camel_3d
30.07.17, 19:15
U nas dopiero 2 tydzien wakacji...
W hotelowym.. basenie, sporo dzieci, glowie niemeicki, francuskie, hiszpanskie... i jedna mala Polka, ktory nie zna zandego z tych jezykow. Patrzy troche z zazdroscia na inne dzieci, ktore bawia sie w 2-3-4 ..itd.. Na brzegu basenu na lezaczku lezy mama, tata drzemie...
Ile razy dzeicko nie zagada, zeby mama, albo tata weszlo do wody, tyle razy mama odpowiada, ze nie ma sily a tatus jest zmeczony.. eee?
I tak to 3 godziny trwalo. Mala plywala w motylkach 2-3 m od rodzicow i co jakis czas chciala zagadac, mama zniecierpliowona bo przeszkadzalo jej to w opalaniu, tata.. drzemal....
Na koniec wyszla..powiedziala, ze jej sie nudzi i zeby rodzice weszli z nia do wody. Tata sie zirytowal, poszedl kupil duze magnum i dal corce do zjedzenia...A corka i tak juz jak na swoje 4-5 lat otyla... Czego nie mozna powiedziec o rodzicach..oboje szczupli....
Wytrzymala jeszcze godzinke... zaczala tak jeczec, zeby sie z nia ktos pobail, ze w koncu mama sie zdenerowala i powiedziala, ze jak sie nei umie sama soba zajac w wodzie to pojda do ppokoju. Zwinale manatki i zabrala mala.. Tatus drzemal dalej...
Pewnei wlaczy jej tv, albo da tablet....
Smutne... zastanawialem sie po jakiego diabla maja to dzeicko, jako ozdobe? CHociaz otyle dzeicko u szczuplych rodzicow nie jest ozdoba, jest oznaka, ze o nie nie dbaja...