jack_1982
27.11.13, 15:08
Witam. Moja córka kończy za 2 tygodnie 2 latka. Mam pewne obawy co do rozumienia przez nią poleceń rodziców oraz rozumienia swoich poleceń.
Przykłady:
Leżę na podłodze na poduszce a córka podchodzi i mówi
córka - "daj"
ja - "proszę" i daję poduszkę ona uśmiecha się i znów mówi
córka - "daj"
ja - "ale co mam dać?"
córka - "tak"
ja - "tu nic nie ma"
córka - "daj" ...
albo:
mama mówi "zawołaj tatę"
córka - "mama chodź"
ale masz zawołać tatę
córka - "mama chodź"
mama - pokazując palcem tatę "kto to jest?"
córka - "tata"
mama - to zawołaj tatę
córka - "mama chodź"
lub
tata - "zawołaj mamę"
córka - "mama chodź"
mama przychodzi
córka - "mama chodź" ...
Prawie na każde zadane pytanie typu:
- chcesz spać (pytanie zadane o 17 gdzie chodzi spać o 20)
- chcesz klapsa
- zróbmy to, tamto, owo
odpowiada "tak"
odnosimy wrażenie, że to automatyczna odpowiedź, czyli brak zrozumienia i dla zasady odpowiedź "tak" co pokazuje przykład pierwszy
Mówić "daj" nauczyła się może tydzień temu i stąd te pomyłki? Z drugiej strony jak zobaczyła, że coś robię do jedzenia to usiadła przy stole i mówiła "tata am"
Czy to w pewnym okresie przez jakiś czas jest w miarę normalne?