Dodaj do ulubionych

nieprzespane noce

02.10.05, 08:22
witam wszystkich wink moja coreczka ma 8 miesiecy i jest grzecznym i spokojnym
dzieckiem choc chyba zbyt "ruchliwym " nawet jak na swoj wiek, szybko sie
rozwija. Ogolnie to powod do radosci ale prawdopodobnie z tego powodu
przespane do tej pory caaaale noce zamienily sie w koszmar. Mala chodzi nawet
w nocy, przez sen. W dzien nie jest zainteresowana zadnym jedzeniem, po prostu
nie ma tej potrzeby. Cale jedzenie z wyjatkiem owocow i warzyw (jedyne co
zjada w dzien) nadrabia w nocy. Od dwoch miesiecy sytuacja sie pogarsza.
Dzisiejszej nocy chodzialam do niej ok 20 razy, zjadla tyle co smok. Niby to
rozumiem ale da sie jakos to zmienic? przeciez ona tez sie z tym meczy, budzi
sie placzac, nie chce przytulania tylko jedzenia (na przytulanki ma czas w
dzien wink) dostaje kilka lykow i spi, czasme z kolei pozera przyslowiowego
konia z kopytami. Z tygodnia na tydzien ma coraz bardziej rozregulowany sen.
pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • gosia.nikola Re: nieprzespane noce 02.10.05, 09:00

      • aniaszu1 Re: nieprzespane noce 02.10.05, 09:31
        Czesc wink))) no wlasnie probowalam ale wtedy jest awantura, ona swietnie nawet w
        nocy odroznia jedzenie od herbatki a z kolei soczki w zbyt duzych ilosciach
        powoduja "rewolucje" w brzuszku. Moje dziecko w nocy jest nie do poznania... w
        dzien ksiazkowy aniolek a w nocy.....wlasnie sie zdrzemnela ze zmeczenia na
        zabawkach a teraz gaworzy i smieje sie i zaczepia. Dodam ze na pewno nic ja nie
        boli. Po prostu cos kombinuje wink (nie wiem skad mam jescze tyle radosci skoro
        od 2 miesiecy zaczelo sie tak dziwnie wszystko krecic).
        Jakbys miala jakis pomysl to please ale obawiam sie ze juz tyle probuje dziwnych
        rzeczy ze juz nic nie jest w stanie mnie zaskoczyc
        Ania
        p.s. a jak u Ciebie przebiega 8 miesiecy szczescia? skad jestes? i co wogole
        robisz o tej porze w internecie? tez Cie cos trapi?
        • gosia.nikola Re: nieprzespane noce 02.10.05, 10:42

    • lakie Re: nieprzespane noce 02.10.05, 19:05
      Moja mała ma rok i 2 miesiące i co wydaje sie niektórym straszne nadal je w nocy, co prawda nie tak często jak Wasze pociechy, ale podobno dziecko w takim wieku nie powinno już w nocy jeść w ogóle. Próbowaółam odzwyczajać, dawać herbatkę, nic z tego, wszyskie mądre książki wzięły w łeb bo tam cała metoda polega na wzięciu dziecka na ręce odpowiednio dużą ilosc razy żeby w końcu przestalo sie budzić, a moja nie chce przytulanek i brania na ręce tylko po prostu jeść. Można ja wziąć na ręce i tak będzie wyła. Rozmawialam z lekarką i powiedziła że wie ze to dla mnie meczące ale jak dziecko domaga się w nocy jedzenia to jednak go potrzebuje i żeby nie męczyć tylko dać, wiec daję, chociaz nie pamietam żebym od roku się wyspała. Moze toche nie na temat ;P Pozdrawiam.

      Asia ma już... lilypie.com/baby2/040726/1/4/0/+1
      Asia wygląda tak... bi.gazeta.pl/o/a/forum/195/3/195361.jpg
    • mik04 Re: nieprzespane noce 03.10.05, 09:26
      Jakbym o moim Mikołaju cztała - tyle, że on ma skończone 9 miesięcy... Ja już
      nie wiem co robić sad A dodam, że pani pediatra powiedziała mi, że jeśli tak się
      dzieje to widocznie trzeba poczekać aż mu przejdzie. A ja przez te noce jestem
      taka padnięta, że nie mam na nic siły w dzień... a tu trzeba się bawić,
      sprzątać, gotować... Ciekawe tylko kiedy "mu przejdzie" wink
    • aniaszu1 Re: nieprzespane noce 03.10.05, 10:51
      hej sluchajcie, dzieki ze wszystkie informacje ale gdy wczoraj w akcie
      desperacji - prawie miesiacu zadreczania sie ze robie cos nie tak, napisalam z
      prosba o pomoc - nie przypuszczalam ze w jedna noca wszystko sie zmieni. Tzn nie
      jest tak jak dawniej ze spalismy cala noc ale moja mala Olga po prostu
      postanowila wczoraj ze nie bedzie jadla juz w nocy tylko tak po prostu poprosila
      na raczki, przytulilam ja i zasnela w ciagu nastepnych trzech minut na rekach
      sygnalizujac chec polozenia sie do lozeczka gdzie obok zaniepokojone czekaly na
      nia nasze koty. Co prawda sytuacja powtorzyla sie w sumie 4 razy, ale to i tak
      mniej niz pobodki po tytułem "mleeeeko!". Moze kilka ostatnich nocy stanowiacych
      apogeum jej mozliwosci byly po prostu zapowiedzia zmian. Mam nadzieje ze teraz
      sprawa sie bedzie regulowac...... i za jakis czas bedzie jak dawniej.
      Chyba rzeczywiscie nie pozostaje nam nic jak czekac az nasze maluchy same dadza
      sygnal wink) mysle ze zanim dobrze bedzie chodzic jeszcze nie raz obudzi sie
      wiszac na szczebelkach lozka wink
      p.s. pozdrawiam wszystkie mamy i dam znac po dzisiejszej nocy jak akcja trwa dalej
      Ania
      • gosia.nikola Re: nieprzespane noce 03.10.05, 12:41
        Cieszę sie ze wszystko wraca do normy,może ja jakis "Tydzień" sie wyspisz
        hehe big_grinD Ja dzis wysłałam juz pieniądze za buciki!!!
        • aniaszu1 Re: nieprzespane noce 03.10.05, 19:13
          hej Gosiu wink pewnie ze z tydzien wink)) a o jakich butkach piszesz? bo ja
          jeszcze wkladam mojej malej takie mieciutkie trzwiki bo ortopeda powiedzial ze
          najpierw musi sie uksztaltowac stopka ale za chwile tez bede musiala cos
          wybrac.... a tak wogole to ja tez jestem z Gdanska tylko za maz wyszlam za
          Warszawiaka wink))
          • gosia.nikola Re: nieprzespane noce 03.10.05, 23:39
            No przeciez kupiłam(dostałam) od ciebie butki dla mojej Nikolki ?? hmm.. moze
            nie od ciebie..
            • gosia.nikola Re: nieprzespane noce 03.10.05, 23:39
              Kurcze,pomyliłam się.Przepraszam smile)
              • malgo35 Re: nieprzespane noce 05.10.05, 01:57
                Moje nieprzespane noce trwaj aż 1 rok i 9 miesięcy.wstawałam po 5 i po 10 i po
                15 razy. mój organizm chyba przyjał do wiadomości, że sen to tylko w
                marzeniach. chyba nauczyłam się jakoś funkcjonować prawie bez snu. Oczywiscie w
                dzień miałam oprócz dziecka cały dom na głowie.Ale próbowałam sobie
                pomóc.ZROBIŁAM MAJCE BADANIE KAŁU W DOBRYM LABORATORIUM i okazało sie, że ma
                glistę .Takiego robaka-pasożyta , nie mogłam tego przeboleć. Trudno było to
                dziadostwo wytruć, ale sie udało. Potem wstawała z powodu głodu, bo w dzień
                mało jadła i w nocy nie mogła z głodu spać. Cały czas ssała pierś ale co to
                jest dla tak dużego dziecka - musiałam dać butelkę z kaszą i to jej sie
                spodobało. przyzwyczaiła się i wstawała. a w między czasie
                wołała"cycusia!".Teraz unikam karmienia jej butlą ale cycuś stał się jak
                narkotyk. dzień i noc chce cycusia. teraz to dopiero mam wesoło:cyca i cyca i
                cyca i ....i co mam robić , jak ją odzwyczaić?
                • aniaszu1 Re: nieprzespane noce 07.10.05, 11:11
                  hej no to masz przezycia, ale mam duzo znajomych z dzicmi i niestety wszyscy
                  mowia ze musi sie to predzej czy pozniej skonczyc jednym - kilkoma nocami placzu
                  i cierpliwego podnoszenia i tulenia, po uspokojeniu kladzenia do lozka.Az do
                  skutku... Matki z milosci robia wszystko, ja 2 misiace patrzylam jak to
                  przybiera na sile i w koncu powiedzialam nie. Pewnie czym szybciej tym latwiej
                  ale przeciez nie powiedziane ze bedziesz miala kongo jak postanowisz to zmienic.
                  U mnie jedna noc i diametralna zmiana.A swoja droga nie sadzisz ze wlasnie
                  karmienie piersia moze byc problemem, raz ze trudno Ci bedzie przyzwyczaic
                  maluch do normalnego zywienia a drugie ze po roku mleko jest tylko ewocjonalnym
                  laczem z matka a nie ma zadnych wiekszych wartosci niz zwykle mleko. Lekarze co
                  raz czesciej przestrzegaja ze karmienie po roku mlekiem matki moze sie skonczyc
                  problemami z nie wyksztalconym prawodlowo ukladem pokarmowym. Moze to Cie
                  zmotywuje? Wiem ze trudno,ja bede trzynmac kciuki
    • mmena Re: nieprzespane noce 07.10.05, 12:41
      Moja tesciowa miala podobny problem ze swoim synem (moim mezem). Dziecko mialo
      typowo nocny tryb zycia. W nocy pelna aktywnosc, w dzien sen.
      Tesciowa "przestawila" go. Ktoregos razu powiedziala stop. Podobno byl to jeden
      wielki horror, bo maly plakal, krzyczal, rzucal sie, ale tesciowa byla twarda
      (w przeciwienstwie do tescia, ktory nie mogl zniesc placzu dziecka i uciekl z
      domu). W dzien nie pozwala mu na zbyt dluga drzemke, a w nocy na jedzenie.
      Trwalo to 2-3 dni. W koncu maluch przyzwyczail sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka