Dodaj do ulubionych

Balet dla malucha!!!!!

01.12.04, 14:52
ostatnio znalazłam ulotkę z propozycją zajęc baletowych dla maluchów..
Zastanawiam sie czy takie zajęcia mają sens.. Są organizowane w domu
kultury... pisali, że w małych grupach.... Proszę poradźcie mi coś... Moja
córcia ma już 5 lat...i coś z zajec ruchowych by sie jej przydało.
Obserwuj wątek
    • lud_mila Re: Balet dla malucha!!!!! 01.12.04, 15:42
      Ja zaczęłam chodzić na balet właśnie w wieku 5 lat i przez lata było to moja
      największa pasja i hobby. Twoja córcia nie jest za mała, spróbuj może jej się
      spodoba- to same plusy. Zawsze byłam szczupła, wygimnastykowana, poza tym
      dzięki nauce tańca dziecko mimowolnie uczy się pewnej gracji i delikatności w
      ruchach- słowem gorąco polecam!
      • edytkus Re: Balet dla malucha!!!!! 01.12.04, 16:12
        Piecioletnie dziecko to juz nie maluch wink Profesjonalni tancerze zaczynaja nauke w wieku 3-4 lat, moje
        dziecko zapisalam na balet (albo raczej zajecia przygotowujace do baletu) gdy skonczylo dwa.
        Pochodzilysmy miesiac, ale nie podobalo sie malej (mnie zreszta tez) i przerzucilam ja na ciekawsze
        zajecia gimnastyczne (fikanie koziolkow, skoki na trampolinie etc.). Z baletem sprobujemy moze za
        rok w zaleznosci od temperamentu malej - moze to calkiem nie dla niej?
    • miriam_b Re: Balet dla malucha!!!!! 02.12.04, 00:05
      skończyłam szkołe baletową i powiem szczerez córa pięcioletnia strrrasznie chce
      również uczęszcz.. na takie zajęcia...profesjonalna skzoła baletowa przyjmuje
      dzieci w wieku od 10 lat!!!wszystko co jest ponieżej wiadomo że uczy poczucia
      rytmu,zwiększa muzykalność ,ale w moim mieście jest prywatna szkoła baletowa i
      również zajęcia dla przedszkolaków,ponieważ znam się na rzeczy prosiłam o
      wizytację na takiej lekcji i powiem szczerez....żenada...ostatecznie córki nie
      zapisałam stwierdziłam że szkoda jej czasu,niedość że uczą baletu
      nieporfesjonaliści tzn dziewczyny które na oczy nie widziały szkoły
      baletowej ,nie wspomnę o scenie!!!!!!to jeszcze nie mają pojęcia o czym
      mówią!!!!dzieci poprostu w takt muzyki chodzą w kółeczku i ot cały balet!!!Córę
      uczę w domu i radzi sovie doskonale ale wiem że zapisując ją do tej szkoły w
      razie kontynuacji zainteresowań tylko zrobię jej więcej szkody!!!złych nawyków
      nie da się za bardzo wytepić u tancerki....zapisałam córę na zajęcia
      umuzykalniające w szkole muzycznej...to narazie starczy jeśli będzie chciała
      dalej tańczyć zapiszę ją do szkoły baletowej!!!ale tam gdzie uczą tancerki!!!!!
      przede wszystkim radze sie najpierw dowiedzieć kto prowadzi zajęcia,odwiedzić
      szkołę i sprawdzić jak one wyglądająsmile
      • edytkus Re: Balet dla malucha!!!!! 02.12.04, 04:35
        miriam_b napisała:

        > skończyłam szkołe baletową i powiem szczerez córa pięcioletnia strrrasznie chce
        >
        > również uczęszcz.. na takie zajęcia...profesjonalna skzoła baletowa przyjmuje
        > dzieci w wieku od 10 lat!!!wszystko co jest ponieżej wiadomo że uczy poczucia
        > rytmu,zwiększa muzykalność ,ale w moim mieście jest prywatna szkoła baletowa i
        > również zajęcia dla przedszkolaków,ponieważ znam się na rzeczy prosiłam o
        > wizytację na takiej lekcji i powiem szczerez....żenada...

        O to u mnie bylo lepiej. Szkola tez prywatna ale profesjonalna, a dzieci (starsze) nieraz wystepuja w
        slynnych przedstawieniach i wygrywaja konkursy na skale krajowa. Co mnie nie odpowiadalo to
        wymog dyscypliny (dwuletnie dziecko czekajace w skupieniu na swoja kolej?!) oraz upierdliwy leotard
        ("baletowe" ubranko) i sliskie baletki.
    • rtex1 Re: Balet dla malucha!!!!! 02.12.04, 13:35
      Witam
      My zapisaliśmy córkę na balet w Domu Kultury gdy miała 5 lat. Uczęśzczała na
      zajecia przez pięć lat. Teraz nie chodzi, bo poprostu nie starcza jej czasu
      (szkoła, dodatkowy angielski).
      Zajęcia podzielone były na dwie części (rytmika i zajęcia taneczne). Zawsze na
      zakończenie roku organizowany był koncert w którym brały udział wszystkie
      dzieci. Było to dla nich ogromne przeżycie, choć przez chwilę móc wystąpić na
      scenie.
      Chodziliśmy na każde występy i powiem ci szczerze, że te maluszki wypadały
      zawsze najlepiej i były najbardziej oklaskiwane.

      Na pewno te zajęcia pomogły naszej córci w utrzymaniu prawidłowej postawy, w
      koordynacji ruchów. Nie zamierzała zostać baletnicą, ale na zajecia uczęszczała
      bardzo chętnie. Były dzieci które rezygnowały już po kilku spotkaniach, ale nie
      można zmuszac dziecka do robienia czegoś co mu nie pasuje.
      Myślę, że warto spróbować. Odrobina ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
      Ja osobiście nie żałuje tych pięciu lat, córcia zresztą też bo bardzo lubi
      taniec, ale trzeba było z czegoś zrezygnować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka