Dodaj do ulubionych

To lubi czy nie lubi???

05.10.14, 15:46
Mamy problem z... jedzeniem. Mój synek 20 m ciężko toleruje dorosłe jedzenie. Zupy owszem, drugie dania - nie, kanapki z masłem bądź serkiem twarogowym. Wędlinę jadł krótko ok. pierwszego roku życia, potem zaczął wyrzucać i tak do tej pory. Wszystko co nowe, kolorowe itp. nie chce ruszyć. je banany i jabłka, ale maliny itp. wyrzuca.
Jak w zupie zobaczy kawałek marchewki albo wyjmuje ręką z łyżki albo nie chce jej wziąć do buzi (ma łyżkę i je trochę sam a trochę ja go karmię), jak akurat nie spojrzy normalnie zje tą marchew - czyli to nie jest tak, że jej nie lubi tylko nie chce jej zjeść. Tak samo np. z ziemniakami z sosem i mięsem. Raz na 10 zje sam z siebie, poza tym nie chce, zakrywa się rękami, ale jak np. dałam mu buteleczkę z amolem grzecznie wszystko zjadł. Gdyby mu nie smakowało no to chyba ta buteleczka nic by nie dała...
Nie wiem, mam przeczekać? Ciągle próbować? Podawać ser żółty, szynkę do chleba? Jak widzi od razu się złości i zdejmuje... A był, krótki czas jak wspominałam, że najpierw jadł szynkę a potem chleb... Z mojego talerza też nic nie chce zjeść. W dodatku chyba zaczął się bunt dwulatka. Nie wiem czy ten bunt to prawda czy nie, ale póki co jak czytam na internecie to wszystko mi się zgadza...
Obserwuj wątek
    • agncwy Re: To lubi czy nie lubi??? 05.10.14, 16:44
      Mój ma 22 mce i też takie okresy w jedzeniu. To co lubiał jeść tydzień temu dziś akurat jest ble😊 ja nic nie robię,nie chce to nie je i wiem że mu się odwidzi. Nam właśnie minął okres niejedzenia a teraz nadrabia 😊 a i ten słynny bunt dwulatka też się odzywa,cóż trzeba przeżyć. Jak ma okresy nie jedzenia to poprostu proponuje mu częściej to co uwielbia😊
      • frijka Re: To lubi czy nie lubi??? 05.10.14, 20:28
        Tylko on nigdy nie chciał jeść dorosłych obiadów (drugich dań). Wędliny jadł przez ok. miesiąc w swoim życiu i potem już nie. To nie jest tak, że ciągle mu się zmienia, on nie chce jeść normalnych rzeczy i boi? się wszystkiego co nowe, kolorowe itd.
      • bbuziaczekk Re: To lubi czy nie lubi??? 05.10.14, 20:29
        Moja prawie 4 latka jednego dnia cos lubi a następnego nie tknie bo powie ze bleeee suspicious big_grin
        To wszystko zależy od dnia i od humoru, kaprysu dziecka i to nie ważne w jakim wieku.
        Mój 5,5 latek robi podobnie.
        Jednego dnia lubi buraki a innego mowi ze nie lubie i tak z wielona rzeczami.
        W domu wybrzydza i jednego dnia je a innego nie je a np. w przedszkolu je wszystko co dawaja i dobiera dokładki.
        Mojej prawie 4 latce np. jak jest fasolka szparagowa zolta to trzeba powiedzieć ze to sa frytki suspicious bo jak się powie ze fasolka to jej nie zje pomimo ze wie ze to fasolka tongue_out
        Albo placki z cukinii. Jak się powie ze to placki z cukinii to nie zjedza, powiedzą bleeee.
        A jak się powie ze to placki ziemniaczane pomimo ze sa z cukinii to zajadają az się uszy trzesna tongue_out
        • bbuziaczekk Re: To lubi czy nie lubi??? 05.10.14, 20:31
          Zrob mu np. kanakpe z czyms co lubi a do tego drobniutko pokroj wedline i spróbuj schować trochę np. w serku.
          Marchewke siekaj drobniutko albo zupe zmiksuj żeby ta marchewka w oczy nie razila.
          • nie-matka Re: To lubi czy nie lubi??? 05.10.14, 22:58
            Ale dziecko ma poznawać smaki, kolory, konsystencję i wyrabiać sobie własne zdanie. Teraz u młodego w przedszkolu jest czterolatka, która do tej pory miała blendowane niemal wszystko jak leci, problem nieziemski bo nie zje kawałka ziemniaka z zupy. A sceny potrafi odstawiać godne oscara, do doprowadzania się niemal do wymiotów. Po wykluczeniu problemów zdrowotnych nauczyła się pięknie terroryzować najbliższych.

            U nas były różne fazy, niektóre trwające po kilka miesięcy. Był czas kiedy gardził marchewką gotowaną w czymkolwiek, ale chętnie jadł surówkę z marchwi. Zjadał z obiadu niemal wyłącznie ziemniaki lub suchy makaron. Mięsa nie chciał tknąć. Potem miał fazę na same surówki i dodatki warzywne. Obecnie z kolei mięso rąbie jak maszyna. Dopóki dziecko zdrowe i prawidłowo się rozwija nie ma czym się przejmować.
            • frijka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 12:36
              Jakby moje dziecko jadło jednego dnia a drugiego nie to bym szczególnie się nie martwiła. On od ok. pół roku nie tknie kanapki z wędliną, serem itp. toleruje TYLKO masło, twarożek i czasem dżem. Jajecznicy nie chce, jajka w ogóle nie tyka od początku. Troche się obawiam jak mu przemyć różne witaminy itp. Nie chce dotknąć żadnego warzywa, w jakiej formie by nie był. owoc - tylko banan i jabłko. Marchew jakoś w zupie przemycę, no ale nie będzie jadł zupy przez cały dzień.

              Chyba pozostaje mi nieustannie proponować aż w końcu zachce coś zjeść...
              • siven1987 Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 15:03
                A lubi makarony? Zawsze można w sosie zmiksować warzywa i chociaż trochę w tym sosie umorzyć. Mój 20m ma rożne fazy. W żłobku zupy zjada z dokladkami każda jaka dostaje. W domu je tylko te ulubione. Fakt ze je rożne rzeczy i sporo ale bywa tez i monotematyczny.
    • kumikumi Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 14:31
      Moja 4 latka lubi jeść, nie narzekam...ale czasem ma tak, że popatrzy np na jakąś zupę i mowi" nie lubie jej" potem po namowach zje aż jej się uszy trzęsą i pros i dokładkę...może to chodzi o to, że dzieci przezornie odtrącają to, co nowe, albo wygląda nie tak jak oni by chcieli.
      • frijka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 16:16
        Tylko dziewczyny, jeszcze raz powtórzę smile jakby on raz jadł a raz nie... to nie miałabym problemu. On nie chce jeść już kilka miesięcy. Wędlinę jadł przez ok miesiąc i potem pół roku - nie. Jak zobaczy na kanapce od razu się złości. Jak dostanie maliny czy cokolwiek innego to samo, złości się i wyrzuca.
        • julita165 Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 16:35
          Jeżeli nie jest tak, że je generalnie o wiele za mało albo tak, że je tylko jeden czy dwa produkty to wyluzuj. Mój synek, w pt skończył 3 lata, też nie za bardzo chce jesć drugie dania, właściwie to jest kwestia ostatniego pół roku kiedy w ogóle zaczął jeść drugie dania a i tak do tej pory to jest ewenement żeby zjadł mięso pod inną postacią niż zmielone i z z dużą ilościa czegoś płynnego ( zawsze musi byc coś a la sos ). Wczesniej po prostu robiłam mu pulpety które wrzucałam do zupy. Za to jak miał 13 m-cy kompletnie wypiął się na mleko i wszelkie produkty mleczne, bardzo rzadko udawało mu się wepchnąć jakiś jogurt. "Odbraził" się koło 2 lat. A ostatnim hitem jest niejedzenie wszystkiego co jest ciemne czyli mięsa innego niż drób, ciemnych owoców jak np. maliny, ciemnych warzyw jak szpinak. Ale ja naprawdę na luzie podchodzę do takich żywieniowych fanaberii, dopóki dziecko rośnie i nie choruje to znaczy że mu nic nie brakuje.
        • k_linka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 19:20
          frijka napisał(a):

          > Tylko dziewczyny, jeszcze raz powtórzę smile jakby on raz jadł a raz nie... to nie
          > miałabym problemu. On nie chce jeść już kilka miesięcy. Wędlinę jadł przez ok
          > miesiąc i potem pół roku - nie. Jak zobaczy na kanapce od razu się złości. Jak
          > dostanie maliny czy cokolwiek innego to samo, złości się i wyrzuca.

          Ok, ale na wedlinie sie zdrowe zywienie nie opiera. Owoce, warzywa probuj co jakies czas nowe, ale przy okazji, a nie to Ty zjedz z apetytem.
          Moje dziecko jada wylacznie suchy chleb, ewent. grzanki z oliwa. Czasem je kabanosy wieprzowe (ale ostatnio kupilam inne i nie rusza ich - "smierdza"), mieso jada raz na 2 tyg sladowe ilosci. Dwa razy w zyciu jadla parowke. Z jajka zjada bialko, jajecznica jest fuj, za po omlety slodkie, racuchy lubi. Miesiac temu obrazila sie na zupy, i zjada gora kilka lyzek, o ile zechce sprobowac, a wczesniej te zupy byly podstawa wyzywienia...
          Nie tknie jogurtu, twarogu. Makaron bez sosu, ale teraz moze byc z warzywami wymieszany....
          • frijka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 19:38
            Omlet na słodko tzn? smile
            • k_linka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 23:35
              Jak wejdziesz na bloga "Moje wypieki" i wpiszesz w wyszukiwarke omlet to bedzie ten przepis. Gazeta wykrywa spam w linku wiec nie moge go tu wpisac smile

              Z jednego jajka robie i dodaje do masy troche cukru bo slodkie dodatki do posmarowania/polania nie wchodza w gre.
        • sajgonetka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 20:29
          wydaje mi sie, ze mu przejdzie.
          moj starszy tak mial z ziemniakami - w zupie zjadl, w plackach zjadl, a samych w drugim daniu nie jadl,
          [zarówno w domu jak i w żłobku]
          po jakichś 2 latach mu przeszlo, teraz je ziemniaki cale, siekane, zgniecione, ot, wszystkie ziemniaki.
          ale - jak był ok. 2-latkiem, to jadł wszystkie inne warzywa - fasolę, kalafior, groszek, kapustę kiszoną - teraz (prawie 6-latek) tego nie tknie, jak gotuję zupę np. fasolową, to on zje wszystko, oprócz fasoli - więc jego porcja jest po kryjomu w połowie blendowana, żeby chociaż nieco tej fasoli zjadł; z innymi warzywami jest tak samo..

          jezeli jesteś otwarta i twoim celem jest to, zeby w ogole jakas wedline jadł, to może spróbuj np. pizzerinek czy nawet pizzy - zrób sama ciasto, pozwól dziecku wybrać dodatki i je ułożyć na cieście, placki mogą mieć kształty aut, misiów, itp., i potem dzieciak powinien zjeść z przyjemnościąwink
          placki takie możesz zrobić na klasycznym cieście drożdżowym, cieście francuskim, cieście półkruchym (jak na tartę).

          a do kanapek - pasty jada? może by tutaj można zmiksować szynkę z jajem i cebulką i taki 'serkiem' smarować kanapki??
          • frijka Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 22:31
            On nie chce absolutnie nc nowego, jakby się tego bał. Raz coś tam zaakceptował i teraz długo nie da się nic wprowadzić. Past też nie chce jeść, jak zobaczy. pizzy by nawet nie dotknął, wybór jedzenia też dla niego żadna atrakcja... chyba musi samo przejść jakoś...
    • toya666 Re: To lubi czy nie lubi??? 06.10.14, 20:38
      Wędliny wcale bym nie dawała, bo to sama chemia - nic wartościowego (chyba, że masz domowej roboty). Marchewkę zmiksuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka