Syn ma 19m. W zasadzie od zawsze był rannym ptaszkiem. Po ukończeniu 6m życia nie wstawał później niż o 6.30. Po jakimś czasie była 6, potem 5.30. Od 2 miesięcy mały wstaje o 5, czasem nawet przed.. Kładziemy go spać ok.20, śpi bez pobudek, drzemka dzienna trwa 2-2,5h. Próbowaliśmy kilka razy kłaść go później ale on i tak wstał o standardowej godzinie, tylko bardziej niewyspany.. Nie wyobrażam sobie nie położyć go w ciągu dnia bo ok. południa po prostu pada ze zmęczenia. Już mi brakuje pomysłów i boje sie ze za chwile bedziemy o 4 na nogach

jest dla nas jakaś nadzieja? może u Was też tak było? Wiem że minie jak bedzie musiał wstać do przedszkola, ale do tego czasu jeszcze rok przed nami..