Dodaj do ulubionych

pięciolatek i przedszkolne zajęcia

20.09.13, 13:22
Witam,
Mój pięciolatek uczęszcza do przedszkolnej zerówki. Do przedszkola chodzi od 3 roku życia. Nigdy nie był jakimś wyjątkowo przebojowym dzieckiem, późno zaczął mówić, w domu jest towarzyski i ciągnie rodziców do wspólnej zabawy natomiast w przedszkolu lubi bawić się sam. Oczywiście z dziećmi także się bawi, ale ma momenty, że preferuje zabawę we własnym towarzystwie. Zajęcia edukacyjne bardzo go interesują, chętnie uczy się z nowych, zerówkowych książeczek. Problem pojawia się, gdy rozpoczynają się zajęcia z cyklu angielski, rytmika itp. Nie zawsze chce brać w tym udział. Siada z boku i obserwuje. Nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego nie chce uczestniczyć z innymi - często mówi, że wolał popatrzeć. Najdziwniejsze jest to, że zna piosenki, słowka angielskie itp, choć często bierze w tym udział 10 min a potem siedzi z boku. Przedszkolanki mówią, że jak się uprze, ciężko go namówić. A jak u Was? Może jestem przewrażliwiona, ale trochę mnie to martwi.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: pięciolatek i przedszkolne zajęcia 20.09.13, 14:07
      > Nie potrafi wytłumaczyć, dlac
      > zego nie chce uczestniczyć z innymi - często mówi, że wolał popatrzeć.

      moze dlatego, ze siedzial do ktoregos roku zycie w domu z toba i mial niewielki kontakt z dziecmi?
      sporo dzieci tak ma. przyzwyczajone sa do kontaktu z doroslymi, a nie potrafia sobie radzic w grupie rowiesniczej...

      Najlepiej gdyby dalo sie wyodrebnic z tegj grupy jakiegos kolege, ktorego lubi..i zapoznac sie z nim blizej. Moze jakies odwiedzicny itd...
      • angelsik Re: pięciolatek i przedszkolne zajęcia 20.09.13, 14:23
        Camel3d... podejrzewam, że jak dziecko uczęszcza do tego samego przedszkola od 3 lat to zna dzieciaki i zapewne ma bliższego kolegę/koleżankę. To nie jest nowe dziecko w grupie. Wydaje mi się, że problem tkwi w tym, że na takich zajęciach często tworzone są tzw."kółeczka", w których to dziecko od czasu do czasu proszone jest o indywidualny pokaz/odpowiedz/prezentacje. Według mnie chłopiec nie lubi robić tego na forum, być może go to paraliżuje i siedzi spięty. A oddalenie od gr powoduje, że nie musi czegoś robić przed innymi. Zajęcia przecież go interesują, bo wynosi z nich jakąś wiedzę.
        Kolejna sprawa to nauczycielki od tych zajęć, które niestety są tak naprawdę z tymi dziecmi raz na tydzień po 30 min.Dzieci nie mają możliwości poznania bliżej tych nauczycieli,może ta nieufność, strach czy wstyd też mają jakiś wpływ.
        • camel_3d angelsik 20.09.13, 21:21
          aj..krcze faktycznie masz racje...zle doczytaem.
    • angelsik Re: pięciolatek i przedszkolne zajęcia 20.09.13, 14:12
      Niczym mój mąż z czasów przedszkola i wczesnej podstawówki. Teściowa opowiada, ze był wiecznym obserwatorem. Z tym, że nawet na przerwach w szkole nie bawił się z rówieśnikami tylko czekał w "kuckach" pod salą na dzwonek.
      A teraz? Jest człowiekiem pewnym siebie, który zawsze walczy o swoje, uwielbia swoją pracę miedzy ludźmi, jest wygadanym i bardzo inteligentnym cżłowiekiem.

      Za to ja....
      od dziecka przebojowa - ponoć jako 4 latka tańczyłam w sklepach na ladzie, takie popisy dawałam na zawołanie. Beze mnie nie odbyła się żadna akademia szkolna w podstawówce oraz szkole średniej, uwielbiałam świecić,być w centrum zainteresowania itp.
      A teraz....uwielbiam przebywać sama ze sobą, łatwo mnie zawstydzić, nie lubię poznawać nowych ludzi i nie lubię nowych sytuacji.
      Nie mam pojęcia dlaczego jest tak a nie inaczej.

      Więc do sedna. Synkiem W OGÓLE bym się nie martwiła. Może potrzebuje wiecej czasu na oswojenie z nowymi sytuacjami, a może ma swoją inną wizję. Każdy z nas jest inny. I trzeba to uszanować. Za parę lat może być gwiazdorem w szkolewink
      • malgosia574 Re: pięciolatek i przedszkolne zajęcia 20.09.13, 14:40
        ja taka byłam - chodziłam do przedszkola, ale cały czas czekałam, kiedy będzie czas iść do domu wink do dzis pamietam paraliżujący, w sumie nieuzasadniony strach przed jakimiś występami, zajęciami w grupie. moze wdał się we mnie wink ale dzis takie czasy, że zaraz się człowiek doszukuje chorób, zaburzeń.
        a Camel ma rację, do 3 rz bylam z nim w domu, zreszta do dzis jest bardzo mocno zżyty ze mną i najbardziej lubi jak jestem z nim. Aż przeraża mnie myśl o szkole. Dodam, że jest też uparty i jak coś wymyśli to żadna siła do niczego go nie przekona
    • wrzesniowamama07 Re: pięciolatek i przedszkolne zajęcia 20.09.13, 14:47
      W kontekście szkoły bym się kompletnie nie przejmowała. Ja już widzę, jak duża zmiana następuje w podejściu dziecka do zajęć (zadań), między przedszkolem a szkołą.

      W przedszkolu mojego młodego trudno było przymusić, żeby narysował na kartce więcej niż trzy-cztery kreski, jakieś maziaje. W szkole stara się jak osiem. Nie są to arcydzieła, ale z przyjemnością odnotowałam, że nie są to najmniej udane rysunki w klasie (klasa sześciolatków). Mnie to w zupełności wystarczy.

      Położyłabym nacisk na bieżącą sytuację i zintegrowanie syna z grupą (może jakiś kolega mógłby być zapraszany do domu i odwiedzany w ramach rewanżu?). Ale jak się nie uda, to nic na siłę.

      I nie jest prawdą, że dziecko które nie jest umieszczane w żłobku w trzecim tygodniu swojego życia nie ma szans na bycie towarzyskim i odnalezienie się w grupie smile nie daj sobie wmówić, że fakt iż byłaś z dzieckiem do trzeciego roku życia w domu, coś mu odebrał. To nieprawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka