witam wszystkich

moja coreczka ma 8 miesiecy i jest grzecznym i spokojnym
dzieckiem choc chyba zbyt "ruchliwym " nawet jak na swoj wiek, szybko sie
rozwija. Ogolnie to powod do radosci ale prawdopodobnie z tego powodu
przespane do tej pory caaaale noce zamienily sie w koszmar. Mala chodzi nawet
w nocy, przez sen. W dzien nie jest zainteresowana zadnym jedzeniem, po prostu
nie ma tej potrzeby. Cale jedzenie z wyjatkiem owocow i warzyw (jedyne co
zjada w dzien) nadrabia w nocy. Od dwoch miesiecy sytuacja sie pogarsza.
Dzisiejszej nocy chodzialam do niej ok 20 razy, zjadla tyle co smok. Niby to
rozumiem ale da sie jakos to zmienic? przeciez ona tez sie z tym meczy, budzi
sie placzac, nie chce przytulania tylko jedzenia (na przytulanki ma czas w
dzien

) dostaje kilka lykow i spi, czasme z kolei pozera przyslowiowego
konia z kopytami. Z tygodnia na tydzien ma coraz bardziej rozregulowany sen.
pozdrawiam
Ania