mamaafg
07.01.17, 23:34
Dziewczyny, synek 19 mcy jest strasznie (lekarka okresliła, że wręcz patologicznie) do mnie przywiązany. Nie zaglebiajac sie zbytnio w szczegoly, nawet samotne wyjscie do sklepu jest problemem. Kazdy wieczor w domu, bo w nocy budzi sie I sprawdza czy jestem. W kazdej nowej sytuacji I nowym miejscu wisi na mnie jak malpka. Chodze z nim na sale zabaw (bawi sie ladnie, ale katem oka sprawdza) do sklepow, w duze skupiska ludzi, jezdze komunikacja miejska, ma kontakt z ludzmi. Synek otrzymuje ode mnie I meza duzo milosci I ciepla, duzo go przytulamy. Co jeszcze moge zrobic? Jak go oswoic ze swiatem I powoli odcinac pepowine? Mysle o zlobku, ale synek kazde rozstanie ze mna odchorowuje calymi nocami. Mialyscie/macie podobny problem? Jak radzic sobie z tak silnym I dlugim lękiem separacyjnym?