anusia_magda
13.02.14, 12:50
Poniewaz moja córka ( 3 l.) czesto choruje to w momencie pojawienia sie przeziębienia ( kaszlu) od razu wyruszam do lekarza na osłuchanie ( jest alergiczką), po L4 bo zatrzymuje ją w domu. Ostatnio zaczęła kaszleć i miała stan podgorączkowy, osłuchowo czysta, dostała syrop. pulneo, sambucol i levo pront na kaszel. Tak było w niedzielę, w poniedziałek podobnie czyli nadal kaszel we wtorek nasilił się kaszel i zrobiłam morfologię z crp . Wszytko ok, crp 1 czyli ujemne. W środę dziecko zaczęlo się dusic kaszlem, poszłam do lek. i osłuchowo podejrzenie zapalnia płuc, skierownaie na rtg, zinnat ( antybiotyk) . W czwartek rano okazało się po przeswietleniu ze to zap. oskrzeli. Mam pytanie czy w takim razie jest sens dawac antybiotyk, który pomógł czy lepsze byłoby co? Czekanie? Bałam się tego duszenia a wziewy sa podobno dla astmatyków, choć znajomi w takich sytuacjach często inhalują dzieci sterydami ( dzieci nie sa alergikami) tym samym unikajac antybiotyków. Pytam bo co lekarz to inna opinia.