katka74
01.03.05, 12:31
Muszę Wam opisać moją wizytę z córką u ortopedy, bo nie mogę po niej dojść do
siebie.
Mała wkrótce skończy rok, ok 2tyg temu zaczęła samodzielnie chodzić.
Umówiliśmy się więc na wizytę prywatnie (w przychodni czeka sie 2 mies.),
żeby ortopeda obejrzał jej stopy i polecił mi jakieś buty, tymbardziej że
wydawało mi się że jedną stopę przechyla do środka.
Poszliśmy, facet po 50-tce. Kazał małą rozebrać, zerknął okiem na stopy i
zaczął coś notować w karcie.
Na moje wymowne krząknięcie, powiedział że to fizjologiczna krzywość nóżek i
że wszystko się wyprostuje "może ona ma rzeczywiście trochę bardziej, ale to
jeszcze nic. Proszę przyjśc za 3 miesiące to najwyżej pokaże jakieś
ćwiczenia, zreszta i tak ich pewnie nie będzie robiła"
Już mi się nie podobał ale pytam dalej "a co z butami"? A on jak nie zacznie"
żadnych butów, niech chodzi w skarpetkach. Broń boże żadnych butów, najwyżej
jakieś miekkie. " No dobrze pytam a na powietrzu.?" A on " żadnych powyżej
kostki, sztywno trzymających piętę. Mają być miekkie, luźne w kostce, coś w
stylu kaloszy(sic!), albo takich butów jak sie kiedys nosiło po nartach (nie
mam pojęcia o jakie mu chodziło..)
Tu nie wytrzymałam mając w pamięci artykuły w gazetach, lekture tego forum
itp " a jak to sie ma to tego co pisza, że buty maja byc stabilne, sztywno
trzymjące kostke: "niech pani w to nie wierzy to bzdury. Podam Pani przykład
ma pani rękę w gipsie, jak pani zdejmuje gips ręka jet chudsza, bo mięśnie
nie pracują. I tu tak samo, stopa ma pracować a nie być uwięziona w ciasnym
bucie. Ja dalej brne" a te wszystkie Gucie, Postępy" "Oni wszyscy chca tylko
pieniądze robic, niech Pani nie wierzy w te Bartki i inne a juz najgorsze te
ortopedyczne!
Spojrzal na butki malej a miała tylko na przejazd samochodem założone takie
miekkie papucie dla niemowlaków ocieplane. I mówi "o takie świetne w takich
niech chodzi, tu nóżka pracuje.
Słuchajcie, wyszłam kompletnie skołowana z gabinetu. Zajrzałam do starych
numerów 'Dziecka " tam ładnie wyrysowany idealny bucik.. pytam koleżanek,
każda zakładała buty jak tylko dziecko dobrze chodziło, także po domu i
wszystkie mają zdrowe stopy, jedna zakłada juz teraz mimo że synek chodzi
tylko za rączki bo otopeda tak kazała. Jedna koleżanke ortopeda skrzyczała
jak zobaczyła że dziecko miało właśnie takie miękkie papcie.
Jak było u Was, co mówili ortopedzi. Czy rzeczywiście jest tak wiele szkół?.
Nie chce skrzywdzić dziecka! Czy zawsze trzeba chodzić do kilku lekarzy i
wyciągać średnia, przecież to chore!!!
Bardzo jestem ciekwa Waszych opinii.
Pozdrawiam, Kasia