Dodaj do ulubionych

Czy to się może udać?

12.04.14, 21:36
Kochane moje mamy,
mam do Was pytanie. Otóż od pewnego czasu robię mojemu dziecku maskotki na szydełku. Narobiłam córci już tyle tego że pomyślałam że może zaczęłabym takie rzeczy sprzedawać. Znajomi namawiają mnie już do tego od dawna. Nie miałam odwagi ale w końcu pomyślałam że czemu nie?
Myślicie że jest zapotrzebowanie na takie rzeczy? Będę wdzięczna za rady.
Obserwuj wątek
    • mood_indigo Re: Czy to się może udać? 12.04.14, 22:29
      Pewnie że się może udać. Ale. Ja bym najpierw poszukała takich maskotek w necie, zorientowała się kto, ile, jakie sprzedaje. Czy jest popyt na tego typu rzeczy? Ile kosztują?
      No i jeszcze kwestia opłacalności interesu, wiadomo, podatek, te sprawy.
      Generalnie rękodzieło fajna rzecz, kiedyś dostałam dla mojej córki maleńkiego uszytego z filcu konika, wielkości dosłownie pół kciuka. Jest prześliczny, uwielbiam takie rzeczy.
    • gemmi18 Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 00:00
      To zależy od jakości wykonania i stylu, jaki nadajesz tym rzeczom. Muszą być bardzo ładne, żeby udało Ci się sprzedać z zyskiem - wiem, ile kosztuje włóczka, dodając do tego czas poświęcony na wykonanie... Może pokaż, co robisz smile?
    • mama_kotula Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 08:27
      Szczerze? Możesz spróbować, ale nie liczyłabym na zbyt wiele. Niemniej rynek jest przepełniony takim stuffem, czasem za bezcen, nie mówiąc już o podejściu ludzi do rękodzieła w naszym pięknym kraju ("no chyba sobie żartujesz że chcesz 80zł za 15cm maskotkę!!!").

      Ja też robie, na własny użytek. Na sprzedaż się zwyczajnie nie oplaca, nie mówiąc o tym, że musiałabym poświęcić mnóstwo czasu na marketingowanie tego.

      Na allegro jest zalew taniej szydełkowej dłubaniny, np. czapeczki dla dzieci, rękodzielne, a jakże - za 8-10 pln, ubranka dla Barbie za 4pln, maskotki szydełkowe też za grosze. Musiałoby mi od mózgu urwać, aby po takiej cenie sprzedawać. Problem w tym, że za większą cenę musiałabym bawić się w wystawianie na etsy i wysyłanie za granicę, opodatkowanie przychodów z zagranicy itp.
      Jeśli chcesz się w to bawić, potrzebujesz być unikalna i mieć dobre umiejętności marketingowe. Blog, fanpage na fb, rozdawajki, konkursy, programy partnerskie. Jak masz na to czas, proszę bardzo smile.

      • bbuziaczekk Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 10:18
        mama_kotula napisała:

        > Szczerze? Możesz spróbować, ale nie liczyłabym na zbyt wiele. Niemniej rynek je
        > st przepełniony takim stuffem, czasem za bezcen, nie mówiąc już o podejściu lud
        > zi do rękodzieła w naszym pięknym kraju ("no chyba sobie żartujesz że chcesz 80
        > zł za 15cm maskotkę!!!").
        >
        > Ja też robie, na własny użytek. Na sprzedaż się zwyczajnie nie oplaca, nie mówi
        > ąc o tym, że musiałabym poświęcić mnóstwo czasu na marketingowanie tego.
        >
        > Na allegro jest zalew taniej szydełkowej dłubaniny, np. czapeczki dla dzieci, r
        > ękodzielne, a jakże - za 8-10 pln, ubranka dla Barbie za 4pln, maskotki szydełk
        > owe też za grosze. Musiałoby mi od mózgu urwać, aby po takiej cenie sprzedawać.
        > Problem w tym, że za większą cenę musiałabym bawić się w wystawianie na etsy i
        > wysyłanie za granicę, opodatkowanie przychodów z zagranicy itp.
        > Jeśli chcesz się w to bawić, potrzebujesz być unikalna i mieć dobre umiejętnośc
        > i marketingowe. Blog, fanpage na fb, rozdawajki, konkursy, programy partnerskie
        > . Jak masz na to czas, proszę bardzo smile.
        >


        Mamy czasy takie jakie mamy. Mamy zarobki takie jakie mamy. Mamy wydatki takie jakie mamy. A ceny sa kosmiczne. Wiec sorki ale jeśli ja mam zaplacic za maskotke np. 80 zl za 10 cm cos... to wole kupic zwykla dużo wieksza za 40 zl.
        Dziecko z jednego i drugiego ucieszy się tak samo o ile nie bardziej z większej. A dla małego dziecka nie ma znaczenia czy to rekodzielo czy produkcja tasmowa.
        Rekodzielo rekodzielem ale mało kogo na to stać, na ten sentyment i zwracanie uwagi na to ze to reczna robota a nie maszynowa.
        Ja rekodziela nigdy nie kupuje bo mnie na to nie stać i nawet bym na takie zabawki nie zwrocila uwagi tzn uwagę może bym zwrocila i pozachwycala się ze ladne i ze gratulacje dla osob ktore potrafia takie cuda robic itd ale cena by mnie od razu odstraszyla i bym nie kupila.
        • mama_kotula Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 11:19
          Cytat
          Ja rekodziela nigdy nie kupuje bo mnie na to nie stać


          Doskonałe podejście, bardzo mi sie podoba.
          Ja nie kupuję BMW, bo mnie na BMW nie stać. Natomiast nie krzyczę do producentów BMW, że powinni obniżyć cenę swoich samochodów do ceny Dacii, ponieważ, cytując "takie czasy, takie zarobki, takie wydatki".

          Na rękodzieło patrzę w inny sposób - znam koszty materiałów, wiem, ile pracy wymaga zrobienie czegoś, wiem, ile czasu wymaga, aby się danej techniki nauczyć, wreszcie: mam produkt unikalny, robiony na moje zamówienie, wg własnego projektu - dlatego mnie ceny rękodzieła nie odstraszają. I rękodzieło kupuję, bo mnie stać. Jakby mnie nie było stać, bym nie kupowała, po prostu.
          • mama_kotula Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 11:58
            Oraz, nie mogę się powstrzymać: bardzo mnie rozbawia zawsze podejście "za takie pieniądze mogę kupić COŚ WIĘKSZEGO" wink
            Bo większe = lepsze. Wiadomo.
          • gretchen184 Re: Czy to się może udać? 14.04.14, 07:01
            mama_kotula napisała:

            >
            > Doskonałe podejście, bardzo mi sie podoba.
            > Ja nie kupuję BMW, bo mnie na BMW nie stać. Natomiast nie krzyczę do producentó
            > w BMW, że powinni obniżyć cenę swoich samochodów do ceny Dacii, ponieważ, cytuj
            > ąc "takie czasy, takie zarobki, takie wydatki".
            >

            ale bbuziaczek też nigdzie nie krzyczy,że cena powinna być niższa tongue_out
            nie egzaltuj się tak
        • angazetka Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 18:39
          Primo, są osoby, które jednak stać na wydanie 80 zł na zabawkę i wcale nie jest ich tak mało.
          Secundo, "dla małego dziecka nie ma znaczenia czy to rekodzielo czy produkcja tasmowa" - well, ale dla rodzica może mieć, jaki styl życia i poczucie estetyki przekazuje dziecku.
          • mama_kotula Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 19:16
            angazetka napisała:

            > Primo, są osoby, które jednak stać na wydanie 80 zł na zabawkę i wcale nie jest
            > ich tak mało.

            Ale nie są to z reguły osoby, dla których "większe" = "lepsze".
            Nota bene moje dziecko dałoby się pokroić za takiego Pana Kuleczkę, bardziej, niż za 60cm pluszaka no name. I kupiłabym, nawet, jakby kosztował 2 razy więcej.
            www.budka24.pl/?wpsc-product=pan-kuleczka

            • wro-tka Re: Czy to się może udać? 14.04.14, 08:57
              i na dzień dziecka zamawiam pana Kuleczkę i kaczkę Katastrofę i psa Pypecia wink
              rewelacyjne!

              ps. małe, ale figlarne wink
              • mama_kotula Re: Czy to się może udać? 14.04.14, 09:28
                wro-tka napisała:

                > i na dzień dziecka zamawiam pana Kuleczkę i kaczkę Katastrofę i psa Pypecia wink
                > rewelacyjne!

                Psa Kapecia, mawia moje dziecko big_grin
                Prawda, że śliczne?
                Ja się jeszcze waham, czy zamówić, czy zrobić własnoręcznie - zobaczymy, na ile czasu starczy.
                Ta pani ma jeszcze przepiękną Myszę Wiszę i ryjówkę Florkę <3

                • wro-tka Re: Czy to się może udać? 14.04.14, 19:12
                  aż się Flokrą zainteresowałam wink
    • truscaveczka Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 08:35
      Z akrylu? Na pewno nie. Jeśli już, trzeba zainwestować w dobre materiały i czarować ekologicznością produktu. Wełna, bawełna i tak dalej, a nie anilana. Wypełnienie z owczego runa. Ale to spora inwestycja. Poczytaj o lalkach waldorfskich.
      I nie słuchaj znajomych, moi też mnie namawiają na dziwne rzeczy tongue_out
      • eraz-lilipop Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 09:39
        Mozesz sprobowc.Maskotki, czapeczki,kocyki i takie tam z imieniem dziecka na ebay schodza, najwiecej kupuja ciezarne oczekujace pierwszego dziecka wink . Oczywiscie musza byc ladnie wykonane z porzadnych materialow. Fajne sa maskotki z takim malym kocyczkiem, ktorym najpierw mozna nakryc noworodka a pozniej robia za przytulanke. Ja kupilam cos takiego swojemu dzieciu za 10 zl , strata pieniedzy ale fajnie bylo miec cos takiego i przerzucac z kata w kat wink
        • bbuziaczekk Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 10:23
          Jak masz czas i checi to możesz sprobowac trochę narobić i wystawić np. na tablicy.pl lub np. na portalu typu fejs, nk itp. Może uda ci się zacząć od znajomych cos sprzedać i na tablicy gdzie za wystawianie nie placic i prowizji tez nie.
          Możesz tez pare rzeczy wystawić na allegro i wtedy zobaczysz.
          Ale nie wiem czy nie będziesz musiala zalozyc działalności jak zaczniesz tego więcej wystawiać bo mogą się doczepić ze sprzedajesz na lewo i nie płacisz podatkow za to itd.

          Moja sasiadka jakiś czas temu zaczela w domu robic rozne rzeczy z masy solnej, potem wypala i koloruje farbkami. Wystawia to na NK i pewnie jeszcze gdzies. Dzialalnosci na razie nie ma....może ktoś ja drapnie a może i nie.
          Czy jej sprzedaż idzie to nie wiem bo nie pytałam.
    • roksanka_3 Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 11:10
      teraz może być ciężko. jeszcze rok, 2 lata temu jakbys zaczela może by się udało. ale teraz trochę rynek jest już nasycony tymi eko własnoręcznie zrobionymi rzeczami, zabawkami, ubrankami. jest naprawdę mnóstwo malutkich firm które cos tam robia same- od akcesoriów kuchennych po przeróżne podusie, ubranka, zabawki,lalki itd.
      zawsze możesz sprobowac się zareklamować wśród przyjaciol i wystawić na jakims prtalu typu allegro tablica, ale żeby z tego zrobić firme i utrzymać się może być ciężko. potrzeba niemalo sprytu i pchania się lokciami gdzie się da żeby z tego zrobić biznes
    • tijgertje Re: Czy to się może udać? 13.04.14, 14:14
      Ja rowniez cos tam dlubie na szydelku, ale nie licze na to, ze uda mi sie z tego wyzyc. robie wylacznie z naturalnych materialow wysokiej jakosci i nie ma szans, zebym wystawila cos za taka sama cene jak ktos inny sprzedajacy za grosze z byle jakiego akrylu, bo jego produkt kosztuje mniej, niz moje materialy. Z dlubania mam ogromna przyjemnosc, sprzedaje cos tam od czasu do czasu na Etsy czy wsrod znajomych zdajac sobie sprawe, ze sa to prosukty dla waskiego grona klientow doceniajacych jakosc i niepowtarzalnosc produktu. Sprzedaje niewiele, ale i moim celem jest po prostu glownie pozbycie sie co niektorych rzeczy z domu i zdobycie funduszy na nowe materialy. W Polsce w ogole chyba trudno znalezc klientow na tego typu rzeczy. Na etsy jakis czas temu mozna bylo faktycznie niezle na takiej sprzedazy wyjsc, ale teraz jest taki zalew producentow, ze ciezko trafic. Jesli ja za najtansza paczke poza europe musze zaplacic min 16€ i materialy kosztuja drugie tyle co np w Turcji czy Izraelu, to nawet smigajac bardzo szybko stanowie kiepska konkurencje. trzeba miec cos, co sie wyroznia, robic swietne zdjecia itp, zeby wsrod tysiecy produktow akurat twoj rzucil sie komus w oczy. jedyne co moge polecic to robienie na zamowienie np maskotek z wyszytym imieniem czy data urodzenia dziecka, na te zawsze sie jacys chetni znajduja ponoc no i nie zalega ci w domu. ponoc najlepiej wychodzi sie na wzorach. Jesli potrafisz je projektowac, to masz tani i dosc chodliwy produkt, bez kosztow przesylki, przy wiekszym asortymencie wyzej pojawiasz sie w wyszukiwarce i szanse na sprzedaz sa wyzsze. W jednym zespole mielismy dyskusje o cenach rekodziela, okazuje sie, ze ci, ktorzy poza gotowym produktem sprzedaja wlasne wzory wychodza na tym najlepiej, bo wlasnie wzor zapewniaja w miare staly dochod. Mowie tu o etsy, bo w Polsce niestety ludziom nadal sie wydaje, ze wszystko powinno byc dostepne w internecie za darmo i niestety bywaja sytuacje, ze ktos kupi wzor, a potem rozpowszechnia go na roznych portalach, a tworca niestety na tym traci.
    • kawka74 Re: Czy to się może udać? 14.04.14, 12:00
      > Znajomi namawiają mnie już do tego od dawna.

      A kupili coś? Polecili Cię innym?

      Nie miałam odwagi a
      > le w końcu pomyślałam że czemu nie?

      Odwagi możesz nie mieć, za to musisz mieć czas, miejsce w sieci i kasę na promowanie swojego produktu.

      > Myślicie że jest zapotrzebowanie na takie rzeczy?

      Zapotrzebowanie może być, rękodzieło wraca do łask, ale nie dowiesz się, póki nie spróbujesz (nie allegro, na allegro rękodzieło nie ma szans, może jakieś lokalne targi, może dawanda, może załóż bloga i pokazuj swoje maskotki, może przez profil na FB).
      Z drugiej strony widzę, że za rękodzieło zabrało się mnóstwo ludzi (najczęściej matek na wychowawczym; gros opowieści o powstaniu różnych firm zaczyna się od 'byłam na macierzyńskim/wychowawczym i nie miałam co robić/nie miałam w co ubrać dziecka/zabawki mi się nie podobały i tak dalej), więc musisz mieć naprawdę coś ekstra, żeby mieć klientów: wzornictwo, tworzywo, ideologię, najlepiej wszystko razem.
    • jw.ow Re: Czy to się może udać? 14.04.14, 20:19
      spróbować możesz. Zrób kilka i wystaw na allegro albo zareklamuj się na FB.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka