Dodaj do ulubionych

Opóźnienie mowy

06.03.17, 15:05
Długo się wahałam, czy i gdzie zamieścić tego posta - ale stwierdziłam, że jednak tutaj - dotrze do większej liczby osóbsmile

Post w temacie - "opóźnienie mowy - martwić się, nie martwić, wyrówna się czy nie?" smile

Otóż pewnie niektóre z Was kojarzą, że moja córka ma autyzm i przez jakiś czas nie mówiła, a jej mowa w zasadzie ciągle jest opóźniona. Jak miała ze dwa lata, to dostałyśmy pocztą zaproszenie do badania rozwoju mowy u dzieci - ankiety wypełniałam w zasadzie już wiedząc, że opóźnienie mowy u nas jest (spowodowane autyzmem). Tak więc nasz przypadek był dosyć szczególny w całym badaniu, bo opóźnienie mowy spowodowane jednak konkretnym, już zdiagnozowanym zaburzeniem (badanie nie dotyczyło autyzmu, ale rozwoju mowy w ogóle).

Kilka dni temu dostałam maila z zaproszeniem do dalszych badań. To, co chciałam Wam tutaj wkleić, to informacja, która towarzyszyła temu mailowi:

"Opóźniony rozwój mowy a zaburzenie językowe (SLI)
Jak wynika z badań naukowych, dzieci, które w wieku 2-3 lat miały opóźniony rozwój mowy, stosunkowo rzadko całkowicie nadrabiają to opóźnienie. Takie przypadki stanowią jedynie ok. 18% wszystkich dzieci z opóźnionym rozwojem mowy. U 60% dzieci opóźnienie zaobserwowane w wieku dwóch lat przeradza się z czasem w specyficzne zaburzenie językowe (SLI). Zaburzenie to nie zawsze jest łatwo zauważyć. Dziecko, które wcześniej nie mówiło, już w miarę skutecznie porozumiewa się z otoczeniem w zakresie prostych sytuacji życia codziennego. Ma ono jednak niedobory w zakresie różnych funkcji językowych: jego słownictwo jest ograniczone, a zdania, jakie tworzy, są stosunkowo mało rozwinięte. Dziecko może mieć problemy z rozumieniem poleceń, a także bardziej złożonych tekstów. Jego opowiadania dotyczące wydarzeń z własnego życia czy też bajek lub filmów są znacznie mniej złożone niż teksty tworzone przez większość dzieci z jego grupy wiekowej. O ile w okresie przedszkolnym dzieci z SLI mogą funkcjonować w miarę dobrze, o tyle ich deficyty językowe mogą stanowić zagrożenie dla osiągania sukcesów w nauce czytania i pisania oraz w dalszej edukacji szkolnej. Szkoła wprowadza abstrakcyjne i specjalistyczne słownictwo, wymaga używania języka trudniejszego, bardziej złożonego niż język codziennych rozmów na konkretne tematy. Polecenia nauczyciela czy zadania do wykonania są zazwyczaj formułowane w taki sposób, że dziecko z SLI może po prostu ich nie rozumieć. Powoduje to narastające trudności szkolne. Co więcej, nauczyciele mogą nie być świadomi tego, że problem dziecka wynika z zaburzenia językowego. Dziecko takie może mieć opinię mało zdolnego, bądź mało pilnego, nie przykładającego się do nauki, tymczasem może ono charakteryzować się prawidłowym czy nawet ponadprzeciętnym poziomem inteligencji, a także mieć, przynajmniej początkowo, najlepszą wolę spełniania obowiązków uczniowskich, ale – bez swojej winy – nie potrafi im podołać. Dlatego tak ważne jest wykrywanie tych zaburzeń i udzielanie dziecku wsparcia."


Tak więc konkluzja jest taka: jeżeli Wasze dziecko ma w jakiś sposób opóźnioną mowę (z jakiegokolwiek powodu), warto jednak zwrócić się do specjalisty i pomóc mu te opóźnienia nadrobić. W zdecydowanej większości przypadków to się "samo nie wyrówna". Niestety.

I nie chcę tu siać jakiejś paniki, ale sama wiem, że czym szybciej się dziecku pomoże, tym efekty są lepsze. Naprawdę wartosmile
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Opóźnienie mowy 06.03.17, 16:13
      Agata, wkladasz kij w mrowisko😂. Zaraz sie zleca mamusie, ktorych dzieci mialy opoznienie mowy i beda zapewniac, ze bez terapii wyrownaly wszystko i teraz mowia lepiej niz dzieci z tzw normalnym rozwojem.
      • melancho_lia Re: Opóźnienie mowy 06.03.17, 16:51
        A co znaczy opóźnienie mowy? Moze wklejcie jeszcze link do sensownych artykułów?
      • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 06.03.17, 17:33
        A proszę bardzosmile tyle, ze z tego tekstu wynika, ze to wyrównanie opóźnienia może być tak naprawdę pozorne.

        Tak czy inaczej - "przezorny zawsze ubezpieczony" smile
        • koralik37 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 06:48
          Agata, fajnie ze o tym piszesz, ale w naszym społeczeństwie pokutuje, ze moga nie mowic do 3 roku zycia i to niestety jest beton. Ciekawe, ze jak nie zaczyna chodzic +/- kolo roku to wszyscy sie martwią, ale mowic to spoko... slabe to ale prawdziwe.
          • juuuu7 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 07:56
            Dokladnie...i jeszcze teksty w stylu-chlopcy mowia pozniej ( bzdura ), jego/jej tata nic nie mowil do 4go roku zycia, kazde dziecko rozwija sie we wlasnym tempie. Szkoda tylko, ze za te rozne zabobony konsekwencje ponosza dzieci...
            • amiralka Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 08:49
              Plus to sławetne "dwujęzyczne dzieci zaczynają mówić później"...
              • camel_3d Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 13:08
                a masz dwujezyczne?
                • amiralka Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 15:10
                  A co to ma do rzeczy ?
                  • camel_3d Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 11:15
                    duzo, bo bys wiedziala, ze dwujezczne dzieci maja czesto "zaleglosci", ktore dopiero nadrabiaja np w szkole...

                    nie zawsze, ale czesto
                    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 11:32
                      to juz kwestia zaniedbania rodzicow, camel. Liczy sie praca wlasna w domu plus czy chodzi do przedszkola
                      Jesli dziecko chodzi do przedszkola 5 razy w tygodniu, to nawet jesli w domu jest TYLKO jezyk polski to spokojnie do 4/5 roku zycia prawie wyrowna drugi jezyk dzieki przedszkolu do poziomu takiego jak dzieci jednojezyczne
                    • amiralka Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 10:06
                      "duzo, bo bys wiedziala, ze dwujezczne dzieci maja czesto "zaleglosci"
                      A dlaczego mam niby mam to "wiedzieć"? Bo moje dziecko miałoby jakieś zaległości? Mam wrażenie, że ostatnio na tym forum panuje zasada, że naszą wiedzę o rozwoju dzieci czerpiemy na podstawie tylko naszych własnych domowych osobników, ciekawe.
                      A może właśnie PONIEWAŻ mam dwujęzyczne dziecko, to wiem, że normy dla dwujęzycznych są takie same? Ale nie dlatego, że patrzyłam na moje dziecko, tylko dlatego, że przeczytałam ileś książek i zapoznałam się ze stanowiskiem logopedów?
                      Bo gdybym patrzyła tylko na mojego synka i syna sąsiadki, to mogłabym Ci powiedzieć: dzieci dwujęzyczne nie tylko nie mają żadnych opóźnień, ale na dodatek rozwijają się językowo ponad normy. Moje dziecko na dwa lata mówiło jak dziecko trzyletnie, harmonijnie w obu językach, z przewagą języka mniejszościowego (język matki), używało zdań złożonych, z dość bogatym słownictwem. Jako trzylatek dzisiaj moje dziecko wypowiada się raczej na poziomie czterolatka, opowiada skomplikowane bajki i długie historie, tłumaczy dziadkom i otoczeniu z jednego języka na drugi. Jego trójjęzyczny kolega miał podobny poziom na dwa lata, dopiero teraz, na trzy lata jego mowa jest przeciętna, a nie powyżej norm. Idąc logiką Camela musiałabym wysnuć wniosek na podstawie tych dwóch przypadków, że dzieci dwujęzyczne rozwijają się językowo znacznie szybciej niż jednojęzyczne? Czy może założyć, że te dwa przypadki to nie jest norma?
                      Bo ja wolę jednak oprzeć się na wiedzy, a nie mojej empirii. Chociaż akurat ta, mimo tych dwóch chłopców, potwierdza to co mówią logopedzi - u nas w dzielnicy dzieci jednojęzyczne to mniejszość, większość mówi po francusku w żłobku, a w domach po angielsku, arabsku, niemiecku, chińsku, bambara, rosyjsku, polsku... Panie w żłobku mają na początku (w naszym przyjmują dzieci od 1,5 r.ż. nie wcześniej) dla każdego dziecka słowniczek z najważniejszymi słowami domowymi i śmieją się, że muszą być poliglotkami w takim miejscu. I co? Czy te dzieci "mają często zaległości"? Otóż większość mówi w normie, a te szybsze czy wolniejsze zdarzają się podobnie jak wśród dzieci jednojęzycznych. Z tym że uwaga - jeszcze raz napiszę : u dzieci wielojęzycznych inaczej liczymy ilość słów wypowiadanych w danym momencie: jeśli dziecko naśladuje psa po polsku : hau hau i po francusku - wah wah, to liczmy to jako dwa słowa, podobnie jeśli dziecko mówi "krzesło" i "chaise". Stąd wrażenie na początku, że te dzieci rozwijają się wolniej.
                      Poza tym dwujęzyczki uznajemy za dzieci ze szczególnym obciążeniem dlatego TYM BARDZIEJ udajemy się do logopedy i nie uspokajamy współforumowiczów "ma czas, bo jest dwujęzyczny", nie powtarzamy mitów. Mowa zależy od wielu czynników i jeśli wszystkie są optymalne dwujęzyczne dzieci nie mają specjalnych potrzeb. Ale jeśli mają jakieś trudności od początku, to dwu czy wielojęzyczność będzie dla nich większym ciężarem.
                      Tak że brawo Agata za ten post.
                      • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 10:27
                        admiralka, nie wiem ile znasz dwujezycznych dzieci. Ja znam bardzo wiele bo moje dziecko lat 4 ma tate Anglika, chodzi do przeszkola w ktorym wiele dzieci jest dwujezycznych i do sobotniej polskiej szkoly.

                        Niewiele dzieci w wieku 4 lat ma tak jak on ze oba jezyki sa na rowni. Wiekszosc ma jednak jeden z jezykow lepszy i to jest ten ktorego uzywaja w domu. Z wyjatkiem moze jednej dziewczynki znam kilkanascie dzieciakow mowiacych lepiej jednym jezykiem a drugim nie. Te ktore mowily "na rowni obydwoma" najczesciej mialy powolny opozniony start co jak slusznie jedna Pani tu wskazala jest " z pozoru" opoznieniem tylko bo ilosc slow rozklada sie na 2 jezyki.

                        • amiralka Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 11:01
                          Princess... dziękuję, że przynajmniej tamten post przeczytałaś w całości, bo to ja byłam tą panią big_grin Gdybyś przeczytała uważniej mój post sprzed chwili (fakt, był dużo dłuższy) to byś się dowiedziała, że żyję w podobnych warunkach jak Ty i znakomita większość naszych małych znajomych z dzielnicy - i nie tylko - jest dwu lub wielojęzyczna. Nigdzie nie napisałam, że ta dwujęzyczność rozwija się harmonijnie, mój synek do dwóch i pół lat na przykład mówił pięknie po polsku i zupełnie przeciętnie po francusku. To nie ma znaczenia, bo to nie jest opóźnienie mowy. Znam dzieci, które jak mój synek mówią lepiej niż ich rówieśnicy i znam dzieci, które od początku były opóźnione w mowie, od tego początkowego baba-dada począwszy.
                          • amiralka Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 11:02
                            "od początku były opóźnione w mowie, od tego początkowego baba-dada począwszy" - wow, przepraszam za styl big_grin
                          • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 11:43
                            >To nie ma znaczenia, bo to nie jest opóźnienie mowy.

                            no ale nie rozumiesz co ja napisalam. Twoj syn zaczynal mowic w normalnym tempie po polsku i wolniejszym po francusku. Bedzie dwujezyczny w efekcie ale to swiadczy ze byl wiekszy nacisk na polski niz na francuski.
                            No i teraz:
                            Dziecko ktore ma ROWNOMIERNY nacisk na oba jezyki ( jak moj syn) zaczyna mowic nieco pozniej i zna do 4-5 roku zycia kazdy z jezykow mniej niz Natives i niz twoj syn Polski. Moj syn akumulowal informacje z 2 jezykow i zaczal mowic dopiero majac 2.5 lat pierwsze zdania. W wieku 4 lat mowi podobnie w obu i nie odroznia sie od innych dzieci (w tym natives),

                            Twoj syn jest czy bedzie dwujezyczny ale rownomiernego nacisku nie bylo, bo o tym swiadczy przodujaca nad francuskim znajomosc j. polskiego
                            • amiralka Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 14:23
                              Ale co masz na mysli przez rownomierny nacisk? Rownomierną ekspozycję?
                              • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 21:15
                                to ze twoje dziecko mowilo np po polsku lepiej niz po francusku swiadczy ze mialo wiecej do czynienia z j. polskim. ( Przyczyny moga byc rozne np. w domu mowi sie tylko po polsku, albo mowi sie w 2 jezykach ale mniej po francusku, czy rzadziej widuje osobe mowiaca po francusku w domu itd itp)

                                No i w zasadzie opoznienia w takich przypadkach nie zaobserwujesz tak wyraznie bo uczyl sie gl 1 jezyka a 2 przychodzil wolniej bo mial mniej z nim do czynienia.

                                ALe sa dzieci wystawione +/- rowno na oba np. matka Polka, ojciec Anglik, babcia Polka, przedszkole po Angielsku, sobotnia Szkola po Polsku.... i to sprawia ze nie ma jezyka dominujacego od poczatku. ALe oczywiscie ma wiecej slow do poznania i ten jezyk bedzie opozniony i mniejsza znajomosc jej bedzie na poczatku niz innych dzieci ktore albo mowia w 1 albo maja jeden dominujacy
                                • amiralka Re: Opóźnienie mowy 11.03.17, 07:51
                                  To sie nazywa wieksza lub mniejsza ekspozycja na język. Akurat mój syn tak jak Twój miał ekspozycję równomierną na obie języki przy czym źródłem języka mniejszości byłam tylko ja - ojciec Francuz, nianie i żłobek francuskojęzyczne. I pierwsze słowa pojawiły się po francusku, oczywiscie w jezyku francuskim. Nigdy nie mial zadnych opoznien, na dwa lata mowil zdaniami zlozonymi i do mnie, i do ojca. Na 3 lata jest harmonijnie dwujezyczny.To jest dwujęzyczność symultaniczna.
                                  To ze dwujezyczne dziecko ma wiecej slow do nauczenia, to pisze od początku i z tym sie zgadzamy, juz nie bede powtarzac. To ze dziecko na dwa lata nie wypowiada slow, to bo sobie "kumuluje" to znaczy ze warto go objąć programem wczesnego wspierania rozwoju języka, z tych względów o których pisze Agata.
                                  Zyjesz z tego co piszesz w wielokulturowej i jezykowej rzeczywistości wiec chyba nie wmówisz sobie ze te wszystkie dzieci zaczynają mówić na 2,5 roku. Na pewno są takie, ame norma to ciągle przynajmniej to "mama da" "chcem am" itp.
                                  • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 11.03.17, 19:57
                                    >oje dziecko na dwa lata mówiło jak dziecko trzyletnie, harmonijnie w obu językach, z przewagą języka mniejszościowego (język matki)

                                    Raz mowisz o rownomiernym, potem o przewadze. Sorry ale to cos jak Wieksza i Mniejsza Polowa.... wez sie zdecyduj.

                                    > to znaczy ze warto go objąć programem wczesnego wspierania rozwoju języka,

                                    w praktyce niewiele daja cotygodniowe pogadanki z logopeda. Najwiecej daje... przedszkole
                                    • amiralka Re: Opóźnienie mowy 11.03.17, 20:31
                                      Najwiecej daje praca w domu. Logopeda wyznacza kierunek. Dziecko mialo podobną ekspozycję ale jesli chodzi o rozwoj jego kompetencji na trzy polskie slowa przypadaly dwa francuskie. Przedszkole nie pomaga dzieciom ktore maja opoznienie, kolejny mit.
                                      • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 11.03.17, 20:42
                                        >na trzy polskie slowa przypadaly dwa francuskie.

                                        to nie jest rownomierny rozwoj jezyka tylko jeden jezyk jest dominujacy. W kolko ci to tlumacze.

                                        > Przedszkole nie pomaga dzieciom ktore maja opoznienie, kolejny mit.

                                        Oczywiscie ze pomoglo mojemu synowi. NIe wspominajac juz o fakcie ze w UK przedszkola realizuja program wspierajacy nauke mowienia a takze w Ofsted ( cos jak Kuratorium Oswiaty w PL) wysyla do kazdego rejestrowanego w Ofsted przedszkola regularnie co miesciac logopede z przychodni gminnej ktory rozmawia z opiekunkami najpierw a potem z dziecmi, ktore otrzymuja rowniez skierowanie do pediatry i regularne wizyty u logopedy. Tak wylapuja szybko wszelakie rozwojowe problemy u dzieci.

                                        • amiralka Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 12:00
                                          >to nie jest rownomierny rozwoj jezyka tylko jeden jezyk jest dominujacy. W kolko ci to tlumacze.
                                          To po co powtarzasz w kółko? smile Masz dziecko dwujęzyczne wiec chyba wiesz, że w przypadku dwujęzyczności symultanicznej bardzo często dzieci sobie wybierają na początku język "ważniejszy". Może to być język, na który jest większa ekspozycja, a może być to język z osobą, z którą są najbardziej emocjonalnie związane. Co to ma do tematu opóźnienia w rozwoju mowy.

                                          >w UK przedszkola realizuja program wspierajacy nauke mowienia a takze w Ofsted ( cos jak Kuratorium Oswiaty w PL) wysyla do kazdego rejestrowanego w Ofsted przedszkola regularnie co miesciac logopede
                                          To pięknie! Czyli jednak wspieranie rozwoju języka i logopedzi coś dająwink
              • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 11:40
                >Plus to sławetne "dwujęzyczne dzieci zaczynają mówić później"...

                bo to fakt.
    • baba_za_kolkiem Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 09:08
      Agata niestety czasem mam wrażenie, ze pewna świadomość istnieje tylko wśród mam forumowych.
      Mam w otoczneiu wiele mam z dziećmi w wieku porównywalnym (1-5) i praktycznie żadna z nich nie słyszała o takich rzeczach jak opóźnienie mowy.

      Jako najlepszy przykład podam moją siostrę (którą uważam za dobrego człowieka, żeby nie było).
      Jej córka obecnie 4,5 roku. Nie mówiła NIC do ok 2,5-3 lat. Nie pamiętam już kiedy dokładnie zaczęła, ale było to dość późno, bo pamiętam, że kiedy zadawałam małej pytania, a ona milcząco na mnie patrzyła, niepokoiłam się. Nie stresowałam dziecka, normalnie z nią rozmawiałam.
      Co dziwne, dziecko naprawdę zaczęło sensownie mówić w wieku ponad 3 lat, wcześniej jakieś pojedyncze słówka, opóźnienie było widoczne. Ale potem, jak ruszyła to się szybko dosyć rozkręciła, zauważyła chyba zalety mowy i miała dodatkową motywację. Bo wcześniej z racji niemówienia, mama i babcia odgadywały wszystkie życzenia dziecka, wiec po co miała się odzywać?
      Tak więc na podstawie rozwoju mowy mojej siostrzenicy moja siostra utwierdziła się w przekonaniu, że jak przyjdzie czas to zacznie mówić, że nie ma co robić z tego problemu, że wydziwiam sugerując wizytę u jakiegoś specjalisty.
      Najgorsze, że ja teraz nawet nie mam argumentu na poparcie swojej tezy (że warto dziecku pomóc), bo przecież dziś mówi super bez pomocy. Więc niepotrzebnie mieszałam jej w głowie.

      CO mnie dziwi najbardziej - dziecko jest częstym wizytatorem u pediatrów. Gdzie są pediatrzy??? Moja siostra była z córką na bilansie dwulatka, ponieważ go zaniedbała to było to ok. 2,5 roku życia dziecka. Dlaczego pediatra nie wskazuje na opóźnienie mowy? Dlaczego mierzy i waży a nie pyta mamę, czy i ile dziecko mówi?? Ważniejsze są centyle, na mówienie zawsze jest jeszcze czas!
      Dla mnie brakuje świadomości i aktywnej roli pediatrów. Poza bilansem dwulatka, dziecko co i rusz jest u pediatry z powodu infekcji, a pediatra przepisuje syrop czy coś, nie zwraca uwagi na to, że dziecko nie wypowiada ani słowa... Mama do niej mówiła, zadawała pytania, a dziecko milczało jak zaklęte.
      • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 09:24
        Czyli jak w tym dowcipie o kompociku?

        Mnie w sumie ten wklejony tekst dosyć zaskoczył. Mimo wszystko - też zakładałam, że niektóre dzieci jak już zaczną mówić to mówią i opóźnienie się wyrównuje. Martwiłam się o te dzieci, które tak jak moje, same nie potrafiły zacząć mówić - tutaj czekanie jest totalnie bez sensu - a nie można być pewnym, czy Twoje dziecko ruszy. Tymczasem - ponad 80% dzieci, które miały opóźnienie mowy, później ma z tego powodu problemy - i to jest moim zdaniem tak powalający odsetek, że jednak trzeba pochylić się nad każdym przypadkiem, a nie czekać.

        Lekarze - nawet pediatrzy - faktycznie patrzą głównie na centyle. Zresztą, nie tylko oni. My jak już mieliśmy diagnozę to byliśmy - przy różnych okazjach - u masy innych lekarzy, w tym pediatrów, albo neurologów dziecięcych - i większość była zdziwiona. Część otwarcie próbowała negować. Pamiętam tylko jedną lekarkę, którą ta informacja zaskoczyła, ale widać było, że chce coś się na tym przypadku nauczyć - przyszliśmy do niej z infekcją, a skończyliśmy na opowiadaniu, dlaczego poszliśmy po diagnozę i co jest u Ewy największym problemem.

        Jeszcze przed diagnozą na jakiejś rutynowej wizycie u naszej pierwszej pediatry wspomnieliśmy, że zapisaliśmy Ewę do Synapsisu - powiedziała, że to chyba faktycznie dobry pomysł. No ale go nie podsunęła.

        Cieszę się, że jest ten program Bada Bada - Synapsis prowadzi szkolenia dla pielęgniarek środowiskowych z robienia badań przesiewowych (tak naprawdę to głównie z robienia ankiet, które są na stroniesmile) - może dzięki temu coś ruszy.

        Mnie na początku przeraziło to, jak w sumie małą wiedzę mają pedagodzy. Moja mama jest nauczycielką i dyrektorką w zespole szkół - ma też tam przedszkole. Diagnoza Ewy była dla niej zaskoczeniem, długo ją negowała. Z jednej strony - rozumiem, mama zawsze uczyła w starszych klasach, przedmiotów ścisłych. Ale z drugiej - w dzisiejszych czasach świadomość tego, jak pomoc autyście w szkole powinna być dużo szersza.

        Przeraża mnie też czasami postawa " widzimy, że coś jest z dzieckiem nie tak, ale nie powiemy rodzicom, bo nie wiemy jak/nie chcemy się wtrącać". Teściowie (też nauczyciele) opowiadali nam kiedyś o dziewczynce, jakiejś córce dalekiej rodziny, która też nie mówi (w wieku pewnie z 5 lat). Nie chodzi do przedszkola. Rodzina fajna, wszystko w środku ok, ale problem dziecka wypierają. I wszyscy wokół chodzą na paluszkach, nikt nic nie mówi, chociaż widać już gołym okiem, że dziecko ma jakiś problem. Nie wiem, jak tak możnasad
      • juuuu7 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 10:38
        Moj synek dopoki nie poszedl do przedszkola majac prawie 3 lata nie chorowal w ogole. Moze z 2 razy bylismy u pediatry...wiec jak juz skonczyly sie wizyty szczepienne to zaden lekarz nie mial okazji go widziec. Wiec to nie jest tak, ze pediatra ma cos zauwazyc-to rola rodzica...
        Aha, zeby nie bylo u nas rozwoj mowy przebiegal bez odchylen od normy. Na bilansie 2latka pamietam, ze tylko jakies ogolne pytania o rozwoj byly. Zreszta z synkiem juz wtedy byl super kontakt choc mowil niewiele ( jakies pierwsze laczenie wyrazow ).
        • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 10:42
          Ale jednak pediatrzy powinni mieć większą świadomość tego typu zaburzeń.
      • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 11:41
        >Mam w otoczneiu wiele mam z dziećmi w wieku porównywalnym (1-5) i praktycznie żadna z nich nie słyszała o takich rzeczach jak opóźnienie mowy.

        no to ja cie oswiece. Moj syn byl takim przypadkiem
        • baba_za_kolkiem Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 20:40
          Nie musisz mnie oświecać. Po pierwsze pisałam o mamach, które ja znam, a Ciebie nie znam.
          Po drugie, ważniejsze, chyba źle zrozumiałaś mojego posta, albo ja się niewyraźnie wyraziłam. Chodzi mi o to, że dzieci z opóźnieniem się zdarzają, ale żadna z tych mam nie zna tego pojęcia, nie wie, że mowa jest opóźniona, bierze to za "ten typ tak ma, ojciec też późno mówił, jeszcze ma czas" itd. Jak mojej siostrze wspominałam o opóźnieniu mowy, twierdziła, że wymyślam, bo nigdzie nie jest powiedziane, że każde dziecko ma mówić od tego i tego dnia życia.
          • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 23:29
            no ja nie wiem, znam sporo matek panikujacych. Nawet na tym forum,

            Poza tym samo opoznienie to tylko jeden z wielu problemow. Znam dzieci sepleniace a rodzice nic z tym nie robia bo uwazaja ze przejdzie mu
    • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 10:06
      Cenne dane, choć byłyby cenniejsze, gdybyśmy znali źródło (tj. autorów badań) i metodologię. W szczególności: jak układałyby się te statystyki, po wzięciu pod uwagę czynników ryzyka takich jak problemy zdrowotne i okołoporodowe, edukacja rodziców, status społeczny, zaburzenia behawioralne itp. Obstawiałabym, że dla dzieci, których JEDYNYM problemem jest opóźnienie mowy (a pozostałe czynniki ryzyka są nieobecne) te dane mogą wyglądać inaczej.
      • baba_za_kolkiem Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 10:15
        Być może są to wartości uśrednione, ale bawiłabym się w to różnicowanie przy ryzyku np. 18%. Przy ryzyku 80% to, jakie ma dziecko pochodzenie społeczne, traci na znaczeniu. 80% to bardzo dużo, i nawet jeśli dzieci z wyższym statusem społecznym mają mniej, to i tak jest to bardzo dużo.
        A świadomość dotycząca skutków opóźnienia mowy bardzo niska.
        • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 13.03.17, 22:34
          Ale w tekscie nie jest mowa o 80% a 60% chcialam zauwazyc
          • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 13.03.17, 22:37
            Do tego SLI ma podloze glownie genetyczne - jest rezultatem mutacji. Mozna wrecz powiedziec ze zapewne 100% dzieci z SLi mialo w wieku 2-3lat zaburzenia mowy.
            • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 11:37
              No ale co w związku z tym? Przekaz jest tak czy inaczej jeden - większość dzieci z opóźnieniami mowy nie nadrabia ich "tak po prostu".
      • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 10:41
        Maila z taką informacją otrzymałam od prof. Magdalena Smoczyńska (psycholingwistka, specjalistka rozwoju języka u dzieci). Faktycznie, nie podano źródła i metodologii tych badań, niemniej jednak nie sądzę, żeby dane były kompletnie wyciągnięte z kapeluszasmile

        Jak się szuka informacji na temat SLI, to są one dużo bardziej niepokojące. W sensie - zjawisko jest dużo szersze, niż można przypuszczać:

        "This epidemiologic study estimated the prevalence of specific language impairment (SLI) in monolingual English-speaking kindergarten children. From a stratified cluster sample in rural, urban, and suburban areas in the upper midwest, 7,218 children were screened. The language screening failure rate was 26.2%. Children who failed the screening and a similar number of controls were then administered a diagnostic battery (n=2,084) that provided for a diagnosis of SLI using common diagnostic standards. Results provided an estimated overall prevalence rate of 7.4%. The prevalence estimate for boys was 8% and for girls 6%. Variation in prevalence was found among children of different racial/cultural backgrounds; however, these background variables were found to be correlated with parental education, which was also associated with SLI. The parents of 29% of the children identified as SLI reported they had previously been informed that their child had a speech or language problem."
        jslhr.pubs.asha.org/article.aspx?articleid=1781924

        Przy czym diagnoza SLI wyklucza inne przyczyny opóźnionego rozwoju mowy (uszkodzenia słuchu, spektrum autyzmu, fizyczne wady aparatu mowy czy opóźnienie w rozwoju).
        • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 11:17
          agata_abbott, dzięki bardzo za informacje. Nie zrozum mnie źle, absolutnie nie podważam liczb, wierzę, że tak to może wyglądać. Wszystko, co dotychczas czytałam o ogólnym rozwoju językowym (nie bardzo dużo, ale czasem na coś trafiam) sugeruje, że różnice zaobserwowane w pierwszych latach życia na ogół zostają na dłuuuuuugo. Tylko pytanie, gdzie jest przyczyna, a gdzie skutek.

          baba_za_kółkiem: jeśli 75% osób cierpiących na migrenę ma również miesiączki, to czy znaczy to, że mężczyzna cierpiący na migrenę ma "prawie" 75% szans dostać okres? Nie, nadal ma 0%, po prostu wśród osób z migreną jest nadreprezentacja kobiet. Próbka dzieci z opóźnioną mową nie jest "próbą reprezentatywną". Zaryzykowałabym hipotezę (podkreślam, że to hipoteza, bo nie wiem), że w tej grupie jest nieproporcjonalnie więcej wcześniaków, dzieci chorowitych albo o wysokim poziomie stresu, czy z niskim statusem społeczno-ekonomicznym. Oczywiście, jestem pewna, że są (liczne!) przypadki, kiedy dziecko zdrowe, urodzone w terminie, ze spokojnego i "oczytanego" domu ma opóźnioną mowę, a potem SLI. Tyle, że ciekawie by było oddzielić "efekty zdrowotno-środowiskowe" od pozostałych.

          Ale przyznaję: jeśli wątek ma skłonić rodziców do przyjrzenia się uważniej swoim dzieciom, to dobrze jest podać ogólne statystyki wink
          • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 11:28
            Gvalchca: przyczyny opóźnienia mowy mogą być faktycznie przeróżne. Jednak jeżeli jakaś matka już widzi, że dziecko ma opóźnioną mowę, to nie ma co sobie wmawiać, że się wyrówna - bo najwyraźniej w 4 przypadkach na 5 się nie wyrównuje. A ten piąty przypadek to być może rodzice, którzy i tak dużo z dzieckiem - często nieświadomie - pracowali, no i mieli szczęście, że tyle ich pracy wystarczyło.
            Żeby nie było, że dojdziemy do wniosku, że przyczyną opóźnienia mowy są niewykształceni, mniej inteligentni rodzice - bo już się nikt do tego typu zaburzeń u swojego dziecka nie przyznasmile
            • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 12:36
              Racja, może nie ma co szerzyć (błędnych) przekonań, że opóźnienie mowy źle świadczy o rodzicach. Ja w każdym razie czuję się zmobilizowana do zwiększania świadomości tematu wśród rodziców wokół.
              • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 13:17
                Supersmile
    • camel_3d z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 13:11
      czy opoznienie to np pierwsze zdania w wieku 2.5 roku?
      czy opoznienie to wogole pierwsze slowa w wieku 2.5 rou?

      np mlody znal duzo slow, ale pierwsze zdania zaczal budowac kolo 2.4 czy jakos tak...

      fakt, ze do tej pry nie lubi mowic duzo. Nie lubi opowiadac bajek filmow itd. Za to moze non stop opowiadac o autach. A..fakt, o swoich przezyciach tez niezbyt chetnie opowiada, trzeba go na prawde mobilizowac. Wtedy potrafi duzo i ciekawei opowiedziec.

      • agata_abbott Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 13:18
        Tutaj chyba fajnie to opisali: www.pppboleslawiec.pl/index.php/materialy/artykuly/67-opozniony-rozwoj-mowy-widziany-na-poziomie-jezyka-i-na-poziomie-komunikacji
        • agata_abbott Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 13:20
          I taki cytat: "Wczesne wykrycie wad i wcześnie zastosowana rehabilitacja zapewnia maksymalnie dobre wyniki.
          Należy pamiętać, że w pierwszym okresie dzieciństwa wykształcenie zdolności mowy ma o wiele większe znaczenie niż późniejsze ćwiczenia, ponieważ po 4 roku życia partie mózgu odpowiadające za rozwój mowy osiągają swoją dojrzałość. Nie może być jej kształtowania, co najwyżej korygowanie."
      • baba_za_kolkiem Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 13:24
        Gdzieś czytałam, że dziecko w wieku 2 lat (około) powinno wypowiadać zdania dwuwyrazowe. Że to jest to minimum.
        Np. Mama daj. Jasio nie. Chodź tu. Cem am.
        Potem na 3 lata minimum to zdania 3-częściowe.
        Mama oć tu. Ja nie cem. Auto nie jedzie. Mama daj mi.

        Tak czytałam, że to jest taki wyznacznik dla laików, jak my rodzice. Że jeśli tego nie ma, to jest to do sprawdzenia.
        Nigdy nie pamiętałam, ile kiedy słów dziecko powinno wypowiadać, ani nigdy tych słów nie liczyłam.

        Dziecko, które w wieku dwóch lat nie wypowiada pojedynczych słów, a w wieku trzech nie buduje zdań z 3 wyrazów, jest do konsultacji (nie mówię, że ma jakieś zaburzenie, ale z pewnością powinno być skonsultowane).
        • tanja8 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 13:45
          Dzięki, że o tym problemie piszecie. U nas (synek 19msc) czujność jest zachowana, bo ja z bratem mówiliśmy ok roku i babcia o tym ciagle wspomina, ale jest to zderzane ze stwierdzeniem głównie koleżanek - chłopcy mówią później, daj mu czas. Mój synek dużo rozumie, komunikuje się z nami wyśmienicie, ale wyrazów w tym dźwiękonaśladowczych naliczymy 30. Czy progres do 300 słów może nastąpić w ciągu kilku miesięcy?
          • agata_abbott Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 13:48
            Tanja8: trudno powiedzieć, ale pewnie warto na początek poczytac, jak można rozwój mowy domowymi sposobami stymulować. Pewnie wiele tych metod i tak stosujesz, tyle, że o tym nie wieszsmile
          • koralik37 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 14:32
            Możliwe jest. Moja corka w wieku 24 miesiący 40 wyrazów a 4-5 miesiący później juz kilkaset. A dzis 33 miesiące i slowa typu antyposlizgowe, odpowiedzialność etc. Możliwe wiec ze odbędzie sie skok.
            Btw kiedys byla akcja logopedyczna 2 slowa na 2 lata to... o 270 za mało.
            • baba_za_kolkiem Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 16:01
              Dwa slowa to za malo zeby budowac dwuczesciowe zdania, no w kazdym razie zeby to nie bylo zawsze jedno i to samo.
              Mysle ze niewielu rodzicow faktycznie liczy te slowa a taki wyznacznik w postaci dwuwyrazowych zdan jest ok.
              • baba_za_kolkiem Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 16:09
                Nie jestem pewna, czy jasno odpowiedzialam smile chodzi mi o to, ze na dwa lata powinny byc dwuczęściowe zdania a nie dwa pojedyncze słowa.
                • juuuu7 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 16:21
                  Wg mnie laczenie dwoch wyrazow na 2 lata jest ok- czyli zdania typu: mama daj, daj pic, tata chodz itp.
          • juuuu7 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 15:17
            Moze.
          • babybump1 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 22:59
            Trudno powiedziec Tanja. U mojej corki wlasnie bylo cos ok 30 na 20 miesiecy (w dwoch jezykach, w tym dzwiekonasladowcze), a do 300 dobila jakos na 3 lata dopiero i zdania tez zaczela budowac niedawno.
            Moj syn ma z 300 teraz.
            Pierwsze co bym zrobila to zbadala sluch.
            • tanja8 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 08.03.17, 18:36
              Fajnie, że się wpisałaś Babybump wink Dobrze też przeczytać, że taki progres do 300 słów jest możliwy. Ostatnie dwa dni u nas to 5 słów więcej. Zastanawiam się jeszcze czy to chodzi o słowa wypowiadane samoistnie czy takie tylko powtarzane też się liczą? Nabieram przekonania żeby się umówić do logopedy, Hmm co do zaburzeń słuchu - spodziewam się u nas nadwrażliwości na tym tle, często połączonej z lękiem jeśli źródło dźwięku jest niewidoczne (typu hałas od sąsiadów), musi u nas obecnie grać radio chociaż cicho - na zasypianie szum. Może to też coś ze spektrum SI. Ale ogólnie buzia mu się nie zamyka, tylko 'a to' 'a tam?' 'mama' i komentarze dźwiękowe do tego co się dzieje 'bam' 'opa'. Szkoda, że zaraz rodzę i ciężko mi będzie się gdzieś wyrwać na wizytę z synkiem uncertain
      • juuuu7 Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 07.03.17, 15:15
        Wg mnie i jedno i drugie to opoznienie mowy.
        • camel_3d Re: z ciekawosci..co oznacza opozneinie mowy? 08.03.17, 00:20

          > Wg mnie i jedno i drugie to opoznienie mowy.

          ani w zlobku, ani w przedszkolu, ani obecnie w szkole nie stwierdzono brakow. Fakt, ze moeze nei jesz jakims geniuszem w pisaniu elaboratow, ale na tle klasy wypada calkiem niezle.
    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 13:36
      >Jak wynika z badań naukowych, dzieci, które w wieku 2-3 lat miały opóźniony rozwój mowy, stosunkowo rzadko całkowicie nadrabiają to opóźnienie

      Wiekszosc dzieci dwujezycznych ma takowe opoznienia ze wzgl na 2 jezyki i spokojnie to nadrabiaja.

      > stosunkowo rzadko całkowicie nadrabiają to opóźnienie

      tak tak, maja 18 lat i nie potrafia mowic.

      Musialby byc inne powody rozwojowe np autyzm aby nie nadrobily. Zdrowe dziecko spokojnie wszystko nadrobi.A malo to ludzi przywiozly do obcego kraju dziecko ktore w ciagu roku pojelo drugi jezyk i mowi jak native speaker?

      Ten artykul jest to do niczego bo generalizuje wszystkie przyczyny: sluchowe, rozwojowe i dwujezycznosc itd itp
      • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 13:46
        > Wiekszosc dzieci dwujezycznych ma takowe opoznienia ze wzgl na 2 jezyki i spokojnie to nadrabiaja.
        No to może dzieci dwujęzyczne są w tych 18%.

        >Musialby byc inne powody rozwojowe np autyzm aby nie nadrobily. Zdrowe dziecko spokojnie wszystko nadrobi.A malo to ludzi przywiozly do obcego kraju dziecko ktore w ciagu roku pojelo drugi jezyk i mowi jak native speaker?

        No i bywa, że są takie powody. 18% nadrabia, 60% ma SLI (które nie może być z definicji spowodowane innymi zaburzeniami typu autyzm, niedosłuch itd.), pozostaje 22% dzieci z opóźnioną mową, które nie nadrabiają i nie mają SLI, czyli u nich diagnozowane jest coś innego.

        Ale spoko, wyparcie też jest jakąś metodą radzenia sobie z tego typu wiedząsmile
        • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 13:57
          >agata, mase dzieci ma tzw ucho zaklejone tzn plyn w uchu srodkowym w tym wieku. Z tego sie wyrasta albo zakladaja takie saczki. No i spokojnie nadrabiaja zaleglosci i to szybko.

          >Ale spoko, wyparcie też jest jakąś metodą radzenia sobie z tego typu wiedzą

          Nie wypieram. moj syn nie mowil do ok 2.5 lat. Ma dzis 4 lata mowi bardzo dobrze jak na jego wiek po angielsku i po polskiu +czyta pierwsze 3 literowe wyrazy po angielsku. Spiewa i nie falszuje

          Przyczyny opoznienia: uszy ( jak wyzej) + 2 jezyki naraz

          Wiec ja ci mowie ze naprawde WIEKSZOSC dzieci to takowe przypadki. Wiesz ile dzieci rocznie przenosilo sie do UK w wieku szkolnym i spokojnie ta roznice nadrobilo w j.angielskim


          Musi byc inna pryzczyna np autyzm by sie nie nauczyl mowic ale tu naprawde logopeda i systematyczna praca od poczatku przenosi gory.



          • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 14:19
            Ale z podanych statystyk wynika, że jednak nie większość. Większość dzieci ma później LSI. 22% ma opóźniony rozwój mowy spowodowany innymi przyczynami - również problemami ze słuchem czy autyzmem. 18% "się wyrównuje".

            Poza tym LSI to nie jest brak mowy w ogóle. To mowa na tyle ograniczona (czasem niezauważalnie), że jej ograniczenie wpływa na inne sfery.
            • babybump1 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 22:21
              Nie sposób się nie zgodzić z tym, co pisze Agata. Jak pewnie niektórzy wiecie, sama mam córkę z zaburzeniami mowy. Na początku nie było wiadomo 'dlaczego' (autyzm wykluczono), jednak z każdym dniem coraz bardziej jestem przekonana, że przyczyną są zaburzenia integracji sensorycznej.
              Ja z córką pierwsze kroki ze specjalistami zaczęłam, jak miała 18 miesięcy. Pierwsze spotkanie z terapeutą językowym w wieku 22 miesięcy (u nas jest 4-miesięczna 'kolejka'). W tej chwili (skończone 3 lata) jej mowa nadal odbiega od rówieśników, ale z każdym dniem robi niesamowite postępy. Nie wiem, co by było, gdybym zwlekała z tą pierwszą wizytą. Wiele osób mi mówiło 'Nie martw się, jeszcze ma czas'. 'Daj jej spokój, jest przecież dwujęzyczna', itp. Mój synek jest dowodem na to, że powiązanie opóźnień mowy z dwujęzycznością to mit, bo zaczął mówić jak miał 10 miesięcy, pierwsze zwroty 2-wyrazowe, jak miał 12-14 miesięcy, a teraz w wieku 20 miesięcy mówi zdania 3-4 wyrazowe w dwóch językach i potrafi tłumaczyć z polskiego na angielski i vice-versa.
              Spotykam wiele mam, które mają dzieci np. 18 miesięczne, które mówią kilka słów i wszystkim mówię, aby wybrały się do specjalisty. Owszem, może być tak, że dziecko sie rozgada i wizyta będzie nieprzydatna, ale gdyby się nie rozgadało, to nigdy tej pierwszej wizyty nie będziemy żałować.

              Akurat wczoraj pojawiło mi się na FB:
              www.facebook.com/LOGOPEDIAzPASJA/photos/a.171080563088299.1073741829.158976367632052/632714786924872/?type=3&theater
              • juuuu7 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 22:23
                Babybump, wrocilassmile?
                • babybump1 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 22:44
                  juuuu7 napisał(a):

                  > Babybump, wrocilassmile?
                  Na chwilkę smile Temat mi bliski, więc specjalnie się zalogowałam.
              • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 22:27
                >Spotykam wiele mam, które mają dzieci np. 18 miesięczne, które mówią kilka słów i wszystkim mówię, aby wybrały się do specjalisty. Owszem, może być tak, że dziecko sie rozgada i wizyta będzie nieprzydatna, ale gdyby się nie rozgadało, to nigdy tej pierwszej wizyty nie będziemy żałować.

                Powiem więcej - rozmawiałam już z wieloma mamami, które kiedyś coś tam zaczęły podejrzewać i w końcu poszły do specjalisty. I żadna nie powiedziała, że nie było warto - przeciwnie, większość stwierdza, że byłoby pewnie jeszcze lepiej, gdyby zauważyły coś wcześniej (niezależnie od tego, w jakim wieku ich dziecko dostało diagnozę).

                Ewa jest w terapii już prawie trzy lata. Trzy czwarte swojego życiasmile Na prywatne zajęcia wydaliśmy majątek, naprawdę. Jak by mi teraz ktoś powiedział, że wszystko już jest ok - to bym stwierdziła, że super. Jakby ktoś stwierdził, że jest ok i być może wyrównało się "po prostu", a ja niepotrzebnie wydałam ten majątek - to też stwierdziłabym, że super. Nie zaszkodziło jej. A ja nie chciałabym się zastanawiać, co by było, gdyby ona tych trzech lat w terapii nie spędziła.
              • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 23:14
                > jednak z każdym dniem coraz bardziej jestem przekonana, że przyczyną są zaburzenia integracji sensorycznej.

                Bylas u audiologa? Sprawdzal ktos jej sluch? ok 7% dzieci to ma do 6 roku zycia i wiele z nich ma zaburzenia sluchu przez to
                • babybump1 Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 23:33
                  princesswhitewolf napisała:

                  > > jednak z każdym dniem coraz bardziej jestem przekonana, że przyczyną są z
                  > aburzenia integracji sensorycznej.
                  >
                  > Bylas u audiologa? Sprawdzal ktos jej sluch? ok 7% dzieci to ma do 6 roku zycia
                  > i wiele z nich ma zaburzenia sluchu przez to

                  Ależ oczywiście.
                  • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 08.03.17, 08:03
                    spoko. tak pytam bo GP co poniektory potrafi zapomniec o skierowaniu.
                    • babybump1 Re: Opóźnienie mowy 08.03.17, 09:12
                      U nas bez badania sluchu nie rozpoczna terapii. Terapeuta musi miec 'papiery' od audiologa.
                      Tak jak piszesz, czesto hest tak ze to przez problemy ze sluchem dziecko nie mowi, albo slabo mowi.
                      • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 10:47
                        to dobrze ze we wlasciwym porzadku podchodza do sprawy w Polsce. Tu w UK najpierw nas wyslali do logopedy a dopiero pozniej do pediatry a na koncu do audiologa...
                        • babybump1 Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 19:50
                          Ale ja nie w Polsce.
      • amiralka Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 15:13
        Nie, większość dzieci dwujęzycznych nie ma opóźnień, najczęściej znają tyle samo słów ile jednojęzyczne dzieci, ale w dwóch językach. Wygląda to na opóźnienie, jeśli norma jest 300 słów a dziecko zna w danym języku np. 150. Trzeba jednak zsumować to co może powiedzieć w obu językach.
        • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 07.03.17, 23:09
          rzeczywiscie mozna tak to ujac.
    • koza_w_rajtuzach Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 09:22
      Hmmm....
      Moim zdaniem jeśli takie opóźnienie mowy ma dziecko w normie intelektualnej, to nie będzie miało wcale ubogiego słownictwa, tylko bardzo szybko nadrobi wszelkie straty. Myślę, że chodzi o to, że dzieci opóźnione intelektualnie przeważnie mają też opóźnienie mowy.
      W przypadku moich dzieci to było tak, że córka wszystko rozumiała, ładnie rozwijała się z mową, czyli np. jak miała 11 miesięcy to pokazywała palcem na przedmioty i pytała się "co to?", przynosiła też książeczki i mówiła "czita", mówiła też jakieś pojedyncze słowa, a potem jak miała ponad rok to nie chciała kompletnie nic mówić, jakby miała jakąś barierę i trwało to bardzo długo. Martwiłam się i dałam jej czas do 2,5 roku (potem chciałam ją zabrać do specjalisty) Jak miała 2 lata i 5 miesięcy, to pojechaliśmy nad morze i tak jej się spodobał plac zabaw, że na następny dzień wstała i powiedziała "chodźmy na plac zabaw". W ciągu jednego dnia zaczęła mówić wszystko, pięknie rozbudowanymi zdaniami, choć dzień wcześniej nie mówiła nic, tylko kręciła głową na "tak" lub na "nie", co mnie utwierdziło w przekonaniu, że cały ten czas kiedy do niej mówiłam, czytałam jej po kilka książek dziennie nie poszedł na marnie i że choć nie mówiła, to notowała w głowie i uczyła się jak prawidłowo formułować zdania. Nigdy np. nie mówiła o sobie w trzeciej osobie, w ciągu tygodnia nauczyła się mówić tak dużo i tak wyraźnie jakby mówiła już od co najmniej roku. Obecnie ma 11 lat, ma bardzo bogate słownictwo i talent literacki. Jej kolega zaczął mówić jak miał 4 lata, a potem robił błędy językowe do ok 7 roku życia, mówił np. coś w tym stylu "ja bym to wziąłem do domu", zamiast "chciałbym to wziąć do domu". Chłopak świetnie się uczy, obecnie wysławia się prawidłowo, z polskiego co roku ma 5 na koniec wink.
      A syn ma autyzm i miał opóźnioną mowę, przy córce to nawet dużą (miał ponad 4 lata jak zaczął mówić), a jak już zaczął mówić to niestety niewyraźnie. Niewyraźnie nadal mówi, ale słownictwo ma naprawdę bardzo bogate, czym praktycznie od zawsze zaskakuje swoje nauczycielki. Zna słowa, których bardzo często jego rówieśnicy nie znają, choć zdarzają mu się błędy językowe (ma 8 lat) przy odmianach niektórych słów, przy czym obecnie już rzadko.

      Oczywiście do specjalisty należy z dzieckiem iść jeśli dostrzegamy, że jest jakiś problem. Mój syn od 2 roku życia chodzi do logopedy. Nie widzę jednak związku między późnym mówieniem, a zasobem słownictwa. Moim zdaniem jest to bardziej kwestia inteligencji.
    • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 09:44
      Dobra, to ja się podzielę tym co znalazłam ws. opóźnienia mowy.
      Tu jest króciutki kwestionariusz do szybkich przesiewowych testów u pediatry (KIRMIK A lub B) i tabela z normami (ostatni plik):
      ibe.edu.pl/pracowniatestow/index.php?d=narzedzia&id=11
      To oznacza, że jeśli 25-miesięczna dziewczynka i 30-miesięczny chłopiec nie tworzy dwuwyrazowych wyrazów i/lub używa tylko kilka wyrazów z listy, to biegusiem do logopedy.

      A dla bardziej zainteresowanych kwestionariusz IRMIK (18-36 miesięcy), gdzie można sobie dokładnie zbadać jak nasze dziecko prezentuje się na tle rówieśników. Tabela ze statystykami z badania jest na 74. stronie podręcznika. Dane są trochę "zaszumione" (zauważcie, że np. jest więcej 19-miesięczniaków z ubogim słownictem niż 18-miesięczniaków, co nie jest intuicyjne wink), ale dają jakiś ogólny obraz.
      ibe.edu.pl/pracowniatestow/index.php?d=narzedzia&id=10
      • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 09:45
        Pardon, miałam to podpiąć pod pytanie camel_3d. Da się przepiąć? smile
      • rene1311 Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 09:57
        "To oznacza, że jeśli 25-miesięczna dziewczynka i 30-miesięczny chłopiec nie tworzy dwuwyrazowych wyrazów i/lub używa tylko kilka wyrazów z listy, to biegusiem do logopedy"

        A czy to oznacza, że wbrew temu co tu piszecie jest różnica między chłopcami i dziewczynkami?
        • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 10:07
          Jak widać w badaniach (polecam pooglądać wykresy) różnica jest. ALE badania pokazują stan faktyczny rozwoju mowy dzieci, natomiast nie sugerują, co jest przyczyną rozbieżności płciowych. Czytałam gdzieś (przepraszam, źródła nie namierzę) poważną hipotezę, że chłopcy mówią (średnio) mniej, bo... [werble] rodzice mniej do nich mówią. Przy czym oczywiście trudno rozgraniczyć ile z rozbieżności płciowej to rzeczywisty efekt płci, a ile to inne zachowanie rodziców.
          W badaniach widać też, że pierwsze dzieci mówią ciut więcej niż następne - to chyba też daje się prosto wyjaśnić innym traktowaniem przez rodziców.
          • rene1311 Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 12:51
            Jasne, chodzi mi tylko o to, że od jakiegoś czasu w koło słyszę, iż to, że chłopcy "mówią później" to zabobony i ciemnogród, a wychodzi na to że nie do końca. Na pewno nie jest to żadna reguła, ale też nie totalny mit.
            • gvalchca Re: Opóźnienie mowy 09.03.17, 13:48
              De facto nie wiemy. Żeby wiedzieć, trzeba by zobaczyć jak językowo radzą sobie chłopcy wychowywani *identycznie* jak dziewczynki. A takich chłopców nie ma. I deklaracje rodziców są tu kompletnie niewiarygodne, bo często odmienne traktowanie córek i synów jest podświadome.

              To jeden z odwiecznych problemów "nature vs. nurture". Jako, że nie wiemy, proponuję "bezpiecznie" założyć, że chłopcy nie mają wrodzonej trudności w przyswajaniu języka. Lepiej niepotrzebnie pójść do logopedy niż nie pójść, gdy jest to wskazane.
          • kiddy Re: Opóźnienie mowy 10.03.17, 20:13
            Owszem, jest różnica dotycząca płci, ale nie chodzi o to, że chłopcy zaczynają mówić później czy mówią gorzej. Chodzi o to, że chłopcy wymagają więcej uwagi i starania, żeby prawidłowo się rozwijać, w tym - zacząć mówić. Są badania, które to potwierdzają.
    • julita165 Re: Opóźnienie mowy 13.03.17, 13:27
      Moj synek mial opóxnienie mowy. Ja chyba dość szybko zareagowalam bo kiedy miał 2 lata 3 m-ące ( choć też pediatra mówiła żeby czekac do 3 lat ) bo nie dawąło mi spokoju że on właściwie nic nie mówi. Po róznych badaniach stwierdzono że to proste opóźnienie mowy, bez żadnych głębszych zaburzeń. Wdrozyliśmy terapię logopedyczną, staralam się też pracować z nim sama ( choć to równie wychodziło ). Mowa ruszyła, choć nie było to z dnia na dzień, tylko małymi kroczkami. idąc do p-kola w wieku 2 lat 10 m-cy komunikował już swoje potrzeby. Stopniowo tam mowa się rozwijała. W wieku 5 lat logopeda oświadczyła, że dalsza terapia jest zbędna, podobno jest jednym z najlepiej mówiących dzieci w przedszkolu. Na pewno mówi bardzo wyraźnie, nigdy nie bylo u niego fazy jakiegoś spieszczania słów, przekręcania itp. Albo nic albo od razu prawidłowo. Ma bardzo bogate słownictwo, nawet przedszkolanki zwracają na to uwagę. Jest też gaduła ale raczej takim sytuacyjnym, lubi takie szybkie wymiany zdań na jakiś temat, zupełnie nie ma natomiast pociągu do dlugiego opowiadania jakiś historii. To chyba jednak wynika z jego temperametu, on jest strasznie żywiołowy, wiecznie w biegu.
    • amiralka Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 12:04
      Tutaj te same wyniki z punktu widzenia logopedy (specjalizującej się między innymi w pracy z dziećmi dwujęzycznymi), dla wszystkich, którzy wciąż mają wątpliwości, czy powtarzają mity, polecam: blog.centrumgloska.pl/2017/03/skutki-orm/
      • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 12:22
        >dzieci, które w wieku 2-3 lat miały opóźniony rozwój mowy, stosunkowo rzadko całkowicie nadrabiają to opóźnienie.

        tzn maja 30 lat i sa w pelni zdrowi na umysle, zero autyzmu jakiegokolwiek spektrum, zero problemow ze sluchem w wieku 30 lat czy artykulacja.... a nie nadrabiaja.
        Co za bzdet.

        Ludzie nie dosc ze nadrabiaja to np dzieci wyjezdzaja w wieku np 8 lat do kraju poslugujacego sie innym jezykiem i zaczynaja sie uczyc jezyka drugiego i staja sie....perfectly bilingual...

        jakim cudem ja sie nauczylam drugiego jezyka zatem skoro zaczelam sie uczyc w wieku 23 lat?

        da sie. Kwestia zdrowia: sluch, neurologiczne, psychiatryczne, wady wymowy. Jesli tego nie ma to spokojnie nadrobi.
        • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 12:29
          Nie rozumiem, dlaczego negujesz coś, co jest dowiedzione naukowo - tylko na podstawie swojego własnego doświadczenia? "Nie słyszałam o takim przypadku, to nie istnieje"?
          • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:09
            ale tu nie mowimy o przypadku konkretnym. Ale o calych grupach
            • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:14
              jeszcze raz: cale grupy dzieci emigrujacych szybko nadrabiaja drugi jezyk. Jak jest mozliwe zatem by zdrowe ( zaznaczam) dziecko nie nadrobilo zaleglosci w jednym jezyku tylko dlatego ze bylo lekko opoznione z rozpoczeciem nauki jezyka??

              Nie mowie o zadnym przypadku.Jesli to badania naukowe to gdzie sa wyniki tych badan?? konkretny link do statystyki.
              • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:27
                Właśnie, mówimy o całych grupach. Grupach dzieci, które mają w wieku 2 lat opóźnienia mowy. A Ty negujesz statystyki, bo "Ty miałaś inaczej".
                • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:36
                  ale gdzie ja mowie o mnie jako jedynym przypadku? Agata, ja usiluje zrozumiec o co w tym chodzi. Bo ja rozumiem dzieci uposledzone, problemy ze sluchem i pare innych zdrowotnych przypadkow. Ale dziecko jest w tak elastycznym okresie ze chlonie jak gabka nawet obcy jezyk z opoznieniem, nie wspominajac o pierwszym... Po prostu mi to nie pasuje...
                  • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:43
                    No to poczytaj o jednostce chorobowej, którą jest SLI. Jesteś dwujęzyczna, nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem materiałówwink Z definicji SLI wyklucza to wszystko, co wymieniłaś (upośledzenia, problemy ze słuchem itd.). A jednak występuje - i to wcale nie tak rzadko.
                    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:53
                      no ale SLI to nie wszystkie dzieci przeciez z opoznieniem. SLI zaklada ogolnorozwojowe opoznienie i wliczony jest autyzm jako jeden z wielu zaobserwowanych spraw. A powodow opoznienia mowienia moze byc wiele i niekoniecznie zaraz autyzm czy uposledzenie. Chocby plyn w uchu-6% dzieci to ma. To mija.
                      • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:03
                        "Specific language impairment (SLI) is diagnosed when a child's language does not develop normally and the difficulties cannot be accounted for by generally slow development, physical abnormality of the speech apparatus, autism spectrum disorder, acquired brain damage or hearing loss. "
                        (...)
                        "Epidemiological surveys, in the US[24] and Canada,[25] estimated the prevalence of SLI in 5-year-olds at around 7 percent. (...) SLI was diagnosed if the child scored below cut-off on standardized language tests, but had a nonverbal IQ of 90 or above and no other exclusionary criteria."
                        • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:15
                          ok. Czyli tak te 18% dzieci ktore "nadrobi opoznienie" dotyczy tylko dzieci z SLI.

                          Czyli z calego zbioru dzieci z opoznionych mowieniem mowimy tylko i wylacznie o grupie SLI ( i zakladamy tu ze nie kazde dziecko z opozniona mowa jest z diagnoza SLI bo sa dzieci z opoznieniem ktore maja opozniona mowe ale nie sa SLI? Czy dobrze rozumiem?

                          Jesli tak to niewykluczone ze to prawda i teraz rozumiem.

                          Bo ja zakladalam ze pod SLI mieszcza sie wszystkie dzieci z opozniona mowa i nie jest tak ze sa SLI + jeszcze szeroka grupa dzieci z SLI z opozniona mowa


                          Bo jezeli SLI to kazde dziecko z opozniona mowa to nawet to co wkleilas ( btw skad? jakie zrodlo) nie mialoby sensu bo ok 6% dzieci ma tzw glued ear, Wode w uchu srodkowym i dlatego opoznienie mowy. Wiec tylko 7% byloby za malo bo jest znacznie wiecej innych powodow niz... Otitis media ( Glued ear) powodujacych opoznienia w mowie i to wiecej niz 1%
                          • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:33
                            Nie. Z grupy dwulatków z opóźniona mowa, 18% nadrobi. 22% będzie miało zdiagnozowane inne przyczyny opóźnienia (np. Wady słuchu czy autyzm). 60% będzie miało zdiagnozowane SLI. W grupie pięciolatków dzieci z SLI jest 7%, z czego wynika, ze wszystkich dzieci, które miały opóźniona mowę z jakiegokolwiek powodu w wieku 2 lat jest Ok. 11% całej populacji (z czego cześć juz nadrobiła braki).
                            • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:57
                              czyli tak jak w poprzednim poscie mowilam SLI zawiera sie w zbiorze dzieci ( 60%) z opozniona mowa i nie okresla wszystkich.
                              Czyli Wady sluchu sie nie licza w tych 18%. Ale rzecz w tym ze te wady sluchu z wiekiem wiekszosci ustepuja ( to Otitis media przynajmniej, a ma je 6% dzieci) Ustepuje to u wszystkich dzieci praktycznie jesli bylo to Otitis Media czyli glued ear. To nie jest nic trwalego. acz spowalnia mowe niestety
                              • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 18:47
                                Ale nie wszystkie przypadki "glued ear" powodują opóźnienia mowy.
                            • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 19:24
                              Ale czy z tego co piszesz nie wynika ze wszystkie dzieci beda jakos mowily? Czyli w takim razie w ogole nie ma dzieci ktore nie nadrobia jakos? Czy to tylko te inne przyczyny opoznienia mowic nie beda (22%)?
                              • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 19:33
                                Z tego wynika, że znaczna większość jednak będzie miała z tego powodu jakiś problem. Mniejszy lub większy, ale jednak.

                                W ogóle to abstrahując kompletnie od tego, co jest przyczyną opóźnień/zaburzeń mowy w późniejszym życiu - w przytoczonym przeze mnie fragmencie chodzi głównie o to, że większość dzieci nie nadrabia tego problemu - większości trzeba jednak pomóc. Więc nie ma co dawać sobie wmawiać, że "się wyrówna", bo w ten sposób traci się cenny dla dziecka czas.
                                • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 19:47
                                  Idz na forum ORM i tam gadaj. Tragilam tam na watek o ludziach ktorzy orm lecza nystatynami i homeopatia. I to jest dopiero smutne uncertain
                                  • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 19:48
                                    Nystatyna mialo byc. I dieta bez cukru.
                                    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 22:00
                                      czemu homeopatia to wiem juz ( naiwnosc)

                                      ale jakby mial pomoc srodek przeciwgrzybiczny? Czego to ludzie nie wymysla...
                                • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 09:02
                                  >Więc nie ma co dawać sobie wmawiać, że "się wyrówna", bo w ten sposób traci się cenny dla dziecka czas.

                                  no ale czesto sie wyrownuje. Serio.
                                  jako ze mam 4 latka to widze, ile dzieci zaczelo bardzo wczesnie mowic i mowilo np swietnie jak na 2.5 latka, a jego rowiesnik nie mowil prawie wcale, ledwo ledwo. W wieku 4.5 lat, ten co nie mowil wcale nie dosc ze mowi bardzo dobrze to juz czyta proste slowa, a ten co mowil swietnie mowi gorzej od tego co nie mowil wcale.

                                  Do czego zmierzam. Wczesne czy normalne rozpoczecie nauki mowienia jako punkt startowy nie oznacza ze postep nauki mowienia bedzie w tym samym tempie, co u dzieci opoznionych.

                                  Zauwazono, ze dzieci majace troche starsze potomstwo robia szybsze postepy bo maja do czynienia z inspiracja od starszego brata/siostry.
                                  • kiddy Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 09:35
                                    Nie rozumiesz jednej rzeczy. Dla laika dziecko, które zaczęło mówić późno, "nadrabia". Ale jak się przyjrzeć, to okazuje się, że to dziecko ma problemy np. z konstruowaniem dłuższych zdań, myśleniem słowami i przekładaniem myśli na język, potem z pisaniem, czytaniem i rozumieniem tekstu. Poza tym język to też sposób myślenia, jeśli dziecko nie mówi, to jego sposób odbioru świata się zmienia, jest inny, a to może powodować problemy w wielu zakresach rozwoju. Nie mówię już o tym, że dziecko, które nie mówi i nie komunikuje się w sposób alternatywny (a często tak właśnie jest, bo komunikacja alternatywna jest traktowana lekceważąco lub podejrzliwie), odczuwa stałą, silną frustrację, co przekłada się na jego zachowanie i samopoczucie. Mówienie, cała sfera językowa to bardzo ważny punkt rozwoju, który przekłada się na ogólne funkcjonowanie dziecka w świecie.
                                    Mój syn zaczął mówić dopiero po skończeniu 2,5 roku, a tak naprawdę dwa miesiące przed trzecimi urodzinami. W tej chwili ma 3,5 roku, komunikacja z nim jest naprawdę dobra, ale ma np, problem z mówieniem o emocjach i odczuciach (jestem smutny/wesoły, boli mnie/dobrze się czuję, boję się, nie pasuje mi, nie lubię/lubię), co bywa trudne. Za to czyta, globalnie, ale zawsze. I tu jest problem, bo ja uważam, że to może być szansa na lepszy kontakt z dzieckiem, a terapeuci nie wiedzą, co z tym zrobić, boją się tego. Badania, które przytoczyła Agata, wyraźnie mówią, że większość dzieci, które miały opóźniony rozwój mowy, będą miały trudności z nadgonieniem rówieśników, co przełoży się na ich dalsze funkcjonowanie. Większość, princess. Dlatego uważam, że każdy dwulatek powinien przejść przesiewowe badania pod kątem rozwoju mowy i komunikacji, a każdy pediatra i każda pielęgniarka oraz położna powinna wiedzieć, na co zwracać uwagę już u niemowląt (np. czy dziecko gaworzy, czy pokazuje palcem, czy dzieli pole uwagi).
                                    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 13:24
                                      >które zaczęło mówić późno, "nadrabia". Ale jak się przyjrzeć, to okazuje się, że to dziecko ma problemy >np. z konstruowaniem dłuższych zdań, myśleniem słowami i przekładaniem myśli na język, potem z >pisaniem, czytaniem i rozumieniem tekstu.

                                      wg tego twierdzenia opoznienie mowy = opoznienie rozwojowe pod wieloma wzgledami. To jest SLI

                                      jednakze tu sie mylisz. Nie kazde opoznione w mowie dziecko ma takowe problemy. Sa opoznienia w mowie spowodowane przyczynami nie zwiazanymi z psychika dziecka czy neurologia. Jeszcze raz wyraznie. W wieku 3 lat okolo 6% dzieci ma otitis media ( wode w uchu) a to MIJA u 99,9% z tych dzieci. Opoznienie wynika ze sluchu i te dzieci nie maja zaburzen emocjonalnych ani rozwojowych innych niz mowa
                                    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 13:31
                                      >Dlatego uważam, że każdy dwulatek powinien przejść przesiewowe badania pod kątem rozwoju mowy i komunikacji,

                                      nie wiem jak w Polsce ale w UK w przedszkolach monitorowanych przez tutejszy odpowiednik Kuratorium sa comiesieczne wizyty logopedy plus przedszkolanki oceniaja rozwoj dziecka i daja znak jesli widza jakies dziecko ktore wymaga uwagi pod tym wzgledem.

                                      >W tej chwili ma 3,5 roku, komunikacja z nim jest naprawdę dobra, ale ma np, problem z >mówieniem o emocjach i odczuciach (jestem smutny/wesoły, boli mnie/dobrze się czuję, boję się, >nie pasuje mi, nie lubię/lubię), co bywa trudne.

                                      ale zrozum ze nie kazde dziecko jest SLI z grupy opoznionych w mowie. Mam na stanie gadatliwego towarzyskiego dwujezycznego 4 latka ktory spokojnie nadrobil juz zaleglosci i zaczyna czytac pierwsze literki
                                      • amiralka Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 16:04
                                        Kurcze, mialam sie juz nie wtrącać ale... Princess moze Twoje dziecko jest w grupie tych 18 procent i wszystko jest ok? Na dodatek z tego co piszesz jest objęty kompleksową opieką i monitorowaniem tej mowy więc naprawdę macie fajnie. Po co sie kopać z koniem i przekonywać, że na pewno jest inaczej niż neurologopedzi uważają, bo Ty znasz te pomyślne przypadki? Żeby nie daj boże ktos nie poszedl o raz za duzo do specjalisty? A co to szkodzi? Z zębami tez sie chodzi na wczesne kontrole, mimo ze wszystko wyglada dobrze i tu nikt nie przekonuje nikogo, zeby o te zeby nie dbac, bo inne dzieci jedza cukierki, dentysty nie znają a mimonto wystrzegly sie prochnicy. Ta dyskusja to troche takie kopanie się z koniem...
                                        • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 22:32
                                          No wlasnie chcialam zauwazyc ze moze ta statystyka nie tyle jest o tym ze dzieci juz do konca swiata nie nadrobia tylko o tym ze pomoc ciagle dociera do zbyt malej grupy dzieci? Zaniedbane w dziecinstwie potem rodzice machaja reka bo jednak cos tam gada?
                                        • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 16.03.17, 01:01
                                          >Princess moze Twoje dziecko jest w grupie tych 18 procent i wszystko jest ok?

                                          no ale ja sie nalazilam po logopedach audiologach i nasluchalam o procentach z tymi uszami.

                                          SLI to juz sa problemy na wielu poziomach, a naprawde jest sporo dzieci ktore ma opozniona mowe ale nie jest SLI.
                                  • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 10:23
                                    O jejku, znowu negujesz badania naukowe. 18% nadrabia. Tylko 18%.
                                    • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 11:39
                                      40% nadrabia nie 18%
                                      • agata_abbott Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 11:46
                                        Jak to policzyłaś?
                                        • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 15.03.17, 13:25
                                          bo Ichni rozroznia miedzy "nadrabia" a "nadrobi".
                              • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 23:43
                                >Czyli w takim razie w ogole nie ma dzieci ktore nie nadrobia jakos?

                                nie za bardzo, dlatego ze to nie jest calkowita gluchota tylko okresowa i to czesciowa. No i do 6 roku zycia to znika

                                >Czy to tylko te inne przyczyny opoznienia mowic nie beda (22%)?

                                jak kazde dzieci moga miec i inne dolegliwosci
        • amiralka Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 12:52
          >jakim cudem ja sie nauczylam drugiego jezyka zatem skoro zaczelam sie uczyc w wieku 23 lat?
          O rety! Mówimy tu ogólnie o MOWIE, a nie o każdym konkretnym języku! Mnóstwo ludzi uczy się języków obcych w wieku dorosłym. Ale zaczęli mówić w ich pierwszym języku (czy językach) w okolicy dwóch lat big_grin Gdyby ktoś wychowywał się z wilkami i nie usłyszał ludzkiej mowy i nie rozwijał jej u siebie, na 23 lat nie nauczyłby się już niczego, były przecież takie przypadki.
          • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:12
            no tak, ale dlatego ja nie moge zrozumiec tej koncepcji"nie nadrobi"
            • amiralka Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:24
              Ogólnie chodzi o to, że jeśli dziecko od początku ma trudności i opóźnienie, to później, mimo że porozumie się z każdym bez problemu, może mieć dalej trudności, niełatwe do wychwycenia. Trudności z wyrażaniem się i ze zrozumieniem trudnych poleceń i może być zagrożone dysleksją, a może będzie się gorzej uczył języków obcych. Nie musi - wg tych badań 18% uniknie tych problemów. Dlatego warto wspierać dzieci od początku i później też, żeby im to życie i dzisiaj, i jutro ułatwiać.
              • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:39
                no ale to by byly zaburzenia jakies zdrowotne i psychologiczne. Ale jest przeciez masa dzieci ktore mowia pozniej z roznych powodow ktore nie maja zaburzen.No i cala masa nagle znalazla sie w innym srodowisku bo np rodzice wyjechali kiedy dziecko mialo 6 lat do UK i dziecko musialo sie uczyc angielskiego. Spokojnie w wieku 10 lat te dzieci sa dwujezyczne, a z czasem niestety nawet lepiej mowia po ang niz po polsku ( wplyw szkoly i rowiesnikow)...


                • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 14:45
                  poza tym w tym artykule autor wyraz nie mowi ze NIE NIE i NIE piszac ze to mity a nie powoluje sie na zadne rzetelne badania statystyczne pod tym katem. No to ze ktos zalozyl Centrum nie sprawia ze zaraz ma jakies sensowne dane. To tez moga byc wizje tej osoby. Gdybym byla fachowcem Inzynierem tez moglabym zalozyc Centrum Inzynierii Elektornicznej i podawac wlasne zapatrywania, jednak zaden naukowiec sie na nich nie oprze jesli nie podam statystyki i kim byla grupa badana i jak urozmaicony zbior analizowany.
                  • amiralka Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:03
                    Princess, ja rozumiem Twój punkt widzenia, ale z drugiej strony, jest cała masa dzieci, np. w Dublinie, które mają dużo problemów właśnie logopedycznych czy z dysleksją.To też jest gdzieś na blogu, który zalinkowałam, jakaś dziewczyna z Dublina właśnie o tym pisze. Może pogrzeb w sieci, znajdziesz więcej danych, na które powołują się logopedzi? A może, jeśli jesteś specjalistką w temacie, przeprowadź swoje badania i spróbuj naukowo udowodnić, że dzisiejsza wiedza jest błędna?
                    Bo wiesz, mnie jako matki, nie tak bardzo obchodzą te dane, których pragniesz. Dlaczego? Bo jeśli jest ryzyko czy podejrzenie, że moje dziecko ma jakieś obciążenia czy utrudnienia, to nie będę się wczytywać w statystyki i rozważać nad zbiorem analizowanym, tylko w te pędy spróbuję szukać dla niego wsparcia.
                    • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:09
                      amiralka, oj po co te emocje. Przeciez ja tylko dziwie sie temu, ze ktos napisal z taka pewnoscia a nie zalinkowal zadnych badan. Dziwi mnie to zwlaszcza, ze jest tyle dzieci ktore jednak swietnie radza sobie z nauka i drugiego jezyka w opoznieniu.

                      Ja po prostu nie biore nic na klate "bo ktos w necie powiedzial" i dociekam jakie badania to potwierdzaja.

                      Prosze nie brac tego personalnie. To absolutnie nie jest atak na ciebie i milo z toba rozmawiac. Dociekliwa jestem kobieta.
                      • amiralka Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 15:29
                        Princess, nie ma we mnie dużo emocji, oprócz może lekkiego zniecierpliwienia, bo nie wiem dokąd miałaby dalej prowadzić ta debata. Tak jak pisałam, temat mnie jako matkę żywo interesuje, ale w sumie nie dotyczy, bo mam bardzo rozgadane dziecko więc do siebie niczego nie biorę, tak tylko teoretycznie rozważam. Ja również dziękuję za dyskusję i pisałam poważnie o tych badaniach, dociekliwość to wg mnie czysta zaleta, a nauka ciągle posuwa się do przodu właśnie dzięki takim cechom.
                        • princesswhitewolf Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 16:02
                          Zgadzam sie z twoja opinia na temat dociekliwoscismile Ladnie napisalam. Pisalam o emocjach bo nie chcialam cie urazic ( nie, nie mialam na mysli odniesienia do jakiejs twojej personalnej sytuacji bron boze) tylko nie chcialam bys to odbierala jako atak jakis.
                          Ja po prostu lubie dociekacsmile Pozdrawiam serdecznie.
              • ichi51e Re: Opóźnienie mowy 14.03.17, 19:29
                Z tego co ja zrozumialam to istota problemu jest odrzucenie przez grupe na podlozu niemoznosci dogadania sie - maluch ktory spotyka sie z odrzuceniem potem nie umie sie odnalezc. I juz w sumie nie wiadomo czy to pkole pomoze sie rozgadac czy zaszkodzi dziecku na cale zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka