17.09.04, 15:25
jak to tlumaczyc? moja coreczka ma 14 mies. i od jakiegos czasu jest
strachliwa, tzn czasami boi sie jakby niektorych dzwiekow. Np idę z nią za
rączkę do sklepu - jedzie samochod i np przygazuje przy nas, od razu
przyspiesza, zawija i wtula sie w moje kolana, po czym zaraz wraca do
spaceru, tak jakby uciekala. Jak jedziemy wozkiem ta sama ulica, nie ma tego
problemu. 2 sytuacja: wracam z pracy, bawimy sie, nie odstepuje mnie na krok,
dzwoni telefon i az wchodzi an mnei tak sie wystraszyla, za chwile dzwoni raz
jeszcze i bawi sie dalej, nie zwraca uwagi? 3 sytuacja - identyczna, ale z
dzwonikiem do drzwi;4 sytuacja - bawimy się i ja np chce wstac i albo cos
powiem jakims bardziej energicznym tonem w stylu: ”lecimy do pokoju” i to
samo, ale kolejnym razem jest ok. Czyu Emilka moze sie boi ze znikne, z racji
tej, ze pracuję? Czy po prostu jest bojazliwa? Czy boi sie czegos? A moze ja
cos zle robie? Moze ja jakos stresuje? Ale czym? Prosze, napiszcie czy
mialyscie podobne zachowania u swoich maluchow?
Dodam, ze 3 razy w tyg zaprowadzamy Emilke do opiekunki, i niestety nie jest
zbyt grzeczna, w domu u niej marudzi czasami, na spacerkach jest ok. Czy moze
przez to, ze jest w innym domku pojawil sie ten strach? Nie wiem, raz wiercil
ktos wiertara caly dzien u naszej opiekunki i Emilka za kazdym razem
podskakiwala do gory z wrazenia. Czy to moze po tym? Taka przewrazliwiona?
Nie wiem czy przeczekac, czy cos robic? Staram sie spokojniemowic, bez jakich
wiekszych wybuchow emocji, zeby uspokoic ja troche. Oczywiscie to nie zdarza
sie co chwila, ale zdarza sie...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka