Dodaj do ulubionych

Ciągłe posikiwanie

03.11.17, 22:32
Córka 3l+, odpieluchowana w miarę bezboleśnie w sierpniu tego roku (czyli w sumie niedawno) ciągle posikuje. Na zasadzie: 2-3x dziennie mokre majtki, czasem trochę posiekane spodenki. Jak już zmoczy jedno lub drugie - przychodzi i mówi (w przedszkolu - czasem poplakuje), po czym siada na toalecie/nocniku i "dosikuje" resztę. Zdarzają się oczywiście dni zupełnie suche, ale to tak max 2-3x w tygodniu.
Często pytana czy chce sikac - nie chce. A potem zaraz bach, mokro.

Badalismy mocz dwukrotnie (badanie ogólne), wynik ok. Pediatra kazała się zgłosić na badanie cukru z krwi (??), ale może mogę zbadać coś jeszcze? Nie wiem czy się tym martwić i drążyc, czy po prostu założyć, że zapomina i czekać?

Co radzicie? Czy ktoś miał podobnie?
Obserwuj wątek
    • haus.frau Re: Ciągłe posikiwanie 03.11.17, 22:38
      Aha, dodam że odpieluchowywalismy "późno" m.in. dlatego że córka absolutnie nie zgłaszała potrzeby, proponowany nocnik najpierw ja bawił, potem został olany i buntowala się przeciw wysadzaniu, a z kupą w pieluszek mogłaby chodzić i godzinę.

      Koniec końców w sierpniu zdjelismy pampersa i po tygodniu było o niebo lepiej, wpadki się zdarzały (nie posikiwanie, tylko pełen litraż wink), ale teraz posikuje co dzień.

      Czy coś jeszcze, oprócz tego cukru, mogę zbadać żeby czegoś nie przeoczyć?
      • juuuu7 Re: Ciągłe posikiwanie 03.11.17, 23:08
        Czyli w sumie dopiero 2mce jest bez pieluchy...to dosc krotko i moze jak jest czyms zajeta to zapomina. A noce bez pieluchy?
        Pewnie mozesz jeszcze usg ukl moczowego zrobic
        , isc do urologa.
        U nas nigdy nie bylo takiego problemu- jak juz sie odpieluchowal to zero wpadek i posikiwania, wiec nie mam doswiadczenia.
        • haus.frau Re: Ciągłe posikiwanie 03.11.17, 23:29
          W nocy bez pieluchy, ale jeśli wypije więcej po południu to zdarzają się wpadki - ale rzadko, może że 4-5 razy w sumie od września gdy na noc pieluchę sciagnelismy... Natomiast budzi się na sikanie w nocy że 3-4 razy w tygodniu.
    • kamimyszka Re: Ciągłe posikiwanie 04.11.17, 01:54
      Nasz syn miał to samo. Usg nic nie wykazało. Urolog pytał o kupki czy z nimi też jest problem. Otóż u nas jest. Dziecko też nie chce ich robić i ciągle wstrzymuje po kilka dni. Jest to raczej problem psychologiczny i my będziemy raczej musieli udać się do psychologa. Na razie urolog kazał podawać dziecku Forlax na rozluźnienie stolca i czekać. Ale nic się nie dzieje na razie. A u Pani córki z kupkami jest wszystko w porządku?
    • leni6 Re: Ciągłe posikiwanie 04.11.17, 07:14
      Ja bym jej jeszcze dała czas, no i rozmawiała z dzieckiem, to już duża dziewczyna, można dużo wytłumaczyć.
      • rulsanka Re: Ciągłe posikiwanie 04.11.17, 21:18
        Moim zdaniem nie da się wytłumaczyć. Dziecko się posikuje nie dlatego, że nie wie, gdzie się sika, tylko że nie odczytuje jeszcze dobrze sygnałów z ciała.
        Jako potencjalną przyczynę tego stanu mogę zasugerować robaki albo stan zapalny cewki. Warto to sprawdzić. Badanie w kierunku owsików testem paskowym, nie z kału.
        Natomiast jeśli dziecko nie jest jeszcze gotowe, to trzeba poczekać.
        • leni6 Re: Ciągłe posikiwanie 04.11.17, 22:15
          Może jeszcze posikiwac dlatego że za długo się wstrzymuje chociaż doskonale czuje ze chce jej się siusiu.
          • rulsanka Re: Ciągłe posikiwanie 04.11.17, 22:57
            Wątpię, bo to się po prostu nie opłaca. Mój młodszy syn miał podobny problem, tylko z kupą. I też wydawało nam się, że on po prostu przeczekuje temat, bo ma ciekawsze zajęcie. Tym bardziej, że były bezwpadkowe okresy po kilka miesięcy. Ale w końcu dojrzał i minęło. W okresie "wpadkowym" tłumaczenia nic nie dawały.
            • leni6 Re: Ciągłe posikiwanie 05.11.17, 02:10
              Ja jestem właśnie na takim etapie u synka (nie ma posikiwania, ma dosyć długie okresy bez wpadek, a potem wpadka co chwile) i tłumaczenia jak najbardziej skutkują.
    • reirei Re: Ciągłe posikiwanie 07.11.17, 21:24
      U nas przez jakiś czas po odpieluchowaniu też tak było, że synek za późno mówił, że mu się chce i bywało, że miał posikane majtki. Tłumaczyłam mu zawsze, że musi od razu mówić, że chce siku i po jakimś czasie problem zniknął. Mnie się wydaje, że dzieci czasem są tak czymś zaabsorbowane, że zapominają, u nas nawet teraz ja czasami widzę, że synowi się chce, bo zaczyna charakterystycznie podskakiwać i się pytam czy mu się chce, on oczywiście mówi, że nie, bo nie chce przerwać tego co robi a minute później krzyczy "siku!". Jeżeli u was nie ma jakiegoś problemu zdrowotnego to ja bym tylko tłumaczyła i przypominała o siusianiu. Poza tym na początku czas reakcji jest dosyć krótki, pamiętam że na hasło siku trzeba było lecieć na gwałt z nocnikiem a teraz synek jest w stanie chwilę wytrzymać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka