kanna
24.11.05, 23:20
Od jakiegoś czasu, na Forum i w życiu, obserwuję zjawisko, które na prywatny
użytek nazwałam "upupianiem dzieci". Tzn. traktowaniem ich tak, jakby były
młodsze, niż w rzeczywistości są. Traktowanie 2,3 latków jak słodkich boasków.
Do sztandarowych przykładów upupiania należą:
1. wożenie dużych, chodzacych dobrze dzieci wózkiem - nie do lekarza, czy
żłobkka, ale na spacery;
2. karmienie dzieci powyżej dwóch lat lat piersią, butelką, dawanie im
smoczka; karmienie ich łyżeczką;
3. ubieranie chłopców bez pampersów w body i rajstopki;
4. ubieranie dzieci w ubranka ograniczajace ich samodzielność - pajacyki,
śpiwory do spania - dziecko nie jest w stanie sie wysiklkać bez pomocy
dorosłego.
Oczywiście, każdy ma prawo wychowywac swoje dziecko jak chce. Ale złości mnie
to, bo zawsze mi sie wydawało, że nadrzędnym celem wychowania jest
samodzielność i niezależność dziecka. A opisane wyżej zachowania tą
samodzielność odwlekają.
pozd. Ania