Dodaj do ulubionych

Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka

13.11.13, 12:28
Hej Dziewczyny, ciekawa jestem jakich lektur lubią Wasze dzieci słuchać na dobranoc? U mojego synka różnie, nie wszystko mu się podoba - może za trudne fabuły dobieram, dlatego pytam. Poproszę o konkretne tytuły, które polecacie, Mikołaj tuż za pasem wink

Obserwuj wątek
    • irima2 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 12:55
      Polecam serię o Pomelo.
      Książki z serii OQO (np. Kukuryk, O żółwiu, który nie chciał iść spać)
      Seria o Franklinie - ale to już dłuższe, więc jak nie lubi to odpada.
      Wiersze Tuwima i Brzechwy (polecam wydanie Androny z ilustracjami Butenki).
      • tulimatka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 23:10
        >ale to już dłuższe, więc jak nie lubi to odpada.
        Właśnie lubi dłuższe, żeby to jednak była jakaś historia, która jakoś się zakończy

        > Wiersze Tuwima i Brzechwy
        Tak, klasykę mamy, ale to raczej w ciągu dnia, bo takie rytmiczne wiersze go raczej pobudzają.
    • maja.london888 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 12:55
      Gruffalo, Miejsce na miotle, Słoń Elmer.
    • anka-2607 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 12:59
      U nas klasyka: wiersze Brzechwy i Tuwima, Przygody misia Uszatka, Przygody Koziołka Matołka, seria o Franklinie, sporadycznie inne krótkie opowiastki o zwierzętach
      • ponponka1 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 13:11
        U nas tez klasyka. Ostatnio jednak seria o Basi smile Mamy niemal wszystkie ksiazki. A zaczelo sie o Basi i Boze Narodzenie.
    • el_elefante Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 13:59
      Kotek Splotek
      Baranek Bronek
      Przygody Loli i Woufiego - różne
      Książeczki o Albercie - Gunilla Bergstrom
      wiersze Chotomskiej też
    • perelka_858 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 14:16
      A u nas każdego wieczoru obowiązkowo gości Kopciuszek... Mam już serdecznie dosyć tej bajki ale inna nie przejdziesad Mały zna już ją prawie na pamięć.
    • camel_3d seria "maly chlopiec" 13.11.13, 14:37
      mlody zawsze mial fijola na punkcie aut..wiec dla niego idealna byla seria "maly chlopiec"...

      zreszta teraz ma 5 i tez to ciagle lubi..

      tak to wyglada:

      https://img08.tablica.pl/images_tablicapl/89743749_1_644x461_ksiazeczki-cala-kolekcja-maly-chlopiec-warszawa_rev003.jpg
      • aleksandra1357 Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 14:49
        Ta seria "Mały chłopiec" to najgorszy książkowy chłam, niestety. Mam kilka pozycji.
        Wiersze - grafomania aż zęby bolą - nie do rymu, nie do taktu, nie po polsku.
        Próbka poezji: "Pasażerowie są już uspokojeni, bo wiedzą, że nie będą spóźnieni".
        "W swym samochodzie urodziwym, Artur naprawdę jest szczęśliwy".
        Rysunki - obrzydlistwo komputerowe.

        Uprzedzając uwagi, że to jest na poziomie małego dziecka i że dziecku to nie przeszkadza, odpowiem, że dziecko od urodzenia jest gotowe do obcowania z rzeczami mądrymi i pięknymi, a otoczenie kształtuje dziecko.

        • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 15:03
          Jest jeszcze seria "mała dziewczynka".
          Zawsze się z mężem nabijamy w sklepie, widząc te książeczki, że jest "Koparka Marka", "Bolid Bartka" i tak dalej, takie, nieprawdaż, męskie akcesoria dla chłopców, więc wobec tego, idąc za ciosem, powinny być "Mop Zosi", "Szmata Jadzi", "Nowa warząchew Eli"...
          • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:44
            tak, też się z tego nabijam, ale mój syn ma też na szczescie kilka tych dziewczęcychwink
            • camel_3d :D 14.11.13, 12:05
              wlasnie zobaczylem, bo nie wiedzialem, ze sa tez "male dziewczynki"...

              Nina bawi sie w lekarza... oj.. smile))



              > tak, też się z tego nabijam, ale mój syn ma też na szczescie kilka tych dziewcz
              > ęcychwink
        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 15:19
          wiem, ale mlody i tak to lubi...bardziej ze wzgledu na obrazki...
        • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 20:09
          AMEN.
          dokładnie. właśnie tak. nic dodać wink
        • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:43
          cóż, mój syn też to uwielbia i ma wszystkie pozycje z serii. nie będę mu zabraniała, skoro widzę jak to kocha. nie uważam zresztą, że te ksiązki mają na niego jakikolwiek zły wpływ.
          • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:45
            zna je na pamięc, ale czytamy tyle innych rzeczy, że spustoszenia w jego mózgu nie poczyniływink
            • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:27
              można czytać mrożka a można i życie na gorąco.
              kwestia smaku. wink

              • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:44
                uhm, cieszę się, ze nie jestem snobem i skoro dziecko lubi na zycie na gorąco, pozwalam mu je czytac, zreszta mozna byc poststrukturalistą i nawet w zyciu na gorąca zobaczyc cos ciekawego
                • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:50
                  > nawet w zyciu na
                  > gorąca zobaczyc cos ciekawego

                  chyba Żebrowską w mini w tydzień po porodzie a wtedy na emamie (chyba) można się włączyć do dyskusji jak to swoją postawą obraziła kulturalnych ludzi wink

                  ps. moim zdaniem żng nawet do kibla się nie nadaje. snobką nie jestem, bo...

                  Snobizm - postawa objawiająca się chęcią zaimponowania innym osobom oraz wykazania swojej wiedzy na dany temat. Osoby takie często są nazywane snobami, przykładowo mogą to być części bywalcy oper, teatrów oraz spektakli, lecz jedynie w celu zamanifestowania swojej kultury, zainteresowań czy upodobań. Osoby te nie są zorientowane w temacie bądź dziedzinie o jakiej się wypowiadają lub w której biorą udział.

                  a ja jestem zorientowana i to bardzo dobrze tongue_out
                  • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:57
                    czytajac zycie na goraco z pozycji meta mozna wysnuc bardzo ciekawe wnioski, ale...ja nie czytuje, za to ty chyba tak, bo bardzo jestes zorientowana w treściwink
                    • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:03
                      żeby być zorientowanym trzeba przeczytać. tak - mam w rękach. nie wstydzę się. i na tej podstawie mogę powiedzieć, że wielkie G.

                      tak jak Twoja riposta, jak u przedszkolaka wink
                      • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:12
                        widzę, ze bardzo oceniająca jesteś, ciekawe dlaczegosmile
      • dwellajna Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 14:58
        Ale to sa ksiazeczki dla roczniaka... Autorka pyta o 2,5-latka.
        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 15:20
          dwellajna napisał(a):

          > Ale to sa ksiazeczki dla roczniaka...

          a myslisz, ze roczniak to rozumie? nie przesadzajmy... bo tak to bedziesz 5 latkowi Potop czytala smile)
          • una_mujer Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 15:26
            Ależ oczywiście, że tak... Znam tą serię, też uważam, że jest słaba - ale ogólnie książeczki na tym poziomie (krótkie wierszyki, bardzo mało tekstu na stronie) czytałam młodej, jak miała rok. Dwulatki to etap normalnych bajek; moja te swoje ulubione książeczki zna już na tyle, że dopowiada mi, jak przerywam czytanie, albo przerywa, i opowiada, co będzie na następnej stronie...
            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 19:52
              no..jezeli ktos mysli, ze 2 latek rozumie bajke to sie bardzo myli....
              chyba, ze bardzo krotka...

              a jezeli ktos pisze, ze to tektsy na poziomie rocznego dzeicka, to chyba nie bardzo wie ile roczne dzeicko rozumie...
              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 20:11
                camel_3d napisał:

                > no..jezeli ktos mysli, ze 2 latek rozumie bajke to sie bardzo myli....
                > chyba, ze bardzo krotka...

                Zdefiniuj: krótka.
                I nie, nie mylę się, dwulatek rozumie sporo bajek, również dłuższe teksty. Inna sprawa, czy potrafi się skupić na dłuższym czytaniu, ale to już sprawa osobnicza.

                Moja córka (22m) od jakiegoś czasu bez problemu skupia się np. na książkach z serii "Pan Brumm", później je opowiada "po swojemu", wnioskuję, że rozumie z nich dużo, jeśli nie wszystko. Tekstu w tych książkach jest szacunkowo strona A4 czcionką 14. Dzisiaj do tego przeczytałyśmy 3 opowiadania z Misia Uszatka, każde na nieco ponad stronę - prosiła o jeszcze.

                Książeczki te, które opisujesz, też lubi (znaczy nie te konkretne, ale z taką ilością tekstu) - niemniej raczej jako bazę do dalszego opowiadania. Tzw. złej poezji (czyli tego, co w tych twoich "małych chłopcach" jest) nie czytam, na poczekaniu wymyślam własny tekst.
                • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:28
                  to popros zeby ci opowiedzial pozniej te bajke....

                  • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:37
                    camel_3d napisał:

                    > to popros zeby ci opowiedzial póniiej te bajke....

                    Ależ opowiada, przecież wyżej pisałam. Opowiada, częściowo na migi, częsciowo po swojemu, częściowo normalnie, zawsze z dużym ładunkiem emocjonalnym; bez problemu odpowiada na pytania z bajki. Opowiada nie tylko mi - bardzo chetnie opowiada paniom w bibliotece, dzisiaj opowiadała o Eli, która szukała piłki. I co więcej, one rozumieją, o czym opowiada.
                    Poza tym jeszcze jedno - to, że dziecko nie umie opowiedzieć bajki, nie znaczy, że jej nie rozumie. Dość często znaczy to po prostu, że nie umie mówić tongue_out

                    Rozumiem, że bardzo cię zabolało, iż skrytykowano twój wybór lektury, ale są pewne granice posuwania się do absurdu w zacietrzewieniu - więc nie wciskaj, proszę, ludziom, że dwulatek jest w stanie zrozumieć tylko złą poezję w stylu "chłopiec się cieszy/ bo kierowca się spieszy", bo nie masz racji smile
                    • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:52
                      tak cięzko pojąc ze dziecko bawi się mową i moze lubić różne teksty? i te bardziej ambitne i te mniej? mamy w domu naprawde bardzo duzo ksiązek dla dzieci, moje dziecko miało rok i potrafiło 2 godziny siedziec ze mna nad ksiazka, czytac wierszyki i oglądac obrazki. teraz ma ponad 3 i fascynuje się na równi serią mały chłopiec, jak i "lokomotywą" czy "pstryczkiem elektryczkiem", ktore to wiersz zna na pamięc, a proste nie są. Jesli chodzi o bajki dla 2 latka na dbranoc polecam "Historyjki dla dwulatka" wyd. Olesiejuk - duże, ładne, ilustracje, proste historyjki, niezbyt długie.
                      • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 22:01
                        Cytat
                        tak cięzko pojąc ze dziecko bawi się mową i moze lubić różne teksty? i te bardziej ambitne i te mniej?


                        Ależ nie jest mi ciężko pojąć, bo wiem, że dzieci lubią różne rzeczy. Być może i moje dziecko lubi złą poezję, ja nie lubię, więc nie będę mu jej czytać i tyle - a na pewno nie będę polecać innym. Moje dziecko uwielbia np. niejakiego Tupcia Chrupcia <wymiot>, za każdą wizytą wynosi go z biblioteki i domaga się czytania. Więc wymyślam nowe przygody tej cholernej myszki, żeby nie czytać, jak to mamusia postanowiła Tupcia ukarać, bo nie był posłuszny. Błe.

                        Ale, ale, mnie chodzi o coś innego - o to, że Camel tak się zacietrzewił, że w obronie serii zaczął poddawać w wątpliwość umiejętność rozumienia dłuższych, nierymowanych tekstów u dwulatków. Że niby nie rozumieją, bo, uwaga, nie potrafią opowiedzieć. No ludzie kochani.
                        • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 22:05
                          rozumieją, rozumiejąsmile
                        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:12

                          > Ale, ale, mnie chodzi o coś innego - o to, że Camel tak się zacietrzewił, że w
                          > obronie serii zaczął poddawać w wątpliwość umiejętność rozumienia dłuższych

                          camel sie nie zacietrzewil..camel jest realista i zdaje sobie sprawe ie jest w stanie zrozumiec 2 latek, ktory zaczyna dopiero mowic...
                        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:17
                          >Że niby nie rozumieją, bo, uwaga, nie potrafią
                          > opowiedzieć. No ludzie kochani.

                          wiesz..jeszcze jedno... to ze dzeicko rozumie czesc slow, bo chyba nie ludzisz sie nadzieje, ze 2 latek juz lapie gramatyke i zawilosci jezyka.. nie znaczy ze rozumie sens tego co mu sie czyta... szczegolnie jezeli sa to dluzsze bajki nie 2-3 strony. A to ze nie otrafi opowiedziec swiadczy o tym, ze nie jest w stanie zrozumiec calosci jako takiej o analitycznym mysleniu na zasadzie zrodnie>kara nie wspominajac.....
                          • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:51
                            Camel, dziecko drogie. Ja mam trójkę dzieci. Nie ucz ojca dzieci robić, bardzo cię proszę, bo mam ochotę cię śmiechem zabić.
                            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:21
                              taa.... nie ilosc sie liczy...jakosc smile))
                              tu maja turczynki i arabki po 12 ...i... co w zwiazku z tym?
                              +
                              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 13:05
                                camel_3d napisał:

                                > taa.... nie ilosc sie liczy...jakosc smile))
                                > tu maja turczynki i arabki po 12 ...i... co w zwiazku z tym?

                                Ok, więc ja nie narzekam na jakość wychowania moich dzieci. Moje dzieci nie mówią do mnie, że jestem nienormalna i powinnam się leczyć tongue_out
                                • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 19:13
                                  to fajnie....
                              • toya666 Re: seria "maly chlopiec" 18.11.13, 16:15
                                camel_3d napisał:
                                (...)
                                > tu maja turczynki i arabki po 12 ...i... co w zwiazku z tym?


                                No tutaj to już za bardzo pojechałeś... Robi się niesmacznie.
                                • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 18.11.13, 16:36
                                  toya666 napisała:

                                  > camel_3d napisał:
                                  > (...)
                                  > > tu maja turczynki i arabki po 12 ...i... co w zwiazku z tym?

                                  >
                                  > No tutaj to już za bardzo pojechałeś... Robi się niesmacznie.

                                  A tam od razu niesmacznie.
                                  Mnie po prostu rozbawił ton uczony, jakim Camelek mnie poucza, głosząc nim rozmaite farmazony, które sobie wymyślił. Tak, jakbym nie miała na stanie dwulatka i w ogóle, miała pierwsze dziecko i była zagubiona w życiu tongue_out
                          • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:08
                            lol
                            z dwulatkiem rozmawialiśmy normalnie i dziecko wykonywało polecenie, buntowało się, złościło, cieszyło. nie stosowałam równoważników zdań ino w pełni gramatycznie rozwinięte zdania.
                            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:35
                              Fajnie... i? Uwaza, ze lepiej sie twoje dziecko rozwinelo niz inne?
                              • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 11:01
                                obalam Twoją teorię dot. niezrozumienia gramatycznie rozwiniętego zdania przez 2latka.
                                • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:25
                                  Nieee.....tylko sie ludzisz skoro uwazasz, ze 2 latek dziecko rozumie wszytsko to co mowisz - szczegolnie jezeli mowisz pelnymi zdaniami, jak do doroslej osoby. Zrozumie tylko pojedyncze slowa i cos tam z tego sobie wykoncypuje... Dlatego do malych dzieci latwiej mowic krotkimi komunikatami i krotkimi zdaniami. Sie potem dziwic, ze dziecko si ebuntuje...smile)
                                  • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:38
                                    Cytat
                                    Dlatego do malych dzieci latwiej mowic krotkimi komunikatami i krotkimi zdaniami. Sie potem dziwic, ze dziecko si ebuntuje...smile)


                                    Camel, weź no ty poczytaj jakąś książkę o rozwoju, czy coś. Bo twoje teorie są owszem, rozczulające, ale nieprawdziwe. Znaczy zdanie A jest prawdziwe, bo tak, do dziecka warto mówić prostymi komunikatami (prosty komunikat to nie jest np. "siad", tak przy okazji - może to być "usiądź, proszę, na fotelu obok mnie"). Ale nie ma to nic wspólnego z "buntem" dziecka.
                                    Poza tym nie wiem, o jakim "buncie" mówisz tongue_out, moje dzieci się nie buntują, mimo, że mówię do nich poprawną polszczyzną.
                                    • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 19:23
                                      to powiedz do dziecka 2 letniego..." Nie dotykaj tego garnka, bo temperatura wody znacznie przekracza temperature, ktora jest przez ciebie uznawana jako przyjemna"..... i zobacz ile z tego zrozumialo. Latwij jest powiedziec "nie dotykaj, goraca woda". albo "uwazaj, to jest goraca woda" lub Uwazaj w garnku jest goraca woda.

                                      Dlatego dzeicko 2.5 letnie szybciej zrozumie "batrek jedzie bolidem", niz "zajaz z dlugimi uszami poszedl do lasu i spotkal cos tam"... Zreszta posluchaj jak dzeici mowia, nie wierze, ze twoje 2 letnie dziecko mowilo" mama chodzi usiadz kolo mnie na fotelu".. raczej mowilo..o ile mowilo..ale mneijsza z tym..Mama usiadz. Albo Mama chodz do mnie.



                                      Poza tym, konczac dyskusje. Tym masz swoje teoria, ja mam moje. Ty czytales inne ksiazki, ja czytalem inne.... Problem u nas jest taki, ze mlody musial przefabrykowac dwa rozne jezyki, wiec latwiej mu bylo zrozumiec proste zdania.
                                      • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 19:42
                                        Cytat
                                        Dlatego dzeicko 2.5 letnie szybciej zrozumie "batrek jedzie bolidem", niz "zajaz z dlugimi uszami poszedl do lasu i spotkal cos tam"... Zreszta posluchaj jak dzeici mowia, nie wierze, ze twoje 2 letnie dziecko mowilo" mama chodzi usiadz kolo mnie na fotelu".. raczej mowilo..o ile mowilo..ale mneijsza z tym..Mama usiadz. Albo Mama chodz do mnie.


                                        Camelku, ponownie wnoszę prośbę o to, byś przeczytał chociaż jedną dobrą książkę o rozwoju dziecka.
                                        To wtedy się dowiesz, że to, że dziecko nie mówi zdaniami złożonymi, nie znaczy, że nie rozumie zdań złożonych. Naprawdę.

                                        Teraz opowiem ci coś, co zaskoczyło mnie i parę innych osób. Kilkanaście dni temu poszłam z córką, 22-miesięczną, do hipermarketu. Gdzie rzeczona córka upatrzyła sobie wózeczek dla lalek i spacerowała z nim po alejce. I tak zamierzałam jej wózek kupić, więc stwierdziłam, że to będzie dobra okazja.
                                        Niemniej - wolałam wziąć nierozpakowany wózek, a nie ten, który macało pół marketu. Pytanie, jak zabrać go dziecku teraz, kiedy się świetnie bawi.
                                        Mąż powiedział do małej, co następuje: "posłuchaj, kochanie, tu jest taki sam wózek w pudełku (w tym momencie pokazał pudełko), tak? (dziecko przytaknęło) więc teraz odłożymy ten wózek, którym się bawisz, weźmiemy wózek w pudełku i pójdziemy zapłacić do kasy, ok?".

                                        Dziecko w tym momencie odstawiło wózek, który prowadziło, porwało pudełko z rąk taty i pobiegło do kasy.
                                        Mimo, że to dziecko potrafi powiedzieć co najwyżej "wwwuu, mama! płaci!", co raczej nie podpada pod zdanie złożone. Co nie zmienia faktu, że tymi pojedynczymi słowami i równoważnikami zdań w połączeniu z gestykulacją jest w stanie opowiedzieć dowolną historię
                                        Twoją teorię o tym, że dziecko nieumiejące mówić rozumie niewiele, możesz sobie wsadzić w... niech będzie, że kieszeń.

                                        I tak, moje dziecko doskonale rozumie "Miś poszedł do lasu i spotkał zajączka, który miał duże uszy" tudzież "Miś włożył łapkę do pierwszego słoika i oblizał. Skrzywił się, bo to nie był miód, jak się spodziewał - to był chrzan! i to w dodatku z octem". To, że twoje w tym wieku umiało zrozumieć zdania o złożoności "Bartek jedzie bolidem", to już kwestia osobnicza, może powinieneś z nim więcej pracować. Ale nie sądzę, aby umiało tylko tyle zrozumieć - jestem przekonana, że rozumiało dużo więcej.
                        • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:32
                          >Tupcia Chrupcia <wymiot>

                          mega wymiot. ksiązka jakiś straszny dramat.

                          niestety nie zrozumie Cie ten kto nie widzi różnicy pomiędzy tekstem x a y.
                          jeden lubi pomidory a drugi jak mu nogi śmierdzą. wink
                          • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:47
                            mój boze ludzie, troche dystansu, ja akurat skonczyłam filologie polską (między innymi), więc pewnie więcej wiem o literaturze niz niejedna osoba na tym forum, ale, a moze wlasnie dlatego, podchodze nieco bardziej elastycznie do sprawy
                            • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:56
                              > , ale, a moze wlasnie dlatego, podchodze nieco bardziej elastycznie do sprawy

                              elastycznie to znaczy, że i owszem miałam w ręku i przeczytałam dziecku i stwierdzam, że chłam i nie polecam dalej tego typu lektury.

                              znam wielu lekarzy, prawników i to że mają taki fach w życiu nie znaczy też, że oddam im swój los. jest dobry specjalista i zły specjalista. nie oceniam Cię dla jasności. dla mnie nie jest argumentem kim jesteś, oceniam pozycję książkową, która wg mnie jest beznadziejna.
                              • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:09
                                hmm, różnimy sie w ocenie po prostu, ja nie uważam, że to chłam, są to krótkie realistyczne opowiastki, niektore z rymami, ale na pewno nie jest to poezja, więc nie oceniam ich pod kątem poetyckim. Jest tam sporo zwrotów z mowy potocznej, ale nie uważam, że w ksiązkach nie może ich być.Zdania sa krotkie, nie ma w nich zadnych treści metaforycznych, a dziecko mysli konkretnie, moze dlatego dzieci tak je lubią.Nie są to książeczki, które same w sobie jakos wielce dziecko rozwijają, ale moim zdaniem nie szkodzą, a i tak wszystko zależy, co się potem z danym tekstem "robi", gdy się o nim rozmawia.
                    • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:09
                      wiesz to jakby ci ktos przeczytal bajke po chinsku, gdzie znasz tylko co 5 slowo i ciut gramatyki i kazal ci opowiedzec...

                      zawsze podziwiam ludzi, ktorzy uwazaj, ze 2 letnie dzeicko rozumie na poziomie doroslego...


                      • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:57
                        camel_3d napisał:
                        > zawsze podziwiam ludzi, ktorzy uwazaj, ze 2 letnie dzeicko rozumie na poziomie
                        > doroslego...

                        Alez ja nie uważam, że 2-letnie dziecko rozumie na poziomie dorosłego, skądże znowu! Dlatego nie czytam mu Ulissesa i teorii imperatywu kategorycznego, tylko Pana Brumma i Misia Uszatka. 2-letnie dziecko jest w stanie zrozumieć, co oznacza "utkwić pupą w koszu na pranie" bądź "spotkać zajączka, który miał duże uszy", serio serio. Być może twoje dwuletnie dziecko nie było w stanie, wszak każde dziecko rozwija się w swoim tempie smile.

                        Serio, nie trzeba aż tak się spinać i teorie z tyłka wytrzepywać, tylko dlatego, że się na forumku twoje piękne i polecane książeczki nie spodobały. To tylko forumek, Camelku, naprawdę, wdech-wydech.
                        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:26
                          Wiec dochodzac do konca dyskusji..nie rozumiem w czym lepsze jest "zajaczek mial dlugie uszy" od " bartek bierze udzial w wyscigu" smile

                          i w czym ´zajaczek ma wielkie uszy jest dla 2.5 latka, a Bartek bierze udzial w wyscigu dla roczniaka... big_grin
                          • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:42
                            i to jest właśnie problem.

                            włączę się do dyskusji.
                            moja córka jako dwulatka dostała pierwszą poważną książkę - filip i mama, która zapomniała.
                            historia o mamie, która zamienia się w smoka i w związku z tym filip ma różne perypetie.
                            córka zaśmiewała się w naprawdę śmiesznych momentach. książka miała puentę, była rozbudowana, atrakcyjna, z pięknymi ilustracjami.

                            książeczki dla malucha mają koszmarne ilustracje - zero fantazji, tekst prosty, fabuła żadna.
                            o co zapytać dziecko po takiej lekturze? jak rozwinąć jego abstrakcyjne myślenie? jak pobudzić dalej fantazję?

                            jest różnica pomiędzy dobrym filmem a operą mydlaną, pomiędzy wysokim jakościowo czasopismem a gazetką plotkarską.
                            ale nie każdy oczywiście musi czuć ten smaczek, tą różnicę.

                            tyle, że jak polecamy lekturę to ja osobiście jestem na NIE jeśli chodzi o literaturę niskiego lotu.
                            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:53
                              Alez pobudzic fajntazje mozna po wszytskim, jak sie umie. I wciaz nie widze w zajaczku majacym dlugie uczy nic lepszego od chlopca, ktory jedzie w wascigu. Dla ciebie ilustracje sa koszmarne, a dla dziecka? Dla tak malych dzieci ilustracje powinny byc wyrazne i konkretne.

                              Wciaz uwazam, ze seria "maly chlopiec" dla 2 lata jest fajna... Choc i mnei te rymowanki denerwuja. Szczegolnie dla takiego ktory lubi samochody. Moj nigdy nie chcial sluchac bajek, ksiazniczki, zajaczki i inne takie kompletnie go nie interesowaly. Do tej pory nie lubi bajek, o ile nie ma w nich smokow. Teraz ma 5 i woli od bajek z ksiezniczkjami, krasnoludkami itd Yakari, Franklina, Mikolajka, Ksiege Dzungli.




                              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:00
                                Dla tak malych dzieci ilustracje powinny byc wyrazne i konkretne


                                Raz, że to nieprawda, dwa - jeśli nawet, to mogą być oprócz tego ŁADNE. Obejrzyj sobie ilustracje w "Całusie na dobranoc" - są jasne i konkretne. I ładne. Czy w księgach Skokowskiego. Naprawde, render komputerowy to nie jest to, co warto pokazywać dwulatkowi. Owszem, można. Ale żeby polecać?
                                --
                                https://dl.dropboxusercontent.com/u/51630060/owlcoding/balancing_moon_banner.jpg
                                • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:09
                                  a czemu render koputerowy jest gorszy? bo tobei sie nie podoba? nie wiem czemu rysowane obrazki maja byc lepsze od renderowanych... zgodze sie tylko z tym, ze sa rozne rodzaje renderowanych obrazkow. Moga byc lepsze i gorsze..tak samo jak z rysowanymi. Nie zawsze to co nam sie podoba mus sie obowiazkowo podobac dzeiciom, warto o tym pamietac.


                                  • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:10
                                    nie idź tą drogą camel wink
                                    • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:17
                                      czasem warto na ustepstwo pojsc.


                                      > nie idź tą drogą camel wink
                                  • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:14
                                    >nie wiem czemu rysowane obrazki maja byc >lepsze od renderowanych

                                    Powiem tak - rozmaitych renderów dziecko sie w życiu jeszcze naogląda smile nie muszę go nimi karmić od urodzenia.
                                    • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:17
                                      a ja powiem tak----

                                      dobry render nie jest w niczym gorszy niz rysunek.
                                      • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:20
                                        Problem tylko polega na tym, że w tych książkach nie jest dobry render smile
                                        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:24
                                          tak i ?

                                          mlodemu sie podoba... i?
                                          • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 11:02
                                            dzieci lubią też słodycze i fastofoody a nie oznacza to, że to jest dobre.

                                            to rodzic jest nauczycielem, mentorem wink
                                            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:34
                                              ale nie oznacza, ze mam tego zabraniac. bo im bardziej czegos sie zabrania tym niestety staje sie to coraz ciekawsze, a robienie z fastfoodow demona to jakas paranoja...

                                              wszytsko mozna´, byle z umiarem.

                                              • una_mujer Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 22:39
                                                No i tego porównania się trzymajmy. Skoro te książeczki, to fast foody wśród literatury, to Twoje porównanie jest trafne. Można czytać, byle z umiarem i raczej nie polecamy. smile
                                                A dwulatka (moja) bez problemu potrafi opowiedzieć swoje ulubione bajki, choćby Martynkę o króliczkach - pewnie, że w skrócie, swoimi słowami, z dużą ilością gestów i uproszczeń i niekoniecznie wyraźnie - ale treść opowiada bezbłędnie: że kroliczki poszły w świat, że napiły się farby, że chłopiec się przewrócił na hulajnodze, itd... A dzieci rozumieją dużo przedtem, zanim zaczynają mówić...
                              • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:00
                                >I wciaz nie widze w zajaczku majacym dlugie uczy nic lepszego od chlopca, ktory jedzie w wascigu

                                i tu się nasza dyskusja kończy. nie widzisz różnicy i masz do tego prawo.
                                ja tą różnicę widzę i też mam do tego prawo.

                                wink
                                • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:05
                                  >I wciaz nie widze w zajaczku majacym dlugie uczy nic lepszego od chlopca, ktory jedzie w wascigu

                                  Wrotko, bo myśle, że Camel nie zrozumiał, że chodzi o sposób podania, a nie o treść. Bo można na talerz pieprznąć kulkę mozzarelli i pomidora (i bedzie to wyglądać jak szczątki klauna), a można zrobić sałatkę caprese. I tu jest ta różnica.
                                  • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:09
                                    cóż... wszyscy nie możemy być z tego samego zbioru wink
                                  • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:19
                                    a za kilka lat twoje dziecko zakocha sie w mandze, anime i komiksach..i bedziesz zalamanasmile)) o renderowanych filmach nie wspomne.

                                    • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:39
                                      camel_3d napisał:

                                      > a za kilka lat twoje dziecko zakocha sie w mandze, anime i komiksach..i bedzies
                                      > z zalamanasmile)) o renderowanych filmach nie wspomne.
                                      >

                                      Camel, powiem ci coś w tajemnicy. Lubie komiksy, mangę i anime.
                                      Powiem coś gorszego - od jakiegoś czasu zajmuje sie zawodowo robieniem renderów tongue_out

                                      Nie rozumiem, dlaczego miałabym być załamana big_grin
                                      • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:28

                                        > Powiem coś gorszego - od jakiegoś czasu zajmuje sie zawodowo robieniem renderów


                                        pokaz big_grin
                                    • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 11:06
                                      ale to nie ma nic do rzeczy.
                                      rodzic chce najlepiej - zapisujesz dziecko na grę pianina czy myślisz co będzie jak nie będzie chciał już grać? nie... dajesz wg siebie najlepsze możliwości na start. co będzie dalej jest już niezależne.
                                      • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 11:28
                                        Cytatzapisujesz dziecko na grę pianina czy myślisz co będzie jak nie będzie chciał już grać? nie... dajesz wg siebie najlepsze możliwości na start. co będzie dalej jest już niezależne.

                                        Co więcej - jeśli chcesz, aby dziecko uczyło sie grać, kupujesz mu porządny instrument dobrej jakości. Czyli nie gitarę z Allegro za 99pln, która owszem, wyglada jak gitara, ale na tym sie kończy jej podobieństwo do instrumentu. Podobnie, kupujesz dobre jakościowo ksiazki. Oczywiście, pokazujesz tez ksiazki kiepskie. Ale wtedy, kiedy dziecko jest w stanie dokonać krytycznego wyboru. I tak, moze wybierze kiepskie. Ale moze nie.

                                        Jeśli chcesz, by dziecko kiedyś chciało obcować ze sztuką, rownież tą ilustracyjną - to mu to umozliwiasz. Być moze kiedyś samo wybierze chłam, ale jeśli od początku bedzie karmione przede wszystkim chłamem, to bedzie wolało chłam. I w sumie, póki to nie jest moje dziecko, tylko np. Camela, to mam to w odwłoku smile.
                                        • aleksandra1357 Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 11:50
                                          mama_kotula napisała:

                                          > Jeśli chcesz, by dziecko kiedyś chciało obcować ze sztuką, rownież tą ilustracy
                                          > jną - to mu to umozliwiasz. Być moze kiedyś samo wybierze chłam, ale jeśli od p
                                          > oczątku bedzie karmione przede wszystkim chłamem, to bedzie wolało chła
                                          m.

                                          No nie wiem, nie wiem. Chyba może być tak, że dziecko karmione chłamem będzie wolało w przyszłości dobrą literaturę i na odwrót. Mi bardziej chodzi o to, co dziecko przeżywa tu i teraz, a mniej mnie obchodzi jego gust w przyszłości. Chyba każde dziecko podczas dorastania woli chłam, muzyczny i książkowy, nie potrafi rozróżnić. Świetnym przykładem jest tu "Harry Potter" czyli mega chłam.
                                          Ale ta obcowanie z dobrej jakości literaturą i muzyką od urodzenia procentuje chyba potem przez całe życie. Tak przynajmniej się łudzę.
                                          A nawet jeśli tak nie jest, to ja po prostu nie jestem w stanie się zmusić do czytania dziecku chłamu. Dla swojego komfortu wybieram lepsze rzeczy. Franklina nie zniesę.
                                          • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 11:54
                                            tak.
                                            sama się przyznaję, że kochałam się w Papa Dance wink
                                            na szczęście dziś wiem kto to Leszek Możdżer (a w pracy dziś zobaczyłam wielkie znaki zapytania u kilku osób), lubię jazz, klasykę.


                                            Franklin - też u nas na liście NIE.
                                            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:33
                                              bosz....

                                              zastanawiam sie jak bedzie jak dziecko przyniesie do domu ksiazki, ktorych nie lubisz, muzyke ktorej nie akceptujesz i zacznie sie ubierac tak, jak nie bedziesz mogla na to patrzec...

                                              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:42
                                                camel_3d napisał:

                                                > bosz....
                                                >
                                                > zastanawiam sie jak bedzie jak dziecko przyniesie do domu ksiazki, ktorych nie
                                                > lubisz, muzyke ktorej nie akceptujesz i zacznie sie ubierac tak, jak nie bedzie
                                                > sz mogla na to patrzec...

                                                Ja ci odpowiem, mam starsze dzieci niż ty.
                                                Moja córka namiętnie czyta powieści pani Tyszki oraz rozmaite paranormal romance, w szczególności serię o dziewczynce, która jest roślinką i wróżką <wymiot>. W temacie muzyki słucha soundtracku z serialu "Violetta" <wymiot again>. Powieści pani Tyszki są dla mnie niestrawne z miliona powodów.

                                                Nie, jeszcze nie wyrzuciłam córki z domu. Akceptuję to, co czyta, akceptuję muzykę, której słucha, oprócz tego podsuwam inne lektury, inną muzykę.
                                                Ciekawa zaś jestem co zrobisz, jak twój syneczek zacznie kochać zespół One Direction tongue_out. Bo wnosząc z twoich postów na forum, sądzę, że będziesz miał z tym większy problem, niż ja z Violettą mojej córki wink.
                                              • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:43
                                                czytasz to czego nie napisałam. w sumie nie dziwię się teraz Twojemu zachwytowi nad prostymi książkami wink
                                      • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:30
                                        wiem, ale rodzic powinien sobie zdawac sprawe co jest dostosowane do jakiego wieku. dlatego 2latka nie zapisze na pianino... choc moge sobei wmawiac, ze jest muzykalny bo na cymbalkach wali smile






                                        > ale to nie ma nic do rzeczy.
                                        > rodzic chce najlepiej - zapisujesz dziecko na grę pianina czy myślisz co będzie
                                        > jak nie będzie chciał już grać? nie... dajesz wg siebie najlepsze możliwości n
                                        > a start. co będzie dalej jest już niezależne.
                                        • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:47
                                          > wiem, ale rodzic powinien sobie zdawac sprawe co jest dostosowane do jakiego wi
                                          > eku.

                                          a kto to jest rodzic? to tylko TY na świecie? najtwojsza racja ?
                                          zobacz sobie w empiku jakie książki są pod hasłem 2 lata?

                                          to wątek o polecanych pozycjach. nikt Ci nie zakazuje czytanie tego co chcesz. wskazujemy tylko bardziej ambitną, ciekawszą, urozmaiconą drogę.
                                          • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:51
                                            wro-tka napisała:
                                            > to wątek o polecanych pozycjach. nikt Ci nie zakazuje czytanie tego co chcesz.
                                            > wskazujemy tylko bardziej ambitną, ciekawszą, urozmaiconą drogę.

                                            Myślę, tak podsumowująco, że każdy rodzic najlepiej zna swoje własne dziecko i mniej więcej wie, ile potrafi zrozumieć. Znam rówieśnicę mojej córki, 22m, która nie jest w stanie wysłuchać jednego wiersza Brzechwy do końca, bo gdzieś leci, bawić się - nie polecę jej Misia Uszatka, tylko raczej krótsze rytmiczne rymowanki - albo może Babo, Bintę z towarzystwem? Znam też rówieśników mojego dziecka, które skupią się na dłuższym czytaniu, trudniejszych rzeczy, niż moja Maryśka. I im też nie polecę "Piłki Eli", bo to czytali pół roku temu. I tyle. Tak samo ze starszymi dziećmi - najbliższa przyjaciółka mojej córki, 9-latka, nie przebrnęła przez prościutkie Dzieci z Bullerbyn, więc nie polecę jej tego, co czyta moja córka, polecę bardziej oczytanemu dziecku. Proste.

                                            Skoro Camel poleca dla dwulatka serię mały chłopiec, wynika to z jego osobistych doświadczeń. Jego prawo, po prostu.
                                            • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:54
                                              dawaj pozycje dla czterolatki wink
                                              (oczytanej czterolatki)
                                              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:56
                                                wro-tka napisała:

                                                > dawaj pozycje dla czterolatki wink
                                                > (oczytanej czterolatki)

                                                Ja już nie pamiętam, co czytałam dzieciom w tym wieku, pewnie Lottę...? a może Lottę wcześniej? plus, to było strasznie dawno temu. Na forum Książki dziecięce, młodzieżowe poszukaj, tam będzie sporo, i nowości, i klasyki smile
                                                • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:57
                                                  te już nieomal w całości poprzerabiane wink
                                                  ale spoko...
                                                  • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 13:03
                                                    wro-tka napisała:

                                                    > te już nieomal w całości poprzerabiane wink
                                                    > ale spoko...

                                                    Zawsze możesz Harry'ego Pottera. Jedna pani na forum zachwala jako lekką lekturę dla 3,5-latka ;D
                                                  • aleksandra1357 Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 13:21
                                                    Dla oczytanej 4-latki polecam klasykę:
                                                    - "Dzieci z Bullerbyn"
                                                    - seria o Mikołajku (stare tomy)
                                                    - "Muminki"
                                                    - seria o Doktorze Dolitlle
                                                    oraz:
                                                    - Kern "Ferdynand Wspaniały"
                                                    - Żakiewicz "Kraina 105-ej tajemnicy"

                                                    Ostatnio mojemu 5-latkowi przeczytałam "Winnetou" - bardzo mu się podobało, choć ja się umęczyłam, bo musiałam na bieżąco zmieniać krwawe jatki w łagodne opisy. Teraz czytam "Pięcioro dzieci i coś". W zeszłym roku było za trudne i syn nie dał rady, a teraz jest już OK smile Moją ukochaną lekturą jest "Ronja córka zbójnika", ale raczej od 5 lat, choć nie zaszkodzi spróbować, dziewczynki dojrzewają wcześniej smile

                            • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:14
                              och jak dobrze, że ty czujeszsmile
        • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 21:46
          wcale nie, mój ma ponad 3 lata i uwielbia je niezmiennie od dwóch lat
          • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:18
            no to bdzie glupi jak but..bo to przeciez dla rocznych dzieci jest.
            3 ltek to juz mickiewicza powinien analizowacsmile))

            > wcale nie, mój ma ponad 3 lata i uwielbia je niezmiennie od dwóch lat
      • tulimatka Re: seria "maly chlopiec" 13.11.13, 23:12
        >mlody zawsze mial fijola na punkcie aut..wiec dla niego idealna byla seria "mal
        > y chlopiec"...
        Mój też uwielbia autka, ale na wieczór wolałabym coś dłuższego, tak żeby tam była jakaś historia
        • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:19

          > Mój też uwielbia autka, ale na wieczór wolałabym coś dłuższego, tak żeby tam by
          > ła jakaś historia

          Tupcio Chrupcio?
          Ksiega Bajek?
          Co najbardziej lubie...?
          • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 00:59
            camel_3d napisał:
            > Tupcio Chrupcio?


            Parę cytatów:

            "Tupciu, zbliża się Boże Narodzenie! Czekając na Świętego Mikołaja, musisz być
            lepszy i grzeczniejszy! Bo inaczej... dostaniesz tylko rózgę! Tupcio Chrupcio,
            podobnie jak inne dzieci, nie zawsze zachowuje się idealnie. Jego mama wie, że
            Boże Narodzenie to dobry moment, aby pomóc mu stać się lepszym. Jak to robi?"

            "Ależ ty kaprysisz, Tupciu! Grzeczne myszki inaczej się zachowują, kiedy idą na
            spacer z mamą! Tupciowi Chrupciowi, podobnie jak dzieciom, zdarza się kaprysić.
            Ale jego mama umie sprawić, że Tupcio znów jest grzeczną, posłuszną myszką. Jak
            to robi?"

            "Tupcio Chrupcio jest małym łakomczuszkiem, ale tego wieczoru nie chce nawet
            spojrzeć na swoją pyszną zupkę z marchewki… Tupciowi Chrupciowi, podobnie jak
            dzieciom, zdarza się kaprysić. Ale jego mama umie sprawić, że Tupcio znów jest
            grzeczną, posłuszną myszką. Jak to robi? Przeczytajcie!"

            "– Nie chcę iść do przedszkola! Chcę zostać w domu z mamą! – marudzi Tupcio
            Chrupcio. Jak tym razem zakończą się jego kaprysy? Tupciowi Chrupciowi, podobnie
            jak dzieciom, zdarza się kaprysić. Ale jego mama umie sprawić, że Tupcio znów
            jest grzeczną, posłuszną myszką. Jak to robi?"

            Miłego czytania. Mnie skutecznie odstręczają te opisy, jak stać sie "grzeczną, posłuszną myszką".
            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:44
              no tak..i w czym problem? bo na prawde nie rozumiem...

              tak wlasnie zachowuja sie dzieci... My mamy tylko 2 "Tuocie" - o myciu zebow i wycieczce do dziadkow. Noe wiem co w nich zlego ma byc.
              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:54
                To złego, Camelku, że tak sie zachowuje przeciętny dwulatek. Nie dlatego, że jest "nieposłuszny", ale dlatego, że jest, niespodzianka, dwulatkiem.
                I jak dwulatek ucieka od matki, to normalna matka nie postanawia go "ukarać" i zniknąć mu z pola widzenia.
                I jak dwulatek nie chce iść do przedszkola, to nie dlatego, że jest wredną świnią, która uniemożliwia matce karierę, tylko dlatego, że jest dwulatkiem.
                Ale tak, łudź się dalej, że te książeczki mają wartość wychowawczą.
                • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:55
                  I generalnie nie dziwi mnie, że nie rozumiesz w czym widzę problem tongue_out
                • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:23

                  a tak sie zachowuja i 2-3-4-5-6-7-8-9-10-11------18 latki. smile

                  Wogole nie rozumiem do czego dazysz. Ze co..matka sie schowala i? I TY WIDZISZ W TYM PROBLEM???

                  o jezu...wspolczuje....

                  • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:35


                    Cytat
                    Wogole nie rozumiem do czego dazysz. Ze co..matka sie schowala i? I TY WIDZISZ W TYM PROBLEM???


                    W tym, że matka sie schowała, nie. W zabawie w chowanego nie ma nic złego.
                    W tym, że przez jej "metodę wychowawczą" dziecko płakało z przerażenia i osamotnienia - i owszem, widzę sporo złego. Ale myśle, że w tej kwestii sie nie dogadamy, bo mamy nieco inne pojęcie nt. emocjonalnosci i umyslowosci dziecka.
                    W sumie, mogła małemu tyranowi w dupę przysłać. Byłoby szybciej i z mniejsza traumą tongue_out
                    • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:31
                      jak dziecko spyli w centrum handlowym i matka mu zniknie z oczu to tez bedzie plakalo z przerazania.. wiec lepiej niech z ksiazeczki sie dowie, ze nie mozna uciekac.



                      • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:43
                        camel_3d napisał:

                        > jak dziecko spyli w centrum handlowym i matka mu zniknie z oczu to tez bedzie p
                        > lakalo z przerazania.. wiec lepiej niech z ksiazeczki sie dowie, ze nie mozna u
                        > ciekac.

                        No. Wiedziałam, że nie zrozumiesz big_grinbig_grin
                        • wro-tka Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 12:49
                          mama_kotula prościej... proste komunikaty... proste obrazki a ... może zrozumie.

                          dyskusja jak kopanie się z bykiem. wymiksowuje się z tego dialogu. rozmawiamy różnymi językami i nie ma szans na porozumienie w temacie literatury dziecięcej sad

                          • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 13:06
                            wro-tka napisała:
                            > dyskusja jak kopanie się z bykiem. wymiksowuje się z tego dialogu. rozmawiamy r
                            > óżnymi językami i nie ma szans na porozumienie w temacie literatury dziecięcej
                            > sad

                            Jeśli chodzi o porozumienie z Camelem, to generalnie w żadnym innym temacie tez nie ma co liczyć na sukces wink
                            • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 19:32
                              oczywiscie, ze mozesz liczyc na skuces, jezeli przytoczysz orozsadne argumenty.

                              argumentem nie jest "2 latek rozumie jak osoba dorosla" - to science fiction smile


                              • mama_kotula Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 22:50
                                camel_3d napisał:

                                > oczywiscie, ze mozesz liczyc na skuces, jezeli przytoczysz orozsadne argumenty.
                                >
                                >
                                > argumentem nie jest "2 latek rozumie jak osoba dorosla" - to science fiction smile

                                Camelku, dziecko drogie, ponownie - napisałam wyżej, weź wróć do tamtego postu, że 2-latek NIE rozumie jak osoba dorosła i dlatego nie czytam mu Ulissesa, tylko Pana Brumma. Pamiętasz ten post, czy mam poszukać i zalinkować?

                                A sukcesu w porozumieniu nie będzie, bo raz, że czytasz w wypowiedziach ludzi to, czego nie napisali, dwa, że wymyślasz sobie jakieś tezy nt. rozwoju dzieci i je forsujesz, mimo, że wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że jest inaczej. I sukcesu nie będzie, boś beton i twardo przy swoich tezach obstajesz, mimo, że są z tyłka wytrzepane. I chyba właśnie ubliżyłam betonowi, tak sądzę.
            • drzewachmuryziemia Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 09:55
              nie no, to jest zupełnie cos innego niz seria mały chłopiec, seria m.ch. jest niegroźna psychologiczne, a tupcio widzę, ze bardzo groźny i czegos takiego na pewno bym dziecku nie czytała
            • aleksandra1357 Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:22
              Mama_kotula, nie będę mogła spać po tych Twoich cytatach z chrupcia! To nie może być prawda, nie, nie, nieeeeeee!
              • camel_3d Re: seria "maly chlopiec" 14.11.13, 10:25
                no a dwulatek bedzie mial koszmary na cale zycie....
    • mama_kotula Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 14:57
      Nie czytam dwulatce na dobranoc, albo inaczej - nie mamy specjalnych lektur "na dobranoc". Bowiem Maria nie lubi leżeć w łóżku i tylko słuchać czytanej książki, woli aktywnie w lekturze uczestniczyć, i większość mi znanych dwulatków ma tak samo, więc nie naciskam, aby leżała i grzecznie słuchała.
      Słucha, owszem, niektórych słuchowisk z serii Bajki-Grajki - "Czerwonego Kapturka", "Kota w butach", "Tymoteusza Rym-cim-ci", "Kwiatki z Kwiateczkowa", "Noc u Wedla" - to tylko kilka z nich, lubi dużo więcej.

      Co do lektury, bezapelacyjnie "Całus na dobranoc" i seria o słoniu Elmerze oraz książki z serii o Eli Catariny Kruusvald. Do tego pan Brumm, w szczególności "Pan Brumm utknął na dobre". Lubi też niektóre pozycje z serii Amberek - "Mamusia dla Koko", "Pysia i wielka ulewa". Dzisiaj pożyczyłam z biblioteki którąś książkę z serii o Misiu Uszatku na próbę, przeczytałam (częściowo opowiedziałam) jeden rozdział, spodobała się - będziemy próbować dalej.
      • una_mujer Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 15:20
        U nas klasyka - Brzechwa, Tuwim, a z nowych od jakichś 3 miesięcy (mała ma teraz 2,4) czytamy Literkowo (nie, nie mam ambicji, żeby moje dziecko nauczyło się literek w tym wieku, kupiłam "na potem", bo podobały mi się ilustracje, a moje dziecko znalazło i się zachwyciło) oraz "Martynka opowiada historyjki o zwierzątkach". Też ładne ilustracje i dobra polszczyzna.
    • levoonia Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 19:48
      Ale chodzi o pozycje usypiające czy po prostu ulubione lektury? u nas wspólne czytanie zawsze działa pobudzająco, więc mimo, że czytamy dość dużo to o wszystkich porach pozą tą "przed snem" smile
      ciągle dużo czasu spędza przy książkach obrazkowych (mamoko, muk, gdzie jest tort, wieki piknik, na wsi, czereśniowa, bałagan) ale teraz (ma 2,5 roku) już częściej samodzielnie, nie wymagając naszej narracji czy towarzystwa. za to do czytania obowiązkowo przynosi:
      - falę (w sumie tez obrazkowa i bardziej do opowiadania ale podzielam jego entuzjazm. uwielbiam tę książkę)
      - o malarzu rudym jak cegła
      - wynalazcę
      - filip i mama, która zapomniała
      - trzech zbójców ungerera
      - księzycolud ungerera
      - czupieńki: gwiazdkę i smoka
      - co?! kate lum
      - elmery
      - cynamona i trusię, wszystkie 3 części lubi
      - spacer
      - ilustrowane muminki: kto pocieszy maciupka, co było potem
      - brzechwę (z wytwórni), tuwima (mamy dużo osobnych wierszyków ale szykujemy się też na wytwórniowe wznowienie) i wawiłow w każdej z posiadanych przez nas postaci
      - wierszyki domowe michała rusinka
      - billy i gwizdek
      - auto ferdynand

      dysponujemy cała szafą książek wzgardzonych. z części już wyrósł, do części nie dorósł, innych nie chce czytać z przyczyn bliżej mi nieznanych bo wyglądają na fajne. ale nie tracę nadziei bo czasem odmienia mu się z dnia na dzień i wzgardzona przechodzi do koszyka z ulubionymi wink


      • tulimatka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 23:21
        > Ale chodzi o pozycje usypiające czy po prostu ulubione lektury? u nas wspólne c
        > zytanie zawsze działa pobudzająco, więc mimo, że czytamy dość dużo to o wszystk
        > ich porach pozą tą "przed snem" smile
        Chodzi o lektury przed snem smile takie żeby moje dziecię spokojnie usnęło; u nas np wiersze nie za bardzo "podchodzą" na sen, bo jakoś go to wybudza. Najlepsze są historie fabularne o zwierzakach a prym wiodą ulubione jego misie. Ostatnio czytałam 2 książeczki o Tappim (akurat tytułowy bohater to nie miś) i to było ok, teraz czytam Misia Uszatka i widzę że je b lubi, choć mnie osobiście drażni trochę styl w jakim jest napisany Miś U., np ciągle tam zmienia się czas opowieści z czasu przeszłego na teraźniejszy, ale może ja przesadzam ;-D
    • wro-tka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 20:16
      może zacznijcie od czegoś prostego
      Eva Susso - Babo chce, Binta tańczy, Lalo gra na bębnie, Yeti

      wyżej wspomniana seria o Eli, Elmerze - bardzo na tak.

      bardzo lubię osobiście (a moje dziecko do dziś z przyjemnością czyta) - Filip i mama, która zapomniała, kamyki Astona, Niusia i bracia łosie - proste opowieści, z fajnymi ilustracjami i dużym humorem.
      • levoonia Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 21:17
        na susso już chyba za późno z takim 2- 2,5-latkiem, choć to pewnie zależy od dziecka. babo i spółka u nas porzuceni już wiele mięsięcy temu. choć trzeba przyznać,że to jedna z lektur - pewników. niewiele znam dzieciaków, którym by się ta seria nie spodobała
        • mama_kotula Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 21:38
          levoonia napisała:

          > na susso już chyba za późno z takim 2- 2,5-latkiem,

          Niekoniecznie, koleżanka zaproponowała 3-latkowi - jest zachwycony. Jeśli nie znał wcześniej, to te książki są bardzo fajnie melodyjne do czytania i dla starszych.
        • wro-tka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 09:45
          to dobry wstęp dla dziecka, które niechętnie 'czyta' książki.
    • drzewachmuryziemia Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 13.11.13, 21:55
      serie: "kicia kocia", "opowieści dla dwulatka" wyd. olesiejuk, "świnka peppa", "franklin", "mały chłopiec", "leśne bajki" wyd.wilga + klasyka
    • tulimatka Re: Dzięki! 14.11.13, 08:51
      Wow, Dziewczyny, ale dyskusja się wywiązała! smile dzięki za wszystkie pomysły, do niektórych na pewno sięgnę, seria OQO mnie zachwyciła gdy zajrzałam na stronę wyd., Gruffalo Rusinkowy też lecę zamawiać no i Pan Brumm jako że miś to choćby z tego powodu będzie u nas hitem; dzięki raz jeszcze i co ja bym tu bez Was zrobiła! smile
    • monika_p81 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 11:48
      Gorąco polecam do usypiania "Dobranoc, Albercie Albertsonie", nie pamiętam w tej chwili autora, wydawnictwo Zakamarki. Książka jest zabawna, obfituje w epizody zrozumiałe dla dwulatka i zmierza do finału w postaci zaśnięcia smile
      Polecam też dwie części opowiadań o Bobo - wydawnictwo Hokus-Pokus. U nas na szczycie listy przebojów przez wiele miesięcy. I nawet przyjemne do czytania dla rodzica.
      • wro-tka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 11:52
        tak, seria o Albercie jest bardzo fajna i pomysłowa.
        autor Gunilla Bergstrom, moim zdaniem najlepsza 'Nieźle to sobie wymyśliłeś, Albercie'
        • aleksandra1357 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:00
          A ja w ogóle dla 2,5-latka polecam "Kubusia Puchatka". Ja lekko skracałam opisy i skupiałam się na akcji. 2,5-latek doskonale rozumiał całe historie i jest to absolutnie genialna książka.
          W ogóle klasyka się sprawdza.
          Poza tym wierszyki Danuty Wawiłow - przecudowne! Antydydaktyczne, o wspaniałej melodyce.
          Mój ulubiony to "Niegrzeczna dziewczynka". www.gong.art.pl/spiewnik/piosenki/109.html

          Mojemu 3-latkowi czytam ostatnio "Księgę nonsensu". Te wierszyki są w sam raz na jego pokręcony obraz świata.

          • aleksandra1357 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:10
            W tym wierszu z mojego linka "Niegrzeczna dziewczynka" aż roi się od błędów niestety, kto to w ogóle przepisywał. Brak poszanowania dla oryginału. Szukając tego linku, natknęłam się na rzecz straszną - dziecko szuka pomocy w odrobieniu pracy domowej z polskiego. Oto, jak szkoła zabija literaturę:

            "W wierszu pt: "Niegrzeczna dziewczynka " Wawiłow wyodrębnic funkcje (np. estetyczna, dydaktyczna) napisac czym sie przejawia w jakim słownictwie?

            BARDZO PROSZĘ O POMOC."

            No ale chyba zeszłam z tematu smile
            • wro-tka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:27
              a macie 'Grzeczna'?
              lubimyczytac.pl/ksiazka/103214/grzeczna

              jak ja pierwszy raz czytałam to myślałam o schizofrenii autora wink
              córka ją bardzo lubi i o dziwo kompletnie inaczej ją interpretuje niż ja. zrobiłam nawet eksperyment i prosiłam aby przeczytano opowieść (wierszem pisaną) grupie dzieci. dzieci wnioski zupełnie nie pokrywały się z wnioskami dorosłych.
              • wro-tka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:38
                a tu szerzej o pozycji
                pozarozkladem.blogspot.com/2011/02/grzeczna-czym-jest-dziewczynskosc-cz2.html
                • aleksandra1357 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:49
                  Wro-tka, to chyba naprawdę niesamowita książka, ta "Grzeczna", aż dreszczy dostałam. Nienawidzę tego dydaktycznego smrodku, a tak książka z niego wyzwala.
                  • wro-tka Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:50
                    polecam wink
    • mikams75 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 12:35
      Jablonka Eli
      Seria z Mama Mu
    • mynia_pynia Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 17:23
      Przy nocnym łóżku ma 2 książki obie o kotach. Jedna rymowanka druga po niemiecku, obie opowiadam.
      Syn musi mieć zapalone światło, pokazywać palcem postacie więc staram się jak najmniej czytać na dobranoc. Zazwyczaj leżę koło niego i sama czytam ebooka a syn przewija kartki palcami wink.
    • oregano1 Re: Lektury na dobranoc dla 2-2,5latka 14.11.13, 19:27
      Mój wnuk(niedługo 3,4 m-ce )od bodajże 6-m-cy przyzwyczajony jest do czytania ,nie tylko na dobranoc-uwielbiał to (autentycznie słuchał)i nadal b.lubi naprawdę!.Czytamy i czytalismy mu wszystko,bajki,wiersze róznorakie opowiadania i nawet ostatnio "Zaczarowany ogród".Zaczął mówić b.wczesnie i b.wyrażnie(nigdy nie seplenił i" r".od razu wymawiał poprawnie).Przebojem w ok.podobnym wieku ,stał się "Pan Kuleczka"-poleciła nam pani bibliotekarka-mały nalezy do biblioteki od 1,5 roku-polecam-super dla dzieciaków,teraz b.lubi Martynkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka