akseinga
24.11.04, 16:22
Co drugi wątek ostatnio dotyczy usypiania metodą z książkie "Każde dziecko
można nauczyć spać" i przyznam, że po przeczytaniu ciarki przeszły mi po
plecach. Wymiotujące z płaczu dzieci, płacz trwający dwie godziny, jest
lepiej dzisiaj histeria trwała tylko 20 mniut to tylko kilka sytuacji
opisywanych przez matki stosujące metodę. I o co ta walka można by
pomyśleć,że to sprawa życia i śmierci, ale nie to chodzi tylko o to, aby
dziecko samo zasnęło. Czy to naprawdę takie duże poświęcenie, aby uśpić
wieczorem własne dziecko, czy wstać wnocy kiedy nas potrzebuje.
Ciekawa jestem jakie pokolenie dojżałych ludzi wyrośnie z tej metody pewnie
wystraszone , niepewne siebie bo nie wierzę w to żeby takie przeżycia z
dzieciństwa nie miały odbicia w przyszłości.
A Wy drogie mamy energię, którą wkładacie w "metodę" skierujcie może na inny
tor będzie napewno więcej z tego dobrego.
Pozdrawiam