Od razu zastrzegam, że Wasza porada nie zastąpi mi wizyty u lekarza, ale może coś podpowiecie, bo terminy długie

Córeczka (3 lata) od listopada ma problemy z brzuchem. Zaczyna się od wymiotów, później dzień przerwy -luźne stolce, za jakiś dzień wymioty i znowu luźne stolce. W tym czasie apetyt ma dobry i samopoczucie też. Kiedy te "atrakcje" ustają, zaczyna się ból brzucha i ogromne wzdęcie. Za pierwszym razem dołączyła do tego gorączka i wylądowaliśmy na izbie przyjęć. Tam zrobiono usg, ale pani narzekała na słaby obraz ze względu na gazy w żołądku. Stwierdziła tylko lekko rozdęte jelita. Chirurg zalecił lewatywę, ale po niej brzuch i tak nie był całkiem miękki. Lekarz stwierdził,że to nie jego dziedzina i zalecił konsultacje u pediatry. Zrobili morfologię i cukier. Cukier był niski, ale Mała nic nie jadła, wysokie CRP. Dostała kroplówkę, zastrzyki i espumisan. Do teraz było ok, ale od zeszłego czwartku powtórka z rozrywki, na razie bez gorączki. Pediatra dzisiaj dodał debridat, kazał dalej dawać lek na wzdęcia i zalecił wizytę u gastrologa. Niestety, nawet prywatnie trzeba czekać ok miesiąca. Miał ktoś podobne problemy? Te wzdęcia bardzo mnie martwią. Czego mogę sie spodziewac na wizycie u gastrologa? Trzeba się jakoś przygotować? Długo, przepraszam