nauczycielowi odpowiadać: to proszę moje dziecko tego nauczyć, to prosze o to zadbac, miesiac temu mówiła pani o tym i co - nic pani w tym czasie nie zrobila. Prosze sie pytac o metody pracy z dzieckiem... nie jestem nauczycielem i nie sadze abym to lepiej zrobiła niz pani, to przeciez pani jest specjalistka od takich trudnosci....

            nauczyciel Nigdy ( a juz publicznie wogóle) nie powinien atakować rodzica, nigdy - sa stokroc efektywniejsze metody , a w tym niezastąpioną współpraca.
            Ponawiam myśl o zadaniu pytania, czy chcą wykonywać te prace.

            Sami przyjdzcie do nauczycielki z problemem : Prosze Pani mój syn/córka nie potrafi nadal głoskować, czy Pani w końcu cos z tym zrobi, możne pani zbyt mało czasu poświecą mojemu dziecku.

            Mamy i rodzice, gdyby odpowiedzialność za umiejętności edukacyjne dziecka spadała na WAS, to przedszkole, zerówka a i może szkoła byłaby zbędna, To zerówka i szkoła ma zadanie nauczyć.

            czytam post, bo chciałem się dowiedzieć czegoś o samodzielności dziecka w zerówce, kto pomaga mu w ubieraniu, jedzeniu itp.

            Dziś mój syn wrócić z zerówki w ubraniu na lewa stronę, koszulka skarpetki, i spodnie.... z wywalonymi kieszeniami na zewnątrz........ "pani mówiła ze rodzice muszą nauczyć mnie ubierania. Cholera, myślę sobie że specjalnie puścili go tak, na widoku publicznym, że by podkreślić iż sprawa niezwykle wazka..... Widzicie, JEDEN DOBRY PRZYKŁAD wart jest tysiąca słów.
            • camel_3d Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 14:30
              wedlug mnie to jakies chore podejscie wszytsko zwalac na nauczyciela, bo rodzice zrobili dzeicko i juz..niech inni teraz je ucza i wychowuja.

              Przepraszam, ale jezeli moje dziecko przyjdzie do domu w ubraniu na lewa strne to nie pojde do przedzskola, zeby go nauczyli ubierac tylko sam sie tym zajme. to ja jestem rodzicem.

            • mikams75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 15:19
              bo nauczyciele i rodzice powinni wspolpracowac, a nie zwalac jedno na drugie.
              Jesli chodzi o ubieranie sie, to rodzice maja wieksze pole do popisu, bo dziecko w domu sie wiecej ubiera/rozbiera a do przedszkola idzie wyszykowane.
              Az ciezko mi uwiezyc, zeby 5letnie dziecko zalozylo wszystko odwrotnie, nie wiem, moze na zlosc?
              Ale z drugiej strony bywa, ze dziecko w placowce nagle zalapuje. Np. tysiac razy tlumaczylam, jak sie przewraca ubranie z lewej na prawa, corka widziala, ze jest na lewej, ale to przewrocenie ja przerastalo. I mimo moich staran nie potrafila. Pewnego razu wrocila z placowki i sie chwali, ze umie, pani jej pokazala i teraz juz umie big_grin
              W kazdym razie nie czepialabym sie nauczycieli, ze 5letnie dziecko nie umie sie ubrac.
              Jak corka miala 2 lata, to zwrocilam uwage w przedszkolu, ze ma buty odwrotnie zalozone, bo sytuacja sie powtarzala a dziecku sie notorycznie mylilo. Ale to byla dwulatka. 3 lata pozniej problem nie powinien istniec.
              • marioxq Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 17:06
                upieram sie przy swoim - rolą nauczyciela jest uczyć, ...i w efekcie nauczyć. Jedni robią to lepiej, inni gorzej. Znam takich , którym w sukcesie pedagogicznym przeszkadza materiał, czyli dziecko, Wszystko byłoby dobrze, tzn. byłby wspaniałym nauczycielem gdyby to dziecko się uczyło, najlepiej samo, albo wogóle do szkoły przyszło z wiedzą.. CELE, ZADANIA METODY, to chyba po stronie nauczyciela i jego warsztatu, a że chce z materiałem zachrzaniać jak górnik w PRL-u, to inna sprawa
                Później mówią rodzicom - ona/ono nie umie tego, chociaż ja dobrze uczę. Kuratoria, metodycy nauczania nie kształcą rodziców w procesie uczenia się dziecka, ale właśnie nauczycieli.

                Nikt nie wymaga od nauczycieli nauczania dziecka ubierania sie, ono zresztą z natury swej próbuje swoich sił jak potrafi najlepiej. Chce byc samodzielne. Ale to 5-cio latek, uczy sie tego dopiero i trzeba mu pomagać i takie rzeczy korygować, zwłaszcza kiedy wymaga sie od dziecka przebrania do gimnastyki, a później ubrania z powrotem. Ale już nie zwrócić uwagi ze dziecko sie nieprawidłowo ubrało i widać to zewnętrznie, później pozwolić żeby w spodniach na lewą poszedł z opiekunką do autobusu i naraził sie na kpiny i inne przykrości, to chyba uwłacza prawidłowej opiece.
                Pomijam już takie kwestie jak toaleta i to, że źle założone ubranie jest niewygodne, co bezpośrednio przekłada sie na aktywność tego dziecka na zajęciach.
                posyłam dziecko do zerówki, oddaje jej pod opiekę i obok szacunku, żądam aby ta opieka była sprawowana na właściwym poziomie.
                jak mawiał mój znajomy : " kończy się (piiiii..) literatura, a zaczyna życie !"
                • marioxq Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 17:11
                  mało tego, takiej opieki żądam od szkoły wszędzie gdzie ta zabierze go ze sobą, w szkole, na wycieczce, koloni, rajdzie spacerze etc.etc.
                  a wiecie co sie liczy w kwestii bezpieczeństwa np. na wycieczce - opracowany plan. Papier musi być. osobiście mam gdzieś owy plan, chce żeby udzielono mu pomocy w ubraniu spodni na stronę PRAWĄ.
                • mikams75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 18:03
                  czy ty nie przesadzasz? kpiny i przykrosci, bo ma ubranie na lewa strone?
                  I serio wymagasz, zeby nauczycielka sprawdzala wszystko kazdemu dziecku po wyjsciu z toalety, zeby mu bylo wygodnie? Ma kazdemu sprawdzic czy majty ma prosto, czy rajtki pod spodniczka sie nie zsuwaja, czy wszy w skarpetkach nie beda uwierac w bucie itd.?
                  Owszem, jak dziecko poprosi o pomoc to powinna pomoc, czy jak zauwazy, ze cos nie tak, to zwrocic uwage na to, ale nie sprawdzac kazdego po kolei.
                  U nas tylko zima kontroluja jako tako, czy kazde ma kurtke, czapke i rekawiczki.
                  Zeby dziecko sie nauczylo, to musza uczyc i rodzice i nauczyciele, z roznym naciskiem na rozne rzeczy. Czego dziecko nie zalapie w szkole, to rodzice moga pomoc w domu i odwrotnie.
                  Ale nie bawmy sie w spychologie nauki ubierania u 5latka.


                  • doti_2 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 18:29
                    chyba nie załapałaś do końca przekazu, bo wg mnie poprzedniczka celowo przejaskrawiła z tym ubieraniem...
                    jasne ze nikt nie będzie sprawdzał czy ma wszystko dobrze ubrane, ale chyba zauważyć że spodnie i bluzka na lewa stronę to nie problem. Przecież 5-latkowi wystarczy zwrócić na to uwagę i sam się poprawi, nie trzeba go przebierać, a jedynie wykazać odrobinę troski.

                    wymienione ubieranie jest raczej powinnością rodziców oczywiście, ale nie zaszkodzi jakby i pani dołożyła dwoje 2 grosze i młodego poprawiła.

                    Podobnie jak i rodzice mogą dołożyć swoje 2 grosze do głoskowania czy przeliczania z dzieckiem, ale to na przedszkolu spoczywa obowiązek nauki tego co do czytania i szkoły wogóle będzie potrzebne na lekcjach (wszak mają uczyć, no to czego jeśli nie właśnie tych podstaw). I słusznie autorka wątku oburza się że pani wytyka jej że dziecko tego czy tamtego nie umie. Mama wykazała przecież chęć pomocy, ale pani widać nie ogarnia grupy ani nie umie z dzieckiem pracować indywidualnie aby nadgonić braki.
                    Ja radziłabym podobnie jak marioxq - pytać nauczycielki co robi aby go nauczyć, jak z nim pracuje, ile czasu mu poświęca (niekiedy najlepszą forma obrony jest atak i sprowadzenie pani na ziemię).
                    • mikams75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 19:12
                      moim przekazem bylo - nie uprawiac spychologii. W zadna strone.
                      • marioxq Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 20:03
                        czy ja serio wymagam aby nauczycielka sprawdzała wszystko u dziecka po wyjściu z toalety ?? Pwenie że nie, 17 latek nie da sobie, a jeżeli miałby z tym faktycznie problem, (a może i 7 latek) to ( tez zwale na szkolę która winna problem zauważyć) sa odpowiednie kroki jak choćby poradnia psych ped, orzeczenia itp.
                        Natomiast co innego jest z 5 latkiem. W domu ja, a w szkole nauczyciel (albo POMOC - kwestia kasy i organizacji) winien pomóc mu w sukcesie.
                        Mój syn w swojej samodzielności ubrał sie sam, ale źle. I nikt mu nie pomógł żeby zrobił to dobrze. I tak go wypuszczono.
                        jasne ze nikt nie będzie sprawdzał czy ma wszystko dobrze ubrane, ale chyba zauważyć że spodnie i bluzka na lewa stronę to nie problem. Przecież 5-latkowi wystarczy zwrócić na to uwagę i sam się poprawi, nie trzeba go przebierać, a jedynie wykazać odrobinę troski.

                        Do tego oprócz poprawności ubrania dochodzi tempo tego działania, Zainteresowanie nauczyciela tym jak się dziecko ubierze powinno być bezdyskusyjne, tym bardziej , że robi to na polecenie tego nauczyciela. U mnie w pracy 11 latek ubiera sie poprawnie ale zajmuje mu to nawet 20 min - to inna kwestia bo ja sprawdzam w ogóle co założył, uwzględniając np, aure na dworze.
    • dwustumilowylas Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 20:08
      Jeżeli Twoja konfrontacja z przedszkolanką wyglądała tak jak napisałaś (że zaczynała się wycofywać z "zarzutów") - to uważam, że faktycznie chciała/miała na celu zdołowanie Cię (nie do końca wiem, czemu miałoby to służyć). Napisałam "jeżeli" nie zarzucając Ci kłamstwo (jak najdalsza jestem od tego), ale fakt, że jesteś wrażliwiec przeczulony i pewnie tak jak jawink możesz nadinterpretować (niestety w negatywną dla siebie stronę).

      Dziewczyny miały fajny pomysł z tym "pismem", bardzo jestem ciekawa, coby tam Pani wypociła big_grin
      • marioxq Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 20:29
        po tym linkiem sa założenia dydaktyczne i wychowawcze przedszkola publicznego.
        Świetnie wyjaśnia , co przedszkole winno wykształcić w dziecku. Pytanie - jak to robi, i czyja to wina jeżeli sie nie uda...????
        Dokument jest z roku 2008, ale nie sadze zeby stracil na swej aktualności.

        bip.men.gov.pl/men_bip/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_1.pdf
    • jdylag75 Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 28.10.13, 20:51
      Uśmiechnęłabym się i zapytała czy na pewno rozmawiamy o tym samym dziecku. Zaproponowałabym, żeby nauczycielka upewniła się sprawdzając prace dziecka.
      No cóż, w karierze szkolnej dziecka spotkasz jeszcze wielu nauczycieli, którzy będą umniejszać osiągnięcia.
      Masz zucha synka!



    • ta_karola Re: 5 latek w zerówce i dziwne uwagi nauczycielk 29.10.13, 13:46
      To nadinterpretacja słów opiekunki. Jeżeli średnio sobie radzi to nie znaczy najgorzej to znaczy średnio, tak sobie-nie najlepiej i nie najgorzej. A jako ,że Ty autorko jesteś przyzwyczajona do ciągłych pochwał i stale ich oczekujesz to wyolbrzymiasz sprawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka