które nie mają nikogo do pomocy, czyli wątek z dedykacją dla Sylwiawm

Ja zawsze rano się kąpałam i urodzenie Frutki tutaj nic nie zmieniło. Gdy
była młodsza i więcej spała, to czekałam na jej sen i zostawiałam uchylone
drzwi od łazienki, żeby wszystko słyszeć. Teraz niestety ze spaniem jest
krucho, więc wkładam ją do krzesełka do karmienia, daję kilka zabawek i biorę
ze sobą do łazienki. Jak powyrzuca już wszystkie zabawki i zaczyna jej się
nudzić- robię głupie miny i jest ok