Jak w tytule. Ninia Olka, lubiana przez niego i przez nas, zostawila nas z
dnia na dzien. Byla to niania z polecenia, wyprobowana przez znajomych. Oni
akurat wyjezdzali na zagraniczna placowke. W zasadzie ja nawet nie wiem jak
sie niani szuka, poza ogloszeniem pozostawionym na forum gazetowym gdzie
zglosila sie dziewczyna, ktora o 21h05 pisala ze jest co prawda w Anglii, ale
wkrotce wraca, a o 21h30 pisala juz jako niania z Warszawy

. Co do
Svetlany, pretekstem jej odejscia byla choroba, ale podejrzewamy ze zostala
podkupiona, jakby nie byla ukrainska niania ale pierwszoligowym pilkarzem.
Zostawila zreszta slad w notesie (gdzie wpisywala ile i czego zjadl Olek)w
postaci wyliczen ile bedzie wynosila jej przyszla pensja. No coz z notatek
wynika, ze wiecej ode mnie

. I mamy duuzy problem, zero urlopu, obie babcie
daleko, warszawska kuzynka pracuje. Dzisiaj Olek zostal z papciem, znajomi
znalezli pania, ktora obiecala ze zajmie sie nim przez tydzien, z dowozeniem.
Szukamy na wszystkie fronty, rozwazamy wszelkie mozliwosci, lacznie z
wychowawczym, zlobkiem, i zajsciem w ciaze. A, dowiedzielismy sie ze do
zlobkow przyjmuja od 1 roku. Yoko2, Ty mialas chyba namiary na prywatny
zlobek? Co robic, co robic? Poradzcie! A, Schaapje, rozumiem ze to nie Ty