smoczkowy problem

14.11.04, 11:08
Cześć wszystkim mamom .Ja mam zapytanie i prośbę do mam dzieciaczków po 1
roku życia.Otóż mój synek ma
strasznie zużytego smoczka a wszelkie próby zastąpienia go innym nowym , nie
dają rezultatu. Sa za nowe i twarde.
Może jakiś maluszek mie zwraca na to uwagi i może oddać nam swój już trochę
wyssany smoczuś a ja w zamian podaruję mu nowy. Jest to smok firmy NUK
KAŁCZUKOWY POWYŻEJ 18 MIESIĘCY .Mieszkam w Częstochowie osoby mogące mi pomóc
proszę o kontakt opłacę oczywiście przesyłkę.Z góry bardzo dziękuję.
    • u.l.l.a Re: smoczkowy problem 14.11.04, 23:56
      wiesz co, a moze powinnaś sama zuzyć trochę ten nowy smoczek bądź starsza
      dziecko ci pomoze. Wydaje mi się to mało higieniczne korzystanie z cudzego
      smoczka, po innym dziecku.Dla mnie twoja prośba jest absurdalna!
      pozdrawiam
    • cubus1 Re: smoczkowy problem 15.11.04, 00:47
      Dla mnie przyznam sie to tez troche absurdalne.
      A moze to dobry moment na pozegnanie ze smoczkiem,skoro nie chce?
    • ewaand Re: smoczkowy problem 15.11.04, 12:17
      u mnie dlatego generalnie "krążyły" 3-4 smoczki systematycznie wymieniane, żeby
      nie było takiego problemu. Spróbuj podstawiać nowy, a może faktycznie zechce
      sie z nim rozstać.
      pozdrawiam
      Ewa
      • gagarin3 Re: smoczkowy problem 15.11.04, 12:37
        Ja gorąco polecam odstawienie od smoczka. Nigdy nie sądziłam, że zafunduję
        mojemu synkowi "odwyk" smoczkowy tak szybko (ma 14 miesięcy i był totalnie
        uzależniony), ale dostał alergii na plastik, z którego zrobiona jest zewnętrzna
        część niby - uspokajacza. Piszę niby, bo teraz gdy porównuję zachowanie małego
        zanim go odzwyczailiśmy od smoka, widzę ogromną różnicę. Bez smoczka jest
        stokroć lepiej! Piotruś zaczął wreszcie przesypiać całą noc i na dodatek śpi
        znacznie spokojniej. Dawiej budził się (a ja z nim) za każdym razem, gdy smoczek
        wypadał mu z ust. Oczywiście na początku było strasznie, mały się wściekał,
        płakał wniebogłosy, nie chciał zasnąć, było więc kołysanie, przytulanie,
        pieszczoty, masaż i po kilku dniach nie ma już żadnych problemów z zasypianiem.
        Za to mamy święty spokój, z wyparzaniem, poszukiwaniem wiecznie zaginionych
        smoczków, łańcuszkami, które wiecznie się psuły etc.
    • mamakubusia11 Re: smoczkowy problem 15.11.04, 23:21
      Haha! Skad ja to znam?
      Moj synus ma 12 miesiecy.W sobote zgubil smoczek i to na dobre,bo jak bylismy na
      zakupach.Byl wyciagniety,dziurawy i nawet rysunek sie na nim wytarl,ale Kubus za
      nic w swiecie nie chcial nowego.Kupilam mu juz dawno dokladnie taki sam,teraz
      bylby jak znalazl,niestety on czuje ze jest inny.Nie moge go uspic,a jak
      przebudzi sie w nocy,to znowu placze,ale tym smoczkiem rzuca tylko o podloge.
      Probowalam tez inne gryzaki ,to samo.
      Pomyslalam,ze to dobry moment zeby sie odzwyczail.Zobaczymy jak bedzie.
Pełna wersja