Dodaj do ulubionych

Mysz - cwaniaczek

24.10.05, 13:32
Moj Mysz od jakiegos czasu domaga sie uwagi. Permanentnej. Sam bawi sie moze
5-10 minut, a potem wymyslaj mu czlowieku cos nowego, speiwaj, nos, wyglupiaj
sie, bo dziecku sie nudzi.
Wiecie na jaki sposob sie wzial? Najpierw nauczyl sie pokaslywac, bo
zorientowal sie, ze na to reaguje natychmiast - a kiedy reaguje, zasmiewa sie,
ze mu sie znowu udalo mame nabrac. A od tygodnia nauczyl sie mowic
mama-ma-mama-ma-ma
i tak w kolko, caly dzien. Pewnie, ze mowi to nieswiadomie, tak samo jak
de-de-de wczesniej, ale zorientowal sie, ze na to tez reaguje i teraz "mamuje"
tak caly dzien. No bo jak tu nie zareagowac jak z pokoiku/maty/lozeczka, gdzie
zdeponowalyscie malca, zeby cos szybko zrobic slychac zalosne
maaaaaaaaaaaaaamaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
Taki Mysz z niego - maly cwaniaczeksmile
A co robia Wasze pociechy??
Obserwuj wątek
    • izetka Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 13:53
      florcia ma to samo nie mozna jej na dluzej zostawic samej. a jak placze to tez od dlugiego juz czasu
      mowi przy ty takie"mammma" no i tez nie moge nie zareagowac jak mnie rodzone dziecko z takim
      zalem wola. ogolnie to bardzo lubi wszelkie wariactwa: trzesiawki, bujawki i inne wyglupy.
      spokojniejsze zabawy sprawiaja jej duzo mniej radosci.
      pozdrowienia dla rowiesnika smile
      • viviene12 dziekujemy za pozdrowienia 24.10.05, 14:39
        i pozdrawiamy rowniez serdeczniesmile
        Hehe a moze by tak nasze dzieci poznac... w koncu w porownaniu do innych
        maluchow nasze nie mieszkaja jeszcze tak daleko o siebie... no i ta sama data
        urodzin - mogly by razem feiernsmile
        • izetka Re: dziekujemy za pozdrowienia 24.10.05, 18:58
          no chyba trzeba bedzie tak zrobic i jakas wspolna geburtstagsparty zaaranzowac dla naszych
          "blizniakow"smile
          ps. a gdzie dokladnie sobie zyjecie? chyba juz sie pytalam kiedys ale nie moge znalezc tego watku
          terazsad my mieszkamy w dreznie.
          • viviene12 my we frankfurcie am main 24.10.05, 19:50
            a zagladasz czasem tu:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33515
            To fajne forum dla mam z DEsmile
            • izetka Re: my we frankfurcie am main 24.10.05, 20:01
              no wlasnie zglosilam chec uczestnictwasmile zobaczymy czy sie uda... dzieki za
              tip. f/am to troche dalekosad no ale przy dzisiejszej technice odleglosci
              przestaja miec znaczeniesmile
    • wenus.z.willendorfu W tym momencie Frutka 24.10.05, 13:58
      zdejmuje sobie drugą skarpetkę i patrzy, co by tylko spsocić...
      Ale z Twoim cwaniaczkiem to nie bardzo wiem, co Ci poradzić, bo moje dziecię
      raczej zawsze było z tych bardziej samodzielnych (czyt. miała swoje własne
      sprawy, którymi rodzice nie powinni się interesować). Czasem, gdy miała okresy
      nudy wystarczyło nakręcić karuzelkę nad łóżeczkiem lub położyć na macie (i tu
      dobrze było włączyć melodyjkę). Może spróbuj nie zareagować kilka razy? Tzn.
      nie podchodź do niego, a tylko coś powiedz w stylu: słyszę cię doskonale, ale
      przyjdę za chwilę. Może podziała?
    • myszka785 Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 14:04
      moja Amelcia też kaszle i jest to kaszel udawany, nie żeby była chora albo
      coś... oprócz tego gdzieś od dwóch tygodni nauczyła się krzyczeć i tym zwraca
      naszą uwagę, krzyczy na całe gardło, tak, że momentami chrypkę ma... ale
      strasznie ją to bawi!!! gdzieś kiedyś czytałam, że dzieci tak mają i żeby nie
      zwracać za bardzo uwagi to same się odzwyczają... więc czekam cierpliwie!!!...
    • wiolkak Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 14:17
      u nas podobne metody małej terrorystki - kaszelek, piski i wołanie mamuuuu,
      ostatnio zadziałała reklama ery, w której blondynka o twarzy nieskalanej
      intelektem woła swojego narzeczonego wysokim i piskliwym głosem - Zenek, ten
      Zenek to hit po prostu u nas, wczoraj Zenkowałam 30 min a młoda sie zaśmiewała
      w głos!
    • agagaby Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 14:45

      • mmala6 ale to " de de de" to jakies podejrzane;-) 24.10.05, 19:32
        Matek tez mial faze pokaslywania!hihi, nawet sie na pocztku nabieralamwink
        teraz wola "eeeee!!" z takim troche goralskim akcentemsmile
        Poza tym nalezy do tego samego typu dzieci, co Frutka czyli samodzielnie zwiedza
        swiat byle byl zawsze bezpieczny rzut oka na mamesmile
        Mysle, ze jak Mysz zacznie sie przemieszczac,to mamusia nie bedzie mu juz tak
        bardzo do szczescia potrzebnawink
    • e_rubi Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 20:48
      Jej, a moja piszczy. I to tak przerazliwie, ze bebenki pekaja. Zorientowala sie cwaniara, ze na ten dzwiek od razu reaguje, bo po prostu sie nie da wytrzymac i teraz juz nie placze, nie kweka, nie pokasluje tylko wsciekle piszczy
      A ten pisk oznacza: wyjmij mnie stad natychmiast (z lozeczka, fotelika, hustawki itd) i wez na rece!
    • mama_olka Olek w tym wieku byl ciagle zadowolony;-) 24.10.05, 20:57
      pod warunkiem ze proponowane mu zajecie nie trwalo dluzej niz 5 minut smile.
      Ciagle go trzeba bylo nosic, przenosic, laskotac, calowac, czytac, spiewac albo
      tanczyc. Inaczej bylo marudzenie typu eeee, stekania albo wrecz ryki. W
      przeciwienstwie do wiekszosci rodzicow odetchnelismy z ulga jak zaczal
      raczkowac wink
    • kubona Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 22:31
      Kubuś woła mamamamaamamamamamamammaaa tak z tysiac razy na dobe, jak tylko
      znikam za rogiem zeby cos zrobic w kuchni. no ale juz potrafi do mnie przyjsc
      sam na czterech łapkach co kończy się porzadkami na najniższych półkach. chyba
      trzeba robic porządki w kuchni.....
    • alexsc Re: Mysz - cwaniaczek 24.10.05, 22:44
      mój wcale sam sie bawic nie chce, taki z niego łotr! przynosi książeczki do
      czytania ale obojętnie którą wybiore on ja chce miec, zabiorę inna-to on tez
      tą, i tak w kółko. Najbardziej lubi kiedy usiądę na podłodze wtedy może włazic
      na mnie do woli (tak mu sie widocznie wydaje) tylko ze jego siostrze w burzusiu
      jakoś mniej wygodnie jest
    • s.z-n Nicole - spryciula 29.10.05, 12:53
      Znalazlam watek , juz dawno chcialam napisac.
      Nicole po przebudzeniu komunikuje koniec drzemki - grzechotka.
      Pobawi sie do czasu az uslyszy kroki. Wtedy ,,marudzi'' zeby sie nia zainteresowac.
      Inaczej zachowuje sie w stosunku do mnie inaczej w stosunku do meza .
      Maz ma z nia przy ,,zwiedzaniu'' mieszkania ustalone trasy : lustro ,lancuch przy drzwiach , wiszaca zabawke . Do tego najlepsza zabawa to zrzucanie kosmetykow z polki na ziemie.
      Wprowadzamy jezyk migany ale jak do tej pory to ona uczy mnie. Jestem na etapie swiatla - najlatwiejszy sygnal. Kciuk w buzi zawsze oznacza u niej pore na drzemke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka