Dodaj do ulubionych

problemy z kupką

14.10.04, 10:25
Cześć dziewczyny.
Mój synek za 10 dni kończy 4 latka, chodzi juz od 1,5 roku do przedszkola,
ale mamy pewien problem, który przysparza nam wiele kłopotów. Mały siusia
ślicznie do ubikacji juz od 2 lat.Nocki przesypia bez pieluszki też od 2 roku
życia, ale kupka to juz znacznie większy problem, z którym nie możemy sobie
poradzić. Zdarzały się momenty, że wydawało się nam, że wszytko będzie
dobrze, ale niestety scenariusz się powtrarza. Mały wstrzymuje kupki nawet do
4 dni, brudzi przy tym bieliznę, ale nie narzeka na bóle brzuszka. Zmieniłam
zasady żwienia i niestety nic.Czasami zmuszona byłam użyć czopki glicerynowe,
ale to przecież nie jest rozwiazanie.U lekarz byłam przepisał syropki, a
sytuacja się i tak nie zmieniła.Nie wiem juz co robic choziaż ostatnio udało
sie namówić go na nocniczek z duzym powodzeniem, ale za kazym razem trwa to
około 2 godz. Nie mam juz siły męczyć maluch i siebie. Stosowałam nagrody,
słoneczka i chmurki itp.Prosze o pomoc, bo jest mi żal synka, który musi
codziennie przeżywać jak się domyslam straszne męki. W przedszkolu Panie sa
bardzo wyrozumiałe kiedy pobrudzi majteczki, ale pewnie wewnętrznie całą winą
obarczaj mnie. Błagam piszcie co robić.
Dzięki
Obserwuj wątek
    • mamak73 Re: problemy z kupką 14.10.04, 15:15
      Bardzo ci chyba nie pomogę, ale pocieszę, że u nas było podobnie. Ninka nie
      chciała robić kupki (wstrzymywała). Bałam się , żeby jej to nie zaszkodziło,
      pytałam lekarki, poradziła żeby spokojnie przeczekać. I rzeczywiście po ok. 2
      miesiącach wszystko wróciło do normy. Sama nie wiem dlaczego niunia nie
      chciała siadć na nocnik(nie chciała wytłumaczyć ). U nas samo przeszło czego i
      wam życzę.Może ktoś poradzi Ci coś na ten problem, bo wiem że to poważny problem
      (całe szczęście ,ze nie boli go brzuszek.)
      Pozdrawiam
      • ewa55551 Re: problemy z kupką 15.10.04, 07:19
        Sliczne dzieki za słowa otuchy, dzisiaj idziemy ponownie do lekarza, od
        ostatniej wizyty minęły prawie 2 miesiące, więc uważam, że nalezy to zrobić.
        Wczoraj juz zupełnie sia załamałam nie pomogły płatki, syropki, czopki ,ciepłe
        kąpiele i masaże brzuszka,woda z miodem, jogurty. Po 2 godzinach(z przerwami
        oczywiście) siedzenia na nocniczku nic.Jestem załamana swoją bezradnością, ze
        wszystkim sobie świetnie radziłam a tutaj nagle wielki mur i kompletna klapa.
        • borowina75 Re: problemy z kupką 15.10.04, 16:50
          Niestety, wiem, że to ogromny problem...
          moja córeczka ma 2,5 roku i mniej więcej od roku ma problemy z zaparciami.
          Próbowaliśmy syropków, leków homeopatycznych, ale to wszystko daje bardzo
          mizerne skutki. Z tym, że u nas winna jest dieta, córka nie chce jeść ŻADNYCH
          warzyw a z owoców właściwie tylko jabłka i to niechętnie. Poza tym wydaje mi
          się, że może to być też trochę dziedziczne, bo ja jako dziecko też miałam
          ogromne problemy, mimo że jadłam wszystko.
          Lekarze mam wrazenie, że troszkę lekceważą problem.
          A najgorsze jest to, że robienie wokół tego szumu daje wręcz odwrotne skutki,
          dziecko sie jeszcze bardziej blokuje. Tylko że z kolei, jak nie zrobi kupki
          przez trzy dni, to później coraz trudniej, boli i jeszcze bardziej się
          zniechęca. Robi się błędne kołosad
          Ja wprowadziłam żelazną zasadę: co drugi dzień kupa musi być. jak nie uda się
          jej przez pół godziny siedzenia zrobić, stosuje czopek glicerynowy.
          Już latem widziałam poprawę, ale to pewnie dlatego, że w ciepłe dni spędzane na
          świezym powietrzu dużo chętniej jadła owoce, zdarzało mi się nawet nakłonić ją
          do śliwek.
          Teraz znów sytuacja się pogorszyła, niestety.

          pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości Tobie i Synkowi...
          • alpepe Re: problemy z kupką 15.10.04, 19:32
            pytałaś lekarza, czy możesz tak często wymuszać czopkiem kupki? Bo zwykle
            lekarze odradzają, mięśnie się rozleniwiają i pojawia się problem. A jeśli
            chodzi o profilaktykę, to może pomoże szklanka letniej wody z łyżeczką miodu na
            czczo? I jeszcze jedno, czy kupka naprawdę musi być co drugi dzień, nie
            wystarczy co trzeci?
            • borowina75 Re: problemy z kupką 15.10.04, 21:02
              to nie chodzi o to, że sobie wymyśliłam, że akurat co drugi dzień. Gdyby była
              co trzeci, ale normalnie, bez płaczu, nie robiłabym problemu. Sęk w tym, że im
              dłużej nie robi, tym jest później twardsza, bardziej boli i jeszcze bardziej
              córkę to zniechęca do wysiłku na nocniku... Zdaję sobie sprawę, że czopek to
              ostateczność i staram się najpierw zawsze zachęcić córeczkę do wysiłku. Zanim
              zaczęłam stosować metodę, że najrzadziej co drugi dzsień, dochodziło (dwa razy)
              do sytuacji, gdy córka przez dwie godziny sie męczyła, płakała, ale kupka była
              za duża i za twarda, po prostu nie mogła jej zrobić to było naprawdę straszne,
              bo nie miałam pojęcia, jak jej pomóc.
              Nie chcę, aby ponownie doszłao do takiej sytuacji.
              • alpepe Re: problemy z kupką 15.10.04, 21:15
                no, już sobie pomyślałam, że jakaś mamuśka pedantka wink, a tu normalna
                dziewczyna, która nie chce, żeby jej dziecko cierpiało. Wypróbuj to z wodą i
                miodem, może pomóc. Ja z moją córcią b. rzadko mam taki problem, bo ona nawet
                jak się załatwia trzeciego dnia, to kupka i tak zwykle jest miękka. Ale mała
                nie zna w zasadzie słodyczy, bo jest uczulona na mleko i nikt jej nic słodkiego
                typu czekoladki czy ciasteczka nie kupuje. Ach, no i moja córcia b. dużo pije
                wody z sokiem. Pozdrawiam
                • ewa55551 Re: problemy z kupką 18.10.04, 08:20
                  Cześć dziewczyny dzięki za wiadomości.W piątek byłam u lekarza z moim synkiem i
                  dostałam skierowanie do chirurga.Idę dopiero 28.10., więc do tego czasu
                  postanowiłam radykalnie zmienić swoje postępowanie.Przeprowadziałm z małym
                  rozmowę bardzo poważną , że od dnia dzisiejszego nie będę więcej mówiła o
                  kupce, jest dużym chłopcem i tak jak kontroluje siusiania tak powinno być też z
                  kupką. W piątek pobrudził znów majteczki siedział na nocniczku i nic. Weszłam
                  do pokoju i poprosiłam, żeby położył się spac jeżeli nie chce kupki.Ucieszył
                  się, że go nie zmuszam i poszedł do łóżeczka. Nie umyłam mu pupki(robiłam to
                  zawsze natychmiast jak tylko pobrudził majteczki)i poszedła spać. W nocy
                  usłyszałam, że wstał nie mógł spać, troszkę się kręciła, ale mnie nie
                  budził.Rano wstał wcześnie i poszedł do łazienki po nocniczek, zamknął swój
                  pokój i po około 30min przyszedł mnie spytać czy jestem szczęśliwa, że zrobił
                  kupkę. Oczywiście, że byłam i to jak.Spytałam tylko dlaczego wstawał w
                  nocy,więc powiedział że piekła go pupcia.Mam nadzieję, że taki front działania
                  zmieni jego psychiczne nastawienia. Ja nie będę wiecznie marudzić i pozwolę
                  małemu ponieść konsekwencje wynikające z brudnej pupy.Do tej pory od razu
                  leciała myłam pupsko, czyste majteczki i młody nie widział problemu.Koniec
                  spróbuje teraz z innej strony, a poza tym zdecydowanie powiedziałam żadnych
                  słodyczy.Mój synek też nie je warzyw, tylko jabłka i gruszki.Zobaczymy czas
                  pokaże, czy takie metody przyniosą jakieś efekty.Wiem , że tak można postepować
                  tylko z większymi dziećmi, jeszczenie wiadomo czy na pewno skutecznie, ale małe
                  z małymi dziećmi jest większy problem. Jezeli chodzi o czopki glicerynowe to
                  faktycznie nie jest to nalepszy sposób, dziecko nie musi przeć, więc pewne
                  odruch mogą zanikać. Może faktycznie nie pwonnyśmy tak naciskać naszych
                  dzieci.Wiem , że przychodzi taki moment, że o niczym innym nie myslimy jak o
                  kupce naszych dzieci.ja czasmi wysiadałam na maksa, łzy, żal rozpacz,
                  nerwy.Dziękuję za taką mamuśkę.Współczuję swojemu synkowi.
                  Pzdrawiam
                  Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka