Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn po laparo.

IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 11:18
Hej!
Są tu jakies kobitki po zabiegu laparoskopii. Bo ja jestem po i zastanawiam
się jak to było z Wami. Podzielcie się swoimi uwagami, tzn. jak długo po
zachodziłyscie w ciążę, jak zareagował wam organizm, czy szybko ew. wszystko
wróciło do stanu sprzed..no i inne cenne uwagi dla mniej zorientowanych.
(dobam że wyniki mam całkiem dobre, tzn drozność jest, pokute są, reszta w
normie) Bo ja jak narazie to czekam na ciotkę. Brzuch zaczyna boleć,
jajniczki kują..a ta @ nie przybywa. Piszcie ile dacie radęsmile
Pozdrawiam R.
Obserwuj wątek
    • Gość: vikas Re: Do dziewczyn po laparo. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.12.03, 11:27
      Cztery lata po laparo.Diagnoza
      niepłodność wtórna,brak owulacji.
      Organizm zareagował kompletnym
      rozlegulowaniem cykli 35-60 dni.
      Brak jajeczkowania.Wcześniej wszystko bylo
      jak w zegarku.Właściwie to zaczęło się psuć
      po skończeniu 25 lat potem ciąża pozamaciczna
      laparo i nadal nic.Czeka mnie in vitro,lub
      cud samoistnego zaciążenia bo przecież
      już raz się udało.Wszysko to mało pocieszające!
      Może Tobie się uda,może @ nie przyjdzie czego
      bardzo Ci życzę.
      • Gość: Akinom Re: Do dziewczyn po laparo. IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 11:40
        JA niestety poroniłam wcześniej ciążę (10 tydz.). @ przyjś musi bo nie możliwe
        się wydaje zajść w ciążę po samym zabiegu (tzn jestem 2,5 tyg po)
        Życzę Ci upragnionej gwiazdki z nieba
        Dzieki za odp.
        Pozdrawiam R.
        • Gość: Guga Re: Do dziewczyn po laparo. IP: 217.153.112.* 11.12.03, 12:36
          Witam jestem po laparoskopi 2-mce . Sam zabieg udał sie, wszystko jest w
          porzadku jednynie jajniki sa nakłote. Ja jestem bardzo zadowolona i załuje ze
          nie zrobiłam tego zabiegu wczesniej. Mój organizm zaaragowłą super dodam ze
          bez zadnych leków - cykl miałam ksiazkowy sa pecherzyki była owulacja
          temeraturka wzrosła i co do dnia przyszła @. Nidgy przed zabiegiem tak nie było
          zawsze musiałam brac leki.
          .Nie martw sie po laparoskopi @ sie trosze moze opóźniac.
          • Gość: smutas Re: Do dziewczyn po laparo. IP: 217.17.46.* 11.12.03, 14:33
            Czy możesz powiedzieć gdzie i u kogo robiłaś laparoskopię? Ja jestem przed (za
            miesiąc), choć odwlekam ten moment już od kilku miesięcy! Ze strachu przed
            diagnozą, bólem, błedami lekarskimi itp.
            oczywiście wiem że to nie ma sensu ale .....
            Jak długo po zabiegu dochodziłaś do siebie? kiedy można zacząć funkcjonować
            normalnie?
            • Gość: vikas Re: Do dziewczyn po laparo. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.12.03, 18:24
              Jakoś nikt nie odpowiada więc
              się podięłam.
              Laparoskopię miałam robioną A.M.
              w W-wie na Starynkiewicza.Była to nowa metoda
              jeszcze nie tak rozpowszechniona jak dziś.
              Wszystko odbywa się pod narkozą więc nic
              nie czujesz.Sam zabieg polega na wpuszczeniu
              gazu,który umożliwia dotarcie do celu.
              Jedynym dyskomfortem po zabiegu jest
              galaretowaty,spuchnięty brzuch.Gaz wydostaje
              się przez około 3-5 dni,co może powodować
              bóle pleców,barków,klatki piersiowej.
              Zostają pamiątki w postaci blizn.Ja mam takich
              4 sztuki,są niewielkie na tyle,że możesz
              w kostiumie dwu częściowym śmigać.
              Wypisali mnie po 4 dniach.brzuch wrócił
              do normy po jakiś 14 dniach.
            • Gość: Guga Re: Do dziewczyn po laparo. IP: 217.153.112.* 12.12.03, 09:49
              Ja jestem 2-mce po zabiegu . Miałam robiony zabieg w prywatnej klinice wiec to
              troszke inaczej wyglada , spedziłam tam tylko jeden dzien , rano mialam zabieg
              wieczorem wrociłam do domu. Najgorsza pierwsza doba , a potem coraz lepiej .
              Faktycznie ten gaz powoli sie ulatnia z organizmu wiec chyba jest najbardziej
              dokuczliwy.Po 9 dniach wrociłam do pracy wiec naprawde szybko stajesz na nogi.
              Jesli chodzi o slady to mam tylko dwie malutkie blizny gdyz blizna w pepku
              wogole nie jest widoczna.
              A te dwie sa tak malutkie ze trzeba sie przyjrzec mysle ze wkrotce wogole mi
              znikna.
              Nprawde nie ma co sie bac .Po zabiegu wszystko mam jak w zegareczku ale
              zobaczymy po jakim czasie uda mi sie zajsc w ciaze
            • Gość: Akinom Re: Do dziewczyn po laparo. IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 09:36
              Hej
              Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale nie byłam od "wtedy" na forum. Ja
              tez miałam lap. na Starynkiewicza w W-wie (państwowo!)Właśnie wczoraj (14.XII)
              dostałam @ czyli o czasie (przesunięcie tylko 5 dni-cykl 34, nawet się
              ucieszyłam jak nigdy) ZAbieg miałam robiony 15 dc. Przd nim miałam konsultacje
              kilku lekarzy i do zrobienia stos badań (udało mi się je zrobić za darmochę w
              przychodni..poprostu powiedziałam mojej lekarz int. o co chodzi) Musiałam mieć
              je wszystkie. Poszłam do szpitala w niedzielę po południu, a w pn. ok 11.30
              już dzwoniłam do męża że się wybudziłam i jestem po. Nie miałam żadnych
              konkretnych dolegliwości..tylko delikatne kłucie w łopatkach. Wstałam już ok.
              godz. 16. Przed samym zabiegiem bałam się okropnie, ale już jak dostałam
              wyniki poczułam ulgę. Wróciłam do domu w środę rano czyli 3-go dnia po (w
              sumie w szpitalu byłam pełne dwa dni+popołudnie i rano). Blizn prawie nie ma
              (miałam 3 tycie szwy, które zresztą sama zdjęłamsmile) Wiem, że strach ma wielkie
              oczy..zobaczysz nie jest tak okropinie. Jak masz chęć coś jeszcze się
              dowiedzieć to napisz na priv. Aha i musisz mieć dobrą czystość pochwy..jeżeli
              będziesz miała robioną histeroskopię. Ale się rozpisałam.
              Pozdrowienia R.
    • Gość: gg Re: Do dziewczyn po laparo. IP: 81.168.185.* 11.12.03, 19:50
      Miałam laparoskopię prawie dwa miesiące temu. Zawsze miałam miesiączki
      regularne, ale teraz moje cykle są zdecydowanie krótsze. Na dodatek zrobiły mi
      się krosty takie jak trądzikowe na twarzy. Tłumaczę to tym, że może jajniki
      działają intensywniej i mam jakieś zaburzenia hormonalne. Teraz czekam na
      miesiączkę. Jak znam swoje szczęście to na pewno przyjdzie. A tak się
      cieszyłam, że może po stymulacji jajników zrobionej podczas laparoskopii uda mi
      się zajść w ciążę. Generalnie strasznie bałam się zabiegu, a nie było naprawdę
      czego,
      gg
    • ulanna Re: Do dziewczyn po laparo. 15.12.03, 10:40
      Ja miałam robioną laparo- i histeroskopię w Szpitalu AM w W-wie na Karowej.
      W szpitalu super warunki, byłam zaskoczona pokojami z łazienką i ogólną
      czystością. Personel b. miły, z wyjątkiem lekarza, który mnie operował.
      Sama chciałam, żeby zabieg przeprowadzał mi dr Mu.., bo słyszałam o nim, że
      jest najlepszym specjalistą. Nie znałam go wcześniej, ale tak się złożyło, że
      trafiłam na niego. Ufam, że zoperował mnie dobrze (wszystko u mnie w porządku,
      więc się niby cieszę). Zawiodłam się jednak na panu doktorze. Bardzo
      niechętnie udzielał jakichkolwiek informacji o badaniu, jego wynikach itd. Dał
      mi wyraźnie do zrozumienia, że nie jestem jego pacjentką, więc nie będzie się
      wypowiadał. Na pytanie czy mąż mógłby ze mną wejść do jego gabinetu
      odpowiedział: "Proszę, ale i tak mu nic nie powiem, proszę się udać do swojego
      lekarza prowadzącego". Odczytał tylko to co było napisane na karcie wypisowej.
      A czytać to my potrafimy... Byłam jakoś tak niemile zaskoczona i było mi po
      prostu przykro, gdy usłyszałam "do mnie to nawet trafiają pacjentki z Anglii".

      Same zabiegi zniosłam b. dobrze. Najbardziej niepokoiła mnie narkoza, ale
      wszystko było OK. Nie ma się czego bać. Nieprzyjemne było głodowanie na 1 dzień
      przed. Po laparo już nie czułam głodu, bo miałam kroplówę. Wyszłam na 2-gi
      dzień po zabiegach. Przez kilka dni bolały mnie łopatki. Blizny minimalne,
      szybko znikły. Trzeba było przez ok. tydzień uważać na szwy.

      Nic mi nie znaleźli, laparo- i histero- OK, choć jak stwierdził pan dr : "w
      złym dniu cyklu", by np. stwierdzić endometriozę. (miałam robione w 8 d.c., tak
      jak mi zlecono). Dr Mu.. nie chciał nic więcej powiedzieć, a przed samymi
      zabiegami kwalifikował mnie do nich sam prof. Cz., który uznał 8 d.c. za
      właściwy!! Lekarz, który mnie kierował uspokoił mnie na szczęście.

      Ale się rozpisałam .. Ogólnie warto chyba zrobić te badania, żeby się upewnić,
      że wszystko jest OK. I znów byłam w punkcie wyjścia ... Teraz się wzięłam za
      immunologię. I wierzę, że może się kiedyś uda ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka