pancerniczek
27.09.05, 14:56
zastanawiałam się czy go założyć, w końcu jednak zdecydowałam, że tak - po
lekturze wątku Schaapje o kolejnej dzidzi i w ramach walki z własnymi
demonami.
Niedawno umarła ta skatowana 14-miesięczna Klaudia. Nie mogłam sobie
kompletnie z tym poradzić - z tymi fotami w tv (na ogół staram się unikać
takich materiałów w mediach ale czasem się nie da) - tej cichutkiej, jakby
śpiącej dziewczynki, z tym co podpowiadała mi wyobraźnia, której nie mogłam
zatrzymać, aż myślałam, że pęknę z żalu, z jakiegoś wewnętrznego wycia.
Pyche dała mi sposób na to. nie wiem skąd urodziła mi się w głowie taka
myśl: "nie bój się kruszynko, urodzisz się jako moje drugie dziecko". I teraz
myślę, że ona TAM gdzieś jest i spokojnie sobie czeka na mnie. Dało mi to
jakąs ulgę.
No i chciałam się z Wami tym podzielić.