Dodaj do ulubionych

Co robić?-Pomóżcie

09.08.04, 11:57
Trzy dni temu pojechałam z kuzynką do niej na działkę z moją 22 miesięczną Dominiką,wszystko było ok dopóki nie zjawił się kuzynki ojciec z żoną.Dominika jak by diabła zobaczyła,wskoczyła mi szybko na kolana z płaczem,uczepiła się i nie chciała zejść.Od tego czasu wszystkiego się boi.Nie wiem co robić bo ona ciągle chce tylko do mnie ręce,ciągle płacze,wczoraj wieczorem przed spaniem tak mocno płakała że z tego wszystkiego zwymiotowała.
Proszę pomóżcie co mam zrobić,iść do lekarza?Nigdy wcześniej nic takiego się nie wydarzyło.
Obserwuj wątek
    • impala29 Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 12:00
      moze to była czarownica i urzekła dziecko??
      • renpul Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 12:06
        Nie wiem czy w to wierzyć czy nie ale dawnymi czasy ludzie mawiali, że trzeba
        dziecko odczynić "uroki czy co". A robi się to tak. Plujesz trzy razy na swoją
        koszulkę z brzegu od spodu i dotykasz główki dziecka, powtarzasz trzy razy.
        Podobno od tego jest ta czerwona kokoardka przy dziecku - ma chronić.
        Ale ze mnie stara czarownica - co? wink
        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
    • mama_radka Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 12:06
      tak bym chciała pomóc, ale sama nie wiem co o tym mysleć, może potrzeba
      czasu... W każdym razie trzymajcie sie dzielnie, daj jej najwięcej czułości ile
      możesz, bo myślę że jej potrzebuje, a może coś oni dziwnego zrobili,
      powiedzieli, zastanów się, i może wystarczyłoby wytłumaczyć dziecku daną
      sytuację?
      • wioolinka Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 12:12
        Jak oni tylko przekroczyli próg działki to się zaczęło!
        A co do odczyniania to moja teściowa to taka "czarownica" wczoraj już różne cuda odprawiała.
        Ja już sama nie mam siły,boję się że ona wyczuwa że ja jestem strasznie nerwowa przez tą całą sytuację i to pogarsza wszystko!
        • renpul Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 12:18
          Być może, że mała to wyczuwa. Staraj się uspokoić. podaj jej może herbatkę z
          melisą (uspokajającą). Pobaw się w ulubioną zabawę itp. Bądź z nią i mów do
          niej dużo fajnych rzeczy. Pozdrawiam
          • wioolinka Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 12:24
            Jak się z nią bawię to na jakiś czas zapomina,ale jak tylko chcę iść np.do ubikacji ona wpada w histerię!Byłyśmy na chwilkę na dworzu to się 5 minut zabawiła,ale zaraz wołała mnie abym usiadła z nią w piaskownicy i trzymała mnie za rękę.W nocy co chwilkę się budzi i mnie woła.
            NIGDY coś takiego się jej nie zdarzało.
            Teraz śpi,ale przez sen też płacze.
            • saba76 Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 13:49
              Czy ona znala ich wcześniej?
              Może być tak że ktos ja nastraszyl jakimiś żeczami i ona to skojażyla z tymi
              ludzmi.
              Niewiem jeszcze przychodzi mi do glowy cos tak strasznego że az niechce pisać.
              • renika5 Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 13:54
                Bardzo dziwna i przykra sprawa. Mnie przychodzi do glowy taki pomysl, ze moze
                zaprosic do domu dzieci ktore lubi, a w domu bezpiecznie i fajnie. Po kilku
                dniach moze zapomni. a tak na marginesie jestes pewna,ze on jej np nie uderzyl?
    • grrrrw Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 14:15
      Moze widziała coś strasznego w bajce w TV czy na obrazku, cos co jej sie
      skojarzyło z tymi osobami (jakiś przedmiot, element ubrania).
      Im mniej szumu wokół tej sprawy robicie tym lepiej, bo się dziecku utrwali.
      A tej melisy to sama sie tez napij, nie zaszkodzi.
    • impala29 Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 14:19
      lepiej nad mała przelej wosk to skutkuje......... i prosze nie pisac ze to
      bujda.
      Jezeli nie wiesz jak to sie robi napisz do mnie na adres gazety. Chyba ze
      tesciowa wie. Acha do przelewania wosku stosuje sie wosk ze świecy poświeconj
      najlepiej tez od chrztu
      • wioolinka Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 21:16
        Jestem pewna że jej nic nie zrobili,bo Dominika zaczęła płakać jak tylko ich zobaczyła jak wchodzą na działkę.
        Byłyśmy jeszcze raz w piaskownicy jak były dzieci i bawiła sie 1,5 godziny,już tak nie płacze idzie na ręce do babć i dziadków,zobaczymy jak będzie w nocy.
    • ako416 Re: Co robić?-Pomóżcie 09.08.04, 21:58
      Wioolinko, spróbuj sobie przypomnieć o czym rozmawialiście PRZED pojawieniem
      się nowych osób. Może był jakiś fragment rozmowy, nawet wybrany z kontekstu o
      osobie, która zrobi coś złego, a dziecku skojarzyło się z pierwszą, nowo
      zobaczoną osobą. A może w tym dniu usłyszała coś w radiu lub telewizji? Np.
      fragment programu typu "Uwaga" o jakichś napadach, zboczeńcach itp. Dziecko
      mogło usłyszeć coś złego i "wina" spadła na pierwszą zobaczoną osobę.
      Przytulaj mocno dziecko zapewniając, że bardzo je kochasz, to powinno odbudować
      jej poczucie bezpieczeństwa.
    • rob30 Miałem podobnie... 11.08.04, 13:49
      Kiedy moja córka miała 10 miesięcy, pojechaliśmy z wizytą do moich rodziców.
      Widujemy się z nimi co jakis czas (2-3m), ale wcześniej wszystko było ok. A tu
      nagle po przestąpieniu progu mieszkania mała rozpłakała się i wpadła w
      histerię. Płakała tak cały dzień i jeszcze prawie pół dnia następnego, dopiero
      potem uspokoiła się i bawiła się ze wszystkimi. Ale co myśmy przez ten czas
      przeżyli... Doszło do tego, że nie mogłem iść do WC się załatwić, bo musiałem
      zabierać dziecko z sobą. Po powrocie do domu była płaczliwa, bojaźliwa, źle
      spała w nocy, trwało to tak ze 2 tygodnie a potem zaczęło wygasać. Jakieś 2
      miesiące później rodzice przyjechali do nas. Historia i histeria się
      powtórzyła, ale w trochę mniejszej skali, widocznie na swoim terenie czuła się
      bezpieczniej. I tak za każdym razem gdy się widujemy, to zaczyna się od płaczu,
      przerażonego wtulania się, a potem jest już dobrze i ciąga dziadków za ręce
      gdzie chce.
      No i tak naprawdę nie mamy zielonego pojęcia, o co chodzi: nigdy nie spotkało
      ją nic złego ze strony rodziców czy to moich czy mojej żony, wszyscy za nią po
      prostu przepadają, a mała mimo to z nieznanych powodów płakała i histeryzowała.
      Przeczekaliśmy i można powiedzieć że prawie minęło już, ale minął ponad rok od
      początku afery. Tak więc uzbrójcie się w cierpliwość, starajcie się ograniczać
      dziecku sytuacje mogące wywołać stres i powodzenia smile

      Pozdr.
      Rob
      • wioolinka Re: Miałem podobnie... 11.08.04, 14:42
        Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i rady.Już jest w miarę dobrze,dzisiaj nawet przespała całą noc bez budzenia się,na dworzu bawi się grzecznie tylko jak wracamy do domu to chce iść na rękach i czasem jak idziemy do piaskownicy.
        Przeszło jej gdy pojechaliśmy do hipermarketu po zakupy(Dominika uwielbia robić zakupy),staram się jej poświęcać jeszcze więcej czasu(wspólne zabawy,gotowanie,pranie).Teście twierdzą że jeszcze bardziej ją rozpieszczam bo od tej histerii na więcej jej pozwalam(w granicach rozsądku) i że ta cała historia to poprosu rozwydrzenie i pożądny klapsik by się jej przydał,przyznaje że gdy już mi ręce opadały a ona chciała na ręce z płaczem miałam ochotę jej przylać w pupkę,ale jakoś się obeszło!!!
        Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!!
        • mama_radka Re: Miałem podobnie... 12.08.04, 08:49
          wioolinka napisała:

          > Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i rady.Już jest w miarę dobrze,dzisiaj nawet
          p
          > rzespała całą noc bez budzenia się,na dworzu bawi się grzecznie tylko jak
          wraca
          > my do domu to chce iść na rękach i czasem jak idziemy do piaskownicy.
          > Przeszło jej gdy pojechaliśmy do hipermarketu po zakupy(Dominika uwielbia
          robić
          > zakupy),staram się jej poświęcać jeszcze więcej czasu(wspólne
          zabawy,gotowanie
          > ,pranie).Teście twierdzą że jeszcze bardziej ją rozpieszczam bo od tej
          histerii
          > na więcej jej pozwalam(w granicach rozsądku) i że ta cała historia to
          poprosu
          > rozwydrzenie i pożądny klapsik by się jej przydał,przyznaje że gdy już mi
          ręce
          > opadały a ona chciała na ręce z płaczem miałam ochotę jej przylać w pupkę,ale
          j
          > akoś się obeszło!!!
          > Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!!

          najgorsze co mogłabyś zrobić to dac małej na pupkę. zapewniam Cię. Teście nie
          mają racji. Dziecko potrzebuje twojej bliskości bo czegoś się wystraszyło, a tu
          dać mu klapsa, to coś nie tak.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka