Dodaj do ulubionych

ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE!

01.03.05, 12:31
Muszę Wam opisać moją wizytę z córką u ortopedy, bo nie mogę po niej dojść do
siebie.
Mała wkrótce skończy rok, ok 2tyg temu zaczęła samodzielnie chodzić.
Umówiliśmy się więc na wizytę prywatnie (w przychodni czeka sie 2 mies.),
żeby ortopeda obejrzał jej stopy i polecił mi jakieś buty, tymbardziej że
wydawało mi się że jedną stopę przechyla do środka.
Poszliśmy, facet po 50-tce. Kazał małą rozebrać, zerknął okiem na stopy i
zaczął coś notować w karcie.
Na moje wymowne krząknięcie, powiedział że to fizjologiczna krzywość nóżek i
że wszystko się wyprostuje "może ona ma rzeczywiście trochę bardziej, ale to
jeszcze nic. Proszę przyjśc za 3 miesiące to najwyżej pokaże jakieś
ćwiczenia, zreszta i tak ich pewnie nie będzie robiła"
Już mi się nie podobał ale pytam dalej "a co z butami"? A on jak nie zacznie"
żadnych butów, niech chodzi w skarpetkach. Broń boże żadnych butów, najwyżej
jakieś miekkie. " No dobrze pytam a na powietrzu.?" A on " żadnych powyżej
kostki, sztywno trzymających piętę. Mają być miekkie, luźne w kostce, coś w
stylu kaloszy(sic!), albo takich butów jak sie kiedys nosiło po nartach (nie
mam pojęcia o jakie mu chodziło..)
Tu nie wytrzymałam mając w pamięci artykuły w gazetach, lekture tego forum
itp " a jak to sie ma to tego co pisza, że buty maja byc stabilne, sztywno
trzymjące kostke: "niech pani w to nie wierzy to bzdury. Podam Pani przykład
ma pani rękę w gipsie, jak pani zdejmuje gips ręka jet chudsza, bo mięśnie
nie pracują. I tu tak samo, stopa ma pracować a nie być uwięziona w ciasnym
bucie. Ja dalej brne" a te wszystkie Gucie, Postępy" "Oni wszyscy chca tylko
pieniądze robic, niech Pani nie wierzy w te Bartki i inne a juz najgorsze te
ortopedyczne!
Spojrzal na butki malej a miała tylko na przejazd samochodem założone takie
miekkie papucie dla niemowlaków ocieplane. I mówi "o takie świetne w takich
niech chodzi, tu nóżka pracuje.
Słuchajcie, wyszłam kompletnie skołowana z gabinetu. Zajrzałam do starych
numerów 'Dziecka " tam ładnie wyrysowany idealny bucik.. pytam koleżanek,
każda zakładała buty jak tylko dziecko dobrze chodziło, także po domu i
wszystkie mają zdrowe stopy, jedna zakłada juz teraz mimo że synek chodzi
tylko za rączki bo otopeda tak kazała. Jedna koleżanke ortopeda skrzyczała
jak zobaczyła że dziecko miało właśnie takie miękkie papcie.
Jak było u Was, co mówili ortopedzi. Czy rzeczywiście jest tak wiele szkół?.
Nie chce skrzywdzić dziecka! Czy zawsze trzeba chodzić do kilku lekarzy i
wyciągać średnia, przecież to chore!!!
Bardzo jestem ciekwa Waszych opinii.
Pozdrawiam, Kasia

Obserwuj wątek
    • czarnauk Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 12:48
      o matko, jestem w szoku!
      nasza lekarka, faktycznie, kazała przyjść 2msce po tym jak madzia zacznie
      chodzić, poza tym kazała w domu WYŁĄCZNIE w skarpetkach no ale dużo nam
      tłumaczyła jakie butki małej kupić: wysokie za kostkę, sznurowane, podeszwa
      wyprofilowana (literka S) - do 3rż dziecku kształtuje się nóżka, dlatego nawet
      na lato dobrze by było kupić odkryte ale za kostkę smile
      ... nadal jestem pod wrazeniem ...
      pozdrawiam i lepiej odwiedź kolejnego lekarza
    • sylwiksylwik Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 12:52
      potraktowal cie zle, ale.... tak sie czasem zastanawiam czy nie jest w tym
      troche (powtarzam TROCHRE) racji, ze dziecko nie powinno chodzic caly czas w
      sztywnych butach?
      Bedac w sklepie ze zdrowym obuwiem (gdzie kupuje malej buty na dwor) sprzedawca
      mi wmawia ze gdyby wszystkie dzieci chodzily do 5 roku zycia w postepach to nie
      byloby wad. Zobaczylam te postepy i podeszwe mialy taka twarda ze sama nie
      moglam ich zgiac. A on na to, ze taka ma byc zeby dziecko nie chodzilo na
      paluszkach. Cale cholewki sztywne...
      Stara szkola ortopedii twierdzi ze dziecko ma caly czas chodzic w sztywnych
      butach takich jak postepy. Natomiast "mloda szkola" delikatnie sugeruje ze jesli
      dziecko nie ma wad to nawet obcas thomasa moze zaszkodzic.
      Wydaje mi sie ze powinnas znalezc gdzies zloty srodek.
      Ja uwazam ze dziecko ze zdrowymi stopkami nie powinno chodzic w takich zupelnie
      sztywnych butkach w ktorych stopa nie pracuje, ale jesli juz chodzi w butkach na
      dwor czy w domu (bo zimno) to niech beda to buty zdrowe to znaczy to co jest
      wymienione na stronie centralnego laboratorium przemysłu obowniczego, ktore
      przyznaje znak zdrowej stopy.
      Moje dziecko narazie (w domu) chodzi w guciach bo maja dosyc sztywna piete,
      miekka podeszwe i sa lekkie. A takie np buciki memo nosil moj chrzesniak - bo
      musial, lekarz kazal, sa bardzo (jak na takie dziecko) ciezkie.

      Na dwor mamy teraz bartki raczej sztywne bo grubo ocieplane, ale mielismy np
      antylopy niby z atestem a mialy tak cholernie sztywna podeszwe ze wydawalo mi
      sie ze mala w nich poprostu człapie. Ale pan sprzedawca twierdzil ze takie maja
      byc ze takie sa zdrowe i dalam sie wtedy otumanic.
      pozdrawiam
      sylwia
    • reni_78 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 13:07
      moje dziecko ma skończone 9mcy, a jego nogi jeszcze kilka dni temu nie
      wiedziały, co to są buty... wyrósł mi z zimowego ubranka i odwinęłam
      zabezpieczenia stóp, tak więc trzeba było inaczej o nie zadbać... w domu chodzi
      co prawda tylko wzdłuż mebli, ale nózie układa ślicznie... but to dla niego
      najgorsze co może być, zanim założe drugiego, już siłuje się z pierwszym, by go
      zdjąć...

      mówiłam o tym i pediatrze, i ortopedzie, a usłyszałam tylko krótkie i
      lakoniczne "dobrze", jakby poprostu przyjęli do wiadomości to co mówię...

      pozdrawiam
    • twinmama76 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 13:11
      Buty ortopedyczne są dla dzieci z wadami.
      Dzieci zdrowe buty powinny dostac według mnie jak już dobrze chodzą _na dworze_.
      Jest sporo racji w tym, że stopa musi pracować, bo tylko wtedy prawidłowo sie
      wykształci.
      Przykład z gipsem jest wegług mnie trafiony, dla mnie niektóre z tych
      polecanych butów wyglądają jak cementowe buciory - sztywne, za kostkę, podeszwy
      nie da się zgiąć - jak w tym chodzić?

      Ja dobieram butki tak, żeby trzymały sie na nóżce (nie trzymały nóżki, tylko na
      nóżce właśnie), żeby dzieci nie skręciły nóżek (jak na razie wciągane kozaki
      odpadały, bo były za szerokie). Podeszwa musi być elastyczna, dostosowana do
      warunków pogodowych (w zimie traktory). Na firmę nie patrzę, czasem zerknę na
      cenę wink

      W domu moje dzieci czasem włożą kapcie (jest dośc zimno)ale przewaznie biegają
      w skarpetkach lub boso. Uczyły się chodzić wyłącznie w skarpetkach.
      P.S.
      artykuły w gazetach często sa sponsorowane smile
      • mamand Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 16:01
        > Buty ortopedyczne są dla dzieci z wadami.
        tak
        ale buty bartek czy postęp to NIE są buty ortopedyczne tylko zdrowotne
    • miska77 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 13:41
      Ja kupuje buciki ze znakiem "zdrowa stopa", mamy juz druga pare Guciow i jestem
      bardzo zadowolona. Dziecko na boso powinno chodzic po trawie albo po piasku.
      Podloga dla bosego dziecka jest sliska i latwo o wykrecenie nozki.

      Ewa
      • twinmama76 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 13:51
        miska77 napisała:
        >Dziecko na boso powinno chodzic po trawie albo po piasku.
        > Podloga dla bosego dziecka jest sliska i latwo o wykrecenie nozki.

        Na wykładzinach dywanowych (a takowe mamy) dziecko się raczej nie ślizga.
        • reni_78 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 14:00
          ja stosuję skarpetki antypoślizgowe - mamy panele
      • flurcia Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 13:58
        Ja też jestem " głupia" w tym temacie. Dużo czytałąm i słyszałam od lekarza, że jeśli w domu nie ma miękkich wykłądzin i dywanów, to dziecko nie powinno chodzic boso, bo jest za twarde podłoże. Ola po domu ma kapcie Befado i buciki - sandałki za kostkę z firmy dr Perener (Memo). Akurat buty tej ostaniej firmy dostaje w prezecie, więc dlatego je ma.Sama wielokrotnie się zastanawiam co jest lepsze, te kapcie Befado z miekką podeszwą czy te buciki za kostkę ale wg mnie za sztywną podeszwą. Nie ma tu złotego środka i chyba żaden lekarz nie da jednoznacznej odpowiedzi.
        • k1w0 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 14:06
          Za twarde podłoże do chodzenia boso jest tylko na podłodze z płytek
          ceramicznych. Jesli na podłodze jest parkiet lub panele (lub oczywiście
          wykładzina) to jest to juz elastyczne podłoże i dziecko może (w/g naszego
          ortopedy powinno) chodzic boso lub ewentualnie w skarpetkach. On również
          twierdzi, że buty ortopedyczne to są buty lecznicze, których zresztą nie można
          kupować tak po prostu w sklepie bez odpowiedniego dobrania wkładki i obcasa i
          dzieciom bez wad moga przynieść wiecej szkody niż pożytku.
          • flurcia Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 16:18
            Ale buty za kostkę nie oznaczaja butów ortopedycznych. U mnie właśnie w mieszkaniu są płytki i panele, nie ma wykładzin, dywanów i lekarz powiedział, że dziecko nie powinno chodzić boso w skarpetkach.
            • hanna26 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 00:20
              Moja dwulatka od zawsze chodzi boso, tylko w skarpetkach, po mieszkaniu. Nasz
              oropeda równiez powiedział, że tak jest najzdrowiej i ja mu wierzę. Na dwór
              zawsze starałam sie kupić buty z miękką podeszwą. Nie zawsze to sie udało -
              poprzednią zimę przechodziła w Bartkah, które miały podeszwę nieco twardą. Ale
              w tym roku kupilismy jej buciki z miekką podeszwą. Ja sama nie cierpię twardych
              butów i nie sądze, żeby mojej córce bylo w nich wygodnie.
      • mama.ba.zo Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 15.03.05, 11:17
        Ja tez tak uwazam. Na bosaka po trawie, piasku. Jeśli w domu, to tylko bo
        bardzo miękkim dywanie (nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale tez o to, by
        stopa pracowala). POdobno bardzo zdrowe jest tez chodzenie i skakanie po duzym
        łóżku, czyli to, na co zwykle dzieciom nie pozwalamy.
        Pozdrawiam serdecznie
        Ewa - mama Basi i Zosi
    • gusialek2 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 14:19
      MOja starsza córka chodzła na boso lub skarpetkach skończylo sie tym ze w
      przedszkolu musiala chodzic w butach ortopedycznych .pani doktor powiedziała że
      na boso owszem ale na trawie albo po piasku poniewaz stopa wtedy jest masowana
      a tak to zabardzo sie spłaszcza.Ale porade zasięgałam u kilku i 5 ,3 tak
      właśnie mowiło.A nie wskazane są również samochodziki te które dziecko odpycha
      się nożkami.Synek chodzi w lemigo albo melani.pozdrawiam
    • elgosia Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 14:21
      Mój synek chodzi po domu w sandałkach Bartka. Usztywnienie kostki jest w jego
      przypadku ważne, bo jest ciężki i trzeba "pomóc" jego kostkom. Poza tym
      sandałki są przewiewne, a jemu pocą się nóżki, więc to najlepsze buty. Na dwór
      zakładam Antylopę - ja sobie chwalę te butki, nie wydaje mi się, żeby podeszwa
      była za miękka. Poza tym w domu boso można chodzić, jak jest ciepło. U mnie
      jest 20 st, mieszkam na parterze i nie zaryzykowałabym chodzenia boso.
    • amb25 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 14:22
      nam ortopeda powiedział,że jeśl wszysto jest ok. to może chodzić na boso w
      domu. Ale nie jest to najlepsze dla stopy dziecka - i nie chodzi tu o to, że
      paenele czy płytki są twarde, ale o to że mają jednolitą powierzchnię i wtedy
      stopa właściwie nie pracuje. Podobnie jest z dywanami - większość nie jest na
      tyle gruba, żeby zmusić mieścnie do pracy. Spójrzcie jak wygląda piasek w
      piaskownicy gdzi ewłaśnie dzieci owinny chodzić boso - owierzchnia jest
      nierównomierna - jest mnóstwo maleńkich wzgórków, dolinek , zagłębień
      wybrzuszeń. Żeby stanąć na takiej powierzchni mięśnie stopy muszą się
      napracować. Tu skurczyć tam naciągnąć.
      Jeśli pojawią się jakiekolwiek problemy ze stópkami to chodzenie boso w domu
      odpada. Nam (2 lata) zalecił sandałki skórzane, lekkie, trzymające kostkę,
      profilowaną i miękką (tzn. łatwo zginającą się) podeszwę.
      A swoją drogą to zastanaiwam się skąd ta cała moda na buty z profilowanymi
      podeszwami. Za moich czasów nikt w takich nie chodził. A w domu chodziło się w
      kapciach (maluchy w wiązanych). Nie było atestów. I jakoś nie należę do
      pokolenia wyróżniającego się płaskostopiem.
      • izia30 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 15:47
        oczywiscie nie wiem ile masz lat ale 30 lat temu jedynymi dostepnymi bucikami
        dla dzieci były Postępy i temu podobne, nikt sie wtedy nie zastanawiał jakie
        buty, tylko gdzie je kupić, i my rzeczywiscie mamy proste nogi, choć nie
        wszyscy.
    • gosia_grabosia Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 01.03.05, 14:26
      Jeśli masz choćby wrażenie, że dziecko ma coś ze stópkami, to poszłabym do
      innego lekarza. I zapisz się do tego w przychodni, poczekasz 2 miesiące, ale to
      i tak wcześniej niż ten u którego byłaś obejrzy dziecko. Mnie również kazali
      przyjść po 2-3 misiącach jak zacznie dziecko dobrze chodzić. Co do butów - to
      moja córcia (4,5 roku) jest ogólnie przyzwyczajona do biegania na bosaka.
      Uczyła się chodzić w skarpetach antypoślizgowych, a potem po leśnej działce na
      bosaka. W domu w sumie też nie używamy kapci ...... Co do butów - to skłaniam
      się ku przede wszystkim WYGODNYM. Znak przyjaznej stopy to przynajmniej tego
      gwarancja. Proponuję kupować buty z dzieckiem i zdać się trochę na jego
      odczucia. Jak chwilę pochodzi w bucikach po sklepie, będzie wiedziało czy mu
      wygodnie smile I my to napewno zauważymy. Te "miękkie papucie" to chyba nadają się
      tylko do siedzenia, bo nikt mi nie powie, że bezpiecznie dla malucha jest w
      czymś takim chodzić!!!!!

      Pozdrawiam

      Gosia-Grabosia
      • makova Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 00:39
        Czesc. Nie mieszkam w Polsce i ortopeda mojej corki kazal nam po domu chodzic
        boso lub w skarpetkach, zeby nie krepowac stopy. Boso rowniez w lecie na dworze
        jak tylko jest to mozliwe. Buty absolutnie nie za kostke, tylko do kostki ze
        sztywna pieta. Twierdzil, ze but ma kostke podpierac a nie ograniczac. Co do
        podeszwy, twierdzi , ze powinna byc tak miekka aby z latwoscia udalo sie ja
        zgiac jedna reka na wysokosci palcow stopy. Mala ma dwa i pol roku, stosujemy
        sie do tych wskazowek bo sie z nimi zgadzamy, nie zauwazylam niepokojacych
        objawow choc w domu mamy okolo 21 stopni i sporo parkietu bez dywanow. Ale
        slyszalam o tym, ze istnieja dwie szkoly ortopedyczne.
        Pozdrawiam
    • pszczolka Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 08:51
      Witamsmile
      co lekarz to inne wskazania.
      mnie znajomi też polecali sztywne buciki za kostkę- bo zalecił im to lekarz.
      Jak Julia zaczęła chodzić poszłyśmy do swojego ortopedy- kobieta powiedziała,
      żeby nie nosić żadnego obuwia uszcztywniajacego kostkę, bo dziecko to nie
      drzewo, które musi stać w miejscu (tak jest podobno w butkach zakrywajacych
      kostkę). Dziecko ma rozwiajć wszystkie mięśnie stopy, a żeby rozwijać musi ich
      uzywać (organ nieuzywany zanika)- zaleciła podomu miękkie skarpety
      antypoślizgowe, a na dwór z miękką podeszwą i miękką górą. To chyba też zależy
      czy dziecko ma zdrowe nóżki, czy trzeba zastosować jakieś wzmocnienie itp.
      Kręćka mozna dostać.
      Pozdrawiamy
      Maja i Julia
    • anek.anek Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 09:12
      katka, mój syn miał dosyć powazne problemy z wadami stóp.
      Objeździłam w sumie w W-wie co najmniej 6 ortopedów. Nauczyłam się na
      przyszłość jednego: trzeba chodzić do wyspecjalizowanych lekarzy nie tylko w
      danej dziedzinie, ale też w danej części ciała. czyli jak problem z nogami to
      wyłacznie do ortopedy patologa nóg właśnie. Całej historii już nie chce mi się
      opisywać, mniejsza z tym
      Co do butów, to wszyscy ortopedzi z jakimi miałam do czynienia byli zgodni w
      jednym: u zdrowego dziecka stopa powinna mieć możliwość swobodnie poruszać się,
      zginać itd.
      A więc dokładnie to co czytasz w gazetach: elastyczna podeszwa i sztywny
      ZAPIĘTEK, a nie kostka. To zapiętek utrzymje staw skokowy w odpowiedniej
      pozycji. Usztywniona cała kostka przy zdrowej nodze może spowodować wicej
      problemu niż pożytku.
      Zapiętek to część buta nad piętą, wzdłuż stawu skokowego. Pod samą kostką niech
      będą wycięte. Oczywiście w zimowych butach mogą być kostki zakryte - tutaj
      chodzi też o komfort ciepła.
      Bardzo ważna jest podeszwa: powinna zginać się bez problemu jednym palcem.
      A w domu możesz pozwolić małej biegać w skarpetkach.
      Bardzo dużo dzieci ma fizjologicznie delkatnie wykrzywione stopy. W
      szczególności na etapie uczenia samodzielnego chodzenia. Tylko u znikomej
      części to jest prawdziwa wada, która nie minie.
      Córce zwracaj uwagę jak siedzi, jak stoi.
      Niech stara się prostować tę nóżkę. Dodatkowo możesz robić masaże stóp - są
      bezpieczne. Siadasz na przeciwko dziecka, opierasz wyprostowaną nogę o swoje
      kolana, jedną ręką mocno usztywniasz staw skokowy, a drugą "kręcisz" stopą w
      miejscu tam gdzie zaczynają się palce. Trudno to wytłumaczyć na piśmiesad Jak
      jesteś z w-wy, to mogę polecić dwóch ortopedów, do których mam zaufanie i
      którzy nogami dzicięcymi się zajmują na codzień (tylko i wyłacznie).
      • mmm181 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 10:11
        byłabym wdzięczna za podanie kontaktu do sprawdzonych ortopedów. Mój synek ma
        3,5 roku i zdaniem lekarza nie ma co na razie stawiać diagnozy, bo dopiero
        można cos powiedzieć, gdy dziecko będzie miało 5-6 lat. Ja obawaiam się, że
        wtedy usłyszę, no teraz to już za późno miła pani. Małemu stópki wykrzywiają
        się na zewnątrz, nosi, choć nie lubi, buciki Postępu, pilnuję by siadał po
        turecku itd. Lekarz nie zalecił żadnych ćwiczeń, poprosił byśmy zgłosili się za
        rok, dlatego chciałabym sprawdzić tę diagnozę jeszcze u innego specjalisty.
        Pozdrawiam,
        • anek.anek do mmm181 03.03.05, 09:02
          wysałałam ci maila na adres gazetowy.
    • jagienkaa Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 10:36
      mieszkam w Anglii i tutaj też zachęca się dzieci do chodzenia bez butów na
      początku, a już na pewno nie za kostkę...
      • katka74 Re: ORTOPEDA I BUTY... do anek-anek 02.03.05, 10:41
        Witajcie!
        Bardzo Wam dziękuję za wszystkie wypowiedzi. W życiu nie sądziłam, że będę mieć
        takie problemy z butami... Na pewno wybiorę sie do innego ortopedy. "Anek" twój
        post wiele mi rozjaśnił a za kontakt do sprawdzonych ortopedów będę bardzo
        wdzięczna!!! Może być na priv katka74@interia.pl
        I jeszcze jedno. Zauważyłam, że moja córa juz teraz bardzo przyzwyczaiła się do
        chodzenia boso, jak próbowałam jej zakładac kapcie, protestuje stoi w miejscu i
        usiłuje je ściągać. Boję się że jak w domu będzie chodzić boso, to na dworze
        będzie dramat, bo nie będzie przyzwyczajona do żadnych butów...
        Eh...
        Pozdrawiam serdecznie, Kasia
        • twinmama76 Re: ORTOPEDA I BUTY... do anek-anek 02.03.05, 16:46
          katka74 napisała:

          > chodzenia boso, jak próbowałam jej zakładac kapcie, protestuje stoi w miejscu
          i
          >
          > usiłuje je ściągać. Boję się że jak w domu będzie chodzić boso, to na dworze
          > będzie dramat, bo nie będzie przyzwyczajona do żadnych butów...

          moje dzieci pierwsze buty dostały, gdy zaczęły wychodzic na spacer na nóżkach
          (miały 11 miesięcy). Nigdy nie było problemu ani z uboeraniem, ani z chodzeniem
          na dworze. W domu do tej pory (mają 17 miesięcy) nie miały papci na nogach
          dłużej niż 15 minut. Siadają, kategorycznie żądają zdjęcia i paradują boso wink

          tak więc wcale nie musi być tak źle.
          Pamiętaj też, że cena Bartktów w dużym stopniu wygenerowana jest przez koszty
          reklamy. Równie dobre są butki innych, mniej rozreklamowanych firm np. Mrugała,
          Antylopy czy Melania.
        • anek.anek wysłałam 03.03.05, 09:07
          na interięsmile
    • dororka Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 14:22
      Wczoraj w zwiazku z akcja w szkole starszej córki mialam okazję wysłuchac
      wykładu ortopedy na temat róznych wad postawy u dzieci. jaki wpływ maja
      doswiadczenia z wczesnego dzieciństwa. Okazuje się, że człowiek cały czas
      ewoluuje. W zasadzie nie istnieją wady typu plaskostopie, niższy bark czy
      odstające łopatki. Stopy sa obecnie mniej wysklepione bo w porównaniu z naszymi
      przodkami mamy je duzo większe i zmienia się sposób podparcia. moja starsza
      córka chodziła od 9m i zakładałam jej antyposlizgowe skarpetki i stopy ma
      idealne.
      Pan dr zwrócił natomiast uwagę, że pediatrzy podczas kontroli nie mierzą
      długosci nóżek u dzieci. W szkole u mijego dziecka podczar badań w ramach tej
      akcji wykryto wiele przypadków nieznacznego skrócenia kończyn co miało wpływ na
      kręgosłup.
      Pzdr.
      • lusia8 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 15:33
        A ja wam opowiem o przypadku jaki spotkał moją koleżankę. Ma ona synka w wieku
        3 lat. Odkąd mały zaczął chodzić kupowali mu buty najtańsze w super markecie,
        20, 30 zł za parę. Dziwili się, że potrafię wydać 100 na buty firmowe. Kiedy
        przychodzili do nas i mały zdejmował buty to smród był taki, że nie dało się
        wytrzymać, noga spocona, skarpety mokre. Niedawno małemu wykrzywiły się nóżki,
        palce pozachodziły na siebie. Byli u kilku lekarzy i najprawdopodobniej będzie
        musiał przejść poważną operację. Już ma problemy z chodzeniem a w dodatku nie
        da sobie założyć nawet rajstop, tak go te nóżki bolą. Na razie musieli mu kupić
        kapcie szyte na miarę ( za 300 zł) i buciki też ( 450 zł.) Ortopeda mówił, że
        najlepsze buty to Bartek. Uważam, że lepiej wydać na dobre buty i chodzić w
        używanych i tańszych ciuchach niż na odwrót. Acha, Bartek ma też dobre
        kapciuszki.
        • cocollino1 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 16:06
          Czy sugerujesz ze kazde dziecko ktore nie ma butow za 150zl bedzie mialo
          operacje?? No chyba przesadzilas troszke teraz.
          • lizbetka Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 16:26
            Dziewczyny to jakaś paranoja !
            Nie zamierzam w sobie pielęgnować poczucia winy tylko dlatego że nie stać mnie
            na Bartki !
            Znam dzieci , których stopa nie widziała Bartków i nóżki są zdrowe . Oraz na
            odwrót - chłopczyk , który nosił tylko i wyłącznie drogie tzw. zdrowe buty ma
            kłopoty ze stopami ale tego nie chcą przyjąć do wiadomości rodzice bo :
            "przecież nosi tylko i wyłącznie Bartki " !
            Jak wspomniało parę dziewczyn wcześniej , nie należy kierować się tylko ceną ,
            bo to co kosztuje powyżej 100 zł nie zawsze jest idealnie dobre .
            Trzeba brać pod uwagę też odczucia dziecka , czy jest mu wygodnie , czy stopa
            nie jest nadmiernie usztywniona , czy but nie jest za ciężki , zbyt mało
            elastyczna podeszwa .
            To nie but ma utrzymywać stopę a mięśnie i ścięgna . A jak mają się one
            swobodnie rozwijać skoro noga jest nadmiernie usztywniona i kompletnie nie
            pracuje ?
            Pozdrawiam . Lizbetka
            • lusia8 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 17:48
              Oczywiście, że nie wszystko za 100 jest dobre. Masz całkowiytą rację. ja tylko
              przestrzegam przed kupowaniem taniej szmiry w super marketach. Przecież jak się
              przechodzi obok takiego stoiska to śmierdzi z daleka. Buty takie nie nadaja się
              do niczego. Nóżka dziecka w nich śmierdzi, poci się strasznie, a do tego
              jeszcze wykrzywia sie na wszystkie strony. Oczywiście, że są inne firmy, które
              produkują dobrej jakości buty, nie koniecznie Bartek, ale nie uwierze, że buty
              z plastiku są rewelacyjne. Rewelacyjna jest w nich tylko cena. I oczywiście też
              nie każdy, kto chodzi w takich butach będzie miał koślawe nogi. Sama sobie
              kupie buty na bazarze. Ale dziecku nigdy!
              • kokolores Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 18:01
                Butow w supermarkecie bym dziecku nie kupila!!!Niektore Bartki sa moim zdaniem
                przereklamowane i leca na opini poprzednich modeli majacych odznake "Zdrowej Stpy"!
                :o)
            • izia30 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 15:52
              tyle że jak się ogląda te butu za 50 zł to włos się jeży na głowie...
          • lusia8 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 18:23
            Czy ja tak napisałam?
    • kokolores Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 17:58
      Zmien Ortopede!!
      Moja siostrzenica stawala nozki do srodka i majac kilka lat(nie pamietam
      dokladnie) ,ortopeda przpisal jej wkladki ortopedyczne do butow i kazal kupowac
      tylko sznurowane buty.Taraz ma 11 lat i (prawie) proste nozki!
      Jeszcze jedno.Ktoras z Was napisala ,ze Bartki sa butami zdrowotnymi.NIE!!
      Niestety tylko niektore z butow firmy BARTEK maja odznake "Zdrowej Stopy"!!
      Wysoka cena nie oznacza automatycznie dobrej jakosci!!
      Pa.
      • verdana Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 18:19
        W medycynie sa różne mody, zawsze liczy się tylko ta najnowsza, co nie znaczy -
        najlepsza.
        Jak ja byłam mała, to niemal wszystkie dzieci miały wkładki ortopedyczne i bez
        nich nie wolno było nawet kapci założyć. Jak moje dzieci były małe, to wkładek
        się nie stosowało (rozleniwiają stopy). Teraz wkładki znowu wracaja do łask.
        A cokolwiek by się nie robiło, jak pouczyła mnie b. dobra pani doktor - 7-%
        dzieci będzie miało i tak płaskie stopy. Bo fizjologiczne to jest chodzenie
        boso po ziemi. A podłoga fizjologiczna nie jest. Ani zadne, nawet najdroższe
        buty.
        I tyle.
        • verdana Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 18:20
          Miało być oczywiście 70% a nie 7%!!!!!
      • lusia8 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 18:25
        Buty tylko z oznawą ,, Zdrowej Stopy". Trzeba na to zwracać uwagę.
    • nikita333 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 20:18
      Dokładnie dzisiaj pytałam o to naszego lekarza, który powiedział:
      po domu miękkie kapcie, z taką podeszwą, która zapobiegnie pośliźnięciu, ale
      nie sztywną, mogą być skarpetki z dobrym ABSem. Na dwór buciki ze sztywnym
      zapiętkiem, podeszwa w miarę elastyczna, tak żeby stópka pracowała - powinna
      zginać się pod palcami (wiesz, jak się idzie, to jest taki moment, że się stopa
      opiera tylko na palcach, no i ma się zginać tak, żeby ruch był naturalny, nie
      może być cała całkiem sztywna podeszwa), no i szerokie noski, żeby paluszki nie
      były ściśnięte.
      To tyle. W każdym razie nie polacał takich "narciarskich" butów, gdzie wszytko
      jest usztywnione.
    • pannajoanna Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 20:25
      Dla starszego dziecka moj ortopeda poleca chodzenie po domu w klapkach.
      U mojego syna efekty sa widoczne.
    • mmc2 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 02.03.05, 22:19
      Ja tez slyszalam od lekarza o skarpetkach i miekkich elastycznych butach
      umozliwiajacych prace nozki, takie tez zakupilam dla coreczki.
      Chce wierzyc ze to nie kolejna moda tylko wyniki coraz lepszych metody badan
      nad rozwojem stopy i nogi,
      oraz mozliwosc w dzisiejszych czasach produkcji butow z materialow ktore
      prawidlowy rozwoj dzieciecej nozki wspomagaja( a przynajmniej nie utrudniaja).
    • izia30 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 08:50
      ja też wczoraj byłam u ortopedy, nasza lekarka to straszne babsko, ale bardzo
      kompetentne, moje dziecko nic nigdy z nóżkami nie miało, zawsze zdrowe. też
      poleciła małej rok temu Postepy, podchodziłam do nich jak pies do jeża, bo były
      okropne, sztywne i brzydkie, ale się przemogłam, kupiłam. po 10 mcach stosowania
      tych bucików, widzę postęp, nóżki śliczne prościutkie, żadnych iksów i osów,
      stópki idealnie proste, nawet płaskostopia nie ma, choć malutka poduszeczka
      tłuszczowa jest, pani doktor stwierdziła nawet ze mała ma nogi jak modelka, a w
      jej ustach to chyba rzadkość. i miałam również popatrzeć na inne dzieci, te
      które nie maja takich nóżek, chodziły w jakichs szmacianych kputkach, a pani
      doktor tak wrzeszczała na rodziców, że na korytarzu było słychać. teraz nie
      żałuję ani jotki że zdecydowałam sie jednak na te buciki, i na tego lekarza, bo
      lekarz nie ma być uprzejmy, tylko kompetentny.
      • katse Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 09:58
        chodzenie po twardym nie jest zdrowe i nie jest fizjologiczne. a parkiet i
        panele twarde sa. najlepiej byloby aby dziecko chodzilo po piasku, trawie
        igliwiu w lesie.

        moja ma zalecone postepy. bo poki co ma plaskostopie.
        ja tez mam plaskostopie. ale jak bylam mala nikt mi nie zalecal wkladek ani
        butow ortopedycznych a jedynie bieganie na paluszkach. plaskostopie zostalo

        K
      • mama.ba.zo Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 15.03.05, 13:11
        No, na szczęście zdarzają się też i uprzejmi, i kompetentni. Czego sobie i Wam
        życzę
        Ewa - mama Basi i Zosi
    • constance2 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 11:19
      Ja jestem na 5-tym roku rehabilitacji i powiem Wam szczerze że sama się w tym
      gubię.
      Często spotykam różnych ortopedów i każdy ma swoją teorię.
      Ja myślę ze najważniejsze jest to aby dzidzia jak najwięcej biegała na boso(lub
      w tych gumowanych skarpetkach)po rożnym podłożu bo to jest wspaniały masaż
      małych stópek.Idealnie by było gdyby mogła biegać na boso po trawie,
      piasku ,kamykach........ale gdzie dzisiaj znaleźć bezpieczne miejsce, no chyba
      tylko we własnym ogródku. W stópkach jest kupa małtch mięśni które muszą
      nauczyć się prawidłowo pracować i wydaje mi się że zamknięcie ich w sztywnym
      bucie wcale w tym nie pomaga.A z reszta jak dzidzia dopiero zaczyna chodzić i
      wszystko jest w granicach normy to po jakiego grzyba pakować ją w jakieś kalosze
      (to jest oczywiście tylko moje zdanie), no chyba że zobaczymy,że chodzi na
      wewnętrznych kostkach albo ma ślady otarć na wew stronie kolanek to juz inna
      sprawa.
      Prawdę mówiąc nie chcialabym doradzać, bo chyba mam jeszcze zbyt małe
      doświadczenie jeśli chodzi o to czy but ma być sztywny i wysoki czy nie,ale
      wiem jedno, jeśli buciki to przede wszystkim leciutkie, Memo
      moim zdaniem mają za ciężkie podeszwy dla maluszków( szczególnie te najmniejsze
      rozmiary). Starsze dzieci owszem ale 1,5 roczna dzidzia może mieć problem z
      takimi cegiełkami na nóżkach.Parę razy widziałam takie niunie klapiące butkami
      o chodnik.Trochę jak małe foczki, bo mięśnie nie są wystarczająco silne do
      takiego cięzaru. Po drugie jak sama byłam dzieckiem to najbardziej
      lubiłam "czeszki" bo były mięciutkie i elastyczne.Chyba bym się strasznie
      wkurzała gdyby ktoś mi założył na nogi sztywne deseczki.

      Jeśli mogę coś polecić to super jest masaż stópek i zabawy z dzieckiem( o ile
      potrafi juz słuchać naszych poleceń i je wykonywać- starsze dzieci)np w łapanie
      stopami i paluszkami chusteczek.
      Gunt to nie popadać w skrajności.
      Pozdrowionka
    • weronikarb Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 11:44
      Witam!
      Sama wlasnie jestem ciekawa jak to jest.
      Ja mojemu synkowi kupilam papucie bardzo tanie, ale ze sztywnym zapietkiem,
      sztywna podeszwa i wiazane. Buciki na dwor do chodzenia ma adidaski na bardzo
      grubej podeszwie i tez zapietek usztywniany.
      Maly chodzi od okolo 4 m-cy i nozki ladnie uklada.
      Na boso teraz rzadko go puszczam, gdyz ma bardzo zimne stopki i mocno mu sie
      poca przez co z reguly ma mokre skarpetki i rajstopki - nie jest to wina butow
      bo tak ma od urodzenia.
      W innym poscie juz pisalam o przypadku szwagierki i moze mi doradzicie czy sie
      odzywac:
      Mala jak zaczela chodzic to szwagierka kupila jej papucie w supermarkecie w
      promocji (czego nie neguje) taki do kostki zz grubego materialu (ale nie
      sztywnego) zapinane na napy i cale miekkie oprocz podeszwy. Mala chodzila w
      nich okolo 2 m-cy dopoki nozka nie urosla w tym czasie napy sie wyrobily i
      czesto gubila te papucie.
      Kupilam jej wiazane ze sztywnym tylem i podeszwa sztywniejsza. Ubralam a mala
      zamiast chodzic sie obalala i nozke lewa tak skrzywiala ze chodzila na
      wewnetrzym skraju stopy. Moim zdaniem nie jest to normalne chodzenie, ale balam
      sie odezwac bo juz i tak mowi ze jestem przewrazliwiona (walczylam z nia o
      chodzik aby nie kupowala)
      Teraz mala znowu chodzi w takich narzepy.
      Czy ktoras z was mamy tak miala?
      • anek.anek Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 14:11
        a teraz jak chodzi?
        Zbyt sztywna podeszwa (a to też pewnie indywidualna sprawa), albo zbyt mocne
        wiązanie usztywniające kostkę może spowodować dziwne układanie stóp. Pamiętam
        jakim szokiem przez pierwszy miesiąc - dwa były dla mojego syna buty Postępu.
        Później się przyzwyczaił i nauczył w nich chodzić.
        Mi się wydaje, że jednak dla zdrowego dziecka, ważna jest jak największa
        swoboda nóg. Wszelkie wady ortopedyczne to tak naprawdę choroba cywilizacjisad
        • weronikarb Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 09:18
          Nie jest bardzo sztywna podeszwa, zawsze kupuję taką aby sie zgieła pod
          naciskiem palców (choć nie mięciutka) zapiętek też nie ze stali smile ja wiążę
          tak aby nie spadły z nóżki.
          Ona nie chodzi juz w tych wiązanych i nadal chodzi na prawa stopa na skraju do
          środka
    • anias75 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 20:42
      Witam wszystkich. Ja polecam butki melania i niektore bartki(tylko ta cena smile)
      Moja coreczka ma juz 4 latka nozki zupelnie OK. Zaczela chodzic majac 9 m-cy i
      pierwsze kroki stawiala w antyposlizgach,a na spacerki zainwestowalysmy w
      bartki. Ale wybralam takie w ktorych najlepiej jej sie biegalo po sklepie no i
      oczywiscie miekka skorka, gietka podeszwa i wyprofilowane wnetrze, a cholewka
      do kostki (nie na). Kilka nastepnych par to tez byly bartki, ale potem odkrylam
      buciki firmy melania i zachwycilam sie! Za duzo nizsza cene swietnie zrobione z
      dobrych materialow, swietne kolory i fasony.Od tego czasu jestem im wierna, a w
      domu mala biega nadal na bosaka (po sosnowych deskach) mimo, ze ma bamboszki
      (lemigo)
      pozdrowienia as
      PS a co do butkow kupowanych w marketach to w rodzinie mam przyklad 3 siostr,
      ktorych mamusia namietnie kupuje takie papcie(tzn z tworzywa, zupelnie nie
      profilowana, twarda lub zbyt miekka podeszwa, w domu tzw laczki-nawet dla 1 czy
      1,5 rocznych malcow, a latem (to byl szczyt) byly chyba w zeszlym roku na
      topie wink klapki( dla doroslych)z takiej jakby pianki(zupelnie miekkie), i
      takie wlasnie klapki tylko z obcietymi koncami podeszwy( dosc wysokiej) nosily
      dziewczynki 2 i 3,5 roku. Nie musze dodawac, ze wszystkie trzy maja
      plaskostopie i koslawia nózki do wewnatrz.W dodatku kazda donasza buty po
      drugiej(wykoslawione)a ich rodzicielka w kazdej rozmowie na temat obowia dla
      dzieci twierdzi, ze ona uznaje tylko buty ze skory(a takich to jeszcze nigdy u
      dziewczynek na nozkach nie widzialam).Dziwi mnie to bo mama sama ma problemy ze
      stopami, ktore jak twierdzi nabyla od noszenia we wczesnej mlodosci
      tenisowek ????) co wy na to?
    • jowomaba Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 20:51
      A może to nie był ortopeda?
      A z taką opinią się jeszcze nie spotkałam
      I przy starszej córce i przy młodszej zawsze buty miały być z sztywną piętą
      trzymające stopę

      Jak moja mała miała 8-9 miesięcy to prowadzona za rączki wykrzywiała nóżki do
      środka
      Też byłam u ortopedy
      Cała przychodnia słyszała jak na mnie krzyczał że sobie "mama małpę z dziecka
      robi" i "jak chodzi to proszę mi pokazać jak chodzi " " no prosze postawić
      niech idzie"
      " o kto dał pani to skierowanie - och druga mądra" to pod adresam pediatry

      Teraz mała ma dwa lata i też mam cały czas wątpilowści bo troche jednak nóżki
      wykrzywia . Znów wybieram się do ortopedy...
      Pzdr

    • anek.anek Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 03.03.05, 21:49
      U większości dzieci to naprawdę nie jest wada, tylko czysto
      fizjologiczna "krzywizna", która sama z wiekiem minie. O ile w miedzyczasie nie
      zaszkodzimy choćby złymi butami.
      Tylko część stóp dzieci nadaje się do rehabilitacji, butów ortopedycznych,
      operacji itd.
      • gusiak_mama_kacperka Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 09:34
        Nie rozumiem, po co latać do ortopedy, jak nic się nie dzieje. Dziecko zaczyna
        chodzić, ma prawo koślawić trochę nóżki, bo to dla niego nowość.
        Mój synek ma trzy latka, zaczął chodzić, jak miał 8 miesięcy, pierwsze buty
        kupiliśmy mu jak miał 11 miesięcy. Biega po domu boso, robimy razem różne
        ćwiczenia (łapanie przedmiotów paluszkami stóp, turlanie butelek stopami). W
        ogórdku i na piasku biega także boso (ja jest ciepło). W zeszłę lato kupiliśmu
        mu sandałki Bartki, ale kategorycznie odmówił ich noszenia (120 zł przeleżało
        sobie w pudełku w szafie), bo miały zbyt sztywną podeszwę i było mu niewygodnie.
        Więc przelatał całe lato w miękkich "tlampeckach". Czy ma zdrowe nogi? Biega
        sprawnie, trochę wykrzywia jedną stópkę do środka, ma anatomiczną (zgodnie z
        książkami o rozwoju dzieci) krzywiznę nóg (lekko zaokrąglone), ale wiem po sobie
        i siostrze, że o tym, czy to jest wada można zadecydować dopiero gdzieś pod
        koniec przedszkola - 5-6 lat i można te wady skorygowac ćwiczeniami i wkładkami.

        Mam wrażenie, że trochę zaczynamy wszyscy popadać w paranoję. Jak dziecko żywe -
        to ma ADHD, jak dostanie niewielkiej wysypki - to alergia na mleko (i koniec z
        nabiałem), jak zaczyna chodzić, to jest taka anomalia, że trzeba ganiać
        dzieciaka po lekarzach. Nie twierdzę, że nie ma wad, ADHD, alergii, ale jestem
        pewna, że są stwierdzane często zbyt pochopnie lub , że wręcz rodzice wmawiają
        swoim dzieciom takowe wady. Mój synek nie był u ortopedy i nie widzę takowej
        konieczności - po co narażać dziecko na stres, jakim zapewne jest wizyta u
        lekarza, jeśli ono dopiero stawia pierwsze kroki?

        A jakie butki? Wygodne - żeby nie obcierały, były na tyle miękkie, by nie
        uniemożliwiały chodzenia i na tyle trzymały stopę, by ta bezpiecznie mogła
        stawiać pierwsze kroki, a nie "latała" w bucie jak Żyd po pustym sklepie. yślę,
        że tu wystarczy po prostu zdrowy rozsądek.

        Moja siostra nosiła buty po mnie, potem ja po niej, jak mnie przerosła, bo czasy
        były takie a nie inne i butów kupić nie można było. Maksymalnie często
        biegałyśmy boso i w domu nigdy nie nosiliśmy kapci (do tej pory tego nie lubię).
        Mamy zdrowe nogi i stopy oraz kręgosłupy. Dla mnie to wystarczy, by dziecka też
        niepotrzebnie nie katować. A już bieganie w domu w butach to dla mnie horror -
        19-20 stopni - toż noga rozpuszcza się i ropływa w buciku!

        Zdrowego podejścia i zdrowych stópek życzę.
        • katka74 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 09:54
          "Nie rozumiem, po co latać do ortopedy, jak nic się nie dzieje. Dziecko zaczyna
          chodzić, ma prawo koślawić trochę nóżki, bo to dla niego nowość."

          Tak jasne, ale żeby wiedzieć,że nic się nie dzieje czasem warto poradzić się
          właśnie specjalisty. Tego przynajmniej oczekiwałam po tej wizycie,żeby potem
          nie okazało się że przyszłam za późno. Ale niestety coraz bardziej przekonuję
          się, że wizyta u specjalisty potrafi przynieść skutek odwrotny od
          zamierzonego...
          Kasia
        • cocollino1 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 10:23
          A trudno, niech sie na nas gromy sypia. zgadzam sie z Toba jak najbardziej.
          Wlasnie mi tez sie wydaje, ze troszke mamy niektore to przesadzaja, jak tylko
          dziecko stanie na nozki to biegna do ortopedy, wyrosnir pierwszy zab do
          dentysty, raz uczulenia dostanie do alergologa. I tak biedne dzieci spedzja
          czas w przychodniach, gdzie sa ubierane rozbierane narazane na kontrakt z
          bakteriami wirusami itp jak to w przychodniach, zamiast bawic sie w domku, czy
          normalnie pojsc na spacer. Poza tym stres dla dziecka tez zawzse jest przy
          takich wizytach. A lekarze?? no musza cos zaradzic zazwyczaj wiec albo skieruja
          na testy, albo zalaca butki(choc wcale jeszcze nie potrzeba), albo cos tam
          jeszcze. chyba troszke przesadzacie. Ja wiem ze sa dzieci ktore napewno maja
          wady, ktore trzeba korygowac, ale nie doszukujcie sie tych wad. To ze dziecko
          chodzi nie znaczy ze etrzeba isc od razu do ortopedy, to ze ma zeba nie znacyz
          ze trzeba leciec do dentysty. Pewnie wiekszosc sie ze mna nie zgodzi, ale tak
          wlasnie mysle. I dbam o synka zawsze i wszedzie, a po porade do lekarza ide
          wtedy kiedy trzeba, a nie wtedy kiedy tylko pomysle ze moze ma cos nie tak?
          • diplomarbeit pomozcie 04.03.05, 11:11
            no to juz wszystko przeczytalam.
            i nic nie wiem.
            co mam jutro zrobic.
            bylam wczoraj u ortopedy. dziecko zaczelo chodzic 3 tygodnie temu. ma teraz 13
            miesiecy. chodzi w skarpetkach z antyposlizgami po domu, ma (tu sie
            dowiedzialam, ze NIESTETY) kupiony przez dziadkow samochodzik, na ktorym
            odpycha sie stopkami, po dworze chodzi w Bartkach, wygodnych, na rzepy. szybko
            zaczal sam sie podnosic i teraz nic tylko chodzi lub stoi.
            ortopeda: stopy plasko-koslawe, chod prawidlowy, zapisane wkladki sublimujace
            (ojej nie wiem czy tak sie to pisze i wymawia) stopy, po domukapcie ze sztywna
            kostka, potem powiedzial ze ma raczkowac duzo, bo widac ze malo raczkowal, no
            to ja na to ze ja mam go zachecac do raczkowania to kapcie odpadaja - no dobra -
            powiedzial, to kapcie odstawiamy na bok na jakies 3 tygodnie i raczkujemy.
            raczkujemy z mezem przez caly dzien smile oczywiscie troche przesadzam ale tylko
            wczasie zabawy z pileczka itp. udaje nam sie go zmusic do raczkowania, a to ma
            mu odciazyc niby kregoslup. poddalam sie po wczorajszym dzniu z tym
            raczkowaniem...
            pytam go: przeciez trabia wszedzie, ze dzieci na boso puszczac jak najdluzej,
            on na to: bzdura.
            moja lekarka rodzinna ktora bardzo cenie dzis mi na to powiedziala, ze stopy
            plasko-koslawe to norma do 4 roku zycia, chyba ze jest jakies tragoczne
            odchylenie. wlkadek nie skomentowala... ona nie komentuje innych lekarzy. moze
            i dobrze robi

            to co ja mam zrobic. jakie kapcie kupic. te wkladki kupic? isc moze do innego
            ortopedy. nic juz nie wiem

            jestem oczywiscie pierwszy raz mama i nie mam w ogole doswiadczenia w tej
            kwestji.

            napiszcie prosze co o tym myslicie

            dzieki
            milena
            • oliwkap Re: pomozcie do diplomarbeit 04.03.05, 14:16
              A dlaczego taki samochodzik to nieszczescie?? Napisz, prosze. Pierwszy raz
              spotykam sie z taka opinia. Moja coreczka go uwielbia.
              • diplomarbeit Re: pomozcie do diplomarbeit 04.03.05, 16:02
                slyszalam o tym wczesniej i dzisiaj przeczytala tu gdzies na forum wsrod
                wszystkich wypowiedzi. otorz podobno dziecko wlasnie wtedy wykrzywia stopki. ja
                sie przyjrzysz ruchowi nozek to rzeczywiscie jest cos w tym. to nie katastrofa
                ale cos w rodzaju chodzik zly dla bioderek a samochodzik dla stop dziecka. jak
                sie odpycha to nie stawia stopy prosto tylko lekko na ukos, prawda? mojego syna
                na szczescie przestal juz samochodzik pasjonowac, ale tez nie wiem czy Ty
                powinnas od razu wyrzucac go z domu. to chyba taka kwestja sporna.
        • anek.anek Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 11:57
          Moje dziecko też zaczęło krzywić stopy przy chodzeniu. Najpierw zapytaliśmy
          pediatry: powiedziała, że to prawdopodobnie fizjologiczne, ale jeśli chcemy to
          oczywiście dla świętego spokoju mozemy pójść. Jakieś dwa m-ce później byliśmy
          na szczepieniu. w gabinecie obok przyjmował ortopeda, weszliśmy do niego z
          marszu - zamiast czekać w kolejce do szczepienia. Badanie nie było stresem, bo
          młody po prostu na bosaka sobie pobiegał. I przeyżyliśmy szok,
          diagnozaprzywiedzenie przodostopia, NATYCHMIASTOWA operacja, a i ta nie wiadomo
          czyu poskutkuje. Stanęlismy jak wryci. I jeszcze na nas nakrzyczał, że
          wcześniej nie przyszliśmy, bo takie operacje przeprowadza się do drugiego roku
          życia, później są coraz mniejsze szanse na poprawę.Od razu zapisał nas na
          konsultację u ordynatora- chirurga. Ten potwierdził.
          Skończyło się zupełnei inaczej, bo nie chcieliśmy kroić małego, chcieliśmy
          spróbować chociąz przynajmniej innej formy leczenia. Tym bardziej, że
          stosunkowo często operacja nie przynosi efektu. I tak odwiedziliśmy kolejnych
          ortopedów. W tym dwóch patologów od nóg. Wszyscy zgadzali się, że to nie jest
          fizjologiczna wada, tylko prawdziwa wada, która wymaga korekty. Dla mnie jego
          stopy nie różniły się aż tak bardzo od innych wykrzywionych stóp znajomych
          dzieci. A wszystkie krzywili w sposób naturalny, jak bardzo wiele dzieci ma pry
          stawianiu pierwszych kroków. Ale u niego były zmiany w kościach: na zdjeciu RTG
          widać było gołym okiem, że jest nie tak jak powinno. Dopóki nie zaczął chodzić,
          to nie było tego widać, dopiero kiedy oparł ciężar ciała na stopach, to stało
          się widoczne.
          Drugą sytuację kiedy poszliśmy do lekarza wbrew opinii wszystkich naokoło było
          to kiedy nagle mały miał paraliż części buzi. wszyscy mówili: e, przeiwało go
          (listoapd był ,faktycznie mogło), trzymaj w cieple, po bco od razu do
          neurologa. Młody po wizycie u neurogloa natychmiast trafił do szpitala na ponad
          trzy tygodnie. Gdybyśmy poczekali jeszcze kilka dni zgodnie z sugestiami
          wszystkich babć i cioć, to prawdopodobnie czekałaby go nawet kilkuletnia
          rehabilitacja! I tak było ciężko usprwanić nerwy tej buzisad To była
          neurobolerioza (kleszcze)
          Po tych dwóch sytuacjach, jeśli mam jakieś wątpliwośći co do zdrowia dziecka
          ZAWSZE konaktuję się z lekarzem.
          wcześniej też sobie myślałam żeby nie wpadać w paranoję. Teraz też staram się
          zachować zdrowy rozsądek, ale jeśli rzecz nie dotyczy lekkkiego przeziębienia,
          konsultacja z lekarzem jest dla mnie niezbędna.
          • weronikarb Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 12:18
            anek.anek
            Widze ze nie tylko ja staram sie gdy mam obawy isc do lekarza to ide.
            Tez mi mowia ze jestem przewrazliwiona, ale moim zdaniem lepiej isc sprawdzic
            uspokoic sie niz leczyc bo sie nie dopilnowalo.
            Nie latam oczywiscie z lekkim przeziebieniem.
            Jednak teraz po 16 m-cach wykryto u malego szmery w sercu - jeden pediatra
            twierdzi ze to nie jest wada drugi wysyla mnie do kardiologa aby sprawdzic no i
            ide do kardiologa.
            Raz zrobilam profilaktycznie posiew bo nie podobal mi sie wyglad dziecka (choc
            inni mowili ze przeciez swietnie wyglada) okazalo sie ze sa bakterie w moczu
            Takze nalezy ufac tylko intuicji a nie podszeptom cioc, babci itd
            • anek.anek Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 14:45
              Dokładnie, wazne eby nie przesadzic, ale z drugiej strony zaniechanie może być
              naprawdę tragiczne w skutkach. Zastanawiałabym się nad swoją psychiką gdybym
              latała do lekarza z byle czym, ale tak nie jest. W sprawach, których sama nie
              jestem wstanie "zdiagnozować" wolę się konsultować z lekarzem.
        • jowomaba Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 06.03.05, 14:34
          "Nie rozumiem, po co latać do ortopedy, jak nic się nie dzieje. Dziecko zaczyna
          > chodzić, ma prawo koślawić trochę nóżki, bo to dla niego nowoś"
          Odpowiadam
          Nie latać tylko pójść z wizytą i skierowniem od pediatry.
          W miarę uważanie przeczytałm wszyskie posty i nie doczytałam sie nic o "lataniu
          do lekarzy"
          Ortopeda jest też od profilaktyki a nie tylko od ciężkich złamań
          I oby wszyskie wątpilowści rodziców okazywałay się błahymi a niestety nie
          zawsze tak jest
          Wszyskowiedzące mamy szczególnie pozdrawiam
          • gusiak_mama_kacperka Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 11.03.05, 00:09
            Oczywiście jeśli coś jest nie tak i intuicja nam podpowiada, że jest, to trzeba
            pójść do lekarza.
            Ale iść do ortopedy tylko z takiego powodu, że dziecko zaczęło chodzić to dla
            mnie lekka przesada i tyle.
            Mieszkam w dużym mieście, ale też pierwszy raz zetknęłam się z taką praktyką.
    • anias75 Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 04.03.05, 16:38
      Sama juz nie wiem jak podejsc do sprawy wizyt u ortopedy. Mieszkam w niezbyt
      duzym miescie i tutaj lekarze zalecaja tylko we wczesnym niemowlectwie usg
      bioderek. Gdy corka zaczela chodzic zaden lekarz nie zalecal kontroli nozek i
      stopek. Nie wiem, moze w wiekszych miejscowosciach to jest ogolnie przyjete,ale
      zadna z moich znajomych tez takich wizyt nie odbywala(chyba, ze byla taka
      potrzeba).Mysle, ze nie ma co roztrzasac tego tematu i ze kazda mama,ktora
      obserwuje rozwoj swego dziecka jest w stanie sama zaobserwowac jakies
      niepokojace objawy i podjac odpowiednią decyzje co do wizyty u ortopedy, aby
      rozwiac watpliwosci. A co do butow to na rynku (i w internecie smile )jest
      przeciez mnostwo publikacji na ten temat i przy wyborze butkow mozna wesprzec
      sie tymi informacjami i chyba nie trzeba biec z tym zaraz do ortopedy (bo jak
      widac kazdy z nich ma na ten temat odmienne zdanie).Dla mnie ogolne wytyczne to
      butki skórkowe, nie za sztywne, z dosyc gietka, nie toporna podeszwa, pietka
      usztywniona, chlewka do kostki(podtrzymujaca, a nie blokujaca), wyprofilowane w
      srodku i bardzo wazne niech dzicku dobrze i lekko sie w nich biega skacze i
      chodzi.
      A jesli chodzi o ortopedow to znajoma mi opowiadala, ze kiedy jej synek (ok 1,5
      roku) wykrzywial przy chodzenie stopki do srodka to ortopeda zalecil zakladanie
      po domu lewego buta na prawa stope i prawego na lewa, "zeby sie wyprostowaly".
      Nie wiem moze sie nie znam ale dla mnie cos takiego to absurd.





      • kulki Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 06.03.05, 21:17
        czemu zaraz absurd
        chodzi o rozciąganie mięśni stopy po prostu
      • weronikarb Re: ORTOPEDA I BUTY-PRZECZYTAJCIE! 07.03.05, 10:34
        Kiedys tak leczyli wlasnie skrzywienia stopek - moj maz tak chodzil i pomoglo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka