76kitka
24.09.05, 21:24
mea culpa, muszę posypać głowę popiołem, na śmierć zapomniałam małego wydezodorować preparatem przeciwko kleszczom. Na spacerze mały oczywiście nie przepuścił jednemu krzaczkowi, we wszystkie musiał zajrzeć, no i stało się ze spaceru wrócił z kleszczem. Kiedy Go oglądałam po spacerze, niczego nie zauważywłam. Podczas przewijania tez nic. Dopiero po kąpieli zauważyła malusienki strupek na brzuszku, który okazał się byc kleszczem. Mąż Mu go wyjął, zdezynfekował spirytusem, a potem posmarowaliśmy miejsce ukąszenia wodą utlenioną w żelu. Jeszcze się mocno nie wczepił, bo mąż go zdjął palcami. I teraz mam w głowie tylko odkleszczowe zapalenie mózgu i boreliozę. Będziemy obserwować to miejce ukąszenia. Mam do Was pytania :
1. po jakim czasie wychodzi ten rumień (coś mi się przypomina, że 4 tygodnie)?
2. wydaje mi się, że kiedyś czytałam, informację o tym, że w sytuacji gdy kleszcz był na ciele krócej niż 12 godzin, to niebezpieczeństwa tych chorób praktycznie nie ma, ale teraz nie jestem pewna, czy dobrze zapamietałam. Prawda to ?
Czy miałyście jakieś doświadczenia z kleszczami, robiłyście jakąs diagnostykę ?
pozdrawiam i z góry dziękuję za informacje.