Dodaj do ulubionych

Zez a piłka nożna

22.06.15, 10:35
Zastanawiam się czy zez u dziecka jest przeciwwskazaniem do trenowania piłki nożnej? Mój 4-letni syn ma zeza akomodacyjnego,nadwzroczność i nosi okulary (szkła +2). Ostatnio zaczął mi marudzić,że chciałby chodzić na treningi piłki nożnej (starszy syn od września będzie na treningi chodził a młodszy chce robić wszystko co jego brat).No i teraz jest kwestia tego czy on na takie treningi może chodzić? Na pewno nie może mieć okularów na treningach a jak nie ma okularów to zezuje.Czy to zezowanie będzie mu przeszkadzało grać w piłkę? Wiem,że są jakieś takie specjalne okulary do sportów ale nie wiem czy opłaca mi sie je kupować bo nie wiadomo czy małemu te treningi się spodobają. Wizytę u okulisty mam dopiero w listopadzie a w internecie nie ma jakiś konkretnych informacji.
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 11:23
      Może niech pogra przez wakacje na podwórku, wtedy się przekonacie, jak sobie radzi i czy w ogóle ma ochotę grać. U czterolatków różnie bywa, zapał do różnych rzeczy potrafi dość szybko opaść.
      Do uprawiania sportu są specjalne oprawki, trochę podobne do gogli, mniejsze, z osłoną na górną część nosa. Kosztują swoje.
      • betty842 Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 13:41
        Młodszy cały czas gra w piłkę ze starszym bratem.W domu ma takie małe piłkarzyki na sprężynkach i często się nimi bawi ,no i oczywiście piłkę też kopie ale raczej mu nie pozwalam bo dom nie służy do grania w piłkę nożną...W sumie to wszystko zależy od tego czy będzie szło zgrać treningi starszego i młodszego syna,tak,zeby mieli w jednym czasie.Wtedy wiem na bank,że młodszy chętnie będzie chodził,wiedząc,że jego brat też w tym samym czasie ma trening.Może być nawet sytuacja,że obaj bedą w tej samej drużynie (jako początkujący).Tylko nie wiem własnie czy mam się o w ogóle pytać o te treningi dla młodszego bo nie wiem czy zez nie jest przeciwskazaniem do grania w piłkę nożną...Specjalnych okularów raczej nie chciałabym jeszcze kupować bo rzeczywiście nie wiadomo jak będzie z jego zapałem...
        • zuleyka.z.talgaru Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 13:47
          Zadzwoń do trenera i zapytaj.
          • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 21:10
            Jeśli już do kogoś dzwonić, to raczej do okulisty, trener nie podejmie decyzji w tej kwestii.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 21:15
              Okulista? Przecież to nie wada, która dyskwalifikuje uprawianie sportu a już szczególnie u dzieciaka. Problem może być, że nie będzie trafiać w piłkę czy coś...więc raczej trener.
              • e-kasia27 Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 21:32
                A to czterolatek musi od razu super w piłkę trafiać, na zawodowca go od razu mają trenować, czy co?
                Niech sobie gra, jak lubi, bez okularów, przez godzinę treningu dwa razy w tygodniu oczy mu się nie popsują.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 21:37
                  Oczywiście, że nie musi, ale skoro już ktoś ma się wypowiedzieć to chyba trener wink
              • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 11:46
                A co trener może powiedzieć w tej kwestii - tak, będzie widział, nie, będzie widział? Skąd on to może wiedzieć? To okulista jest w stanie ocenić, jak wada wpływa na postrzeganie świata, trener może co najwyżej zażądać zdjęcia okularów przed treningiem, żeby nie było potem problemów.
        • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 22.06.15, 21:14
          Przeciwwskazaniem jako takim nie jest, natomiast nie wiem, na ile utrudnia koordynację. Moja córka ma zeza, ale ma też dużą wadę wzroku, trudno mi więc stwierdzić, co ma większy wpływ na problemy w grze.
          Poobserwuj młodszego w grze, popatrz, jak sobie radzi bez okularów - jesli nie będzie widać większych problemów, jeśli się nie zniechęci, zapisz go na te treningi i niech gra bez szkieł.
          • betty842 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 08:59
            "Poobserwuj młodszego w grze, popatrz, jak sobie radzi bez okularów - jesli nie będzie widać większych problemów, jeśli się nie zniechęci, zapisz go na te treningi i niech gra bez szkieł. "

            Tak zrobię, Zawsze gra w okularach na nosie (wiem,wiem-nie powinien),starszy ma przykaz aby nie kopał w piłkę zbyt mocno, żeby czasem nie trafił mu piłką w twarz. Ale faktycznie zobaczę jak będzie grał bez okularów.
            Jeśli chodzi o powyższe wypowiedzi to ja własnie nie wiem kto sie bardziej na tym zna-trener czy okulista.Z jednej strony myślę,że okulista bo np kazała ograniczyć do minimum rysowanie i kolorowanie bo wtedy oczka schodzą ku nosie i zez się pogłębia.No a z piłką nożną nie wiem...W sumie trener też się powinen trochę na tym znać.Tak na mój rozum to zez może mu utrudniać grę bo zamiast jednej piłki może widzieć dwie wink. Grzebałam w necie i gdzieś wyczytałam,że gry takie jak siatkowka czy piłka nożna pomagają w leczeniu zeza,tzn oczy wtedy ćwiczą ale chyba wtedy kiedy na nosie są okulary? No ale może bez okularów też oczka ćwiczą w czasie gry? W ogóle to sama nie wiem co myśleć o diagnozie lekarskiej ponieważ okulistka powiedziała,że z tej wady dzieci wyrastają i mały prawdopodobnie wyrośnie,natomiast pani ortoptyk powiedziała ,że mały z tej wady nigdy nie wyrośnie i nawet żadna operacja mu nie pomoże.Okulistka badała mu widzenie przestrzenne i powiedziała,że widzi przestrzennie,natomiast ortoptyk powiedziała,że nie widzi przestrzennie co mnie trochę załamało.No ale gdyby nie widział przestrzennie to chyba miałby kłopot ze złapaniem piłki? Często rzucamy sobie piłkę (z odległości 3-4m) i mały nie ma problemu ze złapaniem czy odbiciem piłki (tak jak w siatkówce).Gdyby nie widział przestrzennie to chyba miałby z tym problem bo nie umiałby zbyt dobrze ocenić odległości? No chyba,ze się mylę i widzienie przestrzenne na czymś innym polega.
            • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 12:00
              Zawsze gra w okularach na nosie (wiem,wiem-nie powinien),starszy ma
              > przykaz aby nie kopał w piłkę zbyt mocno, żeby czasem nie trafił mu piłką w tw
              > arz.

              Pamiętaj, że chłopcy na treningu nie będą tak uważni.

              W sumie trener też się powinen troch
              > ę na tym znać.

              Trener zna się na piłce, grze, zasadach. Nie musi się znać na tym, jak zez może wpłynąć na radzenie sobie dziecka w grze.

              W ogóle to sama nie wiem co myśleć o diagnozie lekarskiej poni
              > eważ okulistka powiedziała,że z tej wady dzieci wyrastają i mały prawdopodobnie
              > wyrośnie,natomiast pani ortoptyk powiedziała ,że mały z tej wady nigdy nie wyr
              > ośnie i nawet żadna operacja mu nie pomoże.

              O której wadzie mowa, o zezie czy o nadwzroczności? Z zeza niekiedy dzieci wyrastają, niekiedy nie, im starsze dziecko, tym mniejsze prawdopodobieństwo wyrośnięcia. Przy czterolatku chyba bym nie ryzykowała takiego stwierdzenia.
              Operację na zeza się robi, jak najbardziej, i jednak poprawia komfort życia, a zrobiona odpowiednio wcześnie pozwala popracować nad poprawą widzenia obuocznego (chociaż jedna sławna pani dr z Krakowa twierdzi, że jeśli nie zostało wykształcone u malucha, nic już nie pomoże).

              Okulistka badała mu widzenie przestr
              > zenne i powiedziała,że widzi przestrzennie,natomiast ortoptyk powiedziała,że ni
              > e widzi przestrzennie co mnie trochę załamało

              Przy tak sprzecznych diagnozach chyba trzeba zorganizować trzeciego lekarza. Widzi albo nie widzi, nie ma trzeciej możliwości, ktoś się musi mylić. Macie dobrego okulistę? Ortoptyk z nim współpracuje czy każdy z nich jest z innej parafii?

              Gdyby nie widział przestrzennie to chyba miałby z tym problem bo
              > nie umiałby zbyt dobrze ocenić odległości? No chyba,ze się mylę i widzienie pr
              > zestrzenne na czymś innym polega.

              Widzenie stereoskopowe to mechanizm na tyle skomplikowany, że człowiek (młodszy, starszy) może sobie świetnie radzić z różnymi zadaniami, widzieć w 3d w kinie, ale szczegółowe badanie ujawni brak widzenia przestrzennego.
              • betty842 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 14:45
                "okulistka powiedziała,że z tej wady dzieci wyrastają i mały prawdopodobnie
                > wyrośnie,natomiast pani ortoptyk powiedziała ,że mały z tej wady nigdy nie wyr
                > ośnie i nawet żadna operacja mu nie pomoże.

                O której wadzie mowa, o zezie czy o nadwzroczności? "

                Chyba o nadwzroczności.Ja to zrozumiałam tak,ze mały ma nadwzroczność i m.in.dlatego zezuje.Wyrośnie z nadwzroczności a że zez jest korygowany okularami to i zez zniknie.No ale może źle myślę....

                "Przy tak sprzecznych diagnozach chyba trzeba zorganizować trzeciego lekarza. Widzi albo nie widzi, nie ma trzeciej możliwości, ktoś się musi mylić. Macie dobrego okulistę? Ortoptyk z nim współpracuje czy każdy z nich jest z innej parafii?"

                Okulistka ponoć bardzo dobra.Ortoptyk pracuje w tej samej poradni wiec można powiedzieć,ze współpracują. Widzenie przestrzenne najpierw badała okulistka (widział),potem za jakiś czas miałam iść do pani ortoptyk na "kąty zeza" i przyjść z wynikami do okulistki.Ortoptyk powiedziała,że nie widzi przestrzennie,że juz do końca życia będzie musiał nosić okulary,że to jest zez akomodacyjny i mam sobie nie dać wmówić że operacja coś pomoże.Zaleciła ćwiczenia które trochę go z zeza wyprowadzą (10 "seansów" 450zł). Z wynikami poszłam do okulistki która stwierdziła,że kąt zeza trochę się pogłębił i trzeba tylko przepisać mocniejsze szkła i że mam się nie przejmować bo "dzieci z tej wady wyrastają". Nie spytałam dlaczego opinie są sprzeczne bo byłam wściekła (zapomniały małego zarejestrować i czekaliśmy 2h na wizytę) ale następnym razem napewno zapytam. Pani ortoptyk nie zdobyła mojego zaufania bo powiedziała,ze jest to zez nieoperacyjny a z tego co czytam w necie wynika,ze zez akomodacyjny jest z reguły prosty do wyleczenia przez odpowiednio dobrane okulary ,w niektórych przypadkach konieczna jest operacja.Tak wiec odniosłam wrażenie,że nie chce żebym poszła z małym na operację ale żebym chodziła do niej na ćwiczenia.
                • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 17:50
                  Ja to zrozumiałam tak,ze mały ma nadwzroczność i m.in.dl
                  > atego zezuje.Wyrośnie z nadwzroczności a że zez jest korygowany okularami to i
                  > zez zniknie.No ale może źle myślę....

                  Zez rzeczywiście może wynikać z nadwzroczności i tak jest w przypadku Twojego syna. Zanim jednak z tej nadwzroczności wyrośnie (jeśli w ogóle, bo to różnie bywa), trochę to potrwa, natomiast mogą się dokonać zmiany in minus - leniwe oko, utrata widzenia obuocznego. Jeśli jednak syn nosi okulary i patrzy przez nie prosto, możesz, tak sądzę, spać spokojnie.

                  > Okulistka ponoć bardzo dobra.Ortoptyk pracuje w tej samej poradni wiec można po
                  > wiedzieć,ze współpracują. [ciach].Tak wiec odniosłam wrażenie,że nie chce żebym poszła z małym na operację
                  > ale żebym chodziła do niej na ćwiczenia.

                  Nie można tego wykluczyć, tzn. tego, że ortoptystka nalega na ćwiczenia ze względów czysto osobistych, ale może też być zwolennikiem teorii, że operacja jest tylko kwestią kosmetyki i równie dobrze można ją przeprowadzić za dwadzieścia lat.
                  Lekarze mojej córki uważają, że jeśli okulary powodują, że zez zanika, a oczy patrzą prosto, operacja rzeczywiście nie ma większego sensu, ale nie dlatego, że nie pomoże, tylko dlatego, że tak inwazyjna metoda nie jest potrzebna. Jeśli jednak okulary nie pomagają (tak jest w przypadku mojej córki - nosi okulary, zasłania oko, ma ćwiczenia, ale to nie pomogło w oczekiwanym stopniu), operacja jest konieczna, bo bez niej będzie tylko gorzej.
                  Tutaj jest to wszystko bardzo dobrze wyjaśnione.

                  W kwestii widzenia obuocznego wierzyłabym temu, kto przeprowadził badanie na synoptoforze. Zwykle przeprowadza je ortoptystka, ale u Was mogło być inaczej.
                  • betty842 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 18:57
                    "W kwestii widzenia obuocznego wierzyłabym temu, kto przeprowadził badanie na synoptoforze. Zwykle przeprowadza je ortoptystka, ale u Was mogło być inaczej. "

                    Tym urządzeniem badała synowi kąty zeza ortoptyk....Ale widzenie przestrzenne sprawdzała takim jakby tabletem-dała młodemu jakieś okulary i pytała co widzi na ekranie.On powiedział,ze widzi pająka a miała być mucha...Tak samo badała mu okulistka i młody powiedział,że widzi motylka i okulistka kazała mu chwycić motylka za skrzydełko-młody gdzieś tam w powietrzu "chwycił" i okulistka powiedziała "dobrze,tam jest skrzydełko" i powiedziała,ze widzi przestrzennie.Tyle tylko że między jednym a drugim badaniem było 2 miesiące różnicy (najpierw okuliskta potem ortoptyk) wiec może przez te 2 miesiące przestał przestrzennie widzieć?
                    • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 23.06.15, 21:13
                      Kiedy będziecie u okulisty następnym razem, zapytaj koniecznie o te badania - albo widzenie obuoczne jest, albo go nie ma, ktoś się musiał rąbnąć. Nie sądzę, żeby przez dwa miesiące nastąpiła taka zmiana.
                    • wro-tka Re: Zez a piłka nożna 24.06.15, 08:50
                      >Tyle tylko że między jednym a drugim badaniem było 2 miesiące różnicy (najpierw okuliskta >potem ortoptyk) wiec może przez te 2 miesiące przestał przestrzennie widzieć?

                      mam dziecko z zezem, niedowidzeniem i wadą wzroku. akurat my mamy minusy i rozbieżnego, ale... badania wychodzą też różnie - wychodzą lepiej z rana gdy dziecko jest wypoczęte, gdy robi je miła pani, gdy mała ma zajefajny humor.
                      wychodzą gorzej gdy dziecko nie chce współpracować. a nie chce gdy jest zmęczona, albo jesteśmy u wrednej orto.

                      co do okularów i sportów.
                      ja nie ściągam małej okularów. i zaznaczam to trenerom/opiekunom że sobie nie życzę.
                      zakładam jej ewentualnie tasiemkę z tyłu aby lepiej się trzymały oprawkę.
                      okulary są elastyczne, szkła plastikowe i nie tak łatwo je zniszczyć (kolegi syn zrzucił okulary na kolejkę w wesołym miasteczku, ta po nich przejechała a okulary przeżyły).
                      • wro-tka Re: Zez a piłka nożna 24.06.15, 08:57
                        uwaga co do operacji zeza - w pl przeprowadza się ja jak zez przekracza 10 st.
                      • betty842 Re: Zez a piłka nożna 24.06.15, 18:47
                        "co do okularów i sportów.
                        ja nie ściągam małej okularów. i zaznaczam to trenerom/opiekunom że sobie nie życzę. okulary są elastyczne, szkła plastikowe i nie tak łatwo je zniszczyć"

                        Akurat nasze nie są elastyczne ale szkła plastikowe mamy. Ostatnio syn dostał piłką w twarz i jedyne co się stało to jedno szkiełko wpadło ale udało się nam je włożyć z powrotem.
                        Co do kąta zeza to o ile dobrze pamiętam syn miał 17stopni.
                        • wro-tka Re: Zez a piłka nożna 25.06.15, 09:12
                          17 stopni to dość sporo. nie wiem czy aż taki stopień zeza da się skorygować szkłami.
                          ale zobaczycie progres... będzie brak poprawy to ja bym skonsultowała dziecko z okulistą - specjalistą leczenia zeza.

                          • kawka74 Re: Zez a piłka nożna 25.06.15, 09:35
                            Da się obniżyć o kilka stopni, może poniżej dziesięciu, ale najprawdopodobniej nic więcej.
                            Moja córka startowała od 27 stopni, okulary obniżyły kąt do kilkunastu stopni, ale na tym stanęło i stąd operacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka