Chciałam się was poradzić.
Synek ma prawie trzy lata. Nie ma swojego pokoju, łóżeczko szczebelkowe stoi przy moim sypialnianym, ubrania są w sypialni w komodach i w szafie typu komandor w przedpokoju. Zabawki, cały ogromny majdan - część w piwnicy, część w salonie, i w każdym innym kącie mieszkania, łącznie z balkonem....czyli wszędzie.
I tak sobie pomyślałam, warto by może zrobić mu pokoik, i ulokować tam jego majdan w całości (wiem, naiwna jestem sądząc, że ten majdan tam zostanie, ale może chociaż w części).
Jestem teraz na etapie zmiany umeblowania sypialni, moje meble sypialniane będą zamieniane na jego mebelki.
I teraz największa zagwozdka. Co z łóżkami.
Synek jest duży, śpi w szczebelkowym, ale co noc co i rusz słuszę łup! Uderza się o szczeble, bo śpi w każdej możliwej pozycji, wzdłuż, w poprzek, nogi do góry, na brzuchu, w kłębek, rozwalony itd., głowa w tą i w tamtą stronę, słowem, nie kieruje się w spaniu tym, gdzie jest poduszka (taka całkiem płaska).
Rano wyjmuje sobie szczeble, na noc każe sobie zakładać, bo się boi że wyleci w nocy (ja zresztą też).
W łóżku oprócz niego śpią duży pies, chmurka, dwa kocyki.

Ja w salonie mam rozkładaną sofę.
Synek zasypia sam, ale chce, żebym leżała na łóżku sypialnianym, kiedy zasypia (tzn myśli chyba że ja też wtedy zasypiam).
I co teraz zrobić?
Zostawić jeszcze to spanie tak jak jest do wiosny?
Czy kupić mu już łóżeczko?
Ale gdzie ja się wówczas będę kładła do zasypiania?
A może kończyć z tym zasypianiem ze mną? Czy nie za mały na to? Woła mnie zawsze.
Jeśli zostawię łóżko sypialniane moje, to ten jego pokój nadal nie będzie w pełni jego, bo duże łóżko zajmuje 3/4 pokoju.
Jeśli z niego zrezygnuje, zyska przestrzeń ale co z zasypianiem?
I jeszcze jedno, jakie to łóżeczko musiałabym kupić żeby mi się w nocy nie zwalał, jak będzie zmieniał pozycje?
Ze szczebelek nie wychodzi, z małego łóżeczka będzie?
Czy wasze 3letnie dzieci mają już swoje pokoje?