Juz nie wiem co mam robic i myslec...Moj synek ma niewiele ponad 8 m-cy, i po raz trzeci w swoim krótkim zyciu jest chory

Jak mial 2 m-ce trafil do szpitala z zapaleniem pluc i skurczem oskrzeli.Potem gdy mial pol roku dostal skurczu oskrzeli, okazalo sie takze ze jest alergikiem, i teraz znowu,tylko ze tym razem to angina ropna.Jakby bylo malo, lekarka powiedziala ze bedzie chorowal czesto na anginy ropne,poniewaz dostaje wziewnie Budesonid (lek ktory ma zapobiegac ewentualnym skurczom oskrzeli) a ten zmienia flore bakteryjna w jego gardle i drogach oddechowych, zmieniajac ja na podatna na grzybiczna (czy jakos tak) Po raz trzeci patrze jak moj maly cierpi,ma goraczke, jest taki smutny

Normalnie zaczyna mi sil brakowac.Juz sie zaczynam zastanawiac co ja robie nie tak,ze moj synek ciagle choruje??Dbam o niego, troszcze sie, uwazam (fakt faktem ze nie ubieram go w upał jak na syberie, nie zakladam czapki wietrzac mieszkanie itp-ale to chyba bylaby lekka przesada).
Czy ktoras z was tez tak miala? A jesli tak to powiedzcie- czy moze w waszych wypadkach w koncu skonczyly sie te ciagłe choroby?