Trzy problemy snu

21.09.05, 11:31
Według mnie często rodzice sami sobie stwarzają propblemy na przyszłość.
Wyłączam z tego przypadki: choroby, tragedi rodzinych lub warunków
mieszkalnych.
1. Dziecko śpi z rodzicami
Kiedy dziecko jest małe dla wygody mamy śpi z wami,gdy jest starsze to
problem jak nauczyć żeby spało samo. Może trzeba było od początku
konsekwentnie kłaść je do łóżeczka.
2. Usypianie dzieci
Ten sam problem mają Ci co usypiają dzieci a później mają problem co
robić,żeby dziecko zasypiało samo. Małe dziecko wykąpane, nakarmione i z
czystą pieluchą oraz dopieszczone przez rodziców zaśnie samo.
3.Zasypianie przy świetle
Jeśli od niemowlaka zasypiając ma włączoną np. lampkę to skąd ma czuć się
bezpiecznie, gdy nagle chcecie zgasić światło.

    • kasiuld Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 13:13
      Łatwo powiedzieć /napisać/...No cóż, jak zwykle teoria górą. Zazdroszczę Ci w
      takim razie grzeczniutkiego, ładnie jedzącego i ślicznie spiącego dziecka....
      Pozdrawiam
      Kasia
      • isa2 Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 13:15
        Podpisuje sie pod moja przedmowczynia. Teoria teoria a zycie zyciem.
    • mal.go.sia Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 13:30
      Nie wiem, w jakim wieku masz dziecko - moj 17 mies synek zawsze usypial po
      ciemku, od tygodnia zostawiam mu wlaczona lampke. Budzil sie w nocy i ryczal
      przerazony.
      To kolejny etap w rozwoju - zaczal sie bac ciemnosci. Rozwija mu sie
      wyobraznia. Ja uwazam, ze to dobrze i ze nie ma to najmniejszego zwiazku z
      moimi bledami wychowawczymi.

      A poza tym to jedna wielka prowokacja...
    • a.prentka Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 13:41
      Córeczka od początku z nami spała, karmiłam piersią i było wygodniej. Usypiałam
      przy piersi lub na rękach bo nie zostawie płaczącego dziecka..
      Teraz ma 28 m-cy, śpi na swoim tapczaniku, na dobranoc czytam bajkę i zasypia w
      5 minut. Popełniłam wszystkie "błędy" i nie widzę związku...

      Pozdrawiam
      • mamaly Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 15:58
        Hej,

        A ja się zgadzam z autorką wątku, na forum jest masa postów "jak nauczyć 2 -
        latka samodzielnego zasypiania" , "jak oduczyć ssania cyca w nocy", " jak
        oduczyć picia w nocy", "co zrobić, żeby nie budziło się w nocy 10 razy" itd,
        itp.

        Ja Wam również mogę powiedzieć co zrobić, nie uczyć ich tego. Dziecko rodzi sie
        bez żadnych nawyków, jeżeli nauczymy bujać do zasypiania i w odpowiedniej
        chwili tego nie zmienimy to będziemy bujać do 3 roku życia, jak nauczymy
        karmienia czy podawania butli w nocy to będziemy ją dawać itd. (nie twierdzę,
        że to norma w każdym przypadku)

        Jest tylko jeden sposób na pozbycie się takich nawyków, wprowadzić nowe -
        prawidłowe. Czy uczyłyście jeść dzieci zupę widelcem ???? Nie ???? A
        dlaczego ???? To samo jest z nawykami nocnymi u dzieci. Nie należy przyswajać
        im złych nawyków.

        Oczywiście nie jestem też zwolenniczką wymuszania tego na dziecku, kiedy
        dziecko płacze wniebogłosy, ale można tego dziecka nauczyć byle w odpowiednim
        momencie, nie za późno. Moja córka również z nami spała, bo tak było wygodniej,
        również była bujana do snu bo tak było szybciej, również usypiała przy piersi,
        ale tylko do czasu, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że tak bedzie jeszcze długo
        jeśli nie zmienię jej nawyków.

        Moja córka obecnie ma 2 latka, zasypia i śpi sama, nie budzi się ani na
        jedzenie ani na picie w nocy odkąd skończyła 6 miesięcy. Nie oznacza to
        oczywiście, że nigdy się nie budzi, oczywiście jej się zdarza i wtedy bierzemy
        ją do naszego łóżka, ale tylko do czasu aż się uspokoji (jeżeli budzi się z
        płaczem) a potem wraca do swojego łóżeczka i idzie spać dalej. Czasem zdarza
        jej się wstać w nocy do ubikacji, czasem ma problemy z okiełznaniem kołdry,
        czasem wypadnie z łóżeczka ukochany piesek, ale wtedy, po zaradzeniu problemom,
        też sama idzie spać dalej.

        Nie przyszło jej to samo z siebie, tylko dzięki naszej pracy długiej i ciężkiej
        tak żeby zmienić jej nawyki powolutku i bezproblemowo, ale szczerze powiem, że
        nie żałuję.

        Natomiast do poprzedniczki wątku mam pytanie. Od kiedy Twoja córka sama
        zasypia ? I czy doszła do samodzielnego zasypiania sama ?

        Dzieci często uczą się samodzielnego zasypiania w wieku 2-3 latka. Szczerze
        powiem, że usypianie do tego czasu dziecka na rękach lub wstawanie do niego w
        nocy na karmienie lub picie uważam za błąd. To samo dotyczy kładzenia się z
        dzieckiem do łóżka. Ja czasami się kładę, jak córka ma gorszy dzień i trudno
        jej usnąć, ale nie robię z tego normy.

        Natomiast drogie mamy, jeżeli uważacie to za norme, to dla mnie nie ma sprawy,
        każdy sam wychowuje swoje dzieci tak jak uważa za słuszne, i bardzo dobrze,
        tylko w takim razie skąd bierze się na forum tyle wątków o spaniu ??????

        Pozdrawiam,

        A.
        • asikx Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 16:46
          Moje dziecko NIGDY nie spało z nami,
          od zawsze w swoim łóżeczku,
          od zawsze zasypia sama położona do łóżeczka,
          zasypia tak samo bezproblemowo po ciemku jak i za dnia, czy z lampką.

          I niestety budzi się w nocy po kilka razy płacząc.
          To co mam jeszcze zrobić? Ale serio, konstruktywną radę poproszę.

          Pozdrawiam,
          Aśka
          • mamaly Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 17:14
            A w jakim wieku jest dziecko ? od jakiego czasu się tak budzi ? czy były jakieś
            specjalne wydarzenia w czasie kiedy zaczęła się budzić ? a może coś się
            zmieniło w łóżeczku/pokoju ? Powodów mogą być tysiące.

            Jeżeli córka płacze to ja bym założyła jakiś powód, choć mogę się mylić.

            Moje dziecie jak budzi sie z jakiegoś powodu (wypadł miś, posikała łóżeczko)
            budzi się z płaczem, w innych przypadkach przychodzi do nas, stajke przy łóżku
            i nas budzi bez płaczu, tak samo robi rano jak się obudzi.

            Może Twojemu dziecku idą ząbki, może mu zimno/gorąco, może ma jakiś gorszy
            okres (moja córka taki miała jak miała ok. 8-9 miesięcy trwał ok. miesiąca i
            czytałam gdzieś, że tak sie często zdarza). Teraz moje dziecię też miewa lepsze
            i gorsze okresy , na szczęście tych lepszych jest więcej, a gorsze zdarzają się
            raz na kilka miesięcy i trwają dwa - trzy dni.

            Są również sytuacje w których moja córka jest "całkowicie niezdolna" do
            samodzielnego zaśnięcia, są to miejsca dla niej obce (czytaj niecodzienne).
            Mieszkamy za granicą i każda wizyta w Polsce to raj dla małej, chodzi spać
            razem z nami, często też śpi z nami, wykorzystuje zmiany na maksa. Na szczęście
            po powrocie do domu są dwa dni buntu i wszystko wraca do normy.

            Sama musisz znaleźć przyczynę budzenia się córki, chyba , ze dochodzisz do
            wniosku, że np. budzi się tylko po to, żeby ktoś do niej przyszedł, z tym bym
            walczyła.

            Pozdrawiam,

            A.
            • asikx Re: Trzy problemy snu 22.09.05, 09:14
              Ola ma prawie 14 miesięcy,
              przestała jeść w nocy około 6 miesiąca, wtedy przesypiała ciągiem powiedzmy
              około 6-7 godzin, i po około 7 - 10 dniach eldorado zaczęła się budzić,
              nigdy jej nie wyjmowałam z łóżeczka (raz spróbowałam, ryk był taki,że cały blok
              chyba usłyszał), smoczek, pogłaskać, pić (woda) itp.
              najpierw były wersje - brzuszek boli bo nowe posiłki - ale co noc?!?!
              potem była wersja - zęby - ale pierwsze dwie dolne jedynki wyszły około 11
              miesiąca, i do tej pory nic kolejnego...
              potem wersja - przyzwyczaiła się do picia - przestałam dawać pić - tylko
              głaskanie, smoczek;
              kolejna wersja - gubi smoczek i nie umie go znaleźć - teraz już umie, znajduje
              i płacze dalej;
              Nic się nie zmieniło, od urodzenia ma to samo łóżeczko, w tym samym miejscu...
              Byliśmy na wakacjach, wzięliśmy łóżeczko turystyczne (też je zna, bo sypia w
              nim w dzień u babci), noce wyglądały tak samo: bezproblemowe zaśnięcie
              wieczorem i kilkukrotne wybudzenia w nocy (3-4).
              Pomysły mi się skończyły.
              Wczoraj postanowiłam nie wstawać do niej w nocy dopóki nie będzie płakać bardzo
              mocno. Może sama sie uspokoi i zaśnie.
              I co?
              Zrobiła mi numer - ani jednej pobudki dziś w nocy!
              smile smile smile i jak ja mam znaleźć na nią metodę?

              Pozdrawiam,
              Aśka
        • maga67 Re: Trzy problemy snu 21.09.05, 17:16
          Dzięki mamaly. Cieszę się,że jedna osoba stanęła po mojej stronie.
          Jeśli masz dwoje małych dzieci jednocześnie, to jak wybrać z którym spać.
          Może trafiły mnie się spokojne dzieci ? Moje dzieci też się czasami w nocy
          budziły. Ale ominęły mnie nocne koszmary.
          Podobno na to co nam się śni mają wpływ przeżycia za dnia. Starałam się, żeby
          nie oglądały koszmarnych bajek. Nie musiały przeżywać rozstań ze mną.
          Pewnie zaraz napiszecie, że to nie dotyczy Waszego dziecka.
          Nie bierzcie wszystkiego do siebie.
          To nie prowokacja.
          Znam kilka przypadków podobnych do moich.
          pzdr
          • myelegans Re: Trzy problemy snu 22.09.05, 04:13
            Ja tez mieszkam za granica i duzo czytalam i sie przygotowywalam do tych
            problemow przed urodzeniem synka i zaowocowalo. Od poczatku robilam tak, zebym
            nie musiala tego w przyszlosci oduczuac. Tylko jak byl malutki zasypial przy
            cycu, od 3 miesiaca jak przysnal, to go pionizowalam od odbicia i sie wybudzal
            na tyle, ze wkladalam go przytomnego do lozeczka.
            Synek od zawsze spi sam w lozeczku, nigdy z nami, nawet na wyjazdach (biore
            lozeczko turystyczne), albo jak jest chory (wtedy ja spie u niego w pokoju i go
            pocieszam w lozeczku). Efekt: lubi swoje lozeczko i potrafi i pol godziny sam
            sie wyciszac zanim zasnie, pokazuje na lozeczko jak chce spac.

            Lampke teraz wlaczam malutka jak odkrywalam, ze musi miec ja zapalnoa, zeby sie
            wyciszyc, pobawic owieczka czy paluszkami zanim zasnie, a jak nie widzi to sie
            denerwuje.

            JAk sie budzil w nocy, nawet co godzine, to wstawalam, nigdy nie wyjmowalam z
            loczeczka, poglaskalam, smoczka, wychodzilam, czasami do 30 razy. Nigdy nie
            lecialam do neigo od razu jak zaplakal, czasami po 5 minutach placze sie
            uspokajal. Efekt: od 8 miesiaca przesypia noce 11 godzin i nie budzi sie, tzn
            budzil sie jak sie nauczyl wstawac, wtedy tez i 30 razy wchodzilam i kladlam
            zanim zasnal, ale minelo.

            Na wszystko potrzeba konsekwencji, ale jak ze wszystkim w rodzicielstwie.
            Zasypiania samodzielnego trzeba nauczyc, tak jak samodzielnego jedzenia. Amen. smile

            Najlepszego dla wszystkich niedospanych mam.
        • a.prentka do mamaly 22.09.05, 10:00
          Zgodnie z życzeniem odpowiadam:
          Córka spała z nami do roku (karmiłam piersią 1,5 roku), wtedy kupiliśmy jej
          tapczanik. Na początku sporadycznie budziła się w nocy na picie, miała obok
          łóżeczka niekapka z wodą min.
          Pozdrawiam
          Agnieszka mama Izuni i 24tc smile
          • a_pynia Re: do mamaly 22.09.05, 11:20
            Niestety nie każdy miał możliwość zrealizowania własnych planów... Też
            planowałam, że córa będzie spała sama... Niestety mam nadwrażliwą teściową i
            potrwfiła nawet wpadać w nocy do naszego pokoju, jak mała zakwiliła... Doszło
            do tego, że starałam się NIE DOPUŚCIĆ do tego, żeby w ogóle zapłakała.
            Dopiero teraz miałam możliwość rozpocząć naukę spania do rana w swoim pokoju i
            łóżku. Mam nadzieję, że z drugim dzieckiem będzie już inaczej, ale oczywiście
            czas pokaże...
            • mamaly Re: do mamaly 22.09.05, 13:41
              Hej,

              Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może nauczyć dziecka samodzielnego spania,
              czasami przeszkadza nie tylko teściowa, ale i mieszkanie jednopokojowe, przykre
              doświadczenia dzieci (np. pójście mamy do pracy) i wiele innych powodów.
              Bardzo fajnie, że są dzieci które dość wcześnie same uczą się samodzielnego
              zasypiania tak jak dziecko a. prentka, ale jednak większość dzieci jakie znam
              nauczona nawyków zasypiania z rodzicami i spania z nimi kontytuuje to tak długo
              jak tylko się da, nawet do 7 roku życia. Oczywiscie jest to decyzja rodziców
              jak wygląda noc u nich w domu, ale wiele matek się skarży na nieprzespane noce,
              na wstawanie, i na kopiące w łóżku dziecko i próbuje z tym walczyć. Dlatego
              właśnie zabrałam głos w tym wątku, nauczona doświadczeniem, że im wcześniej
              nauczymy dziecko samodzielnego spania tym lepiej. Nauka spania nie musi wcale
              polegać na zostawieniu płaczącego dziecka samego w pokoju. Tak jak któraś mama
              napisała, można dziecko nosić kołysać, przytulać ile się chce i jak się chce,
              najważniejsze, żeby odkładać je do łóżeczka świadome tego co się dzieje, żeby
              dziecko wiedziało, że uśnie już w łóżeczku, a nie na rękach u mamy. Taka nauka
              najłatwiej przebiega u niemowląt a u dwulatka niestety należy już się liczyć z
              buntem.

              Odnośnie dziecka Asikx. Nie wiem jak Tobie pomóc i co doradzić, bo nie znam
              Twojego dziecka, a kazde dziecko jednak inaczej na wiele rzeczy reaguje. Może
              spróbuj wprowadzić metodę wstawania do małej każdego dnia po dłuższym czasie,
              każdego dnia wydłużając czas jej oczekiwania o kilka minut (ile dasz radę
              wytrzymać to już sama musisz ocenić) Być może okaże się, że 5 minut to zbyt
              długie czekanie dla córki i sama się uspokoi, dojdzie do wniosku, że nie ma co
              się więcej budzić jak na mamę trzeba tak długo czekać. Nie wiem też jak się
              zachowuje Twoje dziecko po przebudzeniu i ile je trzeba uspokajać, może
              wystarczy pogłaskać po główce, podać misia, czy trzeba nosić 15 min na rękach ?
              Może trzeba jej wprowadzić jakieś stałe elementy do spania, zastępujące mamę ?
              Czy usypia z przytulankami ? Moja córka śpi tylko z ulubionym kocykiem, dwoma
              pluszowymi pieskami, lwem i codziennie oprócz tego zabiera ze sobą jakąś inną
              zabawkę do spania, wczoraj np. był to samolot dość sporych rozmiarów (usuniety
              z łóżeczka jak dziecko usnęło).

              Pozdrawiam i życzę wszystkim śpiących maluchów.

              A.
              www.ajmk.prv.pl
    • blamblam Re: Trzy problemy snu 23.09.05, 12:45
      z penością masz częsciowo rację ale są dzieci ktore nie poddają sie pewnym
      regulom bo: co z dziecmi które najpierw mają przez 3 miesiace kolkę a potem
      zaczynają ząbkować? Odkladac do lóżeczka po kapieli? Płaczące w niebogłosy
      dziecko? Rodzice starają sie mu pomóc stad noszenie, tulenie, smoczki itp.
      No i drobny komntarz w sprawie światła. mój synek do 1,5 roku spał po ciemku i
      nagle okazalo sie ze się boi i musi mieć lampkę. Jak dziecko ma usnać po ciemku
      samo jak sie boi?
      • dorotafx Re: Trzy problemy snu 23.09.05, 13:20
        Moje dziecko spało ponad rok z nami w łóżku,aż do momentu gdy się
        przeprowadziliśmy i dostał swoje dorsłe łóżko. Bez problemu zaczął na nim sam
        spać. Ale nie zasypiać. Usypiam go ja albo mój mąż poprzez leżenie obok niego
        jakies 10min aż do zaśnięcia. Śpi bez światłą nie boi się, ale ok 3 razy budzi
        się w nocy na herbatkę i nic nie moge na to poradzić. Próbowałam dawać wodę
        wtedy wypluwa smoczek i drze się jakby go ktoś ze skóry obdzierał, podobnie jest
        jak wogóle nie reaguję na jego płacz. Nie wiem co robić smoczka-uspokajacza już
        nie dostaje ale myślę że ta herbatka pomaga mu sie uspokić. Mnie to nie
        przeszkadza tylko szkoda mi jego ząbków. Obecnie ma 16miesięcy
Pełna wersja